...ale ja tak sobie myślę, że ci, którzy pracują - pracują za dużo i za zbyt
dużą kasę. Sekretarki w Wawie zarabiają 3 do 5 tysięcy brutto i harują
dwanaście godzin na dobę. A może tak lepiej byłoby przyjąć dwie, które
pracowałyby o połowę krócej za połowę pieniędzy? Znalazłaby się cała masa
chętnych absolwentek, zmniejszyłoby się bezrobocie. I to chyba w tych czasach
byłoby sprawiedliwsze społecznie. Pewnie nie wszystkie sekretarki tak myślą a
i pracodawcy czymś tam to będą tłuma...