Jak się już Sfera zabiera do robienia poważnej debaty, to o mój Boże. Przecież od nich aż razi niski poziom. I zabiera się taki Grzywaczewski, bez prezencji, bez dykcji, elokwencji, nie wymawiający nawet "r" (gdzież taka osoba do pracy w telewizji? to tylko możliwe w takiej srakiej telewizji lokalnej). zadaje pytania, kandydaci odpowiadają, mają na to określony czas, nikt im nie przerywa, nie dopytuje, mogą se gadac co chcą. i zaś kolejka od nowa. żenująca sprawa. sfera ma tego pecha, że dzi...