-
-
ja juz na poczatku ciazy zdecydowalam sie na szpital w Trzebnicy
jeszcze tam co prawda nie bylam, ale slyszalam samo dobre opinie
poza tym moj gin (dr Jarosz) tez poleca porody w Trzebnicy
zamierzam sie tam wybrac chyba juz w kwietniu
pozdrawiam
-
ma sie zglosic w niedzile
na skierowaniu napisali "ciaza przeterminowana" - nie brzmi to najlepiej
jak dla mnie to serek moze byc przeterminowany, ale ciaza :)
wiec jesli wciaz nic sie nie bedzie dzialo, to w niedziele rano jade do
Trzebnicy
aha, bylam jeszcze dzisiaj na ktg, malutka owszem sie wierci, serduszko
dobrze pracuje
ale kreseczka od skurczow prawie plaska .... moze to tylko cisza przed
burza ???
-
Cześć Kochane!!!
Ja już jestem po:-))))
Okazało sie ze moja "kolka" o której ostatnio wam pisałam i która nie kazała
mi sie przejmowac ginka, to byly wczesne skurcze:-) Tak mnie kłuło w sumie do
wieczora, leżałam przed tv i czekałam az mi przejdzie, ale że nie
przechodziło to zrobiłam sobie gorąca kąpiel, łyknełam no-spe i miałam zamiar
iść spać. niestety okazało sie ze co chwila ze snu wybudzała mnie owa "kolka"
wiec o 1,30 zrobiłam sobie nastepna kapiel, posiedziałam w wanni...
-
.. jakoś cicho tu tak... pusto...
-
w niedzielę w Trzebnicy. Od wczoraj w domu. Poród(mój drugi) był tradycyjnie
błyskawiczny:-). Opieka w szpitalu - rewelacja, a mam porównanie z koszmarną
porodówką w Legnicy. Polecam obiema rękami. Synuś śliczny - nie dość, że w
niedzielę rodzony to jeszcze w czepku:-) jak znajdę chwilę to wkleję foto.
Tatuś był przy porodzie i b. z tego powodu szczęśliwy (a miał ogromne obawy).
Ech, życie jest piękne:-)
Trzymajcie się lipcóweczki:-)
A Ty Fasolo już po?
pozdrawiam, Anetta.