...I nadal jest to samo.Wmawiam sobie,ze warto,ze jest jakis sens.Ale nie
widze nic...nie ma przedemna nic dobrego...Jestem samotny,nie mam z czego
zyc,nikt nie cieszy sie z mojego istnienia,no moze sie i ciesza,ale kazdy ma
swoje sprawy i tak naprawde gowno go obchodzi czy zyje,co mysle i dlaczego
tak kurczowo trzymam sie tego,tych moich przgnien...A ja sie nie chce
pogodzic z takim zyciem.Tak poprostu.Juz mialem wszystko ladnie
naszykowane,pozegnalem tych na ktorych mi zalezalo ...