Nim zdążyłem ochłonąć z jednego spotkania u Włocha to dzis (a własciwie juz
wczoraj) byłem na nastepnym niezapowiedzianym. Było tak wesoła, że az
uśmiałem sie do łez. Chociaż towarzystwo było całkowicie męskie (mam nadzieje
ze i panie dołaczą) tradycji juz zapewne forumowej stało sie zadość, czyli
była to Padwa, dostaliśmy dodatkowy poczęstunek gratisowy oraz zajadaliśmy
wszyscy tatara gaworzac wesoła przy jednym piwku. No jednak nie ja wypiłem
dwa, chociaz małe.