Dodaj do ulubionych

fdj - wróg publiczny nr 1

03.03.04, 15:06
No ładnie. Nie miałem czasu na forum od kilku dni, wracam, czytam stare posty
i widzę, że z braku mnie świry z FA przerzuciły się na inne osoby i je
obrażają twierdząc bezczelnie, że dyskutują.

A wszystko tylko dlatego, że miałem troszeczkę inne zdanie na temat adminów
społecznych, widzenia przez nich IP i na temat niestosownego porównania
systemu forum z systemem z Oświęcimia. Świry z FA nie potrafiąc tego znieść i
o tym normalnie dyskutować zaczęły manipulować postami i obrażać.

Ale teraz świry z FA zaczynają w piętkę gonić i boki można zrywać czytając
ich wypociny. Z kompletnego braku argumentów gadają nie na temat i
zaczynają "śledztwo" kto może być kim i dlaczego i opierając się tylko na
tym, że ktoś kiedyś użył podobnych słów.

Najpierw "galba" sugerował że ja to "TeBe" po cywilnemu, potem "perełka"
sugerował że mogę być niejakim "verem", następnie "xiaze"luka sugerował,
że "Zofia" może być "verem" a "pacynkaa" mną. Gdyby te luźne sugestie zebrać
do kupy mogłoby się okazać, że TeBe może być kobietą, bo skoro dopuszcza się
możliwość, iż:
- Zofia=ver,
- ver=fdj,
- fdj=pacynkaa,
- fdj=TeBe
to równie dobrze można założyć, że Zofia=TeBe, albo pacynkaa=TeBe.

(Zwracam uwagę, że powyżej napisałem "świry", choć chciałbym
napisać "świrki", ale w oczach coponiektórych mogłoby to zostać uznane za
potwierdzenie tego, że jestem "verem" bo on tak się wyrażał. Przepraszam też
Jurkaa za użycie słów "boki zrywać", bo on tego użył w innym poście - mam
nadzieję, że nie wezmą Cię Jurkuu za mnie. A także wszystkich, którzy używają
wszystkich powyższych słów, co może być powodem do sugestii, że te tysiące
forumowiczów to jedna osoba tak naprawdę jest)

"Xiaze"luka tęskni za mną najmocniej - w tylu postach z innymi osobami mnie
wspomina. Aż się wzruszyłem.

A najgorsze jest to, że chamy z FA obrażają kobiety. W związku z tym zakładam
ten wątek, aby mogli mi tu naubliżać - i tak nie interesuje mnie ich opinia o
mnie. Spływa po mnie jak po kaczce (Maas oddawaj kaczuszkę!), bo im bardziej
zła jest świrów i chamów z FA opinia o mnie, tym bardziej znaczy to, że ze
mną wszystko w porządku (tak jak im bardziej Lepper grzmi na Balcerowicza,
tym większego szacunku do Balcerowicza nabieram).

No dalej świry i chamy z FA. Wiem, że czaicie się tam z bananami, jeżynami i
kiściami owoców.
Obserwuj wątek
    • pacynkaa Re: fdj - wróg publiczny nr 1 03.03.04, 15:14
      fdj napisał:

      > No dalej świry i chamy z FA. Wiem, że czaicie się tam z bananami, jeżynami i
      > kiściami owoców.

      ha ha ha, już prawie o tym zapomniałam.
      a wiesz ty fdj, jak obronić się przed xiazeluką uzbrojonym w banana?
      • fdj Re: fdj - wróg publiczny nr 1 03.03.04, 15:24
        pacynkaa napisała:

        > ha ha ha, już prawie o tym zapomniałam.
        > a wiesz ty fdj, jak obronić się przed xiazeluką uzbrojonym w banana?

        Oczywiście, że wiem: zaostrzonum kijkiem zmuszamy "xiaze"luke żeby
        wyrzucił banana, a potem zjadamy banana, rozbrajajac napastnika. Jest zdany na
        nasza łaskę.
        • pacynkaa Re: fdj - wróg publiczny nr 1 03.03.04, 16:57
          fdj napisał:

          > Oczywiście, że wiem: zaostrzonum kijkiem zmuszamy "xiaze"luke żeby
          > wyrzucił banana, a potem zjadamy banana, rozbrajajac napastnika. Jest zdany
          > na nasza łaskę.

          taaaaaaaaak, brawo ;-)
          po czym gdy już xiazeluka już ochłonie i przestanie płakać to wtedy jak zwykle
          tak zamnipuluje i przekłamie twoje posty (ewentualnie zrobi to wezwany przez
          niego na pomoc któryś z jego kompanów), że wyjdzie na to, iż:
          - to co miał w ręku to był zielony banan, a więc nie mogłeś go zjeść, boby ci
          zaszkodził,
          - a skoro był zielony, to tak naprawdę nie był to banan tylko ogórek,
          - i on go wcale nie wyrzucił, tylko sam ci go wręczył,
          - a ty nie miałeś zaostrzonego kijka tylko śrubokręt

          tak "wytłumaczony" xiazeluka spojrzy na swego posta i z tym swoim bufoniastym
          samouwielbieniem powie: "znów ja mam rację"
          a jego samouwielbienie odpowie mu natychmiast: "tak tak xiazeluko, ty masz
          rację, jak zwykle zresztą"
    • perla Re: fdj - masochista publiczny nr 1 03.03.04, 15:27
      fdj napisał:

      > No ładnie. Nie miałem czasu na forum od kilku dni,

      bujasz, stary oszuście.

      > wracam, czytam stare posty
      > i widzę, że z braku mnie świry z FA przerzuciły się na inne osoby i je
      > obrażają twierdząc bezczelnie, że dyskutują.

      póki co, to Ty obrażasz, bęcwale.

      > A wszystko tylko dlatego, że miałem troszeczkę inne zdanie na temat adminów
      > społecznych, widzenia przez nich IP i na temat niestosownego porównania
      > systemu forum z systemem z Oświęcimia.

      o! to Ty masz jakieś zdanie w ogóle?

      > zaczynają "śledztwo" kto może być kim i dlaczego i opierając się tylko na
      > tym, że ktoś kiedyś użył podobnych słów.

      luźne dygresje baranie, a nie śledztwo. Manię prześladowczą masz, paralityku.

      > potem "perełka"
      > sugerował że mogę być niejakim "verem",

      ja nie sugerowałem. Ja to wiem po prostu.

      > - fdj=TeBe

      łżesz bezczelnie. Nie jesteś Tebe.


      > (Zwracam uwagę, że powyżej napisałem "świry", choć chciałbym
      > napisać "świrki", ale w oczach coponiektórych mogłoby to zostać uznane za
      > potwierdzenie tego, że jestem "verem" bo on tak się wyrażał.

      piszesz "świry" bo na siłę macho chcesz być. "Świrki" zniewieściale brzmi.

      > A najgorsze jest to, że chamy z FA obrażają kobiety.

      udowodnij to oszczerco. To, że "chamy", i to, że ktoś z FA obraża tu kobiety.
      Poza tym, skąd wiesz, że taka Zofia to kobieta jest? Sprawdzałeś pokraczny
      podwikarzu?

      > W związku z tym zakładam
      > ten wątek, aby mogli mi tu naubliżać

      debil żałosny


      > tym bardziej znaczy to, że ze
      > mną wszystko w porządku

      fdj sam sobie o sobie opinie wydał.

      > No dalej świry i chamy z FA. Wiem, że czaicie się tam z bananami, jeżynami i
      > kiściami owoców.

      idiota kompletny.
      • fdj Re: fdj - wróg publiczny nr 1 03.03.04, 18:11
        gawronka napisała:

        > Fidjotku, ze też ty masz zdrowie do tego, jasny gwint...

        Mózg mnie trochę boli. Ale biorę tabletki, Zygmuncie.

        --
        Błogosławieni którzy potrafią śmiać się sami z siebie, albowiem zawsze znajdą
        powód do śmiechu.
      • fdj Re: wrogiem publicznym jest cenzura. 03.03.04, 18:09
        Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

        > Ty ani wrogiem ani publicznym nie jesteś. Życzysz sobie jabłkiem, bananem czy
        > innym owocem?

        Bananem. Obronę przed bananem mam już opanowaną.
        Dobrze, że nie spytałeś: "ukrzyżowanko czy ukamienowanko?"

        Pozdrawiam

        --
        Błogosławieni którzy potrafią śmiać się sami z siebie, albowiem zawsze znajdą
        powód do śmiechu.
    • xiazeluka Krótki tragediodramat zmanipulowany 03.03.04, 17:02
      CHÓR:
      "To ja, Narcyz się nazywam
      Przepraszam i dziękuję - ja tych słów nie używam
      Jestem piękny i uroczy - popatrzycie w moje oczy
      Jestem przecież najpiękniejszy, a na pewno najskromniejszy"

      ARYJSKI PÓŁBÓG FIDJOTOWAFFE:
      Veni, vidi i potknąłem się wychodząc. Ale nic to. Podobno, dobrzy ludzie,
      potrzebujecie bata na smoki, które ostatnio was, owieczki drogie, żywcem
      zjadają, twierdząc bezczelnie, że dyskutują?

      KUKIEŁKA:
      Och! Salvator!

      ARYJSKI PÓŁBÓG FIDJOTOWAFFE:
      Na wstępie, dla rozluźnienia atmosfery, zażartuję: czasami mam inne zdanie od
      swego pana, Gromowładnego Tebeusza.

      KUKIEŁKA:
      Ha, ha, ha, ha, ha!!! Świetny dowcip!

      ARYJSKI PÓŁBÓG FIDJOTOWAFFE:
      No, a teraz do rzeczy [fdj grzebie się pod pachą]... Coś mnie swędzi... Ale nic
      to, laleczko. Zaraz rozprawię się z tymi potworami, co obrażają spokojne owce i
      manipulują ich łańcuchami. Wystarczy, że pierś wyprężę, a uciekną w popłochu
      gubiąc swój hańbiący oręż: brak szacunku dla głupszych i poszanowania dla
      niewolników.

      KUKIEŁKA II:
      Przechodziłem tędy przypadkiem z tragarzami, ale twój modry, mądry i modny głos
      przywołał mnie do ciebie jak syreni śpiew. Jesteś boski, półbogu! Powiedz coś
      na temat, oświeć nas!

      ARYJSKI PÓŁBÓG FIDJOTOWAFFE:
      A co ja będę język strzępił po próżnicy?! Przecież widać, żem mądry
      niesłychanie!

      KUKIEŁKA II:
      Najmocniej przepraszam za swoje chamstwo i próbę manipulacji! [pada na kolana]
      Wybacz, majn firer!

      ARYJSKI PÓŁBÓG FIDJOTOWAFFE:
      No, żeby mi to było ostatni raz, bo na listę smoków z Krainy Zła FA wciągnę!

      CHÓR:
      "To ja, Narcyz się nazywam
      Powodzenia oraz proszę - ja tych słów nie używam
      Jestem śliczny jak kwiatuszek, który wabi setki muszek
      Niepotrzebne mi podboje aby wszystkie były moje"

      PTASZEK NA UWIĘZI:
      Tuś mi, fidjotku? Poszczebioczemy?

      ARYJSKI PÓŁBÓG FIDJOTOWAFFE:
      Moja pliszko ukochana, uchodź stąd, uchodź! Smoki tu straszne grasują, jeszcze
      Cię porwą i spożyją!

      PTASZEK NA UWIĘZI:
      Ależ najdroższy, przecież zasłonisz mnie swoją szeroką, muskularną piersią!

      ARYJSKI PÓŁBÓG FIDJOTOWAFFE:
      Oczywiście! Tylko staraj się być przede mną i nie potknij się, ponieważ mogę
      cię wtedy podeptać, jak będziemy uciekać.

      KUKIEŁKA:
      Podobno Najgorszy Smok śledztwo wszczął, owieczki niebożęta żywym ogniem
      przypala, serca capom z piersi wyrywa i maleńkie owieczki gwałci, bo argumentów
      nie ma.

      ARYJSKI PÓŁBÓG FIDJOTOWAFFE:
      A to wstrętny idiota! Cóż z tego, że ktoś tylko pięć razy głos dał i to sławę
      tylko moją głosząc, kiedy mnie nie było? Toć z miłości serdecznej to ze mnie...
      pardon,,, z nieznanych mi innych szlachetnych dusz wypływa!

      KUKIEŁKA II:
      Taka jest prawda! Niech nasz śpiew będzie początkiem nieuczciwej...
      przepraszam... uczciwej wymiany myśli na Forum Romanum!

      CHÓR:
      "Die Fahne hoch die Reihen fest geschlossen
      S. A. marschiert mit ruhig festem Schritt
      Kam'raden die Rotfront und Reaktion erschossen
      Marschier'n im Geist in unsern Reihen mit"

      ARYJSKI PÓŁBÓG FIDJOTOWAFFE:
      Ja, naturliś. Achtung! Dzisiaj o 20 na Kretynplatz wygłoszę przemówienie
      pt. "Sugestia - nowe oblicze faktu". Uczestnictwo jest dobrowolne, przynajmniej
      dopóki nie trzeba będzie jakiegoś opornego marudera ściągnąć przemocą.
      Podywaguję sobie - a wy będziecie słuchać z nabożeństwem - o wpływie znaku
      zapytania na prognozę pogody z listopada zeszłego roku.

      KUKIEŁKA I I KUKIEŁKA II:
      Geniusz...!

      PTASZEK NA UWIĘZI:
      A co ze smokami? Miałeś nas ratować!

      ARYJSKI PÓŁBÓG FIDJOTOWAFFE:
      Wiem! Ale musisz zrozumieć, że to delikatna sprawa - smoki obrażają kobiety, a
      ja, jako homoś, też mogę zostać wyzwany. Musisz mieć wzgląd na moje skołatane
      nerwy...

      KUKIEŁKA:
      Tak! Odpocznij, nasz obrońca, postaramy się zastąpić cię godnie, co jest co
      prawda niemozliwe, ale dla ciebie wszystko!

      KUKIEŁKA II:
      A ja pozostanę przy tobie ocierać ci cudne lico z tej śliny, której słusznie
      nie zauważasz! Nie będzie Smok pluł obok nas!

      ARYJSKI PÓŁBÓG FIDJOTOWAFFE:
      A niech sobie pluje! Zawsze można przecież powiedzieć, że to nie ślina, tylko
      obojętny płyn ustrojowy; po drugie flegma to nie ślina, więc powiedzonko o
      ślinie i deszczu nas nie dotyczy.

      CHÓR WS:
      "Jaki rozkaz przekazuje nam
      na sztandarach rewolucji profil czwarty?
      - Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
      Wzmocnić warty u wszystkich bram!


      Oto Partia - ludzkości wzrok.
      Oto Partia: siła ludów i sumienie.
      Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
      Jego Partia rozgarnia mrok.

      Niewzruszony drukarski znak
      drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
      nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
      A to słusznie. A to nawet lepiej tak."
      • perla bajka o Fuju 03.03.04, 17:36
        Bajka o Królu Narcyzie który czasami gryzie
        tudzież o Strzelcu - wątłuszu który nie mył był uszu
        i o królewnie Zofii co brzdąkała na mandolinie
        (forum znaczy się)

        ... ale tak naprawdę to będzie opowieść o jednym bandycie, oszuście
        matrymonialnym podobno - niejakim zbóju Fuju
        co mieszkał gdzieś koło Aten w terenie nieuzbrojonym
        (przynajmniej gdy chodzi o media, bo net był) i poszukiwał był żony
        w sposób nad wyraz aktywny. Niestety źródłem kompleksów
        był dla Fuja zbójnika świat erotyki i seksu.
        O ile w świecie wirtualnym znajdował się raczej bez trudu
        o tyle zmysłowe podróże kończyły się zawsze - łubudubu!
        I było to dla Fuja zarzewiem chronicznych zgryzot
        i gryzł się tym tak jak zbójcy gryźć się potrafią gdy gryzą.
        A chłop był co prawda mikry, acz w podeszwach rosły, i miał czerwone uszko
        i manualnie tak sprawny, że sam zmajstrował raz łóżko
        i przez to łóżko nieszczęsne morze wychłeptał był wódki
        bo damy mu dokuczały: "Tyś na to łóżko za krótki!"
        zanosząc się (jak to damy) wrednym post factum chichotem
        czym pogłębiały Fuja kompleksy już chwilę potem.
        I błąkał się smutny nasz zbójca wybrzeżem (w hiszpańskim: la costa)
        z poczuciem, że łóżka wymiarom wymiarem swym własnym nie sprosta.

        CHÓR:

        O losie! Historio fałszywa jak wódka tuż po śniadaniu!
        Tam nigdy nie było wszak mowy o jakimkolwiek skracaniu.
                • fdj Re: a teraz fdj robi za muze dla poetow z FA 03.03.04, 18:18
                  Adolf Wodnik "Twórczość Bagienna".
                  Józef Frankenstein "O wylewaniu nieczystości przez okna na ulice
                  średniowiecznych miast".

                  Myślę, że to Cię uświadomi aż w nadmiarze ;-)

                  --
                  Błogosławieni którzy potrafią śmiać się sami z siebie, albowiem zawsze znajdą
                  powód do śmiechu.
                  • fdj Re: a teraz fdj robi za muze dla poetow z FA 03.03.04, 18:21
                    aniela napisała:

                    > Ef: uwazaj na maki z okolic montekasino albowiem nie pija one wody
                    > bynajmniej, cototonie.

                    Aha, wiem bo właśnie poniżej nadeszło to kloaczne coś, co one piją i zaczęło
                    cuchnąc niemożebnie. Więc też uciekam.
                    I na zakończenie życzę Twoim tenisówkom, by Ci się nie zdezorientowały i
                    połączyły oba szczyty Kilimandżaro.

                    --
                    Błogosławieni którzy potrafią śmiać się sami z siebie, albowiem zawsze znajdą
                    powód do śmiechu.
                  • gini Re: Dzien dobry panie fdj 03.03.04, 18:29
                    Jestem swir z FA , stosujac panskie nazewnictwo, poniewaz mam nieco inne zdanie
                    na temat adminow spolecznych , oraz innych wazeliniarzy, ktorzy jak dzieci
                    popieraja wszystko co napisza zawodowi.
                    Ale coz wg pana ja jestem swir poniewaz, wszystko co robi administracja userzy
                    powinni bezszmerowo akceptowac.Co rano wysylac laurki i podziekowania, za trud
                    jaki podejmuja admini, usuwujacy co raz czesciej w sposob idiotyczny watki, czy
                    tez posty.
                    Moze zlikwidowac za kare cale te krnabrne FA , w koncu po co sie meczyc, panu i
                    pana paru kolezankom cenzura sie podoba, wiec dlaczego te swiry z Fa , bruzdza.
                    Skore cos jest dla pana i paru innych panienek , ktore ukochaly nozyczki juz w
                    przedszkolu dobre, to jak inni moga sie wypowiadac , ze im sie to nie podoba.
                    Pözdrawiam serdecznie swir z FA .



                    • perla Re: Dzien dobry panie fdj 03.03.04, 18:35
                      gini napisała:

                      > Jestem swir z FA

                      wszyscy geniusze świrami byli. Tylko miernoty są jak fdejoty.
                      A Tebe napisał, iż ludzie z FA cechują się inteligencją ponad przeciętną na
                      portalu tym.
                      A tak poza tym, gdzieś była, co? Danka już całkiem bezkarna jest, gdy Cię nie
                      ma.
                        • perla Re: Jaki pan? 03.03.04, 18:45
                          to fakt. Spójrzcie na fdejota. Przyjrzyjcie się jego mużyckiemu nickowi.
                          Popatrzcie na jego chamskie maniery. Daję słowo, że on nie zna się nie tylko na
                          ekonomii, ale i na ortografii. To cham bez cienia kindersztuby.
                    • fdj Witam Panią Prezes Gini 03.03.04, 18:40
                      Witam Panią Prezes Gini.

                      Niestety, muszę Panią zasmucić, ale nie zaliczam Pani do świrów i chamów z FA.
                      Pisząc o nich miałem na myśli tylko trzy nicki, o których przeczyta Pani tu, w
                      poście autorstwa Pani "betty-bt":
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=11031432&a=11135366

                      Chciałbym zaznaczyć Pani Prezes, że nie wie Pani do końca, co sądzę o adminach
                      społecznych, gdyż nigdy nie miałem zaszcytu rozmawiać o tym z Panią Prezes.
                      Napisałem w pierwszym poście wyraźnie, że mam "TROSZECZKĘ" inne zdanie o
                      adminach społecznych niż tamtych trzech, a nie "zupełnie inne". I właśnie za to
                      troszeczkę inne zdanie zostałem przez Pani współforumowiczów potraktowany jak
                      szmata, bo te "tolerancyjne" typki o gębach wypchanych frazesami o wolności
                      słowa nie mogą znieść tego, że ktoś może mieć inne zdanie niż oni i je
                      przedstawiać.

                      Nie jestem też (wbrew sugestiom) adminem społecznym, choć przyznam, że
                      przekornie gdy coraz więcej pomyj było na nich wylewanych na FoF, to myślałem o
                      zostaniu nim. Ale się rozmyśliłem.

                      Pozdrawiam Panią Prezes i jeszcze raz zapewniam, że oprócz trzech muszkieterów
                      o których może Pani przeczytać w poście, do którego prowadzi powyższy link, nie
                      mam nic przeciwko komukolwiek z FA. Przepraszam za uoglnienie, które inni
                      forumowicze z FA mogli wziąć do siebie.

                      Łączę wyrazy szacunku

                      --
                      Błogosławieni Ci, którzy potrafią śmiać się z samych siebie, albowiem zawsze
                      znajdą powód do śmiechu.
                        • miltonia Re: Wyrazy współczucia, Pani Aniu 03.03.04, 18:59
                          Alez z Ciebie zazdrosnik, Luka no no.
                          Fdjot, zauwazylam, ze jednak jakas slabosc do funkcyjnych masz. Przewodniczacej
                          Gini tez ciut wazelinisz. W takim razie chce Ci przypomniec, ze i ja pelnie
                          powazna funkce w samorzadzie, wiec i mnie porcja slodkich slowek sie nalezy,
                          albo przynajmniej jakis prezencik.
                          • gini Re: Wyrazy współczucia, Pani Aniu 03.03.04, 19:05
                            miltonia napisała:

                            > Alez z Ciebie zazdrosnik, Luka no no.
                            > Fdjot, zauwazylam, ze jednak jakas slabosc do funkcyjnych masz.
                            Przewodniczacej
                            >
                            > Gini tez ciut wazelinisz. W takim razie chce Ci przypomniec, ze i ja pelnie
                            > powazna funkce w samorzadzie, wiec i mnie porcja slodkich slowek sie nalezy,
                            > albo przynajmniej jakis prezencik.

                            Miltonia przeciez ja prezesure oddalam panidance, cos cicho, trzeba sie jej
                            przypomniec, i mnie jakas funkcyjke wymyslic, bo mam ogromne zapotrzebowanie na
                            koperty.
                      • gini Re: Witam Panią Prezes Gini 03.03.04, 19:03
                        fdj napisał:

                        > Witam Panią Prezes Gini.
                        >
                        > Niestety, muszę Panią zasmucić, ale nie zaliczam Pani do świrów i chamów z FA.
                        > Pisząc o nich miałem na myśli tylko trzy nicki, o których przeczyta Pani tu,
                        w
                        > poście autorstwa Pani "betty-bt":
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=11031432&a=11135366


                        Prezesure scedowalam na Danusie , niestety, wiec coz jakis tytul mi sie nalezy,
                        moze byc swir z FA , .


                        Co do pani Betty, stwierdzam ze smutkiem, ze dla pani Betty chamem jest kazdy,
                        kto smie napisac cokolwiek przeciw adminom spolecznym.Nawet usilowalam sie
                        kiedys dowiedziec czym sie to owo chamstwo przejawia, ale jakos nie raczyla.
                        Jak znajde to podrzuce.
                        Pani Betty jest zawsze tam, gdzie mozna prawa swietego do idiotycznej cenzury
                        bronic.

                        >
                        > Chciałbym zaznaczyć Pani Prezes, że nie wie Pani do końca, co sądzę o
                        adminach
                        > społecznych, gdyż nigdy nie miałem zaszcytu rozmawiać o tym z Panią Prezes.
                        > Napisałem w pierwszym poście wyraźnie, że mam "TROSZECZKĘ" inne zdanie o
                        > adminach społecznych niż tamtych trzech, a nie "zupełnie inne". I właśnie za
                        to
                        >
                        > troszeczkę inne zdanie zostałem przez Pani współforumowiczów potraktowany jak
                        > szmata, bo te "tolerancyjne" typki o gębach wypchanych frazesami o wolności
                        > słowa nie mogą znieść tego, że ktoś może mieć inne zdanie niż oni i je
                        > przedstawiać.

                        Czytalam troche,i uwazam, ze roznice sa dosc znaczne miedzy naszymi opiniami na
                        temat adminow spolecznych, ktorzy codziennie udowadniaja, ze sa jedna wielka
                        pomylka na tym portalu, swiadcza o tym ciagle reklamacje na ich prace,i tu i na
                        innych forach.
                        Nazywajac moich kolegow i mnie tez, bo moje zdnie na temat adminow spolecznych
                        sie nie rozni, odplacil pan zdaje sie pieknym za nadobne, wiec po co sie uzalac?

                        >
                        > Nie jestem też (wbrew sugestiom) adminem społecznym, choć przyznam, że
                        > przekornie gdy coraz więcej pomyj było na nich wylewanych na FoF, to myślałem
                        o
                        >
                        > zostaniu nim. Ale się rozmyśliłem.

                        Nic nie dzieje sie bez przyczyny, pomyje nie sa wylewane na niczyje glowy za
                        nic.Mialam nadzieje, ze pisza tu dorosli ludzie, ale czesc zachowuje sie jak
                        przedszkolaki, ktore sa dumne z posiadania opaski "dyzurny" mysla, ze daje im
                        ona jakas przewage nad innymi.
                        Poza tym nieuczciwe jest ukrywanie wlasnego nicka, a domaganie sie znajomosci
                        pelnego IP innych userow,idiotyczne jest wazeliniarstwo, a takze traktowanie
                        kazdego glosu krytycznego jako chamskiego itp...
                        Nie bardzo rozumiem dlaczego ktos , kto praktycznie pisze jedynie o dupie
                        maryni, ze sie tak wyraze, nie ma zielonego pojecia o niczym domaga sie prawa
                        do decydowania o tym co moga pisac inni a czego nie.Po za tym czesto powoluja
                        sie na regulamin, ktorego wcale na dodatek nie znaja.

                        >
                        > Pozdrawiam Panią Prezes i jeszcze raz zapewniam, że oprócz trzech
                        muszkieterów
                        > o których może Pani przeczytać w poście, do którego prowadzi powyższy link,
                        nie
                        >
                        > mam nic przeciwko komukolwiek z FA. Przepraszam za uoglnienie, które inni
                        > forumowicze z FA mogli wziąć do siebie.
                        >
                        > Łączę wyrazy szacunku

                        Jak juz pisalam prezesure scedowalam na paniadanke, takze mozna mniej sluzbowo
                        do mnie postaram sie znalezc link do pani Betty, ktora widzi chamstwo tam gdzie
                        go nie ma.

                        >
                        > --
                        > Błogosławieni Ci, którzy potrafią śmiać się z samych siebie, albowiem zawsze
                        > znajdą powód do śmiechu.
    • basia Re: fdj - wróg publiczny nr 1 03.03.04, 18:25
      Fdj'ocie, coś chciałam napisać, ale musiałabym za dużo napisać więc się tylko
      uśmiechnę, bo ten wątek jest śmieszny. Śmieszny, bo założyłeś go na "chwałę"
      sobie i na "pohybel" osób wymienionych przez ciebie z nicka. Pisanie o sobie
      peanów zwykle śmieszy - mnie zawsze śmieszy.

      Ale nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło. Gdyby nie ten wątek, Luka i
      Perła nie stworzyliby swoich ekspresji literackich.

      Ps. Mi naprawdę one się podobają. Gratuluję obu Panom.
      • gini Re: fdj - wróg publiczny nr 1 03.03.04, 19:13
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=10351781&a=10361203
        Dla pani betty, kazda normalna dyskusja, w ktorej ma sie inne zdanie niz ona, i
        krytykuje sie adminow spolecznych to juz obrzucanie blotem.

        Konia z rzedem kto mi tu znajdzie jakies obrzucanie blotem.
    • perla fdj - myśli zebrane 04.03.04, 00:13
      fdejot - a poszła swołocz wpieriot.

      nie ma większego idioty od fdejoty.

      symbolem miernoty są fdejoty.

      fdjota to ciężka głupota.

      tylko ci co mają kota uważają fdejota.

      lepiej dziabnąć się ostrym grotem niż dyskutować z fdejotem.

      lepiej dyskutować z idiotą niż mieć do czynienia z fdejotą.

      jeśli chcesz być ubabrany błotem to dyskutuj sobie z fdejotem.
      • perla opowieści o fdejocie 04.03.04, 08:29
        Miejsce akcji - sypialnia.
        Na łożu leży w negliżu dama. Fdj siedzi ukratkiem na brzegu łóżka przykryty
        tylko ręcznikiem. Jest wyraźnie strapiony. Widać gołym okiem, że przed chwilą
        dał plamę. Dama uśmiecha się ironicznie. Na to fdj mówi: "ale za to na forum
        Panie mnie chwalą".
        • pacynkaa Re: opowieści o fdejocie 04.03.04, 08:39
          perla napisał:

          > Miejsce akcji - sypialnia.
          > Na łożu leży w negliżu dama. Fdj siedzi ukratkiem na brzegu łóżka przykryty
          > tylko ręcznikiem. Jest wyraźnie strapiony. Widać gołym okiem, że przed chwilą
          > dał plamę. Dama uśmiecha się ironicznie. Na to fdj mówi: "ale za to na forum
          > Panie mnie chwalą".

          Ale nędza.
          Przerobiony znany rysunek Mleczki z tekstem "niemniej w pracy bardzo mnie
          chwalą"
      • pacynkaa Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 08:38
        perla napisał:

        > fdejot - a poszła swołocz wpieriot.
        > nie ma większego idioty od fdejoty.
        > symbolem miernoty są fdejoty.
        > fdjota to ciężka głupota.
        > tylko ci co mają kota uważają fdejota.
        > lepiej dziabnąć się ostrym grotem niż dyskutować z fdejotem.
        > lepiej dyskutować z idiotą niż mieć do czynienia z fdejotą.
        > jeśli chcesz być ubabrany błotem to dyskutuj sobie z fdejotem.


        Gdy się chamstwem pasjonujesz, z Perłą se podyskutujesz

        Kiedy lubisz chamskie gadki, z Perłą znajdziesz język gładki

        Kto wylewa tu pomyje? Perła, co ma brudną szyję

        Komu jadem śmierdzi z gęby? Perle, co jest cool i trendy

        Kto najlepiej Cię zaszczuje? Perła, co jest wielkim ch...m

        Kto się pyszni i wywyższa? Perła – ta „kultura niższa”
                • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 08:57
                  pacynkaa napisała:

                  > a perła to parówa, którą xiazeluka posuwa

                  ...napisała dama. Z zarostem nie tylko na twarzy, ale i klatce piersiowej.
                  Znawczyni Forum z liczbą wpisów w Archiwum liczonych od wczoraj.

                  Fidjota to tchórz, osoba ukrywająca się za nikiem "pacynkaa" również.
                  Zmanipuluję teraz i skłamię - ciota fuj to pacynkaa.
                  • pacynkaa Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 09:22
                    xiazeluka napisała:

                    > ...napisała dama.

                    a i owszem. czasem chamstwem na chamstwo odpowiadam. ot słabostka.

                    > Znawczyni Forum z liczbą wpisów w Archiwum liczonych od wczoraj.

                    zgadza się mój ty mały poszukiwaczu zaginionego archiwum. jestem osobą dość
                    znaną i często piszącą na tym forum i widząc co wy chamy (perła, galba i
                    xiazeluka) potraficie zrobić z osobą, która wam nie odpowiada, jak potraficie
                    zgnoić i oblać gnojem człowieka tylko dlatego, że ma inne poglądy i nie boi się
                    ich spokojnie wyrażać, postanowiłam pisać pod innym nickiem, bo się was
                    zwyczajnie boję i nie pozwolę sobie na to, żebyście ze mną zrobili to samo, co
                    z fdj.

                    > Fidjota tchórz, osoba ukrywająca się za nikiem "pacynkaa" również.

                    nie jest tchórzostwem ignorowanie wpisów chamstwa takiego, jak wy i strach
                    przed takimi dresami jak wy.

                    > Zmanipuluję teraz i skłamię

                    nic nowego. to twoja standardowa metoda "dyskusji".
                    • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 09:44
                      pacynkaa napisała:

                      > a i owszem. czasem chamstwem na chamstwo odpowiadam. ot słabostka.

                      "chamstwo" = słabostka. U damy. Z wąsami.

                      > jestem osobą dość
                      > znaną i często piszącą na tym forum

                      Wyszukiwarka, radio "podpis", rok 2004, wyszukaj we wszystkich słowo "pacynkaa".
                      Wynik: 10.
                      Wynik w innych latach: 0.

                      Faktycznie, bardzo często

                      > i widząc co wy chamy (perła, galba i
                      > xiazeluka) potraficie zrobić z osobą, która wam nie odpowiada, jak potraficie
                      > zgnoić i oblać gnojem człowieka tylko dlatego, że ma inne poglądy i nie boi
                      się
                      > ich spokojnie wyrażać, postanowiłam pisać pod innym nickiem, bo się was
                      > zwyczajnie boję i nie pozwolę sobie na to, żebyście ze mną zrobili to samo,
                      co z fdj.

                      A nie krócej i szczerzej napisać "jestem tchórz"? I jakoś bojaźń nie
                      przeszkadza Ci pyskować... A dlaczego pod nowym nikiem? Co ja albo ktoś inny
                      może zrobić kretynowi nazywającemu się "fdj"???

                      > nie jest tchórzostwem ignorowanie wpisów chamstwa takiego, jak wy i strach
                      > przed takimi dresami jak wy.

                      Ignorowanie? A kto mi teraz odpowiada? Pacynkaa nr 2?

                      > nic nowego. to twoja standardowa metoda "dyskusji".

                      Fidjoto, to już poziom śLIMAKA.
                        • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 09:58
                          miltonia napisała:

                          > Fdjocik fajny jest i tyle.

                          A Wiluś Klinton był najprzystojniejszym z pretendentów i dlatego na niego
                          głosowała większość kobiet, słusznie koncentrując się na tej najważniejszej z
                          cech polityka.
                          • miltonia Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:07
                            xiazeluka napisała:

                            > A Wiluś Klinton był najprzystojniejszym z pretendentów i dlatego na niego
                            > głosowała większość kobiet, słusznie koncentrując się na tej najważniejszej z
                            > cech polityka.

                            Mnie sie nie podobal, to raz.
                            Nie wiem jak wyglada Fdjocik ale Twoja sugestia, ze jest przystojny
                            niewatpliwie zwiekszy jego popularnosc wsrod pan, to dwa.
                            Jest zabawny i dowcipny, dlatego mi sie podoba, to trzy.
                            • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:12
                              miltonia napisała:

                              > Mnie sie nie podobal, to raz.

                              Mnie też nie.

                              > Nie wiem jak wyglada Fdjocik ale Twoja sugestia, ze jest przystojny
                              > niewatpliwie zwiekszy jego popularnosc wsrod pan, to dwa.

                              Jeśli sugestie uznaje Pani za fakty, to rzucę jeszcze jedną: fidjota to głupek
                              o wzroście 146 centymetrów. Mam nadzieję, że to jeszcze bardziej zwiększy jego
                              popularność wśród pań, również tych z wąsami.

                              > Jest zabawny i dowcipny, dlatego mi sie podoba, to trzy.

                              Zabawny owszem, szczególnie jak pacynkuje. Natomiast poczucia humoru jakoś nie
                              dostrzegłem, ale wie Pani, ja jestem wybredny w tym względzie, czeskie komedie
                              mnie nie bawią.
                              • miltonia Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:21
                                xiazeluka napisała:

                                > Jeśli sugestie uznaje Pani za fakty, to rzucę jeszcze jedną: fidjota to
                                głupek o wzroście 146 centymetrów. Mam nadzieję, że to jeszcze bardziej
                                zwiększy jego popularność wśród pań, również tych z wąsami.

                                E nene, teraz przemawia przez Ciebie meska, zdrowa zawisc. Wygadales sie
                                niechcacy, ze Fdjocik niczego sobie i probujesz to odkrecic. Twoje powyzsze
                                wywody jawia mi sie jako bezpodstawne pomowienia.

                                > Zabawny owszem, szczególnie jak pacynkuje. Natomiast poczucia humoru jakoś
                                nie dostrzegłem, ale wie Pani, ja jestem wybredny w tym względzie, czeskie
                                komedie mnie nie bawią.

                                Nie kazdy ma dar dostrzegania pewnych subtelnosci. Ale nie martw sie, przy
                                Fdjociku sie wyrobisz.

                                • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:31
                                  miltonia napisała:

                                  > E nene, teraz przemawia przez Ciebie meska, zdrowa zawisc. Wygadales sie
                                  > niechcacy, ze Fdjocik niczego sobie i probujesz to odkrecic.

                                  Skoro się wygadałem, to nie będę już dłużej ukrywał, że znam go osobiście i
                                  każdy jego opis przeze mnie przedstawiany jest prawdziwy. Zazdroszczę mu tego
                                  powodzenia u kobiet, tym bardziej, że faktycznie jest wzrostu siedzącego psa, a
                                  żeby przeczytać rozkład jazdy na przystanku musi skorzystać z pomocy grafologa.
                                  Tłumaczę to sobie naturalną u kobiet skłonnością do opiekowania się
                                  pokrzywdzonymi przez los.

                                  > Nie kazdy ma dar dostrzegania pewnych subtelnosci. Ale nie martw sie, przy
                                  > Fdjociku sie wyrobisz.

                                  Subtelności z czeskich komedii? To przerabiałem jakieś 99 lat temu, potem, jak
                                  podrosłem, wyostrzyłem sobie poczucie humoru i przeniosłem się w górne rejestry.
                              • pacynkaa Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:23
                                xiazeluka napisała:

                                > Zabawny owszem, szczególnie jak pacynkuje. Natomiast poczucia humoru jakoś
                                > nie dostrzegłem, ale wie Pani, ja jestem wybredny w tym względzie, czeskie
                                > komedie mnie nie bawią.

                                taaaaaaak, "wybrednego" xiazelukę bawią inne rzeczy: wylewanie pomyj na
                                forumowiczów, kopanie forumowiczów, lżenie i upadlanie forumowiczów, robienie z
                                forumowiczów szmat i tym podobne rozrywki typowych dresiarzy.
                                faktycznie, czeskie komedie to za wysokie progi dla "wybrednego" dresiarza
                                xiazeluki.
                                • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:34
                                  pacynkaa napisała:

                                  > taaaaaaak, "wybrednego" xiazelukę bawią inne rzeczy: wylewanie pomyj na
                                  > forumowiczów, kopanie forumowiczów, lżenie i upadlanie forumowiczów, robienie
                                  z
                                  > forumowiczów szmat i tym podobne rozrywki typowych dresiarzy.
                                  > faktycznie, czeskie komedie to za wysokie progi dla "wybrednego" dresiarza
                                  > xiazeluki.

                                  Jesteś nudny i powtarzalny, a przede wszystkim - przewidywalny.

                                  Pani Miltonio, powyższy tekst fidjoty na szpilkach uznaje Pani za subtelny i
                                  zabawny?
                                  • pacynkaa Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:53
                                    xiazeluka napisała:

                                    > Jesteś nudny i powtarzalny, a przede wszystkim - przewidywalny.

                                    taaaaaaak, ty wszystko przewidziałeś. nawet tę cegłę, co kiedyś dresiarzu na
                                    stadionie gdy biłeś przyjezdnych nadleciała i walnęła cię w łeb i od tej pory
                                    bredzisz.
                                    • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 11:03
                                      pacynkaa napisała:

                                      > taaaaaaak, ty wszystko przewidziałeś. nawet tę cegłę, co kiedyś dresiarzu na
                                      > stadionie gdy biłeś przyjezdnych nadleciała i walnęła cię w łeb i od tej pory
                                      > bredzisz.

                                      Ja bredzę, Ty piszesz same mądrości. Zgoda.

                                      No, a teraz, skoro się pokornie zgodziłem z Twoim zdaniem, to zdejmij wreszcie
                                      tę sukienkę, fidjoto.
                                      • pacynkaa Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 12:28
                                        xiazeluka napisała:

                                        > Ja bredzę, Ty piszesz same mądrości. Zgoda.

                                        no widzisz, jakie to proste. trzeba tak było od razu, a nie po 130 postach.

                                        > No, a teraz, skoro się pokornie zgodziłem z Twoim zdaniem, to zdejmij
                                        > wreszcie tę sukienkę, fidjoto.

                                        widzisz, nie jestem fdj, więc nie do mnie ta prośba. ale na jego miejscu bym
                                        się obawiał twej prośby, cioto.
                                        ja sukienkę zdejmuję tylko przed kulturalnymi dżentelmenami - nie łapiesz się.
                                        na pieszczotę trzeba zasłużyć.
                                        • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 12:33
                                          pacynkaa napisała:

                                          > no widzisz, jakie to proste. trzeba tak było od razu, a nie po 130 postach.

                                          Skoro to takie proste, to...

                                          > widzisz, nie jestem fdj, więc nie do mnie ta prośba.

                                          ...więc się ujawnij.

                                          > ja sukienkę zdejmuję tylko przed kulturalnymi dżentelmenami - nie łapiesz
                                          się. na pieszczotę trzeba zasłużyć.

                                          Żadna prawdziwa kobieta nie robiłaby z siebie publicznie dziwki, kolego.
                                          • pacynkaa Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 13:02
                                            xiazeluka napisała:

                                            > ...więc się ujawnij.

                                            i tak w koło macieju. widzę, że cię to nieźle męczy. ale przykro mi, nie będę
                                            po raz kolejny tłumaczyć, że się was chamy boję.

                                            > Żadna prawdziwa kobieta nie robiłaby z siebie publicznie dziwki, kolego.

                                            no, skoro dla ciebie zdejmowanie sukienki to robienie z sibie dziwki, to
                                            ciekawa jestem, co na to twoja kobieta.
                                            aaaaaaaaaa, zapomniałabym, przecież ty jesteś ciotą. no tak, wszystko jasne.
                                            • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 13:05
                                              pacynkaa napisała:

                                              > i tak w koło macieju. widzę, że cię to nieźle męczy. ale przykro mi, nie będę
                                              > po raz kolejny tłumaczyć, że się was chamy boję.

                                              Który to już wpis z tym samym oświadczeniem? Wnosi to cos nowego?

                                              > no, skoro dla ciebie zdejmowanie sukienki to robienie z sibie dziwki, to
                                              > ciekawa jestem, co na to twoja kobieta.

                                              Zdejmowanie przed różnymi facetami, zboku. Tak napisałeś.

                                              > aaaaaaaaaa, zapomniałabym, przecież ty jesteś ciotą. no tak, wszystko jasne.

                                              Ty jesteś ciotą - założyłeś pończochy, umalowałeś usta i podrywasz pod hutą
                                              robotników po fajrancie.
                            • perla Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:15
                              miltonia napisała:

                              > Jest zabawny i dowcipny, dlatego mi sie podoba, to trzy.

                              miłość, hę?
                              Skoro tak, to dla Ciebie oszczędzę palanta. O ile będziesz sobie tego życzyć
                              Miltoniu. Bo ja nie walczę z pętakami, którzy schowani pod sukienką są.
                              Marz dalej Miltoniu, że fdejota to nie idiota a książe z Twojej bajki jest.

                              Mazol tov Miltoniu!
                      • pacynkaa Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 09:59
                        xiazeluka napisała:

                        > Faktycznie, bardzo często

                        często - ale pod innym nickiem, manipulatorze

                        > A nie krócej i szczerzej napisać "jestem tchórz"?

                        widać moja krótka i szczera odpowiedź, że jestem tchórz bo boję się chamów
                        perły, galby i xiazeluki, to dla ciebie za długo i za mało szczerze.

                        > A dlaczego pod nowym nikiem?

                        powyższa odpowiedź nie wystarczy?

                        > Ignorowanie? A kto mi teraz odpowiada?

                        oj, znów nieudolnie manipulujesz: ignoruje cię fdj - od czasu, jak ci obiecał,
                        że napisał do ciebie ostatni post. o tu:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=11010244&a=11015418

                        a ty za nim łazisz po wszystkich wątkach i się go czepiasz, wylewając na niego
                        twą żółć, jad i nienawiść (a pamiętaj, ze wyraźną wskazówkę ci zostawił w
                        ostatnim poście, że zawsze jak się go czepiasz, to on ci odpowiada dwoma twoimi
                        postami):
                        (zamieniając tylko "kablować" na "kwilić")
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=8976532&a=9000021

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=8993226&a=9000017

                        a ja cię nie ignoruję, tylko się ciebie chamie boję (bo potrafisz sadystycznie
                        kopać innych) i tak powyżej nie twierdziłam, żałosny manipulatorze.

                        > >nic nowego. to twoja standardowa metoda "dyskusji".
                        > Fidjoto, to już poziom śLIMAKA.

                        ale cię prawda w oczy kole.
                        • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:06
                          pacynkaa napisała:

                          > często - ale pod innym nickiem, manipulatorze

                          Pod jakim?

                          > widać moja krótka i szczera odpowiedź, że jestem tchórz bo boję się chamów
                          > perły, galby i xiazeluki, to dla ciebie za długo i za mało szczerze.

                          Tchórz nie musi przecież przedstawiać wielostronicowego uzasadnienia swojej
                          bojaźni, wystarczy to krótko oświadczyć i tyle. Tobie jednak nie chodziło
                          przecież wcale o podanie powodów swojego tchórzostwa, ale dokonanie mnie i moim
                          kolegom.

                          > powyższa odpowiedź nie wystarczy?

                          Nie, głuptasie. Bo co za różnica?

                          > oj, znów nieudolnie manipulujesz: ignoruje cię fdj - od czasu, jak ci
                          obiecał, że napisał do ciebie ostatni post. o tu:

                          Dlatego pisze do mnie teraz jako "pacynkaa", bowiem dobrze wie, że jeśli się mi
                          odszczeknie, to natychmiast przywołam zamieszczony przez Ciebie link; jednak
                          wścieka się, że pochopnie pozbawił się możliwości odpowiadania na zaczepki,
                          więc pisze jako Ty.

                          > a ty za nim łazisz po wszystkich wątkach i się go czepiasz, wylewając na
                          niego twą żółć, jad i nienawiść

                          Ja nie deklarowałem, że się nie będę do niego odzywał. Na forum dyskusyjnym się
                          gada, a nie milczy jak obrażona primadonna.

                          > (a pamiętaj, ze wyraźną wskazówkę ci zostawił w
                          > ostatnim poście, że zawsze jak się go czepiasz, to on ci odpowiada dwoma
                          twoimi postami): (zamieniając tylko "kablować" na "kwilić")

                          Czy cytowanie samego siebie to już nie przesada, fidjoto?

                          > a ja cię nie ignoruję, tylko się ciebie chamie boję (bo potrafisz
                          sadystycznie
                          > kopać innych) i tak powyżej nie twierdziłam, żałosny manipulatorze.

                          "Boję się ciebie, więc cię zaczepiam". Kretyn.

                          > ale cię prawda w oczy kole.

                          Jaka "prawda"? Twoje transseksualne halucynacje? Doprawdy, pacynkowanie
                          połączone ze zmianą płci jest poniżej wszelkiej krytyki.
                          • pacynkaa Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:16
                            xiazeluka napisała:

                            > > często - ale pod innym nickiem, manipulatorze
                            > Pod jakim?

                            a wiesz, teraz to już udowodniłeś twój debilizm do kwadratu.
                            ja tu piszę, że się specjalnie schowałam pod innym nickiem, bo się was chamy
                            boję, a ty się mnie pytasz pod jakim pisałam kiedyś.

                            > Tchórz nie musi przecież przedstawiać wielostronicowego uzasadnienia swojej
                            > bojaźni, wystarczy to krótko oświadczyć i tyle.

                            a gdzie to "wielostronicowe"? moja odpowiedź była wybitnie krótka, a ty znów
                            manipulujesz.

                            > dokonanie mnie i moim kolegom.

                            przepraszam, nie zrozumiałam. jak mam was "dokonać"?

                            > Nie, głuptasie. Bo co za różnica?

                            właśnie, "my i tak swoje wiemy", prawda. a przypomnieć ci, jak pisałeś, że
                            tylko debil nie dopuszcza możliwości, że się myli?

                            > Dlatego pisze do mnie teraz jako "pacynkaa", bowiem dobrze wie, że jeśli się
                            > mi odszczeknie, to natychmiast przywołam zamieszczony przez Ciebie link;

                            ty naprawdę nie potrafisz zrozumieć, że on cię może mieć zwyczajnie w dupie.

                            > Ja nie deklarowałem, że się nie będę do niego odzywał.

                            a gdzie ja tak twierdziłam, manipulatorze?

                            > "Boję się ciebie, więc cię zaczepiam".

                            nie, manipulatorze, boję się ciebie i twego chamstwa, więc pisze pod innym
                            nickiem.

                            > Jaka "prawda"?

                            naga prawda. najprawdziwsza.
                            • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:25
                              pacynkaa napisała:

                              > a wiesz, teraz to już udowodniłeś twój debilizm do kwadratu.
                              > ja tu piszę, że się specjalnie schowałam pod innym nickiem, bo się was chamy
                              > boję, a ty się mnie pytasz pod jakim pisałam kiedyś.

                              Och, warto spróbować każdej metody.
                              Ale nie odpowiedziałeś mi, kobieto z brodą - czego się boisz, skoro i tak
                              podskakujesz?

                              > a gdzie to "wielostronicowe"? moja odpowiedź była wybitnie krótka, a ty znów
                              > manipulujesz.

                              Między dwoma słowami "jestem tchórz" a tym kilkuwersowym rozdzierającym
                              ogłoszeniem istnieje chyba pewna różnica?

                              > przepraszam, nie zrozumiałam. jak mam was "dokonać"?

                              Na przykład nie czepiając się literówek, zboczeńcu.

                              > właśnie, "my i tak swoje wiemy", prawda. a przypomnieć ci, jak pisałeś, że
                              > tylko debil nie dopuszcza możliwości, że się myli?

                              Przepraszam, zapomniałem przez chwilę, żeś tępak i skróciłem wywód. Teraz
                              wersja dla ameb umysłowych Twojego pokroju: pytam się (a więc nie wiem, nie
                              jestem przekonany, nie jestem czegoś pewny, chcę się dowiedzieć), dlaczego
                              zmiana nika robi jakąś różnicę. Czy umiesz odpowiedzieć na proste pytanie?
                              Zrozumiałeś je?

                              > ty naprawdę nie potrafisz zrozumieć, że on cię może mieć zwyczajnie w dupie.

                              A skąd to możesz wiedzieć nie będąc nim, obojnaku?

                              > a gdzie ja tak twierdziłam, manipulatorze?

                              Przyczepiłeś się, że on się do mnie nie odzywa, a ja za nim łażę po całym FoF.
                              Jeżeli nie o to Ci chodziło, to o co?

                              > nie, manipulatorze, boję się ciebie i twego chamstwa, więc pisze pod innym
                              > nickiem.

                              "Boję się ciebie i dlatego cię zaczepiam. Pod innym nikiem".

                              > naga prawda. najprawdziwsza.

                              Nie kłam i nie manipuluj.
                              • pacynkaa Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:51
                                xiazeluka napisała:

                                > Ale nie odpowiedziałeś mi, kobieto z brodą - czego się boisz, skoro i tak
                                > podskakujesz?

                                oraz

                                > pytam się (a więc nie wiem, nie jestem przekonany, nie jestem czegoś pewny,
                                > chcę się dowiedzieć), dlaczego zmiana nika robi jakąś różnicę. Czy umiesz
                                > odpowiedzieć na proste pytanie?

                                przepraszam, moje krótkie stanowisko wydawało mi się wystarczająco jasne dla
                                normalnych ludzi. ale skoro go nie rozumiesz, to będzie teraz wersja dla "ameb
                                umysłowych twojego pokroju" xiazeluko. i nie zarzucaj mi, że
                                jest "kilkuwersowa", bo krótkiej nie zrozumiałeś i o dłuższą sam prosiłeś:

                                zmieniłam nicka na inny, ponieważ boję się, że mojego prawdziwego nicka,
                                chamsko zeszmacicie i oblejecie pomyjami tak, jak to zrobiliście z nickiem fdj.
                                ktoś kiedyś (chyba sceptyk, ale głowy nie dam) napisał, że nicki to jest
                                jedyne, co mamy na tym forum i przerabianie ich oraz zeszmacanie przez innych
                                jest karygodne. zależy mi na moim nicku, a widząc xiazeluki, galby i perły
                                chamstwo i wylewanie gnojówki na fdj, boję się, że mi zrobilibyście to samo.

                                > Między dwoma słowami "jestem tchórz" a tym kilkuwersowym rozdzierającym
                                > ogłoszeniem istnieje chyba pewna różnica?

                                odpowiedź była krótka i zawierała krótkie wyjaśnienie, a ty manipulujesz.
                                a widzisz różnicę pomiędzy "wielostronicowym" a "kilkuwersowym", miłośniku
                                dosłowności i manipulowania? szybko zmieniłeś zdanie.

                                > Na przykład nie czepiając się literówek, zboczeńcu.

                                a propos - cytat i przerobienie "fuj" na "xiazeluka" z twojej
                                wybitnej "moralności Kalego":
                                "nawet do takiego drobiazgu nie potrafi się kretyn przyznać" i "brak literówki
                                od razu przywraca sens wypowiedzi xiazeluki. w poprzedniej wersji nic się
                                przecież nie trzymało kupy":
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=11031432&a=11035763

                                > > ty naprawdę nie potrafisz zrozumieć, że on cię może mieć zwyczajnie w dupie.
                                > A skąd to możesz wiedzieć nie będąc nim, obojnaku?

                                a kto to powiedział, że wiem? dopuszczam możliwość, której ty nie dopuszczasz
                                (a tylko debile według słów xiazeluki, nie dopuszczają innych możliwości), jest
                                ona dla mnie wielce prawdopodobna, bo fdj od tamtej pory się do żadnego twego
                                chamskiego posta nie odniósł. i napisał w pierwszym poście tego wątku, że wasza
                                gnojówka spływa po nim, jak po kaczce i ma ją gdzieś. no to mu wierzę.

                                > "Boję się ciebie i dlatego cię zaczepiam. Pod innym nikiem".

                                nie, boję się ciebie i cię zaczepiam pod innym nickiem, abyś mojego prawdziwego
                                nie oblał swoją gnojówką.

                                > Nie kłam i nie manipuluj.

                                i vice versa.
                                • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 11:29
                                  pacynkaa napisała:

                                  > przepraszam, moje krótkie stanowisko wydawało mi się wystarczająco jasne dla
                                  > normalnych ludzi. ale skoro go nie rozumiesz, to będzie teraz wersja
                                  dla "ameb umysłowych twojego pokroju" xiazeluko.

                                  Nawet wyzwiska zamodzielnie nie potrafisz wymyslić, tylko małpujesz po
                                  znienawidzonym wrogu?

                                  > i nie zarzucaj mi, że
                                  > jest "kilkuwersowa", bo krótkiej nie zrozumiałeś

                                  Czyli była jednak "krótkowersowa". Nie umiesz napisać czegokolwiek bez kłamstwa?

                                  > zmieniłam nicka na inny, ponieważ boję się, że mojego prawdziwego nicka,
                                  > chamsko zeszmacicie i oblejecie pomyjami tak, jak to zrobiliście z nickiem
                                  fdj.

                                  Spytam po raz trzeci - jak można "chamsko zeszmacić itd" nika? Nik może się
                                  zeszmacić tylko sam - pisaniem głupot, tchórzostwem lub udawaniem kobiety - ale
                                  nikt nie jest w stanie takiego nika zeszmacić, nawet jeśli każdy post
                                  kwitowałby epitetami. Taka droga przez mękę może tylko wykazać szlachetność
                                  atakowanego nika i chamstwa pacyniarzy, a nie odwrotnie.
                                  Sedno tkwi w tym - jesteś tchórz i boisz się, że nie dasz sobie rady, a do
                                  swego prawdziwego nika jesteś przywiązany jak minister GłuPol do stołka.

                                  > ktoś kiedyś (chyba sceptyk, ale głowy nie dam) napisał, że nicki to jest
                                  > jedyne, co mamy na tym forum i przerabianie ich oraz zeszmacanie przez innych
                                  > jest karygodne. zależy mi na moim nicku, a widząc xiazeluki, galby i perły
                                  > chamstwo i wylewanie gnojówki na fdj, boję się, że mi zrobilibyście to samo.

                                  Godność nika poznaje się po tym, jak sobie daje radę w dyskusji, a nie podczas
                                  tchórzliwego atakowania zza węgła. Złote myśli Sceptyka sobie wysoko cenię, ale
                                  nie zawsze z nimi zgadzam, w każdym razie nie sądzę, by należałoby każdy z nich
                                  uważać za objawioną prawdę (tak na marginesie - ciągle się na kogoś powołujesz,
                                  sam napisać czegoś oryginalnego nie potrafisz?). Mój nik wyhartowal się w
                                  walce, w samotnych starciach z trzema-czterema głupolami naraz. Nie stchórzyłem
                                  przed przewagą liczebną - tak jak Ty; nie obraziłem się na adwersarzy jak
                                  ciotowaty fuj; nie ganiałem za nimi po Forum zakamuflowany pacynkowatą maską. I
                                  wyobraź sobie, głupku, że po miesiącach utarczek, gorących dysput, wyzwisk i
                                  jadu, nie mielismy do siebie pretensji, przeciwnie, przeszliśmy nawet na
                                  kontakty na privie. A wiesz dlaczego, kretynie? Ponieważ mimo wzajemnej
                                  niechęci ideologicznej potrafiliśmy dyskutować, czyli atakować się argumentami.
                                  I żadne "banialuki", "luki w rozumie" czy "luczki" wplecione w posty mojego
                                  nika nie zniszczyły.
                                  Wartość nika weryfikuje uznanie wrogów. Ale aby to osiągnąć, należy stawac do
                                  boju z otwartą przyłbicą, a nie tchórzliwie pacynkować.

                                  > odpowiedź była krótka i zawierała krótkie wyjaśnienie, a ty manipulujesz.
                                  > a widzisz różnicę pomiędzy "wielostronicowym" a "kilkuwersowym", miłośniku
                                  > dosłowności i manipulowania? szybko zmieniłeś zdanie.

                                  A, no tak, fidjotopacynka nie łapie przecież niczego bardziej skomplikowanego
                                  od slapstikowej komedii klasy C.

                                  > "nawet do takiego drobiazgu nie potrafi się kretyn przyznać" i "brak
                                  literówki
                                  > od razu przywraca sens wypowiedzi xiazeluki. w poprzedniej wersji nic się
                                  > przecież nie trzymało kupy":

                                  Ha, ha, głupku, coś jak na nie-fidjotę doskonale znasz twórczość tego palanta!
                                  A przykład jest oczywiście chybiony - ja się do literówki bez bicia przyznałem,
                                  fidjota poszedł w zaparte.

                                  > a kto to powiedział, że wiem? dopuszczam możliwość, której ty nie dopuszczasz

                                  Możliwość bardziej prawdopodobna jest taka - fidjota, jako tchórz, się mnie boi.

                                  > i napisał w pierwszym poście tego wątku, że wasza
                                  > gnojówka spływa po nim, jak po kaczce i ma ją gdzieś. no to mu wierzę.

                                  Tchórzowi pluje się w twarz, a po nim to "spływa". Wszystko się zgadza.

                                  > nie, boję się ciebie i cię zaczepiam pod innym nickiem, abyś mojego
                                  prawdziwego nie oblał swoją gnojówką.

                                  Absurdalna koncepcja - a skąd pomysł, że Twój prawdziwy nik jakoś specjalnie by
                                  mnie zainteresował? Przecież jeśli napiszesz jakąś głupotę pod prawdziwym
                                  nikiem, to i tak się pojawię z kontrą, żadna oboczna pacynkaa nic tu nie
                                  pomoże. A odwracanie od siebie uwagi poprzez atak to wybitnie debilna koncepcja.

                                  Alternatywą jest tylko zamilknięcie, no ale nie po to przychodzi się na Forum
                                  Dyskusyjne, by chować się po kątach. Wyjaśnienie jest jedno: jesteś fidjota, a
                                  chowanie się za pacynkaą istotnie odciąga mnie od fuja - tym bardziej, że i tak
                                  ów milczy.
                                  Gdzie tu sens? I o to się pytam po raz czwarty, tępaku.
                                  • pacynkaa Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 12:20
                                    xiazeluka napisała:

                                    > Nawet wyzwiska zamodzielnie nie potrafisz wymyslić, tylko małpujesz po
                                    > znienawidzonym wrogu?

                                    uświadamiam cię jedynie, że jesteś tym samym, co sam piszesz i jak nazywasz
                                    innych

                                    > Spytam po raz trzeci - jak można "chamsko zeszmacić itd" nika?

                                    tak, jak wy to robicie z nickami innych: ty, galba i perła.

                                    > Nik może się zeszmacić tylko sam - pisaniem głupot, tchórzostwem lub
                                    > udawaniem kobiety

                                    nie, w ten posób nick może się tylko zbłaźnić tudzież wyjść na głupka.
                                    natomiast jak go ktoś potem tak chamsko traktuje, jak wy, to to jest
                                    zeszmaceniem kogoś.

                                    > Sedno tkwi w tym - jesteś tchórz i boisz się, że nie dasz sobie rady

                                    tak, z takim chamstwem jak twoje doprawdy trudno sobie poradzić i należy się go
                                    bać.

                                    > Godność nika poznaje się po tym, jak sobie daje radę w dyskusji,

                                    jeżeli to jest prawdziwa dyskusja, a nie manipulowanie czyimiś słowami i
                                    oblewanie pomyjami. spróbuj kiedyś, choć pewnie nie dasz rady.

                                    > (tak na marginesie - ciągle się na kogoś powołujesz, sam napisać czegoś
                                    > oryginalnego nie potrafisz?).

                                    cytowania mądrości innych ludzi się nie wstydzę.

                                    > Mój nik wyhartowal się w walce, w samotnych starciach z trzema-czterema
                                    > głupolami naraz.

                                    "jak hartowała się chamstwa stal" - taki film by o tobie mogli nakręcić.

                                    > Nie stchórzyłem przed przewagą liczebną - tak jak Ty;

                                    nie każdy ma tyle czasu co wy, aby na forum tyle siedzieć i wciąż obrzucać
                                    innych obelgami. w tym czasie jak go nie ma na forum, wy napiszecie już tysiąc
                                    postów, przekłamując jego posty, manipulując i obrzucając obelgami. normalnym
                                    nie chce się już potem tego dementować, tylko machają z politowaniem ręką na
                                    chamów i zostawiają ich w ich bagienku.

                                    > nie obraziłem się na adwersarzy jak ciotowaty fuj

                                    moim zdaniem on się nie obraził - po prostu ustąpił głupszym chamom.

                                    > nie ganiałem za nimi po Forum zakamuflowany pacynkowatą maską.

                                    a ciekawe, czyja to jest pacynka; w historii też ma tylko jeden wpis, a teksty
                                    pisała jak ty czy galba - identyczne:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=10843945&a=10927203

                                    a poza tym, nie będę ci udowadniać, że nie jestem wielbłądem, bo to
                                    beznadziejne jest. poza tym, taka wersja bardziej ci pasuje do twych kłamstw,
                                    więc nawet jakbyś mnie zobaczył na żywo, to twierdziłbyś, że jestem facetem.

                                    > wyobraź sobie, głupku, że po miesiącach utarczek, gorących dysput, wyzwisk i
                                    > jadu, nie mielismy do siebie pretensji, przeciwnie, przeszliśmy nawet na
                                    > kontakty na privie.

                                    trafił swój cham na swego chama. i pokochały się chamskie cioty i żyły długo i
                                    szczęśliwie w swoim bagienku. urocze.

                                    > A wiesz dlaczego, kretynie? Ponieważ mimo wzajemnej
                                    > niechęci ideologicznej potrafiliśmy dyskutować, czyli atakować się
                                    > argumentami.

                                    tak, 90% twego pisania, to "bluzgi", pozostała część - "argumenty".
                                    normalny człowiek tego nie zniesie. chamy się w tym taplają i cieszą jak
                                    dzieci, bo wydaje im się, że dyskutują.

                                    > Wartość nika weryfikuje uznanie wrogów.

                                    ależ ja też cię uznaję: boję się ciebie chamie i twych pomyj wylewanych z
                                    lubością na mnie i na innych.

                                    > Ale aby to osiągnąć, należy stawac do
                                    > boju z otwartą przyłbicą, a nie tchórzliwie pacynkować.

                                    tak, człek kulturalny który nie potrzebuje w dyskusji przerywników
                                    typu "kretyn, debił, matoł" z otwartą przyłbicą ma iść do chama, ktory nie
                                    walczy fair. dobry sposób na samobójstwo.

                                    > A przykład jest oczywiście chybiony - ja się do literówki bez bicia
                                    > przyznałem, fidjota poszedł w zaparte.

                                    g...no prawda, to właśnie on przyznał się do literówki pisząc "ojej,
                                    literówka", a ty się jak zwykle bez sensu czepiałeś. przeczytaj ze spokojem te
                                    wpisy, bez jadu na oczach.

                                    > fidjota, jako tchórz, się mnie boi

                                    to normalne - bać się chamskiego dresa. nie widzę w tym nic złego.

                                    > Tchórzowi pluje się w twarz, a po nim to "spływa". Wszystko się zgadza.

                                    nie, człek kulturalny ma gdzieś, że go chamy wyzywają, bo ze zdania chamstwa
                                    nic sobie nie robi. za to jak tobie napluć w twarz, to kłamiesz, że deszcz pada.

                                    > Przecież jeśli napiszesz jakąś głupotę pod prawdziwym
                                    > nikiem, to i tak się pojawię z kontrą, żadna oboczna pacynkaa nic tu nie
                                    > pomoże.

                                    ale nie będziesz nigdy wiedział, kim byłam i nie będziesz za mną łaził jak za
                                    fdj, cioto.

                                    > Wyjaśnienie jest jedno

                                    słowa xiazluki: człek normalny dopuszcza, że może nie mieć racji. debil upiera
                                    się, że tylko on ma rację i nie dopuszcza innych możliwości.
                                    więc jesteś debil według własnej definicji.
                                    • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 13:00
                                      pacynkaa napisała:

                                      > uświadamiam cię jedynie, że jesteś tym samym, co sam piszesz i jak nazywasz
                                      > innych

                                      Jeśli napiszesz mi "ty cioto" to uważasz, że jednocześnie możesz się dalej
                                      uważać za dyktatora dobrych manier???

                                      > tak, jak wy to robicie z nickami innych: ty, galba i perła.

                                      "Tak", to znaczy jak - pytam po raz piąty. Nie umiesz odpowiedzieć, to napisz
                                      to wprost, zamiast ględzić coś o pomyjach, które wypijasz do śniadania czy
                                      jakoś tak.

                                      > nie, w ten posób nick może się tylko zbłaźnić tudzież wyjść na głupka.
                                      > natomiast jak go ktoś potem tak chamsko traktuje, jak wy, to to jest
                                      > zeszmaceniem kogoś.

                                      Tylko szmata może się zeszmacić od "traktowania" przez kogoś. Mężczyzna daje
                                      chamowi po prostu w ryj, a dama zachowuje wzgardliwe milczenie. Natomiast
                                      szmata owszem, pacynkuje.

                                      > tak, z takim chamstwem jak twoje doprawdy trudno sobie poradzić i należy się
                                      go bać.

                                      Tak, już wspominałeś, że jesteś galareta, nie musisz tego co chwila podkreślać
                                      0 ile nie masz upodobań masochistycznych. Jeśli tak, to przepraszam.

                                      > jeżeli to jest prawdziwa dyskusja, a nie manipulowanie czyimiś słowami i
                                      > oblewanie pomyjami. spróbuj kiedyś, choć pewnie nie dasz rady.

                                      Mam policzyć ile razy użyłeś słowa "pomyje" w tym wątku, głupku?

                                      > cytowania mądrości innych ludzi się nie wstydzę.

                                      No, cytowałeś nawet mnie - więc dziękuję za uznanie.

                                      > "jak hartowała się chamstwa stal" - taki film by o tobie mogli nakręcić.

                                      I pewnie to zrobią - powstanie arcydzieło kinematografii.

                                      > nie każdy ma tyle czasu co wy, aby na forum tyle siedzieć i wciąż obrzucać
                                      > innych obelgami.

                                      To nie trać czasu na obelgi, tylko napisz coś z sensem, jeden treściwy nik, po
                                      lekturze którego pójdzie nam w pięty, tchórzu. Zaoszczędzisz czas i staniesz
                                      się podziwianym zwycięzcą.

                                      > w tym czasie jak go nie ma na forum, wy napiszecie już tysiąc
                                      > postów, przekłamując jego posty, manipulując i obrzucając obelgami.

                                      Masz mandat od fuja na reprezentowanie jego interesów na FoF? Przed chwilą
                                      przecież kłamałeś, że Ty osobiście się mnie boisz i dlatego pacynkujesz, o
                                      byciu mecenasem fidjoty nie było przecież mowy.
                                      I nie kłam, że piszesz o sobie, bo nikt Cię nie atakował - podobno fujem nie
                                      jesteś.

                                      > normalnym
                                      > nie chce się już potem tego dementować, tylko machają z politowaniem ręką na
                                      > chamów i zostawiają ich w ich bagienku.

                                      No więc! W czym problem? Ludzie światli i tak nas olewają, co więc Cię obchodzi
                                      bluzganie chamów? Odpowiedź - jesteś fuj.

                                      > moim zdaniem on się nie obraził - po prostu ustąpił głupszym chamom.

                                      No to "ustąpił" czy "ma w dupie"?

                                      > a ciekawe, czyja to jest pacynka; w historii też ma tylko jeden wpis, a
                                      teksty pisała jak ty czy galba - identyczne:

                                      Wcale nie identycznie - daję spacje przed przecinkami. JCMość również ma inną
                                      stylistykę.
                                      Owszem, nie wiem kto to jest.

                                      > a poza tym, nie będę ci udowadniać, że nie jestem wielbłądem, bo to
                                      > beznadziejne jest.

                                      A po co? Przecież wielbłąda udajesz, fidjoto.

                                      > poza tym, taka wersja bardziej ci pasuje do twych kłamstw,
                                      > więc nawet jakbyś mnie zobaczył na żywo, to twierdziłbyś, że jestem facetem.

                                      Ha, ha, ha! Pacynka, która z tchórzostwa zmieniła nik, składa buńczuczne
                                      propozycje! To pokaż się, gołąbeczku, pokaż.

                                      > trafił swój cham na swego chama. i pokochały się chamskie cioty i żyły długo
                                      i szczęśliwie w swoim bagienku. urocze.

                                      Dlaczego obrażasz ludzi, których nie znasz, pomyjojadzie?

                                      > tak, 90% twego pisania, to "bluzgi", pozostała część - "argumenty".

                                      Bluzg to jakiś epitet dołączony do końca zdania złozonego. Proporcje są więc
                                      dokładnie odwrotne, kretynie.

                                      > ależ ja też cię uznaję: boję się ciebie chamie i twych pomyj wylewanych z
                                      > lubością na mnie i na innych.

                                      Znowu te "pomyje". Znajdź sobie w słowniku parę zamienników, nudziarzu fuj.

                                      > tak, człek kulturalny który nie potrzebuje w dyskusji przerywników
                                      > typu "kretyn, debił, matoł" z otwartą przyłbicą ma iść do chama, ktory nie
                                      > walczy fair. dobry sposób na samobójstwo.

                                      Ja nie walczę fer? Udowodnij to, walczący fer przebrany w kieckę tchórzu.
                                      Pacynka o zasadach ferplej poucza...

                                      > g...no prawda, to właśnie on przyznał się do literówki pisząc "ojej,
                                      > literówka", a ty się jak zwykle bez sensu czepiałeś. przeczytaj ze spokojem
                                      te wpisy, bez jadu na oczach.

                                      Jad w oczach? Ciekawe...
                                      Już to czytałem i nie widzę powodu, by zmieniać zdanie - fidjota głupio upierał
                                      się, zamiast sprawę zbagatelizować.

                                      > to normalne - bać się chamskiego dresa. nie widzę w tym nic złego.

                                      Od mężczyzny wymaga się nieco więcej, natomiast facet w sile wieku, chowający
                                      się za kobiety i dzieci, szukający ratunku u zgrzybiałych starców, godny jest
                                      jedynie pogardy.

                                      > nie, człek kulturalny ma gdzieś, że go chamy wyzywają, bo ze zdania chamstwa
                                      > nic sobie nie robi.

                                      Jeżeli "nic sobie nie robi", to dlaczego się "boi"?

                                      > za to jak tobie napluć w twarz, to kłamiesz, że deszcz pada

                                      Z poziomu podłogi, po której pełzasz i tak nie doplujesz do mego szlachetnego
                                      lica.

                                      > ale nie będziesz nigdy wiedział, kim byłam i nie będziesz za mną łaził jak za
                                      > fdj, cioto.

                                      Za kobietami się nie uganiam, bawidamku. A jak palniesz jakąś głupotę pod swoim
                                      prawdziwym nikiem to i tak się zjawię, więc nadal ta koncepcja jest bez sensu.

                                      > słowa xiazluki: człek normalny dopuszcza, że może nie mieć racji. debil
                                      upiera
                                      > się, że tylko on ma rację i nie dopuszcza innych możliwości.
                                      > więc jesteś debil według własnej definicji.

                                      Czy debil mógłby podać taką mądrą definicję? Oczywiście, że nie. Zatem Ty
                                      jesteś debilem, skoro tego nie rozumiesz.
                                      Chętnie przyznam się do błędu, jak tylko podasz, jak się naprawdę wabisz. Daję
                                      publicznie słowo honoru, że Cię przeproszę, jeśli moje przypuszczenie, iż
                                      jesteś fidjota, jest błędne. To jak będzie, tchórzu?
                                      • pacynkaa Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 13:41
                                        xiazeluka napisała:

                                        > Daję
                                        > publicznie słowo honoru, że Cię przeproszę, jeśli moje przypuszczenie, iż
                                        > jesteś fidjota, jest błędne.

                                        cham, kłamca i manipulator cudzych słów, człowiek który nie potrafi napisać
                                        jednego postu bez bluzgu i obrażania innych, daje mi słowo "honoru", a ja mam
                                        zaryzykować i temu ufać. przecież ty nie wiesz, co to "honor".
                                        ha, ha, ha. tak mnie tym rozbawiłeś, że nie mam siły prostować innych twoich
                                        bredni.
                                        • xiazeluka Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 13:48
                                          pacynkaa napisała:

                                          > cham, kłamca i manipulator cudzych słów, człowiek który nie potrafi napisać
                                          > jednego postu bez bluzgu i obrażania innych, daje mi słowo "honoru", a ja mam
                                          > zaryzykować i temu ufać. przecież ty nie wiesz, co to "honor".

                                          Tchórzysz konsekwentnie, nie ma co ukrywać.
                                          Wzorem księcia Bogusława oświadczam, że słowa danego prywatnie dotrzymuję.
                                          To jak będzie, pętaku?

                                          > ha, ha, ha. tak mnie tym rozbawiłeś, że nie mam siły prostować innych twoich
                                          > bredni.

                                          Ani innych, ani w ogóle żadnych - jedyne, coś udowodnił, to: jesteś skunks.
                                        • Gość: Jureek Re: fdj - myśli zebrane IP: 212.20.131.* 04.03.04, 14:00
                                          pacynkaa napisała:

                                          > xiazeluka napisała:
                                          >
                                          > > Daję
                                          > > publicznie słowo honoru, że Cię przeproszę, jeśli moje przypuszczenie, iż
                                          > > jesteś fidjota, jest błędne.
                                          >
                                          > cham, kłamca i manipulator cudzych słów, człowiek który nie potrafi napisać
                                          > jednego postu bez bluzgu i obrażania innych, daje mi słowo "honoru", a ja mam
                                          > zaryzykować i temu ufać. przecież ty nie wiesz, co to "honor".
                                          > ha, ha, ha. tak mnie tym rozbawiłeś, że nie mam siły prostować innych twoich
                                          > bredni.

                                          Ja na Twoim miejscu zamiast hihotać głupawo po prostu sprawdziłbym, ile warte
                                          jest słowo honoru Luki. Przecież to takie proste - piszesz "nie jestem pacynką
                                          Efdejota tylko Giwi (to przykład) i w związku z tym oczekuję przeprosin od
                                          Luki", potem jeszcze osoba, której jesteś pacynką zalogowana potwierdza Twoje
                                          słowa i Luce nie pozostanie nic innego, jak przeprosić Cię.
                                          Przypuszczam jednak, że tego nie zrobisz, bo dobrze wiesz, że Luka naprawdę by
                                          Cię przeprosił i straciłbyś twarz.
                                          Jura
                                    • pollak Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 13:02
                                      pacynkaa napisała:

                                      > > Przecież jeśli napiszesz jakąś głupotę pod prawdziwym
                                      > > nikiem, to i tak się pojawię z kontrą, żadna oboczna pacynkaa nic tu nie
                                      > > pomoże.
                                      >
                                      > ale nie będziesz nigdy wiedział, kim byłam i nie będziesz za mną łaził jak za
                                      > fdj, cioto.


                                      A niektórzy już wiedzą na 100% kim jest pacynkaa. To się nazywa 'informacja'.
                                      Więc nigdy nie mów nigdy ;) pacynkoo.
                            • jureek Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:27
                              Gość portalu: pollak napisał(a):

                              > Z tym że TeBe jest OK. ;) Ma swoją zwierzchność, jest odpowiedzialny za F. więc
                              > robi wszystko co jest zgodne z polityką Agory. Najgorsze są właśnie takie pełza
                              > cze.

                              Tutaj się zgadzam. Ormowcy też byli gorsi od normalnych dzielnicowych.
                              Jura
                            • perla Re: fdj - myśli zebrane 04.03.04, 10:30
                              Gość portalu: pollak napisał(a):

                              > Z tym że TeBe jest OK. ;) Ma swoją zwierzchność, jest odpowiedzialny za F.
                              więc
                              > robi wszystko co jest zgodne z polityką Agory. Najgorsze są właśnie takie
                              pełza
                              > cze.

                              to właściwa i realna ocena sytuacji jest.
                              Tym bardziej trzeba tępić fdejotów.
    • fdj Napisy końcowe 08.03.04, 12:49
      Czas zakończyć temat.

      W wątku udział wzięli:
      - w rolach ludzi:
      ludzie,
      - w rolach zwierząt:
      perla - jako wściekła krowa,
      "xiaze"luka - jako Mephitis mephitis,

      oraz

      40 specjalnie tresowanych ekwadorskich lam górskich,
      6 wenezuelskich lam czerwonych,
      146 meksykańskie lamy szalejące,
      16 północnochilijskich guanacos (bliskich krewnych lamy właściwej),
      reg lama z brixton,
      75000 elektrycznych lam produkowanych pod paragwajem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka