vampi_r
08.03.04, 11:19
Niewiele było tych kobiet w horrorze, ale za to jakie to były role.
Sisy Speek w Carrie, Linda Blair w Egzorcyście, Rose Mary ze swym dzieckiem,
Sigourney walcząca z Obcymi to postaci na zawsze zapadające w pamięć.
Jednak prawdziwa rola tego złego przypadała zawsze mężczyźnie.
To kobieta zwykle ucieka po schodach na piętro przed psychopatą, to kobieta
usiłuje nerwowo zapalić zepsuty samochód, by uciec przed wilkołakiem, to
kobiety zwykle były straszone, mordowane, patroszone, wypijane.
Prawdziwych czarnych charakterów u płci pieknej w zasdzie nie ma.
Bo nawet jeśli Carrie swymi nadprzyrodzonymi zdolnościami zamordowała pół
szkoły, to bardziej była ofiarą, niż oprawcą. Podobnie jak Linda opętana
przez szatana.
No a Rose cały czas walczyła ze złem, dopiero na koniec się przełamała, ale
tylko pod wpływem impulsu macieżyńskiego.
Ciekawe, że literatura dla dzieci pełna jest kobiecych czarnych charakterów.
Dzieci straszone są złymi macochami, królowymi, wiedźmami, czarownicami.
W bajkach dla większych dzieci te złe kobiety już nie występują.
To niesprawiedliwe w dobie równouprawnienia i emancypacji.
Jak teraz szukam w pamięci jakieś role kobiece jednoznacznie złe, to nic nie
mogę znaleźć.
Może ktoś pomoże....