Dodaj do ulubionych

praca nad kontaktem wzrokowym

16.10.13, 13:09
tak jak w tytule, czy macie jakieś sposoby???
Ja czekam aż na mnie spojrzy jak coś chce i chwale go jak spojrzy mówiąc jak pięknie na mnie patrzy
Czy to dobra metoda, może macie jakieś inne?
Obserwuj wątek
    • astat123 Re: praca nad kontaktem wzrokowym 16.10.13, 13:29
      Gdzieś czytałam, aby smakołyk trzymać na wysokości swojego wzroku, to niejako zmusza dziecko do spojrzenia na ciebie. Nie stosowałam tego i nie wiem jak to wygląda w rzeczywistości. Ja z kolei zastanawiałam się cały czas jak wydłużać kontakt wzrokowy?
    • katgaj1 Re: praca nad kontaktem wzrokowym 16.10.13, 14:56
      Logopedka mówiła żeby podczas mówienia do dziecka brać jego rączki i kłaść na swoje policzki. Powoduje to że dziecko patrzy na mówiącego. U nas działa ale na sekundę.

      Troszkę polepszył się nam kontakt wzrokowy po tranie kirkmana ale szału nie ma.
      Wcześniej nie patrzył na nikogo a teraz jak coś mówi i jest odpowiednio daleko to spojrzy na twarz osoby od którejś coś chce.
    • gemmavera Re: praca nad kontaktem wzrokowym 16.10.13, 15:26
      drop.s18 napisał(a):

      > Ja czekam aż na mnie spojrzy jak coś chce i chwale go jak spojrzy mówiąc jak pi
      > ęknie na mnie patrzy
      > Czy to dobra metoda,

      IMO bardzo dobra metoda, :) bo dajesz dziecku wyraźny sygnał, że spojrzenie w oczy jest zachowaniem komunikacyjnym - że jest po coś.
      Szczerze powiem, że nie kupuję uczenia kontaktu wzrokowego w sztuczny sposób, "na siłę". Dziecko samo musi chcieć spojrzeć, i to powinno moim zdaniem wynikać z chęci nawiązania relacji.
      Możesz spróbować przez jakiś czas (np. 30 minut dziennie) bawić się z dzieckiem w taki sposób, jak ono chce (jeśli lubi skakać, to skaczcie, jeśli lubi kręcić kółkami od samochodu, to kręćcie, jeśli lubi przesypywać fasolę, to przesypujcie itd.) - nie próbuj wtedy przemycać żadnych "treści edukacyjnych", ;) tylko po prostu bądź ze swoim dzieckiem tak, żeby Wam obojgu to sprawiało przyjemność. Jest spora szansa, że kontakt wzrokowy pojawi się spontanicznie i bez nacisków. :)
      • monisia900 Re: praca nad kontaktem wzrokowym 16.10.13, 15:30
        nam radzili kazda jedna rzecz podawana dziecku podnosic do wysokosci swoich oczu. i za kazdym razem powtarzac "spojrz na mnie" i jezeli raz nie spojrzalo, to powtorzyc polecenie. za trzecim razem -niezaleznie czy spojrzalo, czy nie-juz te rzecz dac.
      • helutka15 Re: praca nad kontaktem wzrokowym 17.10.13, 11:18
        A nam się to udało właśnie w sztuczny sposób ale niewymuszony. Braliśmy w dłonie główkę dziecka (policzki) i mówiliśmy: "SPÓJRZ NA MNIE". Cokoliwek robiliśmy mówiliśmy, aby dziecko patrzyło na nas, chociaż na moment. Podawaliśmy rzeczy na wysokości oczu. Kontakt był coraz częstszy, a teraz już tego nie musimy wymuszać. Już jest, nawet krótkie spojrzenie ale zawsze jest. Jest super. Od czegoś trzeba zacząć, aby dziecko małymi kroczkami wyprowadzać z zaburzenia.
    • emka_waw Re: praca nad kontaktem wzrokowym 16.10.13, 15:40
      Jak tylko uchwyciłam wzrok syna, mówiłam, że go kocham i uśmiechałam się jak słoneczko, brałam też jego twarz w dłonie i mu to powtarzałam. Bardzo mu się to podobało. Teraz ma zwyczaj chwytać mnie za włosy koło uszu, przyciągać moją twarz do swojej na odległość kilku centymetrów, patrzy mi wtedy w oczy wzrokiem skoncentrowanym jak laser i mówi "kocham cie" :)))
    • mruwa9 Re: praca nad kontaktem wzrokowym 16.10.13, 16:36
      szczerze powiedziawszy uwazam znaczenie kontaktu wzrokowego za przereklamowane. Sa wazniejsze sprawy IMHO, nad ktorymi warto pracowac, bez kontaktu wzrokowego mozna zyc. Japonczycy powszechnie swietnie sobie z tym radza, a autyzmu miec nie musza.To w duzej mierze jest kwestia kultrowa.
      Ja olewam te kwestie. Przyszlo samo i gdy dziecku zalezy, potrafi utrzymywac kontakt wzrokowy.
      Dla mnie jest to malo istotne zagadnienie, zeby je jakos specjalnie trenowac.
      • drop.s18 Re: praca nad kontaktem wzrokowym 16.10.13, 17:43
        dzięki za porady, spróbuje w zabawie, chociaż jak skaczemy po łóżku to patrzy mi w oczy,a ja mu mówię że są piękne))))) Kontakt wzrokowy może i jest przereklamowany ale patrzenie na kogos już nie. Cieszę się bo jak cos chce to patrzy w oczy, gorzej jak cos narozrabia- ale to chyba wszystkie dzieci tak mają, wtedy mówię, żeby popatrzył mi w oczy wtedy mam pewność, że słyszy)))
        Nam logopeda mówiła, żeby trzymać przedmioty na wysokości ust, żeby dziecko widziało jak pracuje aparat mowy i mówić z przejaskrawieniem- i to się sprawdza))))Słów przybywa w tempie geometrycznym)))))
        • eraz-lilipop Re: praca nad kontaktem wzrokowym 17.10.13, 09:56
          A jak wypracowac reakcje na imie ? U nas kontakt wzrokowy z kazdym dniem lepszy a reakcji na imie jak nie bylo tak nie ma :-( .
          • emka_waw Re: praca nad kontaktem wzrokowym 17.10.13, 10:12
            Pytanie pozornie głupie:

            Z jakiej odległości go wołasz?
          • helutka15 Re: praca nad kontaktem wzrokowym 17.10.13, 11:14
            Możesz usiąść na przeciwko dziecka i swoim palcem później jego dotykać siebie i dziecko mówiąc: "MAMA" (dotykasz palcem , ręką siebie), "KRZYŚ" (to samo robisz). Tak kilka razy ale nie na siłę, w trakcie zabawy. Cokowiek robisz, mów do dzcieka zawsze po imieniu. Nam pomogło to pierwsze. Możesz wykorzystać też zdjęcia rodzinne z podpisami i układać je głośno czytając, a potem dziecko. Nam pomógł bardzo pierwszy sposób z nawiązywaniem kontaktu wzrokowego.
            • eraz-lilipop Re: praca nad kontaktem wzrokowym 17.10.13, 12:10
              z kazdej odleglosci, czy w domu czy na dworze brak reakcji na imie. Sluch sprawdzony.Kiedys reagowal ladnie pozniej jak sie wszystko posypalo przestal reagowac.
              • drop.s18 Re: praca nad kontaktem wzrokowym 17.10.13, 12:21
                może w różny sposób zwracasz się do dziecka, nam na to zwróciła uwagę psycholog, żeby mówić zawsze tak samo. Mój ma na imię Jan wi.ęc zdrobnień jest mnóstwo i każdy mówił inaczej, teraz jest Janek i reaguje i staraj się nadużywać imienia np. krzyś, bawisz się autkami, Krzyś podaj mi to i jak najczęściej wtrącać jego imię. tylko nie mów w 2 i 3 osobie np krzyś bawi się autkami
              • emka_waw Re: praca nad kontaktem wzrokowym 17.10.13, 12:24
                Autystycy mają zawężone pole uwagi, czyli odbierają bodźce słuchowe (i inne) tylko do określonej odległości (każdy z nich ma inną), wszystko dalej to zlewa się tłem. Nam generalnie zalecono rozmawiać z dzieckiem na poziomie jego twarzy, nic nad głową, twarzą w twarz i nagradzać, jeśli będzie jakakolwiek reakcja na imię, nawet przelotna. I jeszcze jedna zasada: używać ciągle tej samej formy imienia. Jak Krzyś, to Krzyś, nie Krzysztof, Krzysio, misio, kochanie itepe. Bo nie zrozumie, że to o niego chodzi.
              • helutka15 Re: praca nad kontaktem wzrokowym 17.10.13, 18:09
                Skoro ze słuchem O.K. to wygląda to na zaburzenia integracji sensorycznej. Diagnozy stawiać nie chcę i nie mogę, podrzucam tylko trop. Do wypracowania na terapii i w domu.
                • eraz-lilipop Re: praca nad kontaktem wzrokowym 17.10.13, 18:47
                  My jeszcze diagnozy nie mamy. Tu gdzie mieszkam nie wiem czy slyszeli o SI. Moze jakies podpowiedzi :-) do cwiczen w domu.
                  • helutka15 Re: praca nad kontaktem wzrokowym 19.10.13, 17:17
                    Polecam z wyd. Harmonia książkę Metoda integracji sensorycznej oraz dwa zeszyty Terapia integracji sensorycznej autorki Bożeny Odowskiej-Szlachcic. Tam znajdziesz przykłady ćwiczeń do pracy z dzieckiem. Nam więcej dała codzienna praca w domu, niż godzina tygodniowo terapii w gabinecie. Wiele rzeczy możesz robić w domu wykorzystując rzeczy codziennego użytku. Bardzo często zaburzenia integracji sensorycznej mylone są z zaburzeniami autystycznymi, bo wystepują same jak i z autyzmem i innymi zaburzeniami rozwojowymi. Mózg dziecka z niewiadomych do końca powodów (są tylko przypuszczenia) przetwarza bodźce z otoczenia w niewłaściwy dla siebie sposób stąd wydaje się być głuche, itp. Dzieci z zaburzeń SI wychodzą, należy tylko je stymulować, a czasami też znaleźć problem (który nierzadko jest neurologiczny). Wydaje się czasami, że takie dziecko ma autyzm ale zaburzenia autystyczne bardzo często są tylko w tym przypadku wtórne, a nie pierwotne. Dużo jest teraz takich dzieci, które przy dobrze ukierunkowanej terapii z tego wychodzą. Dużo można zdziałać w domu zwracając uwagę na to z czym dziecko ma problem. Życzę Ci wytrwałości i wszystkiego dobrego. Nam się udało. Odzyskaliśmy dziecko, które myśleliśmy, że straciliśmy.
      • xseniaw Re: praca nad kontaktem wzrokowym 17.10.13, 12:43
        Nie do końca się zgadzam z twoją wypowiedzią. Mój syn ma ZA. I większość poleceń mam mu mówić, jak patrzy mi w oczy. Czyli skupiać jego uwagę na tym, co ja mówię. Co innego gdy dziecko gdy czegoś chce to mówi nie patrząc na twarz danej osoby. Ja chyba bym stosowała metodę: "chcesz pić? ale ściana ci tego nie da, jeśli chcesz pić to powiedź to mnie a nie ścianie" tyle że to metoda chyba do starszych już dzieci.
        A pro po zabaw gdy mój syn był mały i dopiero uczył się mówić, często bawiłam się z nim dając mu jakąś rzecz i mówiąc "proszę", a gdy on mi oddawał, wtedy ja mówiłam "dziękuję". Zabawa zazwyczaj trwała godzinami, i Krzyś nie chciał jej przerywać. Teraz się zastanawiam czy to też nie był jakiś objaw dziecka z ZA czy autystycznego.
    • mamciasmyka Re: praca nad kontaktem wzrokowym 17.10.13, 23:26

      mogę jedynie powiedzieć jak jest u nas, nie wiem co się powinno a co nie
      - wieczorne smarowanie ciała, mały siłą rzeczy leży lub stoi przede mną, i wie i czeka, aż skończę, i w tym rytuale codziennie mam szansę na dobry, głęboki kontakt wzrokowy, rozmawiam z nim, wykorzystuję sytuację, próbuję dialogów, wchodzi w nie
      - druga sytuacja, chwile (ok. 0,5h) tylko i wyłącznie dla dziecka, tylko my sami, bez żadnego pośpiechu, jego ulubiona zabawa, jakaś wybrana, bez znaczenia, bez żadnych coś trzeba zrobić, gdzieś iść, jest coś ważniejszego ... tu również pojawia się kontakt, uwielbiam ten kontakt, jest pełnym, "normalnym" kontaktem, pojawia się dialog

      niestety w pozostałych porach dniach wzrok gdzieś ucieka, zamyka się, punktuje, nie zatrzymuje się ani na mnie ani na innych, to taki wzrok, który patrzy ale przenika i nie widzi, jak pies Pawłowa
      • eraz-lilipop Re: praca nad kontaktem wzrokowym 17.10.13, 23:52
        My tez stosujemy masaz nazywam go dojenie krowy. Rece i nogi masuje tak jakbym doila krowe od gory ku dolowi nie zwalniajac uscisku tak po 15 razy a pozniej wyzymam jak pranie do 10 razy kazda konczyne. Maly uwielbia dojenie krowy. Nieraz nawet sam przybiega z oliwka i prowadzi do sypialni na masowanie. Kontakt wzrokowy bardzo sie poprawil po tym masowaniu.
        Czasami bawimy sie tez w naklejani i odklejanie naklejek z buzi. Na kontakt wzrokowy bralam przyklady z you tuba z programu son rise.
        • drop.s18 Re: emka_waw 18.10.13, 16:37
          chyba mamy tego samego psychologa albo z tej samej szkoły))))) gdzie chodzicie na terapię?
          • eraz-lilipop Re: emka_waw 18.10.13, 17:23
            Nie mieszkam w Polsce i musze sobie sama radzic.Nigdzie nie chodzimy na terapie . Prowadze wlasna terapie domowa . Naogladalam sie you tuba i co moge wprowadzam w domu z malym , jak malemu moje terapeutyczne zabiegi nie przeszkadzaja i mu pomagaja zostaja z nami , jak maly sie bardzo buntuje na moje interwencje odkladamy dany zabieg. Oprocz dojenia krowy stosuje tez masaz logopedyczny , i masaz glowy.
            Na kontakt wzrokowy jest wiele filmikow na yt , na wywolanie reakcji na imie tylko jeden znalazlam i u nas ta metoda nie dziala nic a nic.
        • helutka15 Re: praca nad kontaktem wzrokowym 19.10.13, 17:32
          Wiele słyszłam dobrego o Son-Rise (Metodzie Opcji). Możecie obejrzeć do ściągnięcia z You Tube film o tym samym tytule. Działo się to w latach 70-tych, kiedy chłopcu nie dawano żadnych szans na wyzdrowienie i zaproponowano rodzicom umieszczenie syna w domu opieki. Rodzice się nie poddali i odzyskali syna. Dzisiaj Raun Kauffman ma 40 lat i jest zdrowym meżczyzną i jeździ po świecie będąc żywym dowodem, że cuda się jednak zdarzają. Kauffmanowie uczą rodziców jak pracować z takimi dziećmi ale z tego, co wiem nie dają 100 % gwarancji, bo takiej dać nie mogą. Przekazują non-profit swoją wiedzę, aby pomagać innym. Należy jednak pamiętać, że każde dziecko jest inne, a my niestety przyczyn tych zaburzeń do końca nie znamy i w tym jest problem. Każdy szuka drogi do swojego dziecka ale po swojemu. Jedemu pomoże bardziej dieta, innemu oczyszczanie, odrobaczanie ale wszystkim bezwarunkowa miłość i akceptacja, a przede wszystkim terapia jeden na jednego (najlepiej rodzic). Polecam obejrzeć film. Daje nadzieję, a ona jest przecież bardzo ważna dając nam energię.
          • eraz-lilipop Re: praca nad kontaktem wzrokowym 19.10.13, 18:00
            A ja polecam ksiazke kaufmana do sciagniecia na chomiku. Film jest na You tube po polsku Przebudzenie syna. Te pozycje daja nadzieje i dodaja powera do pracy z dzieckiem oraz autor zadaje pare madrych pytan o akceptacji swoich odczuc co do sytuacji rodzica/ opiekuna dziecka autystycznego .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka