wuj

(1 wynik)
  • zaczne od tego, ze pewnego dnia moj syn, "na moich oczach" znalazl na ulicy dosc spora ilosc pieniedzy w dwoch zmietych i zlepionych ze soba banknotach. wychodzilismy ze sklepu a on podbiegl jakby do tych pieniedzy, podniosl je i z radoscia oznajmil nam ze je znalazl. ja i tesciowa bylysmy troche w szoku, ze jak to tyle pieniedzy, ze ktos biedny je zgubil, ale nijak nie bylo komu oddac i kogo pytac bo to byla ulica. za znalezione, syn kupil sobie "wymarzona" zabawke. to byl...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się