To jego książki były pierwszymi podróżniczymi opowieściami, które czytałam. Jego i Arkadego Fiedlera. Uświadomienie jak wielki i różnorodny jest świat. Pragnienie, by to zobaczyć, dotknąć, poczuć....W największej części to pragnienie pozostaje niespełnione - z powodu wygodnictwa, zdrowia i zwyczajnie - wyboru innej ścieżki życiowej. Jakąś namiastką pozostają wakacyjne wyjazdy ale te spędzane w hotelach nie mogą byc spełnieniem tych pierwszych marzeń o pdróżach. Jak wyrzec się łazienki?
Świat stał się mały, ale to tylko część prawdy, bo ograniczenia tkwią teraz w nas i w naszym najblższym otoczeniu. I po staremu oknem na ten daleki, pierwotny, niezwykły świat pozostają książki i filmy ludzi takich, jak Olgierd Budrewicz. Popularność książek i filmów podróżniczych nie maleje. Skoro nie możemy tego wszystkiego zobaczyć własnymi oczami - patrzymy cudzymi

.