Magia ;)

14.06.14, 12:10
Kiedys kiedy synek mial dwa trzy miesiace bylam z nim w urzedzie. W dziwaczny sposob przygladal sie pewnej pani przez dluzszy czas. Pani stwierdzila ze synek sie patrzy na nia w taki sposob jakby ja znal , jakby chcial jej cos zakomunikowac, zapytala sie mnie czy wierze w przeznaczenie, w reinkarnacje itp. Szczerze wtedy przerazilam sie tym jej gadaniem.
Pare miesiecy temu na plac zabaw przyszli opiekunowie z dziecmi z poraznieniem , dzieci nie mowiace, siedzialy na wozkach wydajac z siebie rozne dzwieki. Moj synek ktory raczej ignoruje ludzi podszedl do nich powiedzial pierwszy raz hallo i kazdemu dziecku podal reke( nie podaje reki na przywitanie) pieknie sie usmiechna ignorujac przy tym opiekunow, odwrocil sie i poszedl sie bawic.
Wczoraj bylismy w parku , synek bawil sie wrzucajac kamyki do stawu ( kiedy rzuca kamyki jest w 100% pochloniety swoim zajeciem nie zwracajac uwagi co sie wokol dzieje) . Po pewnym czasie przyszla mama z dwojka dzieci. Z chlopcem i dziewczynka, karmili ptaki w poblizu mojego synka. Chlopiec okolo 6 letni wydawal z siebie gardlowe dzwieki i ruszal rekami co jakis czas klaszczac w nie. Po jakims czasie moj synek podszedl do owego chlopca spojrzal mu w twarz ( co sie zadko zdarza z obcymi) i zlapal go za reke. Stali tak sobie pare minut trzymajac sie za reke i patrzyli na wode. Zawolalam synka po imieniu wtedy podeszla do mnie mama tego chlopca i powiedziala zebym sie nie bala bo jej syn ma tylko autyzm.
Moj synek nie patrzy na ludzi, nie usmiecha sie do nich i nie pozwala sie dotknac obcym osobom. Dziwne to dla mnie. Kiedy zdarza sie taka niecodzienna sytuacja przypominaja mi sie slowa tamtej kobiety z urzedu i przechodza mnie dreszcze.
A co wy sadzicie? Magia, sily nadprzyrodzone, jak wytlumaczyc takie zachowania synka?
    • aga_sama Re: Magia ;) 14.06.14, 12:34
      Oj ciągnie swój do swego. Dla nas już jest norma, że na placu pełnym dzieci po pół godzinie zabawy syn się pojawia ciągnąc za sobą drugiego aspergera.
      • drop.s18 Re: Magia ;) 14.06.14, 12:49
        też to zauważyłam)) mój najlepiej się bawi z dziećmi upośledzonymi, dziewczynka z zespołem downa (pobyt w szpitalu), chłopiec z porażeniem, inni autyści))) chyba coś w tym jest)) może nowe narzędzie diagnostyczne))
        • agusia.24 Re: Magia ;) 14.06.14, 14:16
          u nas jest tak samo, dzieci chore, upośledzone, no i jeszcze niemowlęta najbardziej interesują mojego syna, też się czasem zdarza, że stanie i intensywnie się w kogoś wpatruje i mógłby tak godzinę stać jak zahipnotyzowany, muszę go na siłę odciągać
          • ania-pat1 Re: Magia ;) 14.06.14, 18:23
            Za, hfa, są wyłapywani do towarzystwa niemal natychmiastowo. Do tego adhd-owcy, add-owcy, dzieci z padaczką petit-mal i z zaburzeniami lękowymi. Co ciekawe bawiac się we własnym gronie dzieci te nie sprawiają wrażenia inności. Co potwierdza tezę o innym stylu poznawczym. Fascynujace są również niemowlęta i osoby w jakis sposób inne
    • ixik Re: Magia ;) 14.06.14, 20:20
      Moja córka to jeszcze 'padaczkowych' wyłapuje;)
      Powiew Wam jak to jest z perspektywy dziecka (bo ja też tak miałam choć psycholodzy i psychiatra córki mówią że cech autystycznych nie mam:P ), wybierałam takie dzieci podświadomie bo się ich nie bałam. Dzieci silne, biegające, pewne siebie i zdrowe w pierwszym odruchu wywoływały we mnie lęk a te "inne" naturalnie wydawały mi się równe mnie i czułam się z nimi dobrze.
      • eraz-lilipop Re: Magia ;) 14.06.14, 22:27
        Pewnie macie racje. Ciagnie swoj do swego. Na swoj sposob to piekne jest i takie magiczne. Wczoraj patrzac na synka kopara opadla mi do ziemi, bo jednak te moje dziecko ma jakas potrzebe kontaktu z obcymi. Tylko co zrobic teraz aby chcial kontaktowac sie ze zdrowymi dz,iecmi ktore poprostu olewa. Synek ma dwa latka mam ogromna nadzieje ze otworzy sie na ludzi i z rownym spokojem i pewnoscia bedzie chcial. podac reke dziecku ktore zaprosi go do zabawy.
        • drop.s18 Re: Magia ;) 15.06.14, 11:57
          spokojnie)), u nas boom nastąpił po 3 roku zycia, zaczynałam od dzieci starszych i spokojnych i stopniowo idzie ku dobremu, ma już swoich kolegów z przedszkola z którymi się umawia na placu zabaw i o których opowiada))) życzę tego samego
        • xseniaw Re: Magia ;) 16.06.14, 00:31
          Tylko co zrobic teraz aby chcia
          > l kontaktowac sie ze zdrowymi dz,iecmi ktore poprostu olewa. Synek ma dwa latka
          > mam ogromna nadzieje ze otworzy sie na ludzi i z rownym spokojem i pewnoscia b
          > edzie chcial. podac reke dziecku ktore zaprosi go do zabawy.

          A może pozwolisz dziecku wybierać z kim ma się bawić? Często dzieci wybierają lepiej niż zrobiliby to dorośli.
          Mam też pytanie: dlaczego przeraża cię świadomość, że może twoje dziecko może być reinkarnacją innego człowieka? No chyba że jesteś zagorzałą katoliczką i nie przyjmujesz takich wyjaśnień w ogóle. Ale w takim wypadku, to dlaczego tego się boisz skoro w to nie wierzysz? Czy to takie straszne, że może twoje dziecko "już kiedyś żyło"?
          • eraz-lilipop Re: Magia ;) 16.06.14, 09:57
            Jestem katoliczka ale bez przesady ;) . Dlaczego mnie przeraza fakt ze moje dziecko moglo byc kims innym w poprzednim wcieleniu, ze jest w nim cos niesamowitego co niektorzy dostrzegaja?Bo nie rozumiem tego.
            Nie wybieram z kim ma moj syn sie bawic . Nie przeszkadza mi to ze jak narazie woli towarzystwo osob niepelnosprawnych ( o ile mozna to tak nazwac) . Przeraza mnie bardziej fakt ze moze nie chciec zadnego towarzystwa, nie bedzie mial potrzeby posiadania znajomych, przyjaciol, partnera.
            Moj synek jest maly i cale zycie przed nim i jakby nie bylo to ze jest niestandardowy utrudnia przewidzenie jego przyszlosci. Nieznane mnie przeraza.
            • xseniaw Re: Magia ;) 16.06.14, 10:27
              :) Napisałaś, że jesteś katoliczką, więc zaufaj trochę Bogu :) Twój synek jest jeszcze malutki, jeszcze ma na wszystko czas :)
              I jedne malutkie pytanko: co ci przyjdzie, jaką masz korzyść z tego ciągłego zamartwiania się nad jego nieprzewidywalną przyszłością? Czy nie lepiej poświęcić tą energię na zabawy z nim? :)
              Czy naprawę stanie się wielka tragedia jak nasze dziecko nie będzie miało 30 przyjaciół, ale będzie robiło to co lubi i będzie w tym szczęśliwy?
              Czy nie wystarczy by poznało podstawowe zasady życia w społeczeństwie? czy koniecznie musi być "duszą towarzystwa"? Czy jak będzie mu dobrze samemu, to na siłę będziecie mu wciskać "znajome" dziewczyny?
              Nie rozumiem tego dążenia mam do tego by ich dziecko było lubiane, wspaniałe i kochane przez wszystkich. Przecież to jest wręcz niemożliwe!!! Jeszcze się nie urodził na świecie człowiek, który by każdemu dogodził. Zawsze znajdzie się ktoś komu twoje dziecko będzie przeszkadzało i nie będzie go akceptował. Czy nie lepiej nauczyć dziecko jak reagować na takie zachowania? zamiast uczyć go by ciągle ganiało za akceptacją ludzi, którzy go nie lubią i odtrącają? Nauczcie dzieci, że są ludzie, którzy ich nie lubią, bo nie. I nauczcie je, że są wspaniałe i cudowne, tylko dlatego, że są, a nie dlatego, że ktoś je akceptuje. Niech nasze dzieci akceptują się takimi jakie są, niech polubią przede wszystkim siebie. A nie dostrajają własne samopoczucie od innych. :)
            • niestandardowa Re: Magia ;) 16.06.14, 10:31
              No i to zupelnie naturalne. Nieznane - przeraza. I dlatego warto sprobowac to nieznane oblaskawic :-) Ja akurat nie wierze w reinkarnacje czy inne takie, ale bardzo rozsadne wydaje mi sie wyjasnienie, ze te "inne" osoby wydaja sie dziecku bezpieczne po prostu. Tak zreszta jest. Przy czym juz sam fakt, ze do nich podchodzi i nawiazuje kontakt pokazuje, ze tego potrzebuje i gdy chce - potrafi go utrzymac. Nie zamartwialabym sie tym wiec, a raczej cieszyla. Bo do zdrowych dzieci w koncu tez sie przekona (warto moze upewnic sie, zeby mial kontakt z - kuzynami? dziecmi kolezanek? - dziecmi spokojnymi, chetnymi do zabawy z nim najlepiej 1 na 1 co jakis czas), a fakt, ze w chorych widzi ludzi wartych kontaktu jest bezcenny. Przerazajace ilu ludzi (w tym niestety dzieci nasladujacych swoich rodzicow) zachowuje sie w okropny sposob: unikajac, glupio komentujac, gapiac sie itd.
              Naprawde nie dopatrywalabym sie w tym zadnej magii, tylko - wielkiego, dobrego serca Twojego dziecka (a zapewne i Twojego, bo nie przekazalas mu swoim zachowaniem durnych uprzedzen). :-)
    • malgoska777 Re: Magia ;) 02.08.14, 17:59
      Moja córa lat siedem (nie ma koleżanek, chociaż nie ucieka od dzieci, raczej dzieci od niej) poznała na spotkaniu dla dzieci z klas integracyjnych koleżankę z porażeniem mózgowym, przyjaźń kwitnie od miesiąca, odwiedzają się ze 2 razy w tygodniu, kontakt złapały natychmiast po spotkaniu :) Śmiejemy się że zaiskrzyło od pierwszego wejrzenia:) Cieszę się jak nie wiem co :):):) chociaż zaskoczyło nas to niesamowicie, właśnie miałam okres zamartwiania się o brak koleżanek:)
    • katriel Re: Magia ;) 03.08.14, 03:37
      Mój aspi ma pięć lat, chodzi do przedszkola.
      W przedszkolu zawsze trzymał się na uboczu, jak dzieciaki szaleją na placu zabaw to on łazi po krzakach. Ma potworne opory przed wejściem do nieznanego wnętrza (zwłaszcza jeśli w środku gra muzyka), autokar był zupełnie nie do przejścia, na wszystkie przedszkolne wycieczki jeździł samochodem taty, dopiero jak dostaliśmy terapeutkę-cienia to jakoś go kobieta namówiła żeby z nią wsiadł.
      Ostatnio - surprise, surprise - doniosła mi wychowawczyni, że młody znalazł sobie kumpla. Łażą razem, razem się bawią, raz nawet razem nabroili i razem zostali ukarani (z czego młody, nie wiedzieć czemu, bardzo był dumny).
      Ja oczywiście wniebowzięta. No ale przyjrzałam się temu kumplowi trochę. W przedszkolu trzyma się na uboczu, wszyscy szaleją na placu zabaw a ten łazi po krzakach... Jak ostatnio do teatru jechali to odmówił wejścia do autokaru, pojechał samochodem taty...
      Diagnozy - o ile mi wiadomo - nie ma. Ale dobrali się, kurcze blade, jak w korcu maku.
Pełna wersja