Normalnie aż mnie nosi- nie wolno nam się denerwować, ale jak tu spokojnie
siedzieć...
Byłam wczoraj na zajeciach w szkole rodzenia i położna poradziła nam abyśmy
zakupiły sobie kilka podkładów na łóżko żeby zabrać ze soba do szpitala na
salę porodową!!! Powiedziała, że była u swojej koleżanki, która pracuje na
porodówce w jednym ze szpitali i tamta powiedziała, że w szpitalu na wszystko
brakuje kasy (to akurat nic nowego bo od dawna wiadomo, że nasza służba
zdrowia kuleje), ale...