Mam takiego znajomego z dzieciństwa, który mieszkał obok mojego dziadka drzwi
w drzwi. Wychowywała ich (ma starszego brata) matka i ciotka, ojcowie dwóch
braci różni i podobno nieznani. Ten mój kumpel z lat dziecięcych stoczył się
na dno. Śpi w wielkim domu pod schodami. W domu tym mieszkają starzy
mieszkańcy wioski, którzy znają tego chłopaka od dzieciństwa i pozwalają mu
tam zimować.
Wzorców z domu ten chłopak nie wyniósł dobrych. Póki żyła ciotka, zajmowała
się chłopakami. Jak ona z...