Czy też wstydzą się zwyczjnie ukazać swoje wnętrze? Może kiedyś zapłacili
zbyt wysoką cenę za swoją otwartość, młodzieńczą niefrasobliwość, wiarę w
ludzi, a w szczególności w ich dobre serce?
Dlaczego osądzamy wszystkich tak bezpardonowo ?/Nie jestem wyjątkiem./
Dlaczego tak mało w nas dobroci dla innych?