Co myślicie na ten temat, znam przypadki z JL gdzie sie tak dzieje
np. cukiernia u Brudnika, pracowncy muszą po kilka miesiecy bez
przerwy na nocki chodzic i przypada im w ciagu jednego tygodnia
tylko jeden dzien wolny a tak to dzien w dzien na nocki i harować po
10 albo 12 godzin... Nawet sie nikt nie przejmuje ze komuś sie cos
dzieje, a jak sie juz cos stnaie komus ze zmeczenia i nie moze
chodzic do pracy to obcinaja wyplate... Co o tym myslicie??