Może rozpoznajecie niektóre z takich objawów. Czy są "tarczycowe"? Czy innego pochodzenia. Czy warto się tym wogóle przejmować? Co ewentualnie przebadać? Lekarze nie chcą słuchać, dla nich to wszystko od pogody albo stresu. Wszystkie wystąpiły/występują w okresach względnej stabilizacji choroby, choć nie można wykluczyć jednorazowych wyrzutów hormonów w konkretnym momencie(bo i jak to niby zbadać?) Zebrałam je do kupy. Oto one:
1. Silne, szeroko rozlane pulsowanie przodu szyi w oko...