Mistrzostwa w Łowiczu

23.06.07, 20:20
Dzięki uprzejmości Roberta podaję pierwszą siódemkę Mistrzostw:
1. Wójtowicz Stanisław, Warszawa.
2. Romanowski Robert, Płock.
3. Góralski Mariusz, Wrocław.
4. Gargól Michał, Łódź.
5. Tałaj Andrzej, Częstochowa.
6. Okurowski Michał, Żaby.
7. Głowacki Tadeusz, Łódź.
    • realinho Re: Mistrzostwa w Łowiczu 24.06.07, 09:40
      Gratulacje dla Staszka Wójtowicza za kolejne zwycięstwo turniejowe.
    • uhuhu Re: Mistrzostwa w Łowiczu 24.06.07, 21:33
      Z niecierpliwością czekam na relacje, bo wyniki są, że tak powiem,
      niebukmacherskie! Serdeczne gratulacje dla czołowej trójki!

      ----------
      ♣ As ♥
    • mig72 Re: Mistrzostwa w Łowiczu 25.06.07, 13:17
      Spieszę zaspokoić ciekawość Leszka i innych osób.

      Na początku pierwsza dziesiątka wraz z punktacją:
      1. Stanisław Wójtowicz - 80
      2. Robert Romanowski - 77
      3. Mariusz Góralski - 76
      4. Michał Gargól - 76
      5. Andrzej Tałaj - 73
      6. Michał Okurowski - 69
      7. Tadeusz Głowacki - 69
      8. Anna Śmiałkowska - 68
      9. Wieńczysław Syguda - 68
      10. Zbysław Pieczyński - 68

      A teraz trochę informacji o samym turnieju. Były dwie rundy - pierwsza trwała
      75 minut, druga - 60. W pierwszej rozwiązywaliśmy m.ni. krzyżówki z "10"
      i "20", ułóż sam, uzupełnij, arytmokrzyżówkę, przekładaniec, logogryf,
      szyfrogram, rebus metagramowy i kilka małych form. To były zadania raczej
      łatwe. W anagramówce wyraz do zgadywania BIOLOG + RAMOTA o definicji "nauka
      badająca środki spożywcze pod względem składu chemicznego". Oprócz tego zadania
      nie do przejścia. W przymrużeniu oka INKRET (hormon z minerału) i "po przeróbce
      wydzieliny pracownic fizycznych" - nie wiem, co to (Z _ _ I _ Y). W małej
      krzyżóweczce BAK to kontener, a nie kanister. W innej słowo PLUSKNIA opisana
      jako "jagodziak". I punktacja bez stopniowania. Aha, jeszcze jolka we mgle, bez
      diagramu i żadnej wpisanej litery oraz słowami WERAMON i NOSEK zdefiniowanym
      jako "staropolska towarzyska gra w karty". A punktacja to 3 albo zero.
      W rundzie drugiej sympatyczne RAZ, DWA, TRZY, pod wspólnym określeniem, swatka,
      przemieszane określenia, jednym słowem, wypustki, wirówka-szyfr, małe formy.
      Ale także zbyt pracochłonna synteza krzyżówki dwuliterowej, trudny rebus
      anagramowy z mało czytelnymi rysunkami, eliminatka nie do zrobienia i krzyżówka
      od A do Ż, w której o zdobyciu punktów decydowało trafienie dwóch słów (FORMIA
      i RUAD).
      Tak więc na bardzo wyrównane wyniki wpłynęło nieco szczęście w strzelaniu,
      choć czołówka na pewno wykazała się solidną wiedzą szaradziarską.

      Impreza była sympatyczna, pizza tradycyjnie bardzo smaczna, puchary trafiły do
      najlepszych, a każdy z ponad trzydziestki uczestników otrzymał jakąś książkę
      jako nagrodę.
    • waszem Re: Mistrzostwa w Łowiczu 25.06.07, 18:02
      Impreza rzeczywiście sympatyczna, jak zwykle, i rozwijająca leksykalnie, też
      jak zwykle. Wyniki może trochę zaskakujące, na co wpływ miała postawa fair play
      Michała Gargóla, jak zwykle, który odkrył, że w II rundzie popełnił dwa błędy w
      azetce, nie zauważone przez organizatorów, i zgłosił je im, co spowodowało jego
      spadek z I na IV miejsce. Słowa uznania, Michale.
      Dało się jednak zauważyć także uczestnika, który wszelkimi sposobami
      (szkolnymi) starał się o pomoc innych startujących i organizatorów, co zresztą
      dało niezły rezultat. Myślę, że w tej zabawie to zupełnie niepotrzebne. Mam
      więc prośbę do tego kogoś: pokaż, że potrafisz tak jak wszyscy, a jestem pewny,
      że potrafisz, i następny turniej w Twoim wykonaniu niech będzie inny niż kilka
      poprzednich. Z góry dziękuję!
      WASZEM
      • mag33 Re: Mistrzostwa w Łowiczu 26.06.07, 00:55
        podpisuje się oburącz pod tym co napisali Michał i Waszem...dodam, że postawa
        Michała mnie także zaimponowała w przeciwieństwie do postawy wspomnianego
        Iksa ...Szkoda ,że jury nie wyłapało u innych startujących błędów solidniej (
        po napisaniu prac w kuluarach zastanawialiśmy się nad pisownią chociażby mit.
        króla Irlandii, ja napisałem RUAD-okazało się potem , że dobrze, inni pisali
        READ,ROAD, RYAD i z tego co zaobserwowałem szacowne jury uznało innym też ich
        wersje--mysle , ze przez nieuwage...nawiasem mówiąc ten RUAD krzyżówał się z
        innym trudnym słowem HEPASON...Inne słowo z tej samej krzyżówki pisane błędnie
        to miasto we Włoszech-moja wersja FORMIA znów okazała sie poprawna a inne
        np.FORMEA ( chociażby Michała zła-jury tego błędu u niego nie zauważyło..)
        Punktacja wypadła bardzo "spłaszczona" i nikt punktowo nie wyskoczył przed
        szereg m.in. z tej przyczyny , żem oprócz złego strzelania trudnych słów
        podstawową zagwozdką , przynajmniej dla m,nie , było ocenienie czy dane zadanie
        da się rozwiązać w całości czy nie.Przez co niewinna z pozoru eliminatka
        zamieniła się w trakcie jej robienia w KOSZMAR Z ULICY WIĄZÓW zabierający dużó
        czasu przez co nie zrobiłem np. wypustek za 3 pkt , czy innego
        zadanka.ELIMINATKA NIE DAŁA SIĘ ROZWIĄZAĆ NIKOMU --JA naruszyłem ja w 65
        procentach , ale nie zmogłem słowa STYLARIA-pierścienica; z którego wykreslało
        się słowo SIARA oraz wyrazu KILOPOND --PILON wykreślany...w sposób zawikłany
        opisano również proste słowo ODWAŻNIK-wzorzec masy ciała.Inne z pozoru
        łatwiutkie zadanko , które okazało się złodziejem czasu i nie przysporzyło pkt
        była krzyżóweczka gdzie poziomo trzeba było wpisać synonimy NASTOLATKI, a gdzie
        w pionie czyhała PLUSKNIA--jagodziak( wszyscy mysleli , ze to rodzaj bułki lub
        terenu p[orośniętego jagodami..:)) w fionce z kolei trzeba było strzelac czy
        wybrac wyraz ARTERIONA( JA NIESTETY OBSTAWIŁEM TEN WARIANT) czy prawidłowy
        ANTERIORA...PRZYMRUŻKI TEŻ NIKT NIE ZROBIŁ , choć A. Tałaj WYPEŁNIŁ CAŁY
        DIAGRAM-niestety część słów źle strzelił--problemem były przede wszystkim
        dziwaczne przymrużenia,,nikt chyba nie przymierzył się nawet do SYNTEZY
        KRZYŻÓWKI DWULITEROWEJ--za wiele możliwości , a za mało czasu..Najbardziej
        rozbawiło mnie podejście przeze mnie i jeszcze paru osób do prostego REBUSU
        METAGRAMOWEGO...pierwszym członem był ŁAM(prasowy), który ja i paru mi
        podobnych potraktowało jako opis-wskazówke co do treści rozwiązania:))))
        wczytywałem się w treść tego łamu ( o kierowcach Formuły 1 i nijak nie mogłem
        przypasowac następnych członów , które odgadłem prawidłowo bo przesunęły mi się
        o 1 miejsce do przodu ich litery , który miały być zmienione -W TEN SPOSÓB 2
        PUNKTY DIABLI WZIĘLI:))) W imprezie startowało ponad 30 osób( mam nadzieję ,
        że ktoś zapisał kolejnośc pozostałych uczestników poza pierwszą 10-ką). Było
        sympatycznie, bogaty wybór książek -nagród, oprócz tego piłki , trzy puchary i
        smaczne tradycyjne pizze...Z góry przepraszam za niezamierzone ewentualne
        byki , ale pisze już późno,zmęczony -wczesniej nie bylo czasu.Gratuluję
        Staszkowi Wójtowiczowi zwycięstwa , a Michałowi postawy fair play...
        M.G.
        M.G.
        M.G.
        • jw1969 O zestawach turniejowych mała refleksja 27.06.07, 10:06
          Przede wszystkim dołączam do gratulacji dla zwycięzcy i słowa uznania dla
          Michała za rzadko spotykaną postawę.
          Refleksja będzie dotyczyć nie tyle zestawu z Łowicza, któregom jeszcze nie
          widział, ale będzie natury bardziej ogólnej, minęła bowiem pierwsza połowa
          sezonu turniejowego. Ci, którzy uczestniczą w zawodach bądź śledzą wpisy na
          forum zauważą z pewnością, że niekiedy znając listę uczestników turnieju da się
          z grubsza przewidzieć kolejność w czołówce, a niekiedy takie przewidywania są
          zupełnie nietrafne - jak choćby ostatnio w Łowiczu, ale i w Brodnicy (o ile
          zwycięstwo Mariusza było prawdopodobne, to kolejne miejsca stanowiły jednak
          niespodziankę). Takie sensacje wprowadzają nieco urozmaicenia, świadczą być
          może o tym, ze poziom rywalizacji nieco się wyrównuje. Ale wynikają jednak
          przede wszystkim z tego, jak wyglądają zestawy turniejowych zadań. Jakże czesto
          czytamy ostatnio o tym, ze o zdobyciu punktów decydował los czy może nos, czyli
          szczęście w strzelaniu - odgadywaniu trudnego słowa. A autorzy z upodobaniem
          utykają te dziwaczne wyrazy gdzie się da. Oczywiście, trudność jest sprawą
          subiektywną, ale jeśli takie Gigantowe tuzy jak Mariusz czy Michał nie znały
          niektórych wyrazów, to chyba o czymś świadczy. Albo autorzy używają takich
          wyrazów świadomie, żeby było trudniej, albo też świadczy to o ich
          nieumiejętności skonstruowania zadania w sposób umożliwiajacy rozwiązanie.
          Dodajmy do tego dwie kwestie: zdarzające się błędy (niekiedy wydaje się, ze
          nikt zestawu turniejowego nie sprawdzał) oraz brak stopniowanej punktacji,
          który powoduje, ze czasem za zadanie, któremu poświęciło się sporo czasu,
          otrzymuje się 0 punktów, ponieważ źle odgadło się jedno ze słów. No i jeszcze
          kwestie organizacyjne, poza pewnymi wyjątkami frekwencja ostatnio wysoka, co
          sprawia, ze często na sali turniejowej panuje tłok (a to sprzyja opisanym w
          poprzednich postach zachowaniom nie fair), a sprawdzajacy mają więcej pracy i
          mogą pewne rzeczy przeoczyć. Chciałbym być dobrze zrozumiany: nie niepokoi mnie
          to, że coś się zmienia w turniejowej hierarchii, chciałbym natomiast, żeby
          wynik rywalizacji dobrze odzwiercialał umiejętności szaradziarskie startujących
          oraz ich dyspozycję w danym dniu.
Pełna wersja