exie to ja mam cholernie bezstresowa.
Pomijajac to, ze cala rodzina jest zbulwersowana, ze zwisalo jej to czy mala
bedzie z nia na wigilii czy nie - my sie cieszylismy, ale dzis to przegiela.
Mala do nas wczoraj przyjechala, dzis w nocy zle spala, najpierw ja
wyladowalam z nia w jej lozku, potem poszlam sobie, a za chwile ona przyszla
do nas, wiec juz zostala, a ja poszlam do jej lozka.
Dzis byla z dziadkiem na dlugim spacerze, zmeczyl ja na maxa i jak to dziecko
stala sie marudna....