transsybir
22.07.15, 02:33
Bardzo ciekawy wątek z gospodarczego forum
Wlasna waluta jest strasznie wazna sprawa. Jak jest za duzy import i bezrobocie, to waluta slabnie i warunki wymiany handlowej sie wyrownuja. Jak nie ma tego mechanizmu, to rosna dlugi caly czas. Grecy wymyslili sobie, ze jak pozostana w Euro to bedzie swietnie, a nie rozumieja tego, ze pozostanie w Euro i polepszenie ich konkurencyjnosci gospodarczej sa sprzeczne ze soba. Zeby poprawic konkurencyjnosc - to oni powinni WYJSC natychmiast.
Grekom sie wydaje, ze jak odpowiednio dlugo beda w strefie, to im sie wyrownaja koszty (spadna) i gospodarka zrobi sie konkurencyjna sama z siebie. Ale to tak nie dziala. System podatkowy i wymiana handlowa nie sprzyja akumulacji kapitalu na mniejszych rynkach. Po prostu zawsze jest tak, ze obszary lepiej rozwiniete przyciagaja wiecej forsy, a peryferia forse traca. I dlatego waluta jest wazniejsza.
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,158155407,158205751,Re_O_co_chodzi_Amerykanom_wlasciwie_.html
========
I trochę od czapy argument stojącego i patrzącego forumowicza:
Podajesz przykład włąsnej waluty i prosperity....Otóż Grecja od dziesiątek lat (!) miałą duży deficyt na CA. Waluta non stop traciła. Innymi słowy włąsna waluta im nic nie dawała.
Spójrz na Argentynę - non stop bankrutuje, nie chce spłacać długów.
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,158155407,158226740,gruszki_i_jablka.html
========
========
Pewnie że własna waluta nie gwarantuje prosperity, i że mając ją można doprowadzić państwo do ruiny. Ale nie mając jej, w sytuacji gospodarczego regresu, państwo, nawet prowadząc sensowna politykę fiskalną cały czas pozbawione jest mechanizmów obronnych będących dobrodziejstwem własnego systemu monetarnego.