Gość: kaktus
IP: 85.198.207.*
15.02.06, 15:46
Pewien szalony naukowiec wymyślił substancję, która przeżera wszystko, co
tylko jest. Chciał się pochwalić swoim osiągnieciem na sympozjum naukowym w
innym miescie. Oczywiście przewiezienie mikstury w jakimkolwiek pojemniku
było niemożliwe. Aby ją przetransportować wymyślił chytry sposób. Zamiast
gotowej substancji wziął sporządzone przez siebie pewne dwie substancje,
które same nie są szkodliwe, ale po zmieszaniu dają wynalezioną żrąca ciapę.
Niestety, nie poszło tak gladko, jak to sobie profesor obmyślil. Na miejscu
okazało się, że oprócz wspomnianych dwóch substancji zaplątała mu się jeszcze
jedna nieznana substancja. Wszystkie trzy pojemniki i ich zawartość są
ludząco podobne (ni chu chu nierozróżnialne). Na domiar złego wynalazek
powstanie tylko po zmieszaniu dwóch odpowiednich substratow w całości (to
znaczy, że nie wolno ich dzielić, by sprawdzić, co powstanie). Na szczęście
po zmieszaniu nieodpowiednich substancji nie powstaje nic interesującego
(wybuchowego, toksycznego, itp.). Jak uzyskać żrąca ciecz?