Dodaj do ulubionych

prawo a mobbing w szkole

12.06.12, 14:15
Powracam z tematem.Proszę może coś pomożecie.Zadzwoniła dziś do mnie wych.,chłopcy z klasy urządzili sobie dziś jazdę na moim dziecku.Klasa 5 szkoły podst.Dokuczanie,wyśmiewanie,popychanie-od jakiegoś czasu jest na porządku dziennym-interweniowała wych,Dziś przegięli.Jutro czeka mnie spotkanie z rodzicami tych...nie chcę rzucać inwektywami.I co powiem im że moje dziecko prawie nie ma przez nich życia w klasie,a oni pośmieją się,i pójdą do domu,i...dalej będzie to samo?może znacie jakieś prawne kruczki na tą sytuację?nie odpuszczę tym rodzicom ani ich dzieciom,bo moje dziecko ma prawo do normalnego życia w spokoju o poszanowaniu jego godności.Pomocy...
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: prawo a mobbing w szkole 12.06.12, 14:41
      W kraju prawa moglabys zlozyc doniesienie na policji i byloby ono potraktwane serio.
      Nie wiem, czy w Polsce istnieja jakies przepisy prawne na ten temat?
      Proces z powodztwa cywilnego o odszkodowanie za wyrzadzone krzywdy (od rodzicow agresorow i szkoly, za niewywiazanie sie z obowiazkow i niezapewnienie dziecku bezpieczenstwa?)
      Oficjalna skarga na pismie do dyrekcji plus kopia pisma do kuratorium? Media? To wszystko wymaga duzej sily psychicznej zarowno dziecka, jak i rodzica, ale ktos musi zaczac glosno mowic o problemie mobbingu, zeby zmienilo sie prawo i praktyka, zeby zaczeto problem traktowac serio.
      Nie wiem, co poradzic.
    • rohatyna Re: prawo a mobbing w szkole 12.06.12, 15:28
      Smutno to czytać. A i wspomnienia się uruchamiają .... Przechodziłzm to ptrzed paru laty. Niestety nic nie udało mi się na dłuższą metę zrobić. Jedynym rozwiązaniem dajacym jakiś efekt ,jest osoba towarzysząca dziecku w szkole - cień.
      Jal coś sie działo i inne dzieci krzywdziły moje dziecko - to zawsze tak akurat wychodzilo, że pani wlasnie wyszła na chwilę - nie widziała, jak w szatni - to pani woźna też była gdzieś indziej i nie widziała. Wszyscy nabierali wody w usta. Nie było nawet specjalnej afery jak jeden chłopiec zaatakował Michała nożem. Cudem udało mu się wyrwać nóż napastnikowi, tak że skaleczył tylko rękę - nie został za to ugodzony na przykład w oko albo w brzuch.
      Szkoła sprawę zatarła - uspakajając mnie, że nie był to duży nóż, ale po prostu scyzoryk !!!
      Wyobrażasz to sobie ??? Czyli że scyzorykiem można atakować moje dziecko, tak jakby fakt, że ostrze miało 6 a nie 15 cm, miało jakieś znaczenie. Skończylo się tylko na tym, że chłopiec miał obniżoną ocenę z zachowania.
      • penelope77 Re: prawo a mobbing w szkole 12.06.12, 16:23
        ręce opadają ,powiedzcie mi...gdzie w tym wszystkim jest mądrość dorosłych?Zawsze uczyłam swoje dziecko szacunku do każdej istoty...tylko jakoś inni nie mogą nauczyć się szanować jego...no cóż postraszę ich jutro adwokatem,pogadam poważnie z wych. że jeśli jakoś nie usadzi tego towarzystwa to zgłaszam całą sprawę do kuratorium.zobaczymy.Póki co młody ma ćmiący ból głowy...i nie był w stanie dokładnie opowiedzieć co się stało...mieszało mu się,powiedział tylko,mamo nienawidzę ich.Jutro nie idzie do szkoły.
        • mruwa9 Re: prawo a mobbing w szkole 12.06.12, 17:29
          wiesz, zloz doniesienie na policji o napasci na dziecko. Poinformuj o tym szkole i kuratorium pisemnie.
          Niech wiedza, ze nie ma przyzwolenia na mobbing.
          Jesli policja cie zbagatelizuje albo zacznie krecic nosem, idz do mediow (np. do Gazety albo Polityki).
          Ktos musi byc pierwszy.
          • muminkowa Re: prawo a mobbing w szkole 12.06.12, 18:14
            Mam nadzieję, ze na tym spotkaniu nie będziesz tylko Ty i wychowawczyni oraz rodzice agresorów, ale także dyrektor szkoły, pedagog. Niech dyrektor zajmie stanowisko, i powie co szkoła zamierza z tym zrobić.
            • mruwa9 Re: prawo a mobbing w szkole 12.06.12, 18:26
              i wziac sobie cos na uspokojenie wczesniej, zeby nie wdac sie w histeryczna pyskowke, tylko zachowac rzeczowosc i profesjonalizm podczas spotkania. Bo twoj spokoj uwiarygodni zeznania (ze to nie furia rozhisteryzowanej matki rozwydrzonego bachora, tylko uzasadniona skarga na niedopuszczalna sytuacje)
              • mamawaw Re: prawo a mobbing w szkole 12.06.12, 19:06
                mam nadzieje ze na tym spotkaniu będzie pani dyrektor i wychowawczyni którzy wezmą stronę twojego syna!!!
                popieram przedmówców złóż doniesienie na policje oraz kuratorium
                z tego co piszesz to nie pierwszy raz

                ps. bardzo to przykre jak musimy bronic swoje dzieci w takich sytuacjach:(((
                -]
                • aga_sama Re: prawo a mobbing w szkole 12.06.12, 19:11
                  A ja bym w ogóle nie szła na takie spotkanie. No bo co im powiesz? Będzie jak napisałaś.
                  Za to szkole i wychowawczyni zrobiłabym potop szwedzki, ze skargą do Rzecznika Praw Obywatelskich na początku i donosem na policję i do kuratorium o niedopełnienie obowiązków.
                  Rodziców nie zmienisz, ale od szkoły musisz wymagać.
    • bogusiamaria Re: prawo a mobbing w szkole 12.06.12, 20:10
      Współczuję Ci serdecznie.W przytoczonej sprawie też nie szłabym na pyskówkę z rodzicami,gdyż w/g mnie nie ma to większego sensu.
      Czy wychowawczyni,bądź dyrekcja coś działa w tym kierunku?- Z Twojego postu wynika,ze sprawa się powtarza.
      Mam wątpliwość czy policja nie spuści Cię na "drzewo" i czy w/g nowych przepisów mobbing nie jest traktowany jako zgłoszenie z oskarżenia prywatnego t.j przyjmą pod warunkiem,ze decydujesz się wytoczyć sprawcom sprawę karną sama za opłatą.Musisz się liczyć z tym,że zażądają od Ciebie samej dowodów mobbingu.
      Zanim zdecydujesz się pójść ta drogą gromadź dowody,świadków,którzy się nie wycofają z zeznań przed sądem, itd.Może jakieś nagrania komórką przez zaprzyjaźnionego kolegę z klasy,
      dyktafon ukryty itd.
      Natomiast sama złożyłabym doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez... i z art..... na Prokuraturę pisemnie( do wiadomości:MOPR ,dyrekcja szkoły, kuratorium)z podaniem nazwisk i adresów sprawców oraz danych imiennych i adresowych ich rodziców.
      MOPR dlatego,że pracownicy socjalni powinni,po takim zgłoszeniu zrobić wywiad środowiskowy w miejscu zamieszkania sprawców(niebieska karta dla małolatów też może lepiej potrząsnąć rodzicami) i określić,czy nie sa to środowiska patologiczne,a nawet jeśli nie to rodzice odpowiadają za czyny swoich dzieci i jeśli sytuacje będą się powtarzać,mogą wystąpić do sadu rodzinnego o ograniczenie im praw rodzicielskich nad dziećmi i objęcie opieką kuratora.
      Taki wywiad możesz ściągnąć jako dowód w ew. sprawie karnej.
      Dopiero takie kroki w/g mnie pobudza niektórych do działania.
      Masz nie tylko prawo ale i obowiązek bronić Swoje dziecko-zakładam też,że masz dodatkowo orzeczenie o niepełnosprawności(niekoniecznie).
      Pozdrawiam serdecznie.
      • bogusiamaria Re: prawo a mobbing w szkole 12.06.12, 20:26
        ... i dodatkowo,jeśli możesz udowodnić ,ze sytuacja(wyśmiewanie,szarpanie ,wyzwiska,popychanie trwa ponad 6 miesięcy można to podciągnąć pod znęcanie fizyczne czy fizyczne i psychiczne co upoważnia do wystąpienia samego prokuratora do sądu w imieniu Twojego dziecka-sama możesz uzyskać status oskarżyciela posiłkowego (za złożonym do sądu wnioskiem przed terminem pierwszej sprawy-koniecznie).
        W takim razie powołaj też na świadka wychowawcę klasy.
        • bogusiamaria Re: prawo a mobbing w szkole 12.06.12, 20:53
          Choć,muszę przyznać,ze kiedyś w podobnej sytuacji poszłam inną drogą:wyłapałam matkę kolegi mojego syna w szkolnej szatni i powiedziałam jej,że nie chce jej robić afery na całą szkolę ani innych kłopotów i żeby wpłynęła na swoje dziecko,gdyż nie będę tolerowac takich zachowań.
          Wystarczyło,ale to było w pierwszej klasie szk. podstawowej.Syn z powodu choroby krwi był na sterydach i wyglądał jak monstrum i tak się też czuł ale nie mógł powstrzymać apetytu-pochłaniał porcje dorosłego.
          Choroba minęła,jeden schudł,drugi utył,a potem schudł znowu ,minęły lata a dwa małe koguciki zaprzyjaźniły się na dobre i trwa to już naście lat.
          • penelope77 Re: prawo a mobbing w szkole 12.06.12, 21:24
            dzięki za tyle podpowiedzi,zobaczę co będzie jutro?napiszę o efektach...
    • asia_i_p Re: prawo a mobbing w szkole 12.06.12, 22:33
      Nie będzie ci łatwo naciskać bezpośrednio na rodziców tych dzieci ani na dzieci.
      Nawet, jeśli uważasz, że szkoła nie zawala jakoś spektakularnie, naciskaj na nich - oni mają więcej możliwości nacisku niż ty. Też nie za dużo, ale więcej.

      Spotkanie z rodzicami tych uczniów to, moim zdaniem, niepotrzebne narażanie swoich nerwów - potrzebne jest spotkanie twoje z wychowawczynią i z dyrektorką. Zażądaj wyraźnego planu bronienia twojego dziecka przez szkołę. Nie mogą być bezradni - to nie gromada kiboli, tylko kilkoro 12-latków i seria indywidualnych rozmów wychowawczyni z agresorami, w ostateczności w trójkącie agresor - rodzice agresora - dyrektorka powinna załatwić sprawę. No nie ma bata, 12-latek jeszcze nie ma szansy być głęboko zdemoralizowany, a już na pewno nie kilkoro 12-latków w jednej klasie - trzeba ich mocniej przycisnąć. Nie tylko dla dobra twojego dziecka, ale i dla ich własnego dobra.

      Reasumując - nie pozwól szkole na wykręcenie się pozornym poparciem - te okropne dzieciaki i ich okropni rodzice, nic nie możemy z nimi zrobić. Mogą.
    • penelope77 Re: prawo a mobbing w szkole 13.06.12, 20:14
      jestem po rozmowie.Był pan dyrektor,wychowawczyni.Rozmowa bardzo rzeczowa.Dyr. nie pozwolił na żadne pyskówki,bo już jedna z mam nasadziła się,próbowała wmówić prowokację mojemu dziecku...jak to nie wyszło,no to spróbowała wmówić że moje dziecko jest ulgowo traktowane bo jest chore.Na co dostała znowu ripostę od dyr. że to iż Młody ma orzeczenie o ZA,absolutnie nie zwalnia z tego żeby był traktowany na równi z innymi rówieśnikami.Jest tak samo ganiony za przewinnienia,i tak samo chwalony za sukcesy.Takie traktowanie umożliwia mu prawidłowy rozwój. A dzięki temu przez te pięć lat,młody poczynił ogromne postępy w zachowaniu społecznym.I to on,jest tym dzieckiem które pomimo trudności przyswoiło sobie bardzo dobrze zasady społeczne.Faktycznie tak jest.Mamuśce szczęki opadły jeszcze coś tam próbowała,ale kontrowała ją wych.Dzieci będą od tego momentu pod szczególnym nadzorem,włącznie z konsekwencjami prawnymi,o których też dyr.wspomniał.No i mam nadzieję że może coś zmieni się...
      • mamawaw Re: prawo a mobbing w szkole 13.06.12, 21:10
        wyglada na to ze trafiłas na madra kadre!!!
        trzymam kciuki zeby teraz juz było oki!
      • mruwa9 Re: prawo a mobbing w szkole 13.06.12, 21:56
        Brawo dla dyrektora.
        Dobrze, ze nie zamiotl problemu pod dywan i potraktowal go serio.
        Mam nadzieje, ze twoj syn czuje sie lepiej i na silach zeby wrocic do szkoly.
        • triss21 Re: prawo a mobbing w szkole 13.06.12, 22:48
          Ech, smutno się czyta o takich sytuacjach, też mieliśmy, na szczęście tylko jeden, taki incydent. Szkoła zareagowała bardzo ostro i teraz jest OK. Ale to dopiero pierwsza klasa. W każdy razie trzymam kciuki, żeby wszystko poszło dobrze. No i może wakacje też pomogą w uspokojeniu sytuacji....
          • bogusiamaria Re: prawo a mobbing w szkole 13.06.12, 22:59
            Ufff,ucieszyłam się i podobała mi się ta interwencja grona i osadzenie rodziców w miejscu.
            Jeśli coś do nich faktycznie dotarło-jest nadzieja.
            • mamawaw Re: prawo a mobbing w szkole 14.06.12, 07:53
              przydałaby sie taka dyrekcja w przedszkolu mojego syna!!!!

              • krawczykasia Re: prawo a mobbing w szkole 14.06.12, 09:55
                Ja miałam taką sytuację ze swoim "zdrowym" 13 latkiem. Kilka lat zamiatania problemu pod dywan w szkole. W końcu poszłam na policję.
                Nie mam teraz czasu, żeby to wszystko opisywać ( jestem w pracy ), ale jak chcesz szybko pogadać, to zadzwoń: 504 020 370 ( Asia ). Przedstawię Ci i inną stronę medalu.

                Na szczęście mój już kończy 6 klasę i przy dobrych wiatrach nie będzie miał już z agresorami kontaktu.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka