"...I po kilku dziwnych tygodniach znalazłem się na innej planecie. To znaczy w
Gliwicach dopiero co wyzwolonych(...)Ale nie pisałem o szczegółach. Że
mieszkałem z przyjacielem, dużo ode mnie starszym, u pewnej wdowy na
Bahnhofstrasse, czyli na ulicy Dworcowej. I że pewnego popołudnia ten mój
przyjaciel przyprowadził dwie kobiety. A właściwie kobietę i dziewczynę. Obie
ciemne, smagłe, o kręconych włosach, jakby trochę negroidalne, ale niczego
sobie, może nawet ładne..."
TADEUSZ...