yo_witka
23.05.05, 12:32
Cześć Kochane!!!
Ja już jestem po:-))))
Okazało sie ze moja "kolka" o której ostatnio wam pisałam i która nie kazała
mi sie przejmowac ginka, to byly wczesne skurcze:-) Tak mnie kłuło w sumie do
wieczora, leżałam przed tv i czekałam az mi przejdzie, ale że nie
przechodziło to zrobiłam sobie gorąca kąpiel, łyknełam no-spe i miałam zamiar
iść spać. niestety okazało sie ze co chwila ze snu wybudzała mnie owa "kolka"
wiec o 1,30 zrobiłam sobie nastepna kapiel, posiedziałam w wannie, i około
trzeciej zorientowałam się ze te "kłucia" są coraz częstsze i regularne co
jakieś 4, 5 min. Więc postanowiłam ze jesli do 4 rano nie uda mi sie zasnac
to obudze meza. No i nie udało sie wiec przed piąta pojechalismy do
szpitala,a tam okazało się ze mam już 9 cm rozwarcia.....
...i o 6,20 urodził się Wojtuś!!!!!!!
W życiu się nie spodziewałam że tak szybko i gładko mi to pójdzie. Tak się
strasznie bałam tego porodu, myślałam o znieczuleniu zzo. a to wszystko tak
sie szybko potoczyło jak błyskawica. Jestem superszczesliwa z tego
powodu!!!!!! I naprawde dziewczyny nie bójcie sie porodu!!!!! Jak sie dobrze
nastawicie psychicznie to juz jest polowa sukcesu a jesli do tego spedzicie
pierwszy okres porodu w domu a do szpitala pojedziecie z mezem to juz na
pewno bedzie super!!!!!
Powiem wam szczerze ze bardziej boli po porodzie:
1) krocze bo ciągną szwy
2) brzuch od obkurczającej sie macicy
3) piersi- od małego ssaka:-))))))
Bo to boli nieustannie przynajmniej przez kilka dni, a poród choćby
najdłuższy nigdy tyle nie trwa:-)))))To naprawdę jest kwestia godzin:-))))
Także głowy do góry, będzie dobrze!!!!
pozdrawiam
Asia
p.s. Fasola25! A propos szpitala to napisze na ogólnym forum o szpitalach
żeby sie nie powtarzać jak było w Trzebnicy:-))))))