al-szamanka 19.09.11, 00:04 Tak sobie nieco lunatykuję po nocy, i sobie pomyślałam dlaczego nie otworzyć świeżego wątku, tak więc otwieram Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
al-szamanka Różowy parasol 19.09.11, 00:10 Dopiero po paru niespokojnych i rozkojarzonych dniach i paru, pełnych koszmarów, nocach, uświadomił sobie, że przyczyną tego dręczącego stanu było zdjęcie, które zaledwie przez ułamek sekundy mignęło mu na monitorze komputera. Nawet nie wiedział co przedstawiało. Szukał go jednak z niezrozumiałą desperacją, przeczesywał blogi, galerie, oficjalne relacje z najprzeróżniejszych wernisaży i w miarę szukania, coraz bardziej dochodził do wniosku, że nic w jego dotychczasowym życiu nie było mu tak ważne jak ten obraz, którego przecież opisać nie potrafił, a w którym było coś, bez czego nie mógł dalej istnieć. Po tygodniu, biegnąc z pracy, potrącając przechodniów i rozbryzgując niecierpliwym krokiem błotniste kałuże, zatoczył się nagle na chropawy, ślisko mokry pień mijanego właśnie drzewa, gdyż nagłe olśnienie, myśl, do tej pory zakotwiczona gdzieś w najgłębszym zakamarku jego podświadomości, do tej pory bezkształtna, bez treści i bez znaczenia, wytraciła go z równowagi z taka siłą, tak naładowana nierozpoznawalnymi emocjami, że szorując korę rozgorączkowanym czołem, zaszlochał jak małe dziecko. Różowy parasol. Widział go tak dokładnie, wyczuwał jego lekkość, miękkość pastelowego koloru i ledwie wyczuwalne ciepło ręki, która zda się dopiero go dotykała. Trzymała, upuściła? Chciał zobaczyć coś więcej, zrozumieć obezwładniające go wzruszenie, udać się w pogoń za zanikającym w ciemności tła, ciepłem, usiłował zatrzymać je za wszelką cenę, w zaciśniętej do bólu pięści pozostało tylko powietrze. I krople krwi sączące się z przebitej paznokciami skóry. Następnego dnia, nie zdając sobie tak do końca sprawy z tego, co czyni, poszukał pomocy. Na drzwiach wisiała niepozorna tabliczka, na niej, równie niepozornymi literami, napis: hipnoza, regresja. Poniżej, już znacznie większymi literami: To tylko sprawa Twojej wiary, jeżeli się wahasz, wracaj lepiej do domu. Nie zawahał się, nacisnął klamkę. To, czego doświadczył zaczęło docierać do niego po parunastu dniach, wyłaniało się powoli, jak z oparów szarej mgły, zwykle wieczorem i tuż przed zaśnięciem. A pewnej noc nabrało kształtów, z tym że nie był pewny, śnił tylko, czy rzeczywiscie przeżył. Zaczęło się od tego, że poczuł w ustach dziwny smak, owocowy, coś jak maliny z ananasowym sokiem, a potem zapach, który zazwyczaj spotyka się w starych, opuszczonych piwnicach. Szedł długim korytarzem (korytarze prześladowały go już w niejednym śnie) i co chwilę zatrzymywał się przed ogromnymi, dębowymi drzwiami. Niektóre mijał obojętnie, inne przyciągały go w niewytłumaczalny sposób. Te otwierał. Nawet wchodził do wnętrza i nie dziwił się, że nie były to zwykle pokoje. Za drzwiami znajdował lasy, nawet te zapomniane i najdziksze, pełne wiekowych drzew, których dziuple zamieszkiwały emerytowane wiedźmy, domy, ulice biegnące nie wiadomo skąd i dokąd, pustynne fatamorgany, pod wiecznie kwitnącą akacją zamienił parę zdań z, zajętym swoim Kalejdoskopem Zdarzeń, Chłystkiem, wraz z Julenką, na krawędzi Krainy za Widnokręgiem, machał ręką do oddalającej się Wielkiej Ślimaczycy Srebrzystej i pocieszał jej zagubione dzieci. Przedostatnie drzwi były nieco inne. Przed nimi stał dłuższy czas i nie potrafił opanować dziwnego niepokoju, który wręcz spowodował, że ze strachu powstały mu wszystkie włosy na głowie, jednakże ciekawość była silniejsza, nacisnął klamkę i mało co nie spadł w czarna przepaść. Tak się jemu przynajmniej wydawało, ale w następnej chwili wyczuł pod stopami szorstką, kamienistą powierzchnię, coś otarło się niespodziewanie o jego nogi, wlepiło w niego zielono fosforyzujące i złe kocie oczy. Nie zwrócił na nie uwagi. Najważniejsza była dla niego w tym momencie wiotka, kobieca postać wychylająca się z ciemnej wnęki, skąpo oświetlonego kagankiem, krużganka. Wiatr szarpał jej włosy i lekką suknię, a ona spoglądała tylko w jego kierunku, usłyszał swoje imię i dźwięk toczącej się po ziemi, rozpostartej, różowej parasolki. Chciał coś odkrzyknąć, lecz drzwi zatrzasnęły się niespodziewanie. Jakby przeczuwając, że już nigdy się nie otworzą podbiegł do następnych i ostatnich, wzburzony, prawie nieprzytomny przekroczył próg i natychmiast zapragnął pozostać tu na zawsze. Na zawsze, pomimo że jej tu nie było, pomimo że jej parasolka frunęła coraz to dalej w nieznane, coraz mniejsza. Ale tu wyczuwał ją przecież najbardziej, mógł wędrować w poszukiwaniu śladów jej stóp na nadmorskim piasku, spoglądać na zachód słońca, który ona też musiała kiedyś widzieć. Nie pozostał, żył przecież w innej rzeczywistości i czekał, dopóki ona, jak zawsze, przez wieki, nareszcie znowu się w niej pojawiła. (zdjęcia:Miriam) Odpowiedz Link
m.maska Re: Różowy parasol 20.09.11, 18:49 AL... fajny motyw - ale te fotki sa cudne...rozowa parasolka... jak sie domyslam, fotki Miriam Cie natchnely - a kim jest Miriam? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Różowy parasol 20.09.11, 19:19 No natchnęły mnie, są rzeczywiscie fascynujące. A Miriam, to dziewczyna z innego forum. Dostałam pozwolenie na wklejenie u nas jej twórczości Odpowiedz Link
m.maska Re: Różowy parasol 20.09.11, 19:29 Maja w sobie cos tajemniczego, ulotnego... poprosze o wiecej Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Różowy parasol 20.09.11, 19:38 A co ja mogę, chyba że poproszę Miriam o jakiś mały wernisaż u nas, może się zgodzi Odpowiedz Link
m.maska Re: Różowy parasol 20.09.11, 20:02 Aaaa...to na odrebnym watku...zeby go mozna wyeksponowac Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Różowy parasol 20.09.11, 20:06 Fajnie by było. Takie wyczarowywanie obrazów nazywa się GIMP. Zapytam Ją i to zaraz Odpowiedz Link
m.maska Re: Różowy parasol 20.09.11, 20:22 to ja ide poczytac co to takiego... ja tez chce... w koncu nie mam kalesonow i skwasnialego piwa tez nie pije - wiec moje szanse na artystke w tamtej dziedzinie sa zadne... ale w tej chetnie bym poprobowala... Mam chwile oddechu... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Różowy parasol 20.09.11, 20:36 w koncu nie mam kalesonow i skwasnialego piwa tez nie pije Noooo, bez tych dwóch atrybutów nie da rady.... Odpowiedz Link
m.maska Re: Różowy parasol 20.09.11, 20:47 to dobrze... tylko dlaczego takie cos nie moze sie od NAS odczepic?... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Różowy parasol 20.09.11, 20:56 bo ja wiem, może rzepami podszyte, a może skrzętnie skrywana i duszona fascynacja Odpowiedz Link
m.maska Re: Różowy parasol 20.09.11, 21:03 kompleksy chyba - nie lubie facetow z kompleksami... to taka bida jest... Odpowiedz Link
m.maska Re: Różowy parasol 20.09.11, 21:49 al-szamanka napisała: > Fajnie by było. Takie wyczarowywanie obrazów nazywa się GIMP. Zapytam Ją i to z > araz To jest bardzo ciekawa sprawa ten GIMP...General Image Manipulation Program, tylko ze tyle projektow ile ja mam na glowie - nie wiem czy kiedykolwiek znajde troche luzu, zeby i tym sie jeszcze zajac... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 00:18 Dobrego tygodnia Wszystkim życzę, a o kartkę z kalendarza, to już się Sakral pewnie postara. Odpowiedz Link
sakral Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 01:08 kartka z kalendarza dzisiaj św.January nikt nie zgadł wyjątkowo ten święty z zawodu jest biskupem Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 01:23 Czy to oznacza, ze PSL zajmie sie po wyborach sportem? Odpowiedz Link
sakral święto Kalejdoskopu ??? 19 września, poniedziałek 19.09.11, 01:25 Kalejdoskop nie ma swojego święta na kartce z kalendarza: "Dzień Dzikiej Flory,Fauny i Naturalnych Siedlisk" czy to nie jest boskie ? propozycja dla szanownego koleżeństwa ogłośmy 19 września dniem Kalejdoskopu Odpowiedz Link
m.maska Re: święto Kalejdoskopu ??? 19 września, poniedzi 19.09.11, 01:35 Nie zglaszam sprzeciwu dzikich siedlisk? bardzo odpowiednie okreslenie az szkoda, ze Zorro szlaja sie po innych Landach i do tego bez la ptoka...ten to jest dopiero "dziki"... az strach kogo spotkamy w Paryzu... Ale urodziny Kalejdoskopu sa w styczniu Odpowiedz Link
m.maska Re: święto Kalejdoskopu ??? 19 września, poniedzi 19.09.11, 01:38 O sorry... naturalnych siedlisk...ale Kalejdoskopem trzeba nieustannie krecic, inaczej wzorki sie nie zmieniaja...to troche jak na karuzeli za kazdym razem widzi sie cos innego Oczywiscie jak to w zyciu: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.... Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 01:20 sakral napisał: > kartka z kalendarza > > dzisiaj > św.January > > nikt nie zgadł > wyjątkowo ten święty z zawodu jest > biskupem i tez meczennikiem... Sakral...co tak pozno dzisiaj? Te Michaliki Ci zaszkodzily? Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 01:19 Wlasnie skonczylam to co skonczyc musialam...i.... poczytalam nieco w pewnych miejscach...wlasciwie nie warto nawet o tym pisac... rozbawilo mnie to zaklamanie i obluda - tak powszechna wokol...niektorzy namietnie chodza po wszystkich katach, wyczytuja podteksty, podtresci, szukaja przecinkow, kropek, srednikow i wielokropkow... u mnie szczegolnie tych wielokropkow sporo moga znalezc.... jaki podtekst czy moze podtresc odnajda w Twoim nocnym opowiadaniu AL - nawet myslec nie chce... a wielokropkami moge sluzyc.............. Dobranoc Kalejdoskop Odpowiedz Link
izydor88 Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 08:26 Św.January - pożarty przez dzikie niedźwiedzie,no,to coś... Moim ulubionym świętym jest św.Franciszek.Zwierzątka kochał i ze św. Klarą coś kombinował... Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 10:20 Nie wiem od czego ta Twoja Swieta... ja tam lubie Sw. Antoniego... zawsze mi pomagal w odnajdywaniu roznych zagubionych przedmiotow i wlasciwie co roku mialam u Niego dlugi...tym razem nie mam moze na zapas powinnam jednak dac datek... I... co tu duzo mowic - "namacalnie" uchronil Basie przed kradzieza. A TY Basiu, nie podgladaj - tylko sie czasami odezwij Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 09:58 jaki podtekst czy moze podtresc odnajda w Twoim nocnym opowiadaniu AL - nawet myslec nie chce... Zapewne to, co zwykle, że się nabijam z upośledzonych i kalekich, i że nimi gardzę. Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 10:14 I jakos mnie nawet ci wszyscy swieci nie dziwia... Wsrod tych "poszukiwaczy" tez takich pelno, co to u innych widza zdzblo w oku, u siebie nie zauwazajac belki...a fe... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 10:17 Maseczko, Ty, już na nogach...??? Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 10:52 Na nogach, na nogach... kiedy to pisalas, to ja nimi jeszcze powloczylam... a mam wybor?...przede wszystkim musze pomyslec o odpowiednim stroju - kiedy spogladam na siebie przed wyjsciem to za kazdym razem mam wrazenie, ze gdyby to co mam na sobie bylo w barwach granatowo-bialych, to czulabym sie jak przed egzaminem na maturze...O! taka jestem poukladana Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 10:53 A teraz to ja sobie daje jeszcze chwile przy sniadaniu... to moj czas jest - nie oddam Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 10:01 Ciepłego dnia Wszystkim życzę, u mnie brrrrrr 7°C, takie temperatury to mamy tutaj często zimą, ale przecież jeszcze niby lato jest. Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 10:16 Witam Mile Panie... Zuza znowu zaspala moja wygrana zwloklam sie, bo musze jednak jeszcze cos tam przygotowac na dzien dzisiejszy... To co widze za oknem, zachecajaco nie wyglada...na wszelki wypadek na termometr nie spogladam - jeszcze nie...tak za godzine dopiero Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 10:21 Ha, a jednak, pięknie zapracowany masz ten urlop, ale pamiętaj, w Paryżu drutem kolczastym zabezpieczę wszystko, co mi na prace wyglądało będzie, nie po to wywalczyłam wolne dni, aby gapić się jak Ty nad robotą ślęczysz Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 10:45 Witaj AL...nie przejmuj sie...juz zapowiedzialam, ze w tych dniach wyjezdzam na wyspe, na ktorej nie ma internetu hihi... nie otwieram poczty, nie odpalam komunikatorow... nie odbieram komorek od nieznajomych - a jesli znajomy nie ten, to tez nie odbieram Odpowiedz Link
sakral 19 września, poniedziałek 19.09.11, 11:03 Pan Piotr oczy pana Piotra PS. uprasza się o powiększenie obrazu Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 11:17 A coz Ty Sakral od rana taki nostalgiczny Odpowiedz Link
sakral Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 11:51 arcybiskup Leszek Sławoj Głódź ciekawe. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 12:02 ...ale nie powiedzial konkretnie o jakie to złe uczynki chodzi Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 11:48 Wszystkim Obecnym i Nieobecnym zycze fajnego poludnia i popoludnia takze... odmeldowuje sie na czas nieokreslony... tzn. do wieczora tylko... milego dnia... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 15:23 Właśnie zerknęłam na zegarek, o jenyyyy!!!!! czas leci jak opętany, muszę się szybciutko przygotować, za godzinkę do pracy jadę i wracam dopiero jutro. Paaaaaaaaa, trzymajcie się zdrowo Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 19:56 No dobra... mam za soba pracowity dzien... a tu nikogo... Zuuuuuuuuuza.... listy nie podpisalas a wlasciwie dlaczego Majeczka nie podpisuje chociaz czasami listy...nic to - od poniedzialku mi sie pracowicie zaczelo - NIE LUBIE PONIEDZIALKOW...stwierdzam to z absolutnym przekonaniem. Dobry Wieczor Wszystkim Nieobecnym... Odpowiedz Link
izydor88 Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 20:31 Hej!Na moim tarasie pojawił się jeż.Wsuwa ślimaki,które zwykle pojawiają się po deszczu.Słychać trzask pękających skorupek.Koty nie reagują,bo i po co - nie lubią tego francuskiego żarcia.My też się nie wtrącamy,bo ślimaki zjadają nam miętę i bazylię. Zawsze mnie zdumiewa,że jeże tak szybko się przemieszczają. Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 20:55 Bo natura...lubi wszystko to co sie kula... pamietam czasy w ktorych moj brat znosil do domu napotkane jeze, powiedzmy przez sentyment... kazdorazowo po nieprzespanej nocy - stwierdzal, ze nigdy wiecej tego nie zrobi...tupaly mu zbyt glosno... Tutaj u mojej mamy pelno jest najrozniejszych zwozonych przez nas maskotek jezowych... az po popielniczke i swiecznik wlacznie Odpowiedz Link
izydor88 Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 21:07 Jeże - kule pamiętam z czasów naszej jamniczki.Cały dzień potrafiła ujadać,usiłując się dobrać do wnętrza jeża.Koty są bardziej pragmatyczne,zareagowały dopiero,gdy NL postanowił nakarmić jeża mlekiem.W tym momencie koty powiedziały - basta!Ślimaki stary,są twoje i nic nam do tego,ale mleko też lubimy.Jeż się na chwilę zaszył w krzakach,a teraz znowu chrupie. Ślimak-świecznik jest super! Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 21:20 Hihi... pamietam u mojego Wujka...w ogrodku bylo oczko wodne - i co jakis czas te tuptusie tam wpadaly i nie mogly sie wydostac w trosce o ich zywot polozona byla tam deseczka z nabitymi szczebelkami, zeby swobodnie mogly wywedrowac... Naprawde zal, kiedy widzi sie je rozjechane na drogach. Koty sa cwane - nie dadza sobie w kasze dmuchac i pilnuja swojego terenu. W koncu jak wielka jest ta Twoja kociarnia? rozumiem, ze w uniesieniach jest spora - ale ta dopuszczana na pokoje, to ile ich? Odpowiedz Link
izydor88 Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 21:38 Besia -lat 6. Berdunia -córka Besi-4lata. Imi - wczoraj minęły 3 lata od jej pojawienia się. Piksel - zjawił się w listopadzie 2 lata temu. Bazyl - ok.roku - rekordzista,pojawiał się i znikał już trzy razy. To ścisła czołówka,a poza tym: Albin - przy budzie - kot staruszek Winston - ojciec Berdy - przychodzi na posiłki. Pozostałe kocury nie są dopuszczane do michy.Ciekawe,że kotki nie włóczą się po cudzych ogrodach,no,raczej ogródkach. Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 21:57 Piec... w uniesieniach 7....kocham koty - ale cudze na siebie nie wzielabym takiej ferajny...rozumiem, ze zima, dom sie zaludnia Kilka dni temu bylam tutaj w bardzo przytulnej kawiarence, do kawiarenki nalezy kot - czarny jak smola...za kazdym razem kiedy tam jestesmy, w pewnym momencie sie pojawia i po prostu jest... siada na lawie i bezczelnie oczekuje na pieszczoty. Jesli ktos sie nim nie zajmuje, palantuje sie na kolana. Po odebraniu tego co mu sie po prostu nalezy, zmienia goscia i przenosi sie na sasiednie miejsce i w ten sposob bierze sobie tyle pieszczot ile mu potrzeba, po czym z dumnie podniesionym ogonem odchodzi...Po raz pierwszy, ostatnim razem widzialam, ze kiedy nas porzucil i przeniosl sie do sasiedniego stolika, przy ktorym siedziala trzyosobowa rodzina - najpierw probowali go przepedzic a potem wstali, zabrali swoje kawy i ciastka i przeniesli sie do stolika z krzeselkami. Tam mieli gwarancje, ze ich nie dopadnie... Nawet zalowalam, ze lobuz juz nie wrocil do nas, tylko wylozyl sie na lawce na ktorej siedzieli i odsypial swoje... Odpowiedz Link
sakral 19 września, poniedziałek 19.09.11, 22:06 Klaro jak to dobrze,że jesteś z nami !!! od Ciebie emanuje dużo ciepła i serdeczności. nur positiv denken i tylko tak dalej,dzielna jesteś droga Klaro. a o złych ludziach zapomnij. Sakral Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 19.09.11, 22:11 Ha Sakral... dobrze, ze Klara jest z Nami... ale dobrze, ze i Ty tutaj droge odnalazles... Ty Nas tutaj "zmuszasz" kazdego dnia... do pamietania o Swietych i to tych zywych szczegolnie... torujesz nam wszystkim droge do nieba gdybys tylko zrezygnowal z rzucania klatw - mielibysmy wieksze szanse....mam nadzieje, ze poniewaz nie dzialaja, to wszystko bedzie ok Odpowiedz Link
sakral wtorek - 20.09.2011 20.09.11, 00:00 kartka z kalendarza wtorek jak ten czas leci,to już końcówka września. jeszcze trochę,będzie karp w galarecie i barszcz czerwony. Odpowiedz Link
m.maska Re: wtorek - 20.09.2011 20.09.11, 00:02 U mnie bedzie grzybowa z suszonych prawdziwkow - nie moze byc inaczej Odpowiedz Link
sakral Re: wtorek - 20.09.2011 20.09.11, 02:25 i tak można po beatyfikacji przyjdzie czas na świętość Odpowiedz Link
m.maska Re: wtorek - 20.09.2011 20.09.11, 02:35 hihi.... no co?... przeciez to oczywista oczywistosc... Odpowiedz Link
zuza_anna wtorek - 20.09.2011 20.09.11, 08:43 Dzień dobry Wszystkim! Miłego dnia. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
m.maska Re: wtorek - 20.09.2011 20.09.11, 10:47 Witaj Zuza...czy to juz jesien? obiecali, ze bedzie jeszcze ladnie.... Odpowiedz Link
m.maska Re: wtorek - 20.09.2011 20.09.11, 10:58 Zastanawiam sie dlaczego ludzie nie potrafia zajac sie soba... kiedy spotykam faceta plotkarza, dochodze do wniosku, ze juz mu nic wiecej nie pozostalo poza podgladactwem... to jak natretna mucha, ktora na chwile zwraca na siebie uwage i nawet jak sie ja odgoni to powraca z uporem. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 11:15 Ponocnodyżurne dzień dobry Jako przetrwałam, chociaż tak po drugiej w nocy dostałam ataku kasztu. Ale jest lepiej, bo trwał tylko godzinę, a nie trzy, tak jak poprzedniej nocy to było. Poczytałam o kotach Klary i ciepło mi się na sercu zrobiło, maja takie śliczne imiona i czuje, że są szczęśliwe We Wrocławiu, chyba przy Świdnickiej, albo gdzieś niedaleko jest antykwariat, gdzie urzęduje duży kot, biały w rude łaty. Nawet w weekendy tam jest i większość dnia przesypia wśród książek sklepowej witryny. Kiedy go zobaczyłam, myślałam, że jest sztuczny, dopiero gdy jakiś przechodzień gwałtownie zastukał w szybę i wrzasnął: te, bydlaku, taki jesteś rudzielec jak ta małpa Tusk!, a kot łypnął tylko na niego zielonym okiem, zrozumiałam, że jest prawdziwy. Wręcz rozkazałam temu panu, aby nie przeszkadzał w kociej sjeście, ale sama stałam tam jeszcze dobry kwadrans. Ten zwierzak, zaspany, wyjątkowo flegmatyczny sprawiał wrażenie, jakby posiadł całą wiedzę zgromadzonych tam, starych książek, był nieodłączną częścią antykwariatu, tworzył przedziwną atmosferę....zapraszającą. Niestety była niedziela, a na drzwiach wisiała tabliczka: Zamknięte. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 11:38 No jak to, czegoś nie rozumiem. To dlaczego ksiądz grzmiał zawsze z ambony, że palenie jest grzechem? Poza tym taka wiadomość jest dla mnie przerażająca....ja na pewno pójdę do nieba, a jestem od urodzenia (oprócz jednej jedynej rozkaszlanej próby podczas studiów) niepaląca. I co, mam oddychać tym niebiańskim, zanikotynowanym powietrzem? Będę musiała co rusz rezerwować urlop w piekle.... Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 11:46 dziendoberek wszystkim! Krotko z drogi..... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 11:57 Miło że z drogi, a jednak zaglądasz. Prostej, dalszej drogi.... Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 11:59 Witaj... Ty z podrozy...wracaj szybko szerokiej drogi Odpowiedz Link
sakral Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 11:50 przecież ja to robię tup,tup i całe towarzystwo z Kalejdoskopu jest w wesołym i zdrowym piekiełku-niebie PS. nie palę od 6 lat i chwała na wysokości Amen Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 12:00 Oj chwała, chwała...i niech Moc będzie z Tobą Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 12:01 ha Sakral... to uwazaj, bo ja tez nie palilam 6 lat i wrocilam do nalogu....zle fluidy mnie dopadly... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 20:12 Czas najwyższy abyś te fluidy zapomniała, może Sakral pomoże Ci rzucić jakaś skuteczną klątwę Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 11:54 Hmmm...AL, bo do nieba pojda wszyscy egoisci i megalomani - i to bedzie ICH niebo... Ty sie do takiego nie nadajesz... Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 11:55 ci jedyni sprawiedliwi beda sie tam nudzic i zagladac do "piekla"... Odpowiedz Link
sakral Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 12:12 a znacie to.... .....niebo w gębie...... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 12:20 ....niebo w gębie...... znam, znam, szczególnie, gdy jem słodkie maliny Odpowiedz Link
izydor88 Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 12:15 Dziękuję za miłe słowa! Przed chwilą wyszedł Anglik,który usiłuje mnie nauczyć angielskiego,a przy okazji doskonali swój polski.Peter lubi moje opowiastki o kotach,jeżach,kunach i jaszczurkach bez ogona,które wynoszę do sąsiadów.On by to widział w wersji książkowej dla dzieci - w dwóch wersjach polsko-angielskiej. Peter - m/.;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;-to napisał Bazyl wskakując na klawiaturę. Peter - mówię - Beatrix Potter już była. A on mi na to - "ja pchać twoja ambicja,tu jest przygoda do inny świat". Ja nie mieć taka ambicja,ale zawsze miło posłuchać... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 12:25 bardzo miło posłuchać A ja ilustratora szukam....... Odpowiedz Link
sakral Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 12:25 raz napisałaś a jeden idiota z drugim zapamiętał i wykorzystał w dyskusji na bocznym forum jestem zrozumiały ? chyba wiedz o czym piszę pozdrowienia dla kocie rodziny i reszty. Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 12:34 Eeeh Sakral ludzie tak juz maja, a "idioci", jak ich nazywasz, szczegolnie - "natchnienia" szukaja...z "glodu" wydlubuja nawet resztki spod spacji - jak mawial jeden z nautow... Odpowiedz Link
m.maska [...] 20.09.11, 16:22 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
m.maska [...] 20.09.11, 16:23 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 16:24 sakral napisał: > raz napisałaś > a jeden idiota z drugim zapamiętał i wykorzystał > w dyskusji na bocznym forum > A poniewaz ci wlasnie, pilnie studiuja i ogladaja kazda fotke, ktora mi przyjdzie do glowy tutaj wkleic... moge zapewnic, ze po 12.10. - postaram sie dostarczyc oryginalnych fotek z wernisazu Salon d'Automne - bo zapewne, nie beda mieli okazji tam byc...wiec niech chociaz sobie fotki obejrza...w koncu to impreza nie byle jaka... znowu beda mieli o czym pisac przez kilka dni... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 19:51 Spodziewam się, Maseczko, że fotki będą wyjątkowe, bo przecież będziemy tam obie, wiesz, podwójne natchnienie No, ale może spotkamy tam tego artystę zza miedzy, co to artystycznie w kalesonach łazić lubi, bo jako taaaki artysta pewnie zaproszenie dostał....w celu stworzenie wiekopomnego dzieła "Salon d'Automne only in Blue" Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 20:04 al-szamanka napisała: > Spodziewam się, Maseczko, że fotki będą wyjątkowe, bo przecież będziemy > tam obie, wiesz, podwójne natchnienie > bardzo tak, AL, bardzo tak Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 20:07 al-szamanka napisała: > No, ale może spotkamy tam tego artystę zza miedzy, co to artystycznie w kaleson > ach łazić lubi, bo jako taaaki artysta pewnie zaproszenie dostał....w celu stwo > rzenie wiekopomnego dzieła "Salon d'Automne only in Blue" to moglby byc hi... gdyby dolozyl troche yellow - wyszloby moze nawet green Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 14:38 Zapewne Ty sie szybciej nauczysz angielskiego, niz Peter polskiego... jest latwiejszy Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 12:17 Pamiętam, jak zapytałam moją Babcię jak jest w niebie. Jako osoba o niezłomnej wierze (codziennie msza w kościele, rano i wieczór odpowiednie do pory roku litanie, różaniec przy każdej okazji) wiedziała doskonale. Otóż niebo, to wg niej ogroooomna sala (musiała pomieścić wszystkie dobre duszyczki), biała, bieluteńka, przyozdobiona liliami i palmowymi gałązkami. Zbawione dusze, wszystkie w długich, białych szatach, spacerowały bijąc się ustawicznie w pierś i recytując Ojcze nasz i tak przez wieki wieków. Na pytanie, czy im się to nie znudzi Babcia prawie się oburzyła i zapewniała mnie, że te dusze innego życia nie potrafią sobie wyobrazić i cieszą się łaską pańską. Pamiętam, że przez tydzień starałam się być wyjątkowo niegrzeczna po to, aby jak najwięcej nagrzeszyć i nigdy nie trafić do tego białego, nudnego i lodowatego świata. Odpowiedz Link
izydor88 Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 12:38 Pod wpływem Sakrala zaczęłam czytać żywoty świętych.Biskupów i papieży pomijam,ale niektóre święte to dla mnie po prostu feministki.Weźmy św.Klarę, ponoć dziewicę z bogatego rodu,która postanowiła zostać oblubienicą Chrystusa.A jaki miała wybór?Małżeństwo w 13 roku życia i śmierć przy kolejnym porodzie.Wybrała święty spokój i wieczorki dyskusyjne z Francesco. Albo inny wariant - św.Jadwiga Śląska.Pochodziła z Bawarii i została poślubiona w 12 wiośnie życia Piastowi Henrykowi Brodatemu.Po siódmym dziecku powiedziała:sorry kochanie,od dzisiaj ślubujemy życie w czystości.I dzięki temu mogła się zająć się zarządzaniem majątkiem,w czym była ponoć dobra. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 12:49 Rozsądne kobiety. Chyba byłabym jeszcze bardziej rozsądna i od razu chciałabym zostać tylko i wyłącznie bożą oblubienicą...one tam w klasztorach miały ponoć ładne zbiory książek. A teraz będę super-rozsądna i wezmę się za odsypianie nocnego dyżuru Do poteeeeem.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 18:47 Hej obudziłam się godzinę temu..... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 19:11 Najważniejsze jednak to to, że się ociepliło, ponoć do końca tygodnia maja być przyzwoite temperatury, a przecież jeszcze wczoraj niektóre odcinki Tauernautobahn zamknięto, bo spadło 25cm śniegu. Wiem o tym od naocznych świadków, bo wysłaliśmy paru naszych Klientów na wycieczkę w tamte strony. Ciężka trasa, a bus na letnich oponach. Najlepiej skomentował to nasz "kapitan" Felix..."płynęliśmy wśród gór lodowych" Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 19:31 Haha... to jestes nie na biezaco... bo ja widzialam wczoraj fotki z Austrii na ktorych na te letnie opony niektorzy musieli zakladac lancuchy... widac nie pojechal Felix & Co... tak wysoko Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 19:41 Wiadomo, że kierowca nie ryzykował i w pewnym momencie zawrócił. Ale śnieżkami się porzucali... Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 19:57 Zobacz AL, jak rosnie Twoja roslinka... ma dopiero 2 miesiace i juz zaczyna sie rozmnazac... ledwie od ziemi odrosla: a jeszcze czeka ja daleka droga... zabieram ja na emigracje Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 20:01 Żywotna strasznie i żywotnie ekspansywna, to musi być prawdziwy chuligan.....pasuje do mnie Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 20:05 do mnie tez - bo juz ma zapedy na podroznika... wyglada na to, ze kiedy juz wyemigruje, najpierw zahaczy o Niemcy, odwiedzi Paryz a potem pojedzie w podroz do Austrii... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 20:08 Ha, nie dość że żyworodka, to jeszcze turystka Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 20:26 Mozemy nawet jej "dzieciaczki" zostawic w Paryzu... tylko wtedy trzeba by bylo tam wrocic...ale jesli to tylko pod warunkiem, ze w dobrym towarzystwie... Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 20:59 AaaaaaaaaaaaaaaaaaL... countdown läuft... jeszcze 18 dni... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 21:03 Wieeeeeeeeeeeeeeeeeeeem..... Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 21:18 Czy weganki pija Beaujolais Nouveau? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 21:23 Piją i pić będą....tyle że w niewielkich ilościach, bo głowa słaba Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 21:45 to sie okaze... ...wlasnie spojrzalam na mape...sur les Champs-Elysées, de la place de la Concorde au Petit Palais...nie chce na miejscu tracic czasu na poszukiwanie - gdzie i co... to w poblizu Arc de Triomph Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 21:47 Będziesz mi przewodnikiem, Maseczko Odpowiedz Link
m.maska Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 21:55 wolne zarty - bedziemy mialy cale 2 godziny i 27 minut - na podjecie decyzji, co warto... pierwszy wieczor mamy z glowy - boooo... swieto nowego wina na Montmartre... ostatni wieczor mamy z glowy, boooo... wernisaz... ale to pomiedzy trzeba zagospodarowac ... Saint Chapelle - koniecznie - bo ostatnio byla za dluga kolejka wtedy ponoc lepiej kupic bilety w Conciergerie...no i obowiazkowo Ogrod Luksemburski - musze nacykac fotek, zeby "spragnieni" sensacji mieli o czym pisac i wtedy bedzie: bardzo tak Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19 września, poniedziałek 20.09.11, 21:59 Na mnie czas, a jako, że jednorożce ostatnio za mną chodzą wiec podsyłam dobranocnie każdemu kto chce Odpowiedz Link