m.maska 19.02.13, 20:50 obiecalam sobie, ze nie bede nawet przez nieprzyjaciol wchodzic... ale skoro taki numer sie dzieje, nie mozna tego zmilczec, no i przede wszystkim trzeba docenic sztuke.... Kichonor sie wysilil, narysowal... i ta przy "obrabiarce" to ja? niech Ci bedzie Kiszka - sie nie obrazam nawet, bo rozbawilo mnie co innego... do lez mnie rozbawilo... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 20:54 tzn. jakoby ja obrabiam te tylki? hihi... ale jakie? no tutaj inny fachowiec od opisow zabral sie do dziela i opisal "szczegolowo" jakie one sa... no fu sa, nie chcialoby mi sie - ale w koncu przylozyles reke do kolejnej "tfurczosci wscieknietego".... mial okazje opisac jakie to te Wasze tylki sa.... Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 20:55 Re: rysunek Autor: wscieklyuklad 19.02.13, 17:57 Kicho_norze - włąśnie przebiłem się - najpierw przez zaspy, potem kolację (STUKAŁEM W TALERZYK WIDELCZYKIEM!), a wreszcie przez rycinkę. Dwie uwagiu i jedno pytanie. Zacznę od pytania. Pytanie1. Czy to jest mianowicie Kicho_norze TA torebeczka? Uwaga1. - Dupa jest zdecydowanie za elegancka. Obowi azkowo należy dorysować skrofuły, szczeliny i przetoki. Mogłoby też wystawać jakieś odnóże z siecią żylaków - pokręconych i odrażających. Pod obrabiarką koniecznie uprzednio już ucięte palce (obok siekiera, tasak, lub nóż do wbicia w szyję "dupy" naturalnie. Z dupy winny lać się też jakieś śluzy kapiące na rozdeptane ślimaczki. Całość winna tchnąć standardowym w tym przypadku ohydzieństwem. Uwaga2. Kształt "wkrętu" jest zdecydowanie niedopasowany. Umieściłbym gwintownicę miast tej "quasi strzały". Symbolizowałaby pragnienie spiralnego wkręcenia się do tyłka ofiary "obrabiarek". W razie czego byłby stąd już tylko krok do komiksu. Na kolejnej rycinie "dupa" wydala z siebie obrabiarki. Pokryte wtedy już nie śluzem, plwociną,potem ani innymi zniesmaczeniami. Każdy wie, czym natomiast pokryte. Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:43 > Re: rysunek > Autor: wscieklyuklad 19.02.13, 17:57 > > > Uwaga1. - Dupa jest zdecydowanie za elegancka. Obowi azkowo należy dorysować sk > rofuły, szczeliny i przetoki. Mogłoby też wystawać jakieś odnóże z siecią żylak > ów - pokręconych i odrażających. Pod obrabiarką koniecznie uprzednio już ucięte > palce (obok siekiera, tasak, lub nóż do wbicia w szyję "dupy" naturalnie. > Z dupy winny lać się też jakieś śluzy kapiące na rozdeptane ślimaczki. Całość w > inna tchnąć standardowym w tym przypadku ohydzieństwem. > Cieszycie sie tam na Podwyrku? czy on tak skomasowal ten opis, czy moze opisal te jemu najblizsza?... nie zebym byla ciekawa - ale trzeba docenic, ze chcialo mu sie o tym pisac, tyle slow.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:03 m.maska napisała: > tzn. jakoby ja obrabiam te tylki? hihi... ale jakie? no tutaj inny fachowiec od > opisow zabral sie do dziela i opisal "szczegolowo" jakie one sa... no fu sa, n > ie chcialoby mi sie - ale w koncu przylozyles reke do kolejnej "tfurczosci wsci > eknietego".... mial okazje opisac jakie to te Wasze tylki sa.... No wiadomo, że Ty obrabiasz, w końcu aby to podkreślić, i abyś była rozpoznawalna, domalował Tobie kiszka mini-torebeczkę. Czyli... Ty obrabiasz im tyłki. Jakie one są, doskonale wie biegający ze strzykawką (w końcu robiąc zastrzyki ma wgląd). Dal rysownikowi dokładne wskazówki, jak te ich obrabiane tyłki powinny się prezentować. Szkoda, że nie zdradził tego kiszce wcześniej, w związku z tym rysunek nie odzwierciedla realiów. Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:05 Ten ze strzykawka musial sie zachwycac tym widokiem, skoro tyle szczegolow zapamietal.... mam wrazenie, ze upajal sie wrecz piszac ten post... Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:07 no i jak on zna te tylki, ktore to jakoby ja obrabiac mam.... to mu tam tak kazdy pokazal swoj a on zrobil z tego opis ogolny? czy jak to rozumiec? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:13 m.maska napisała: > no i jak on zna te tylki, ktore to jakoby ja obrabiac mam.... to mu tam tak kaz > dy pokazal swoj a on zrobil z tego opis ogolny? czy jak to rozumiec? Taki znów ogólny to ten opis nie jest, mnóstwo jest w nim dziwolągowatych detali, cieknących elementów. Do tego efekty makabryczne - obcięte palce! Skąd tam one? Ciężko mi to pojąć, chociaż ich bliskość tyłka wskazywałaby na patologię. Czyżby niestrawiony dowód kanibalizmu? Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:16 z tymi jakoby moimi "ofiarami" jest blisko, wiec chyba wie co pisze, zna ich lepiej niz my.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:16 Zabrakło mi w tym opisie płaczącego sępa, bo nad taką sceną mógłby sobie skrzydła załamywać. Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:19 naprawde, Kiszka zaprezentowal wymyslne metody "tortur" ale Wsciekniety przeskoczyl go o cala swoja dlugosc... tego nawet Kiszka nie byl w stanie przewidziec, ze przyleci Mengele i zacznie sie znecac... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:36 m.maska napisała: > naprawde, Kiszka zaprezentowal wymyslne metody "tortur" ale Wsciekniety przesko > czyl go o cala swoja dlugosc... tego nawet Kiszka nie byl w stanie przewidziec, > ze przyleci Mengele i zacznie sie znecac... A tam, od razu znęcać. Przecież to tylko dowód na to, że dokładnie sprawdził wszystkie tyłki na P. i zdaje sobie sprawę czego w rysunku kiszki zabrakło. Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:41 Wiesz, ja sie tylko dziwie, bo nikt normalny tak nie przygladalby sie tej czesci ciala... to chyba jakas patologia... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:46 m.maska napisała: > Wiesz, ja sie tylko dziwie, bo nikt normalny tak nie przygladalby sie tej czesc > i ciala... to chyba jakas patologia... Chyba tak, przecież domaga się żeby rysunek zawiewał ohydzieństwem... czyli jak widzi tyłek, to pojawiają się u takiego osobnika ściśle określone wydzielniczo-oślizłe skojarzenia. Mówiąc szczerze, nie spotkałam się jeszcze z taką perwersją. Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:56 no to teraz juz sie spotkalas... a ja tym bardziej nie... a gdziez to podzialy sie "nóżęta i rączęta" portret Doriana Graya pokazal prawdziwe oblicze - juz dzisiaj o tym pisalam... prawdziwe oblicze Podwyrka(takie miano nadal im WU) mozna zobaczyc w wielu miejscach... ale tym razem zrobil to u nich... Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:11 Opis tego od strzykawek jest tak oblesny, ze jako estetce brzydzilabym sie każdym kontaktem z takim tylkiem.... Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 21:15 Uwaga2. Kształt "wkrętu" jest zdecydowanie niedopasowany. Umieściłbym gwintownicę miast tej "quasi strzały". Symbolizowałaby pragnienie spiralnego wkręcenia się do tyłka ofiary "obrabiarek". psychopata czy sadysta? i tego zyczy swoim "przyjaciolom"? no to teraz wiedza, ze to Podwyrko, wcale nie bylo przypadkowe.... Odpowiedz Link
m.maska Kiszka... 19.02.13, 21:51 > > Ty popraw ten rysunek, domaluj tam Wscieknietego, ktory bedzie korygowal czy to wlasciwe tylki i czy "tortury" sa odpowiednie - dostosuj go do "wytycznych" - tam bylo zdaje sie o jakichs wkretach, wyciekach, żylakach... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Kiszka... 19.02.13, 22:15 Kiszka rzeczywiście może liczyć na pomoc specjalisty, już wstępny tekst świadczy o nad wyraz specyficznej i wybujałej w tym temacie wyobraźni autora. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: OBRABIARKI 19.02.13, 22:22 Najbardziej jednak uderzyło mnie w tekście poniższe zdanie, cytuję... "Pod obrabiarką koniecznie uprzednio już ucięte palce (obok siekiera, tasak, lub nóż do wbicia w szyję "dupy" naturalnie. " Autor ma określone wykształcenie, a jednak wygląda na to, że anatomia to jego słaby punkt. Czy to nie dziwne? "Szyja dupy" Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI 19.02.13, 22:25 al-szamanka napisała: > Najbardziej jednak uderzyło mnie w tekście poniższe zdanie, cytuję... > "Pod obrabiarką koniecznie uprzednio już ucięte palce (obok siekiera, tasak, lu > b nóż do wbicia w szyję "dupy" naturalnie. " > > Autor ma określone wykształcenie, a jednak wygląda na to, że anatomia to jego s > łaby punkt. Czy to nie dziwne? "Szyja dupy" Anatomia tez nie nalezy do moich silnych stron, ale zawsze bylam przekonana, ze na szyi jest glowa... czy tzn. ze ten cudzyslow ma byc przenosnia do glow Podworkowiczow? hmm..... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: OBRABIARKI 19.02.13, 22:43 m.maska napisała: > al-szamanka napisała: > > > Najbardziej jednak uderzyło mnie w tekście poniższe zdanie, cytuję... > > "Pod obrabiarką koniecznie uprzednio już ucięte palce (obok siekiera, tas > ak, lu > > b nóż do wbicia w szyję "dupy" naturalnie. " > > > > Autor ma określone wykształcenie, a jednak wygląda na to, że anatomia to > jego s > > łaby punkt. Czy to nie dziwne? "Szyja dupy" > > Anatomia tez nie nalezy do moich silnych stron, ale zawsze bylam przekonana, ze > na szyi jest glowa... czy tzn. ze ten cudzyslow ma byc przenosnia do glow Podw > orkowiczow? hmm..... > Na to wygląda!!! Chociaż widziałam jedną z tych głów w realu, a jako że jestem sprawiedliwa i bzdur nie wymyślam, przeto oświadczam, że nic z niej nie wyciekało, nie była pokryta wstrętnymi szramami, ani żylakami. Ot przeciętna głowa jakich wiele, zupełnie niepaskudna, a na pewno nie taka jak ją widzi autor Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI 19.02.13, 22:46 al-szamanka napisała: > > Na to wygląda!!! Chociaż widziałam jedną z tych głów w realu, a jako że jestem > sprawiedliwa i bzdur nie wymyślam, przeto oświadczam, że nic z niej nie wycieka > ło, nie była pokryta wstrętnymi szramami, ani żylakami. Ot przeciętna głowa jak > ich wiele, zupełnie niepaskudna, a na pewno nie taka jak ją widzi autor No ja spotkalam kilka glow wiecej i tez tego nie zauwazylam... po sprawiedliwosci... ZWIDY? Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI 20.02.13, 15:01 al-szamanka napisała: > Autor ma określone wykształcenie, a jednak wygląda na to, że anatomia to jego s > łaby punkt. Czy to nie dziwne? "Szyja dupy" Tzn. ze jesli tam ktos mysli... to czym???? Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 22:41 Autor: wscieklyuklad 19.02.13, 22:33 Czekaj, czekaj... Doprawdy gdzieś czytałaś dokładnie taki właśnie opis? Nie wierzę! A ktoś na forum GW napisał, że to cuś strasznego i jakimś frojdem czy psychopatą zalatuje. Lubię jak autor ocenia tak krytycznie (choć obiektywnie naturalnie) własny utwór. To cenny dar. Niemozliwe?.... no ja dokladnie wlasnie taki opis d.... podworkowiczow przeczytalam w powyzszym tekscie Wscieknietego.... innego opisu d... podworkowiczow nigdzie nie widzialam - i tlumaczenie sie teraz, to ciut za pozno - pisalam juz: leczyc sie, leczyc, leczyc...u specjalisty najlepiej, ktory postawi wlasciwa diagnoze.... Kiedy rozum śpi - Budka Suflera Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 22:43 Autor: wscieklyuklad 19.02.13, 22:33 Czekaj, czekaj... Doprawdy gdzieś czytałaś dokładnie taki właśnie opis? Nie wierzę! A ktoś na forum GW napisał, że to cuś strasznego i jakimś frojdem czy psychopatą zalatuje. Lubię jak autor ocenia tak krytycznie (choć obiektywnie naturalnie) własny utwór. To cenny dar. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Niemozliwe?.... no ja dokladnie wlasnie taki opis d.... podworkowiczow przeczytalam w powyzszym tekscie Wscieknietego.... innego opisu d... podworkowiczow nigdzie nie widzialam - i tlumaczenie sie teraz, to ciut za pozno - pisalam juz: leczyc sie, leczyc, leczyc...u specjalisty najlepiej, ktory postawi wlasciwa diagnoze.... Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 22:44 Autor: wscieklyuklad 19.02.13, 22:33 Czekaj, czekaj... Doprawdy gdzieś czytałaś dokładnie taki właśnie opis? Nie wierzę! A ktoś na forum GW napisał, że to cuś strasznego i jakimś frojdem czy psychopatą zalatuje. Lubię jak autor ocenia tak krytycznie (choć obiektywnie naturalnie) własny utwór. To cenny dar. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Niemozliwe?.... no ja dokladnie wlasnie taki opis d.... podworkowiczow przeczytalam w powyzszym tekscie Wscieknietego.... innego opisu d... podworkowiczow nigdzie nie widzialam - i tlumaczenie sie teraz, to ciut za pozno - pisalam juz: leczyc sie, leczyc, leczyc...u specjalisty najlepiej, ktory postawi wlasciwa diagnoze.... Kiedy rozum śpi - Budka Suflera Odpowiedz Link
al-szamanka Re: OBRABIARKI.... 19.02.13, 22:54 Autor: wscieklyuklad 19.02.13, 22:33 Czekaj, czekaj... Doprawdy gdzieś czytałaś dokładnie taki właśnie opis? Nie wierzę! Ma rację, że nie wierzy. Wystarczy że wrzuci swój tekst w google i poczeka co się wyświetli. Na pewno nie coś innego tylko jego własny. Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 20.02.13, 01:51 no wiesz AL, a moze to kolejny plagiat, w wykonaniu tego osobnika, nie byloby to nawet takie dziwne - niczego innego przeciez nie potrafi.... Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 20.02.13, 02:39 Pamietasz AL? czy to Ci czegos nie przypomina?.... no coz.... ten obled jak sie okazuje trwa juz od lat, jak to dobrze, ze na czas zesmy sie stamtad zabraly.... moge jeszcze podrzucic kilka tekstow, mam je w html-u, dostalam je od Hauera i do tej pory tam nie zagladalam... Ale się zdenerłowałem!!!!! Bo myślałem że Cię mój ulubiony ... 03.05.2009 11:50 ~Piast Kołodziej Ale się zdenerłowałem!!!!! Bo myślałem że Cię mój ulubiony od poniedziałku tamtego od Niemena Ulissesie nie zastanę!!!!!!Tak się spieszyłem podkscytowany,że chiba wierszyki mi sie zamieniły ale Ci dedukuję chociaż ten ze zdenerwołania!Na pamięć z newrów po mojej mamie!Bardzo!Piękny wieszryk Ulissesie mój ulubiony! bardzo ulubiony na pamięć Ulissesie!Niech będzie bardzo i Twój ulubiny z dedukcji ulubiony! PODŁOŚĆ ROZKWITA JAK PURPUROWA RÓŻA Człowiek twarda skała czasu ile może znieść w świecie obłudy,fałszu i zdrady Ludzie jak padlinożerne sępy czekają na padline porażke chwilowe załamanie zmęczonego człowieka Nienawiść i zazdrość o przedmioty martwe o pozycje społeczną o wszystko co przedstawia jakąkolwiek wartośc Życie jest tak ulotne a tyle w nim dramatów emocjonalnych wojen zyjemy by przeżyć kosztem drugiego człowieka Ocieramy łzy czyjąś krzywdą Uśmiechamy się gdy ktoś płacze z bólu. Podłość rozkwita jak purpurowa róża jemy zło a dławimy się dobrocią Jak wampiry wypijamy cudzą krew by polepszyć swój byt w społeczeństwie. Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 20.02.13, 02:41 Zastanawialas sie wtedy AL, dlaczego w tych dennych tekstach pojawialy sie nawiazania do "pewnych" ksiazek? no to juz wiesz dlaczego.... Ale mnie zdenerwławaś!Ąz piesać nie mogę!!!Bardzo!Taki ... 03.05.2009 12:35 ~Piast Kołodziej Ale mnie zdenerwławaś!Ąz piesać nie mogę!!!Bardzo!Taki bardzowiersz piekny!Na dzień dobry!Aleś kluturalna!Moja masko ulubiona bardzo!Jestem bardzoo znerdołwany!Ale TECZKI mi nie zakładaj od Niemena po mojej mamie! Idę! Bo jestem rozgygotany z newrów!Ale Wy jesteście ciuli barzdo na poezję!I na krzywdę od poniedziałku Niemena też!!!!Bardzo!Dedukuję Tobie masko ulubona moją też ulubioną piesakę! Może to będzie i Twoja piosanka ulubiona! Moja masko ulubiona!Dziękuję!Dziękuję za tyle dobroci! dziekuję! Czesław Niemen - Osiem błogosławieństw Teksty > C > Czesław Niemen > Osiem błogosławieństw Błogosławieni ubodzy w duchu Albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie Błogosławieni którzy się smucą Albowiem oni będą pocieszeni Błogosławieni cisi Albowiem oni na własność posiądą Ziemię Błogosławieni którzy łakną i pragną sprawiedliwości Albowiem oni będą nasyceni Błogosławieni miłosierni Albowiem oni miłosierdzia dostąpią Błogosławieni czystego serca Albowiem oni Boga oglądać będą Błogosławieni czystego serca Albowiem Boga oglądać będą Błogosławieni którzy wprowadzają pokój Albowiem oni będą nazwani Synami Bożymi Błogosławieni którzy cierpią, cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości Albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie Błogosławieni jesteście Gdy ludzie wam urągają i prześladują was I gdy z mego powodu mówią kłamliwie na was źle Cieszcie się i radujcie Bo wasza nagroda wielka jest w niebie Tak bowiem prześladowali proroków Którzy byli przed wami Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 20.02.13, 02:46 a ja chcialam te pliki, ktore dostalam od Hauera wyrzucic... nie sadzilam, ze tam odnajda sie slady choroby psychicznej.... nic to, ze forum tvn-24 nie istnieje... Hauer zanim zesmy stamtad odeszli zebral te rzeczy i mi przyslal... mam je w formacie html... to teraz wiadomo, dlaczego to juz od zawsze bylo dla niego Podwyrko i... jak wczoraj sam napisal, wg niego co macie na szyjach?.... no wlasnie.... gratulacje.... Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 20.02.13, 03:02 no to niech sobie przypomna.... specjalisci od stylu i rytmu.... Pizdryki ślinione we mgle starczej...Różnica pomiędzy ... 27.02.2009 23:39 ~Furra Pizdryki ślinione we mgle starczej...Różnica pomiędzy seksem i śmiercią polega na tym, że kiedy będziesz umierał, nikt nie będzie się śmiać z ciebie, że robisz to sam. Odpowiedz Preszpanowa wanienka lśniła kołując na wizerunku marnej ... 27.02.2009 23:03 ~Astma Preszpanowa wanienka lśniła kołując na wizerunku marnej ściery,przez co aluminiowa słomianka uwieszona na wybroczynowym pasku dyndała w kierunku odwrotnym do czwartej dziury...w tym samym czasie odklejona winieta powiewała na balkonowym maszcie.Filcowy,zapleśniały mieszek był pełen...był właściwie pusty...to znaczy,nie było go wcale,ponieważ...Czarna gromadka obszarpańców z dolegliwościami somatycznymi,siedziała jeden na drugim,powodując gastryczną kompresję treści bez znaczenia merytorycznego...,gdy w tym samym czasie...Wujenka chrapała wilgotnym odorem mokrego psa;albo kota...nie,nie,chyba jednak psa...starego psa..tak...i w dodatku brudnego własną wydzieliną kuprową.Zamknięte oczy pozwalają na jeszcze jedną chwilkę,tę nieopisanie pyszną odrobinkę dodrzeeemaaać podczas niestrudzonego brzaskowego ceremoniału....NIE...Coś migaaa swoim,uporczywym,periodycznym,nieznośnym cieniem,psując doznanie słonecznego otulenia...nerwowe szarpnęcie powiek pozwalają dokonać lakonicznego odkrycia... Coś sterczało z filiżankowego,serowego gaju...KIJ OD MOPA powoli zagłębiał się w bajorze podwórczanym,kiwiąc się to na prawo,to na PiS......gdy nagle..... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: OBRABIARKI.... 20.02.13, 16:17 No nie! Czyżby!? Styl rzeczywiście bardzo podobny. Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 20.02.13, 16:38 tez tak uwazam... niektorzy chyba lubia byc obluzgiwani a potem podlizywac sie do tego kto wszystkich po kolei sklocal i to byl jego jedyny cel... zaoszczedze Ci tekstow pisanych nt. "syna swojego ojca".... byly obrzydliwe.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: OBRABIARKI.... 20.02.13, 17:49 Teksty na "syna swojego ojca" bardzo pamiętam... i nasze oburzenie też Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 20.02.13, 17:58 a teraz tenze uznal, ze skoro na szyi umiescil mu Wsciekniety to co umiescil, to tez jest fajnie - czy to jest forma samokrytyki?... Takiego czegos co opisal wsciekniety na pewno bym nie obrabiala - jest zbyt obrzydliwe, ale widac tam sie pogodzili z tym opisem... no coz... tego nie mozna komentowac, tylko wspolczuc trzeba i spuscic zaslone milczenia Odpowiedz Link
m.maska :D:D:D:D:D:D:D:D:D 20.02.13, 20:09 Autor: wscieklyuklad 20.02.13, 18:40 Lekarz na zachodzie ma "filtr" w postaci dobrze wyszkolonej i UPRAWNIONEJ do selekcji wizyt pielęgniarki stanowiącej pierwszy etap kontaktu z niuśkami To ona decyduje, czy Szanowny Pan DOchtor znajdzie czas na pierdoły, które stnowią 85% przedmiotu porad. przez 32 lata jak mieszkam na Zachodzie, jeszcze NIGDY, zadna Sprechstundenhilfe nie smiala zapytac w jakiej sprawie chce isc do lekarza - niechby sprobowala.... czy to sugestia, ze na Zachodzie nie obowiazuje tajemnica lekarska?..... zero pojecia, ale wie lepiej... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: :D:D:D:D:D:D:D:D:D 20.02.13, 20:10 m.maska napisała: > Autor: wscieklyuklad 20.02.13, 18:40 > > Lekarz na zachodzie ma "filtr" w postaci dobrze wyszkolonej i UPRAWNIONEJ do > selekcji wizyt pielęgniarki stanowiącej pierwszy etap kontaktu z niuśkami > To ona decyduje, BZDURA!!! Odpowiedz Link
m.maska Re: :D:D:D:D:D:D:D:D:D 20.02.13, 20:20 hihihi..........osłabia taka wiedza..... no ale czy to Ciebie jeszcze dziwi? Odpowiedz Link
m.maska Re: :D:D:D:D:D:D:D:D:D 20.02.13, 20:21 To ona decyduje - ja nie moooooooooooooooooge..............!!!!!!!! Odpowiedz Link
m.maska Re: :D:D:D:D:D:D:D:D:D 20.02.13, 20:24 no ale to jest świetne świadectwo mentalności.... po-wa-la-ją-ce.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: :D:D:D:D:D:D:D:D:D 20.02.13, 20:55 m.maska napisała: > To ona decyduje - ja nie moooooooooooooooooge..............!!!!!!!! No tak, bo ona ma właaaaaaaaaaaaaadzęęęęęęęęęęęę Odpowiedz Link
m.maska Re: :D:D:D:D:D:D:D:D:D 20.02.13, 21:07 tyle, ze nie tutaj - wladze to ona moze sobie miec w pojeciu takich co to "wiedza lepiej".... tylko, ze NIGDY tutaj u lekarza nie byli i dlatego plota bzdety... Odpowiedz Link
m.maska Re: :D:D:D:D:D:D:D:D:D 20.02.13, 21:10 no ale za pisanie bzdetow to powinien dostac Nobla.... a za denuncjacje to pewnie dyplom mu dali... Odpowiedz Link
m.maska Re: :D:D:D:D:D:D:D:D:D 20.02.13, 21:14 m.maska napisała: > Autor: wscieklyuklad 20.02.13, 18:40 > > Lekarz na zachodzie ma "filtr" w postaci dobrze wyszkolonej i UPRAWNIONEJ do > selekcji wizyt pielęgniarki stanowiącej pierwszy etap kontaktu z niuśkami > To ona decyduje, czy Szanowny Pan DOchtor znajdzie czas na pierdoły, które stno > wią 85% przedmiotu porad. > > to z wlasnej praktyki? widac ludzie powaznie chorzy jednak wybieraja innych Dochtorow.... wystarczy poczytac opinie w necie i wypowiedz lekarza, ktory sam sobie wystawia swiadectwo "wspanialosci".... hihihihi.... tego jeszcze nie bylo - no ale jesli jak to pisal wczoraj uwaza, ze jego "przyjaciele" na szyjach maja....no.... to czy moze jeszcze cos dziwic? Odpowiedz Link
m.maska Re: :D:D:D:D:D:D:D:D:D 20.02.13, 21:21 Peany mozna pisac na kazdy temat.... w koncu na forum mozna snuc bzdety do potegi, przeciez to nic nie kosztuje.... forum.gazeta.pl/forum/w,209,113524264,116280648,Re_zanim_zrobisz_ten_BLAD_na_stale_przylec.html Odpowiedz Link
m.maska Re: :D:D:D:D:D:D:D:D:D 20.02.13, 21:27 A moja kuzynka, ktora jest lekarzem od lat 30, jej maz jest takze lekarzem - to kiedy potrzebowali pomocy dla matki, wiezli ja do szpitala pod Wroclawiem bo tam ordynatorem byl ich kolega, tylko dlatego, zeby nie spedzic wielu godzin w oczekiwaniu na skierowanie na stacji pogotowia ratunkowego. Totez kiedy czytam te bzdety i peany... to nie wiem czy sie smiac czy plakac... bo smiac mozna sie z piszacych a plakac, bo to tylko pobozne zyczenia sa.... Szczegolnie wykazali sie lekarze pogotowia ratunkowego, kilka lat temu w Lodzi..... Odpowiedz Link
m.maska W przychodni lekarskiej... 20.02.13, 20:55 Moja Mama, ktora od lat chodzi prywatnie do kardiologa, dostala recepte na szczepionke przeciwko grypie. Nie chcialo jej sie jechac do spoldzielni lekarskiej, wiec poszla do przychodni, w ktorej za zrobienie tego zastrzyku musialaby tak samo albo i wiecej zaplacic... iiiii? niestety pielegniarki mimo recepty nie mogly jej tego zastrzyku zrobic, poniewaz musialaby miec skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu (a ci sa przeciez "okrutnie" przemeczeni)... tak wiec wsiadla w tramwaj i pojechala do spoldzielni... tam nie musiala miec zadnego skierowania. Ja przychodze do mojego lekarza i w tym wypadku rzeczywiscie nie zawracam mu glowy, bo niby po co? mowie do Sprechstundenhilfe, ze chce dostac szczepionke przeciw grypie i ta.... nie potrzebuje zadnego skierowania, mimo, ze nie place nawet zlamanego centa za te szczepionke... po prostu robi mi ja... bez zadnych warunkow... jak jest gdzie indziej, tego nie wiem - wiem jak jest w Niemczech i wiem jaki problem miala moja Mama w kraju - za wlasne pieniadze powinna dac jeszcze lekarzowi zarobic. Odpowiedz Link
m.maska Z poczekalni 20.02.13, 22:25 Re: Polska służba zdrowia - list zza granicy .. : Autor: wscieklyuklad 20.02.13, 21:58 Oto przykład tych "cinszko horyh" z dnia dzisiejszego. Wpadł do gabinetu siny przedstawiciel firmy, ciesząc się ze sprawnego przyjmowania "cinszko horyh", dzięki któremu krócej musiał spędzić czas wśród "cinszko horyh". Ubrał się w sposób nie odróżniający od przecitnego, by już a priori wyeliminować zaczepki "cinszko horyh". W chwili, gdy przysiadł na krzesełku (tak relacjonował) "cinszko hory" po lewej jego ręce stwierdził: o młody przyszedł. Pewnie głosował na PO. "Firmowiec" w nadziei udanej riposty stwierdził, iż przyszedł do lekarza, bo jest chory i wolałby nie dyskutować na tematy polityczne. Jednakowoż "cinszko hory" po jego prawej ręce nie dając za wygraną zauważył: to pewnie i w to, że prezydenta Kaczyńskiego zamordowali nie wierzy!. Z kolei "cinszko hory" po stronie drugiej (swoisty ping-pong nad siateczką w postaci głowiny przedstawiciela) dorzucił: wiadomo, z pewnością nie głosował na jedynego rawdziwego polaka w tym kraju. To spotkało się z życzliwym wsparciem po drugiej stronie głowy-siatki (bez netu) w postaci: tak, na Jarosława Kaczyńskiego. Aha..... to ciekawe... rozumiem, ze opisujacy owo zajscie nie fantazjowal, tylko siedzial jako pacjent w poczekalni i chlonala kazde slowo, zeby moc to tutaj odtworzyc... no coz - tak tez mozna... no i potem snuje banialuki, ze w Niemczech Sprehstundenhilfe odpytuje pacjentow o cel ich wizyty... I w jakiej formie to robi? kelnerskiej? "czym moge sluzyc?" Odpowiedz Link
m.maska Re: Z poczekalni 20.02.13, 22:56 wspolczuje pacjentom podsluchiwanym przez lekarza..... fu... Odpowiedz Link
m.maska Re: Z poczekalni 21.02.13, 12:17 Swoja droga jesli to jest rzeczywisty przyklad z poczekalni to znaczy, ze Polacy to zgola zupelnie inni pacjenci niz Niemcy... tyle lat jestem tutaj, ale czegos nawet tylko podobnego nigdy nie slyszalam w poczekalni u lekarza - w ogole niczego nie slyszalam w poczekalni... tutaj panuje zwyczaj, ze poczekalnia, to nie jest miejsce spotkan i pogawedek towarzyskich, w poczekalni siedza ludzie, ktorzy przyszli w okreslonym celu do lekarza a nie dla przyjemnosci pogadania z innymi pacjentami.... no ale skoro wg powyzej cytowanego to jest regula - no to coz mozna jeszcze dodac... scharakteryzowal swoich wspolplemiencow niezbyt pozytywnie, ale zapewne wie co pisze... Odpowiedz Link
m.maska Re: Z poczekalni 21.02.13, 12:54 Czytajac te dyskusje stwierdzam, ze Polacy najlepiej potrafia sami siebie scharakteryzowac i najlepiej potrafia sami sobie dokopac - do tego niepotrzebni im sa emigranci... jak to kiedys napisal Leziox? Polak Polakowi Polakiem... Odpowiedz Link
m.maska Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 01:31 Autor: mirekms ☺ 20.02.13, 22:27 Dodaj do ulubionych Odpowiedz cytując Odpowiedz od 1 stycznia w Niemczech zrezygnowano z opłaty 10 € opłaty kwartalnej za wizytę u lekarza domowego pieniądze nie były dla lekarza,a dla kasy chorych. pielęgniarki traciły czas na księgowość,wydawanie reszty i wydawanie pokwitowań wpłaty dziewczyny miały mniej czasu dla pacjentów,pobranie krwi,zmierzenie ciśnienia czy cukru (z pokwitowaniem wpłaty każdy inny lekarz specjalista przyjmował już bez opłaty) Tak sie zastanawiam, czy ci ktorzy pisza takie piramidalne bzdury w ogole zrozumieli o co chodzilo z ta oplata 10€? zapewne nie - no to i lepiej, ze ja zniesli.... (z pokwitowaniem wpłaty każdy inny lekarz specjalista przyjmował już bez opłaty) i potem roznosi sie takie banialuki i ktos moze pomyslec, ze to prawda... a rzeczywistosc wygladala zupelnie inaczej.... bo takiej oplaty tzw. Praxisgegühr mozna bylo dokonac u dowolnego lekarza, takze specjalisty i.... dostac od niego skierowanie np. do lekarza domowego - sama mam takie w domu, niewykorzystane.... SKIEROWANIE!!!!! bez skierowania z samym pokwitowaniem trzeba bylo placic ponownie a kiedy przynioslo sie skierowanie, mozna bylo odzyskac kase... pokwitowanie to mozna bylo sobie zawiesic w toalecie - bo to i tak bylo juz w komputerze. Booooooooooosz - dlaczego ludzie tak kochaja robic innych w balona, tylko po to zeby udawac, ze tak wszystko wiedza.... Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 01:34 uuuups... sorry... rzeczywiscie przez tyle lat funkcjonowania tego systemu, mozliwe, ze byl jeszcze ktos kto tego nie zrozumial - za trudne!!!!! Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 16:45 Hmm, Maseczko, uważam, że każdy, kto chociaż od biedy mówi po niemiecku, na pewno zrozumiał. Inaczej ma się rzecz z osobnikami , którzy od lat mieszkają w Niemczech i wszystkie informacje czerpią wyłącznie z polskich gazet. Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 16:53 Pytalam dzisiaj wsrod moich znajomych i przyjaciol, czy zdarzylo im sie na przestrzeni lat siedziec w poczekalni do lekarza i sluchac jakichkolwiek rozmow... pomijam nawet polityczne, czy dzielenie sie swoimi "dolegliwosciami" - nikt sie z czyms podobnym nie spotkal - ale... mowili mi takze, ze jesli w Polsce przyszlo im pojsc do lekarza i kims z krewnych(mnie zreszta tez) to tez sie z czyms podobnym nie spotkali... wiec o co chodzi? czy do pewnych lekarzy, chodza pewni pacjenci? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:05 W Polsce spotkałam się z tym. Ludzie godzinami wyczekują na lekarza, to w końcu zaczynają rozmawiać i opowiadać sobie różne rzeczy, najczęściej o własnych rodzinach. W Austrii spotkałam się z czymś takim tylko raz, no ale facet był z Syrii Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:10 AL a ja mam takie pytanie.... co takiego wymierająca dyskusja? slyszalas o czyms takim? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:13 Pierwszy raz słyszę, no ale jeżeli już o tym napomykasz, to mam pytanie: na co ta dyskusja wymiera? Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:15 Nie wiem na co... ale poniewaz "wymarła" podobno w poczekalni lekarskiej, to mysle, ze wezwali Dochtora, zeby postawil diagnoze... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:22 m.maska napisała: > Nie wiem na co... ale poniewaz "wymarła" podobno w poczekalni lekarskiej, to my > sle, ze wezwali Dochtora, zeby postawil diagnoze... Łeeeeeee, taka diagnoza... toż to nawet pulsu takiej dyskusji zmierzyć nie można. Rzut oka i wiadomo. I za takie diagnozy bierze się jeszcze pieniądze. Niesamowite. Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:24 ale to tez niehumanitarne bylo... trzeba bylo chociaz sztuczne oddychanie zrobic... Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:26 na OIOM wyslac ewentualnie.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:31 m.maska napisała: > ale to tez niehumanitarne bylo... trzeba bylo chociaz sztuczne oddychanie zrobi > c... Masz rację, należałoby, ale myślę, że polski lekarzy tak jest nieprzyzwyczajonych do wymierającej dyskusji, że w obliczu takiej traci po prostu głowę i nawet zapomina jak się nazywa tabletka aspiryny. Myślę jednak, że każdego odpowiedzialnego za jakiekolwiek wymarcie należy surowo karać... w końcu to czyn przestępczy. Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:34 al-szamanka napisała: > m.maska napisała: > > > ale to tez niehumanitarne bylo... trzeba bylo chociaz sztuczne oddychanie > zrobi > > c... > > > Masz rację, należałoby, ale myślę, że polski lekarzy tak jest nieprzyzwyczajony > ch do wymierającej dyskusji, że w obliczu takiej traci po prostu głowę i nawet > zapomina jak się nazywa tabletka aspiryny. Myślę jednak, że każdego odpowiedzia > lnego za jakiekolwiek wymarcie należy surowo karać... w końcu to czyn przestępc > zy. calkowicie popieram - ale w takim razie nalezaloby "wymarłą dyskusje" poddac obdukcji, ewentualnie dokonac sekcji zwlok, ktora jednoznacznie wskazalaby przyczyne wymarcia... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:40 m.maska napisała: > > calkowicie popieram - ale w takim razie nalezaloby "wymarłą dyskusje" poddac ob > dukcji, ewentualnie dokonac sekcji zwlok, ktora jednoznacznie wskazalaby przycz > yne wymarcia... Który lekarz się tego podejmie? Przecież wymieranie jest im na rękę, jak nie ma wymierania to się strasznie wkurzają. Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:41 niech sprowadza zza granicy... Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:42 za granica to lepiej funkcjonuje... tutaj zadna dyskusja w poczekalni do lekarzy ani sie nie rodzi ani nie wymiera.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:51 m.maska napisała: > za granica to lepiej funkcjonuje... tutaj zadna dyskusja w poczekalni do lekarz > y ani sie nie rodzi ani nie wymiera.... I to jest świetne zjawisko... o właściwościach niejako profilaktycznych. A jakie życiowo prawdziwe i logiczne, wręcz humanitarne. Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:58 No ale skoro wiele osob pisze o takich dyskusjach w poczekalniach, o tym ze pacjenci dyktuja lekarzom co im sie nalezy i jakie skierowania maja im dac... no to sorry... ale rozumiem, ze w Polsce to nie dosc, ze kazdy zna sie na polityce, to jeszcze na medycynie... i to jest zjawisko nagminne! Ostatnio wpadlam na chwile po recepte do lekarza, kiedy mnie dojrzal zapytal kiedy ostatni raz robilam badania - oczywiscie, ze nie pamietalam, tak wiec zajrzal w moja kartoteke i bez slowa wypisal skierowanie... lezy tutaj a mnie sie wcale nie chce tych badan robic - nic mi nie dolega, wiec niby po co? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 18:15 m.maska napisała: > No ale skoro wiele osob pisze o takich dyskusjach w poczekalniach, o tym ze pac > jenci dyktuja lekarzom co im sie nalezy i jakie skierowania maja im dac... no t > o sorry... ale rozumiem, ze w Polsce to nie dosc, ze kazdy zna sie na polityce, >to jeszcze na medycynie... i to jest zjawisko nagminne! Podejrzewam, że taki oburzony lekarz zachowuje się zupełnie podobnie np. w sklepie. Wymaga od ekspedientek obsługi, jakby był księciem i oczywiście wszystko wie lepiej... na każdy temat, we wszystkim jest specjalistą. -------------------- > Ostatnio wpadlam na chwile po recepte do lekarza, kiedy mnie dojrzal zapytal ki > edy ostatni raz robilam badania - oczywiscie, ze nie pamietalam, tak wiec zajrz > al w moja kartoteke i bez slowa wypisal skierowanie... lezy tutaj a mnie sie wc > ale nie chce tych badan robic - nic mi nie dolega, wiec niby po co? No właśnie, nic nie dolega, a skierowanie dadzą i jeszcze zadzwonią pytając, czy badania już zrobiłaś. W Polsce skierowania nie dadzą, bo nawet jak się skarżysz i skręcasz, to przecież jesteś tylko symulantem i niuśką Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 18:17 al-szamanka napisała: > > No właśnie, nic nie dolega, a skierowanie dadzą i jeszcze zadzwonią pytając > , czy badania już zrobiłaś. W Polsce skierowania nie dadzą, bo nawet jak się sk > arżysz i skręcasz, to przecież jesteś tylko symulantem i niuśką Sugerujesz AL, ze w Polsce ludzie chodza do lekarza inaczej niz tutaj? tzn. nie wtedy kiedy tego potrzebuja, tylko z jakichs innych powodow? czy Polacy az tak bardzo sie roznia od Niemcow pod tym wzgledem? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 18:19 m.maska napisała: > al-szamanka napisała: > > > > > > No właśnie, nic nie dolega, a skierowanie dadzą i jeszcze zadzwonią p > ytając > > , czy badania już zrobiłaś. W Polsce skierowania nie dadzą, bo nawet jak > się sk > > arżysz i skręcasz, to przecież jesteś tylko symulantem i niuśką > > Sugerujesz AL, ze w Polsce ludzie chodza do lekarza inaczej niz tutaj? tzn. nie > wtedy kiedy tego potrzebuja, tylko z jakichs innych powodow? czy Polacy az > tak bardzo sie roznia od Niemcow pod tym wzgledem? O nie, to nie ja sugeruję, a pewien forumowy dottore. Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 18:21 al-szamanka napisała: > > Sugerujesz AL, ze w Polsce ludzie chodza do lekarza inaczej niz tutaj? tz > n. nie > > wtedy kiedy tego potrzebuja, tylko z jakichs innych powodow? czy Pola > cy az > > tak bardzo sie roznia od Niemcow pod tym wzgledem? > > > O nie, to nie ja sugeruję, a pewien forumowy dottore. Opluwa swoich Rodakow? hmm..... Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 18:28 Kiedys KTOS opowiedzial mi taki dowcip... w sumie smutny dowcip, chociaz jak ulal pasuje do tego co piszesz o tym dottore: Do piekla zawital nowy przybysz i Lucyfer oprowadza go po "swoim krolestwie". Wszedzie stoja kadzie w ktorych siedza przybysze z Ziemi i przy kazdej kadzi stoi diabel z trojzebem i co sie ktos z kadzi wychyli diabel wpycha go tam z powrotem. Lucyfer objasnia - tutaj sa Francuzi, tam Amerykanie, tam dalej Szwedzi. Nowy przybysz dostrzega jedna kadz w ktorej sie kotluje ale nie ma przy niej zadnego diabla, ktory by jej pilnowal. Pyta wiec Lucyfera: a ta kadz? dlaczego nikt jej nie pilnuje, zeby ktos nie uciekl? Lucyfer: tam siedza Polacy, oni sami sie pilnuja... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 18:51 m.maska napisała: > Kiedys KTOS opowiedzial mi taki dowcip... w sumie smutny dowcip, chociaz jak ul > al pasuje do tego co piszesz o tym dottore: > > Do piekla zawital nowy przybysz i Lucyfer oprowadza go po "swoim krolestwie". W > szedzie stoja kadzie w ktorych siedza przybysze z Ziemi i przy kazdej kadzi sto > i diabel z trojzebem i co sie ktos z kadzi wychyli diabel wpycha go tam z powro > tem. Lucyfer objasnia - tutaj sa Francuzi, tam Amerykanie, tam dalej Szwedzi. N > owy przybysz dostrzega jedna kadz w ktorej sie kotluje ale nie ma przy niej zad > nego diabla, ktory by jej pilnowal. Pyta wiec Lucyfera: a ta kadz? dlaczego nik > t jej nie pilnuje, zeby ktos nie uciekl? Lucyfer: tam siedza Polacy, oni sami s > ie pilnuja... Znam ten dowcip, bardzo prawdziwy Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 19:14 to co przez ostatnie dni pisali udowadnia tylko jak bardzo jest prawdziwy... Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:04 al-szamanka napisała: > Hmm, Maseczko, uważam, że każdy, kto chociaż od biedy mówi po niemiecku, na pew > no zrozumiał. Inaczej ma się rzecz z osobnikami , którzy od lat mieszkają w Nie > mczech i wszystkie informacje czerpią wyłącznie z polskich gazet. no ale tyle lat i nie wiedzial jak to dzialalo? z pokwitowaniem wplaty biegal?....hihihi...nie wierze... raczej mysle, ze po prostu nie potrafil napisac jak to rzeczywiscie wyglada i sobie "uproscil"... no mowie, ze za trudne!!!! Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:24 m.maska napisała: > al-szamanka napisała: > > > Hmm, Maseczko, uważam, że każdy, kto chociaż od biedy mówi po niemiecku, > na pew > > no zrozumiał. Inaczej ma się rzecz z osobnikami , którzy od lat mieszkają > w Nie > > mczech i wszystkie informacje czerpią wyłącznie z polskich gazet. > > no ale tyle lat i nie wiedzial jak to dzialalo? z pokwitowaniem wplaty biegal?. > ...hihihi...nie wierze... raczej mysle, ze po prostu nie potrafil napisac jak t > o rzeczywiscie wyglada i sobie "uproscil"... no mowie, ze za trudne!!!! Tak, tak, dla niektórych prosty drut jest skomplikowany Odpowiedz Link
m.maska Re: Booooosz... czy to się daje leczyć? 21.02.13, 17:47 no nie spotkalam sie na przestrzeni tych lat z podobnym przypadkiem, zeby tego prostego "rachunku" ktos nie pojal... on doskonale wie, ze z tym kwitkiem to sobie mogl co najwyzej poleciec do fiskusa na koniec roku... zaden lekarz nie honorowal kwitka wystawionego w innej praktyce, trzeba bylo albo miec skierowanie albo placic 10€ - skierowanie bylo dowodem na to, ze gdzies tam juz sie zaplacilo te dyche... Odpowiedz Link
m.maska Co to za KRAJ? 21.02.13, 18:49 Autor: wscieklyuklad 21.02.13, 18:36 Stworzenie sprawnego systemu ściągania opłat zajęłoby w tym kraju jakieś 1586 lat. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> dlaczego oni tak strasznie pluja na ten kraj i na swoich wspolplemiencow?..... Odpowiedz Link
m.maska Re: Co to za KRAJ? 21.02.13, 18:51 najpierw opisal tylna czesc ciala swoich "przyjaciol", potem stwierdzil, ze oni te czesc maja na szyi hmm.... a teraz przerzucil sie na pacjentow i caly kraj.... straszne.... Odpowiedz Link
m.maska O Bosz.... Bosz.... 21.02.13, 19:27 Autor: wscieklyuklad 21.02.13, 18:49 Kiedy się patrzy i słucha posłanki Pawłowicz, człowiek od razu rozumie przyczynę samotności pewnego gatunku kobietonów. 1. trajkoczą jak karabin maszynowy (szybkie mówienie jest przejawem chorobliwej gonitwy myśli) 2. są przekonane, że zawsze mają rację. 3. rozmówcę mają za skrajnego kretyna i nieudacznika. I stąd muszą samotnie pić drinki z cytrynką w samotności śniąc erotyki (i tylko śniąc) >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> ad1.... niektorym zdarza sie nie trajkotac, bo nikt by pewnie i tak tego belkotu nie sluchal... oni pisza, pisza, pisza, zapisuja cale ekrany, bzdur, bezsensownych bzdetow(vide... placzacy sep i temat tylkow) - szybkie pisanie w tym przypadku nie jest przejawem a dowodem chorobliwej gonitwy mysli... gonia tak szybko, ze piszacy po drodze traci watek i rozpoczyna sie belkot... ad2.... no powiedzmy, ze ktos kto pisze codziennie dlugie i nudne tyrady w taki wlasnie sposob j.w., jakby odkrywal kazdego dnia Ameryke i na kazdy temat ma cos do powiedzenia... dodatkowo wie nawet o tym, ze na Zachodzie pomoc lekarza odpytuje pacjentow na okolicznosc: czego chca od lekarza - no sorry - ktos kto pisze takie bzdety, powinien zaznaczac ze nie wie lepiej - a jesli tak twierdzi, to widac tez jest przekonany, ze wie lepiej, nawet lepiej od tych, ktorzy na tym Zachodzie mieszkaja. ad3.... rozmówcę mają za skrajnego kretyna i nieudacznika. - tak sie zastanawiam, czy to portret wlasny autora postu? bo kazdy z tych punktow odpowiada jego zachowaniu, ktore wszyscy z rozbawieniem obserwuja i kazdy sie cieszy, ze mieszka dostatecznie daleko, zeby nie wpasc w realu w jego lapy.... Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 21.02.13, 19:44 AL a ten drink z cytrynka, to nie przypadkiem Ty o tym pisalas? czyzby znowu plagiacik? czy moze zyje to indywiduum tylko tym, o czym Ty piszesz?... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: O Bosz.... Bosz.... 21.02.13, 19:57 m.maska napisała: > AL a ten drink z cytrynka, to nie przypadkiem Ty o tym pisalas? czyzby znowu pl > agiacik? czy moze zyje to indywiduum tylko tym, o czym Ty piszesz?... Wyraźnie chłonie każde moje słowo, ciągle na tropie i nawet wie o czym śnię, albo nie... A jaką pamięć ma do wszystkiego co napiszę! Gdyby tak skupił się na żonie, jak na mnie, to może normalne natchnienie by go naszło. Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 21.02.13, 19:59 al-szamanka napisała: > Wyraźnie chłonie każde moje słowo, ciągle na tropie i nawet wie o czym śnię, al > bo nie... > A jaką pamięć ma do wszystkiego co napiszę! Gdyby tak skupił się na żonie, jak > na mnie, to może normalne natchnienie by go naszło. Bleeeeeeeeee to musi byc wyjatkowo odrazajacy typ w realu.... Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 21.02.13, 21:49 wydaje się że to wasz ulubieniec, a on zrobił wam obróbkę skrawaniem, feee Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 21.02.13, 22:02 On robi nam obrobke od wielu miesiecy a nawet lat - ale oczywiscie jest absolutnie niczego nieswiadomy i probuje odwrocic kota ogonem - tylko, ze jakos mu to kiepsko wychodzi... Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 21.02.13, 22:31 brońcie się dziewczyny wszystkimi sposobami i środkami Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 21.02.13, 23:09 Zartujesz chyba... przed kim? my ich znamy w wiekszosci z reala... hihi... No sam powiedz... jesli ktos pisze, ze żaba ma plecy, a na dodatek jest taki gatunek co to kladzie sie jeszcze do tego na tych plecach i rodzi, inny znowu pisze, ze sep placze i pali - no sorry - to czy ja bede takiemu komus tlumaczyc, ze żaba plecow nie posiada, tudziez bolu w krzyzu nie odczuwa podczas porodu...hihi... czy ja mam tlumaczyc z polskiego na bardziej przystepny? regularnie strzelaja sobie w kolano a potem krzycza, ze ich boli - wystarczy poczekac i pokazac niekonsekwencje i to jak zmieniaja zdanie w zaleznosci od okolicznosci... logika w lesie ale najmadrzejsi na calym forum - i jeszcze dyzurna wysyla do szkoly osobe, ktora napisala skladny logiczny tekst, tylko dlatego, ze odwazyla sie wyrazic wlasne zdanie, zarzucajac jej nieuctwo - wybacz, tacy co to wszystko wiedza a jak wiedza, to mozna sie tylko smiac, niech pozostana w przekonaniu, ze tacy madrzy... a kazdego kto im nie pasuje wyzywaja od glupkow - bo oni to maja dyplomy, ktore kwalifikuja ich do oceny madrosci czy glupoty innych.... eeeeeh Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 01:00 a ja rozumiem, ze nie rozumiesz... lepiej pogadajmy o czym innym masz propozycje? tylko nie o polityce... bo to juz wszystko bylo - w polityce jak i w zyciu wszystko rozumie sie wstecz a i tak trzeba isc do przodu... Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 01:04 ooo widze że masz ochote na nocne rozmowy Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 01:10 niebo zachmurzone bo bym sprawdził czy jest pełnia Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 01:15 Do pelni jeszcze kawalek - u mnie bylo bardzo rozgwiezdzone, wiec widzialam... mnie do straszenia pelnia nie jest wcale potrzebna Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 01:20 to malina, poczuć kobiece usta na szyi Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 01:29 Usta - tak, gorzej jeśli są to "straszne wampirze zęby"... większość facetów jednak woli potulną i uległą "słodycz" Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 16:22 czy jest sens obrzydzać to czego nie można doznać Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 16:31 Jest... bo to zawsze mozna sobie wtedy wmowic: "jest obrzydliwe i wcale tego nie chce" - klamstwo powtorzone 100 razy, staje sie wtedy prawda i mozna w nie juz zaczac wierzyc... Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 16:37 mowa jest srebrem a milczenie złotem, to internet stał się złotem bo używając klawiatury milczymy Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 16:51 jmarek26 napisał: > mowa jest srebrem a milczenie złotem, to internet stał się złotem bo używając k > lawiatury milczymy Niezupelnie - gdybysmy jej nie uzywali, byloby to milczenie - dopoki jednak klepiemy w klawiature, to tak jakbysmy mowili. Bywa ze ktos wyklepuje cale ekrany zdan, slow, po drodze tracac "watek" a potem czyta sie to jak humor zeszytow szkolnych... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 16:51 jmarek26 napisał: > mowa jest srebrem a milczenie złotem, to internet stał się złotem bo używając k > lawiatury milczymy Z tym, że to złoto jest najczęściej nieszczere Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 17:32 za często wszystko uważamy za kłamstwo, po co Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 17:35 szukamy znajomych, później twierdzimy że są nieszczerzy, jest w tym trochę prawdy, ale ja jestem zbyt szczery żeby się pogodzić Odpowiedz Link
al-szamanka Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 17:57 jmarek26 napisał: > szukamy znajomych, później twierdzimy że są nieszczerzy, jest w tym trochę praw > dy, ale ja jestem zbyt szczery żeby się pogodzić Ale taka jest prawda i mam wrażenie, że ja sama zbyt późno dochodzę do wniosków, że są nieszczerzy. Niepotrzebnie przedłużam niektóre znajomości, w realu ucięłabym je natychmiast, w necie mam wrażenie, że moje spostrzeżenia być może nie pokrywają się z prawdą. Daję szansę, ale przecież nie będę na siłę ciągnęła znajomości z osobnikami fałszywymi. Niepotrzebne mi to. Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 18:10 no właśnie, co zerknę na te forum to widzę najczęściej dwie panie w długim monologu, to teraz znam tego przyczynę, może masz racje co podejrzane to od razu za płot i z głowy Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 18:36 Oczywiscie, moglybysmy rozmnozyc nicki... zrobic tlum - co to za problem? tylko po co? tak bywa na innych forach - przyjmuje sie, ze tam jest interesujaco i wszyscy maja nawet podobne opinie... w innych miejscach znowu posluguja sie youtubami, albo ilosc postow mnozy sie wklepujac spam, obrazki czy tez program radiowy... i tam nikt jakos nie dopytuje o przyczyne tego stanu, dlaczego wiec tutaj? Niektorzy lubia byc docenieni, chwaleni, lubia kiedy smaruje sie ich wazelina, kiedy po prostu nie zauwaza sie tego co nieznosne i czego w realu w zadnym razie bysmy nie zaakceptowali a tutaj to sie robi. Myslisz, ze ktos mnie obrazi a ja po prostu w imie wyzszych racji(tzn. o Boooooosz, co sie stanie, jesli przestanie pisac na forum ) udam, ze tego nie widze? nie mam takiego zamiaru. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 18:59 jmarek26 napisał: > no właśnie, co zerknę na te forum to widzę najczęściej dwie panie w długim mono > logu, to teraz znam tego przyczynę, może masz racje co podejrzane to od razu za > płot i z głowy Bo te dwie panie lubią ze sobą rozmawiać. Poznały się w necie i okazało się, że w realu są takie same, nigdy się nie okłamywały, nie opowiadały o sobie niestworzonych rzeczy, nie udawały kogoś, kim nie są. Tylko znajomości oparte na prawdzie zamieniają się w przyjaźń i trwają. Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 19:17 al-szamanka napisała: > > Bo te dwie panie lubią ze sobą rozmawiać. Poznały się w necie i okazało się, że > w realu są takie same, nigdy się nie okłamywały, nie opowiadały o sobie niestw > orzonych rzeczy, nie udawały kogoś, kim nie są. Tylko znajomości oparte na praw > dzie zamieniają się w przyjaźń i trwają. ...no i nie opowiadalysmy sobie, ze jezdzimy na trakach albo latamy na szybowcach, zeby pokazac jakie to jestesmy wspaniale.... chociaz i to mozna by bylo, bo przeciez kiedy sie spotykalysmy to akurat takich rzeczy bysmy nie robily... Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 18:05 jmarek26 napisał: > szukamy znajomych, później twierdzimy że są nieszczerzy, jest w tym trochę praw > dy, ale ja jestem zbyt szczery żeby się pogodzić Ja znajomych nie szukam, mam ich wystarczająco wielu w realu - z luźnych netowych kontaktów może być bliższą realna znajomość, albo może się też okazać całkowitym nieporozumieniem... to zawsze loteria... czasami lepiej pozostać w matrixie tylko i nie niszczyć złudzeń... każdy powinien wiedzieć na co go stać. Ktoś kto jest mało kontaktowy, może to w necie ukryć - w realu wylezie to z całą jaskrawością... Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 18:12 jmarek26 napisał: > szukamy znajomych, później twierdzimy że są nieszczerzy, jest w tym trochę praw > dy, ale ja jestem zbyt szczery żeby się pogodzić No przeciez nikt nie oczekuje szczegolnej szczerosci, wyznan, opowiadania o sobie - mnie na przyklad wkurza, jesli odkryje, ze ktos opowiada bajki zeby siebie upiekszyc i dodac sobie blasku/znaczenia - dobrowolnie, w ogole o to nie pytany... osobiscie preferuje normalnosc. Matrix wszystko wytrzyma, kazda bajke i juz niejedna czytalam - tylko, ze tym bajkopisarzom jakos nie wstyd, kiedy niepytani opowiadaja rzeczy nieprawdziwe i sami siebie osmieszaja - no ale maja wtedy te swoje smieszne piec minut. Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 19:56 próbuje sobie wyobrazić (maske) i nic nie mogę połączyć w całość, bo straszy że wampirek, a to po postach widać że łagodne usposobienie Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 20:02 jmarek26 napisał: > próbuje sobie wyobrazić (maske) i nic nie mogę połączyć w całość, bo straszy że > wampirek, a to po postach widać że łagodne usposobienie bardzo prosze, nie psuj mi image'u, za dlugo na niego pracowalam... Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 20:05 znam te sposoby, na początku się straszy i obrzydza a później czemu mam złe zdjęcie Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 20:21 jmarek26 napisał: > znam te sposoby, na początku się straszy i obrzydza a później czemu mam złe zdj > ęcie No to poczytaj co pisze Leziox - On mnie zna z reala i dobrze wie.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 21:30 jmarek26 napisał: > próbuje sobie wyobrazić (maske) i nic nie mogę połączyć w całość, bo straszy że > wampirek, a to po postach widać że łagodne usposobienie a jak się można z nią śmiać!!! Do łez i utraty tchu Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 21:44 zastanawiające jest czemu na tym forum tak mało się udziela, Odpowiedz Link
al-szamanka Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 21:58 jmarek26 napisał: > zastanawiające jest czemu na tym forum tak mało się udziela, hihihi... kolega Leziox zna prawdę... i to się zgadza forum.gazeta.pl/forum/w,101385,142658236,142736069,Re_O_Bosz_Bosz_.html Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 23.02.13, 03:00 jmarek26 napisał: > zastanawiające jest czemu na tym forum tak mało się udziela, Pozwolilysmy Ci na te gierki az dwa dni... Dla mnie zastanawiajace jest cos innego... nie znalazles na tym forum zadnego tematu, na ktory chcialbys rozmawiac, nie zainteresowalo Ciebie absolutnie NIC poza tym "co my robimy na naszym forum"... czy jak poznajesz kogos nowego to pytasz go dlaczego myje okna raz na pol roku a nie co dwa tygodnie? albo... dlaczego jezdzi porsche a nie lamborghini?... czy to jedyny powod dla ktorego tutaj pisales?... jesli nie jestes zainteresowany rozmowa na zaden inny temat - to idz teraz dopytywac sie na inne fora, na ktorych duzo mniej sie dzieje... ide o zaklad, ze tego nie zrobisz...pa Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 18:59 jmarek26 napisał: > szukamy znajomych, później twierdzimy że są nieszczerzy, jest w tym trochę praw > dy, ale ja jestem zbyt szczery żeby się pogodzić Deklaracja szczerosci - nie jest jeszcze zadna jej gwarancja.... Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 23.02.13, 03:08 jmarek26 napisał: > nic z tego nie rozumiem skoro nie rozumiesz - to widocznie jest to zbyt trudne... wydawalo mi sie, ze nie jest to az tak skomplikowane, ale jesli tak, to idz z Bogiem dobry czlowieku, tam gdzie "sępy płaczące i żaby na plecach leżące, podczas porodu..." Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 23.02.13, 03:20 I jak widzisz szlus z lagodnym usposobieniem.... Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 23.02.13, 11:41 Dokladnie takiej odpowiedzi sie spodziewalam.... Nie lubie nierozumnych nautow.... nie wyrazilam sie dostatecznie jasno?.... I nie licz tutaj na kolejny watek na 200-300 postow... Odpowiedz Link
jmarek26 Re: O Bosz.... Bosz.... 23.02.13, 12:06 wreszcie się wydało o co chodzi na obrazku, podpisz się że to ty Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 23.02.13, 12:17 mecza mnie nierozumni nauci - juz to napisalam powyzej!!!!!!!... czytaj ze zrozumieniem pierwszy post na tym watku i juz tutaj nie wracaj - bo mnie oslabia brak logiki u nautow... Masz tutaj juz bana - kazdy twoj kolejny post bedzie kasowany.... Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 23.02.13, 12:19 na pewno nie bedzie tutaj powtorki czerwonej malpy - tego mozesz byc pewna... Znasz to forum? forum.gazeta.pl/forum/f,211213,CZY_KOGUT_TO_KURA_.html to se poczytaj Odpowiedz Link
jmarek26 [...] 23.02.13, 12:28 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
jmarek26 [...] 23.02.13, 12:53 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
jmarek26 [...] 23.02.13, 13:31 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
m.maska ...... 23.02.13, 21:10 hahahahahahaha..... niech pokaze zdjecia swoich "popleczniczek" - mozna byloby naprawde plakac, ze niestety z takimi "figurkami" przez zycie isc musza.... uwazam ze to fajna fotka jest - ale nie chce mi sie z debilnymi nautami prowadzic dyskusji.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: ...... 23.02.13, 21:15 Oczywiście, że to fajna fotka - nie może być inna, gdy fotografowana kobieta piękna Odpowiedz Link
m.maska Re: ...... 23.02.13, 21:24 No wiesz, aparat byl wtedy kiepski - jakosciowo nie byla najlepsza... ale nie na tyle, zebym nie mogla jej pokazywac... natomiast te "popleczniczniki" wstydza sie swoich pyszczkow..... Odpowiedz Link
m.maska Re: ...... 23.02.13, 21:27 No dobrze AL - a pamietasz ten watek? forum.gazeta.pl/forum/w,101385,122439736,122439736,A_kogo_to_moje_piekne_oczy_widza_.html wtedy jeszcze mial ludzi do brudnej roboty... przyslal ja tutaj na przeszpiegi - dostawalam od niej "milusie" maile, prowadzila "wywiad"... teraz musi swoje brudne gierki sam prowadzic... tyle ze zbyt bystry nie jest, tak jak i jego Handlanger... Odpowiedz Link
m.maska Re: ...... 24.02.13, 20:45 Troll zakonczyl swoje wystepy... ile trzeba miec zamozaparcia, zeby sobie przygotowywac prawie rok nicka... to jest chore...chora baba... Odpowiedz Link
m.maska Re: ...... 24.02.13, 21:37 guuuupi troll znalazl moja fotke i ja opublikowal - hihihi.... ulubiona fotka mojego przyjaciela bo bardzo ladna... troll chyba chce mi zrobic reklame - to sie nazywa "inteligencja trolla".... Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 21.02.13, 23:12 al-szamanka napisała: > A jaką pamięć ma do wszystkiego co napiszę! Gdyby tak skupił się na żonie, jak > na mnie, to może normalne natchnienie by go naszło. moze nie warto sie skupiac na takim obiekcie...ot co Odpowiedz Link
leziox Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 19:34 Oj tam oj tam.Przyznaj sie,Zamaskowana,bez bicia,ze potworem mentalnym jestes i ogólnie wieje od ciebie zgroza i lód jak od królowej sniegu,a twoi "wielbiciele" podgryzaja cie z lewa i z prawa jak stado malych piesków,tych no wiesz-tych malych,co to szczekaja zeby je zauwazono. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 19:38 leziox napisał: > Oj tam oj tam.Przyznaj sie,Zamaskowana,bez bicia,ze potworem mentalnym jestes i > ogólnie wieje od ciebie zgroza i lód jak od królowej sniegu,a twoi "wielbiciel > e" podgryzaja cie z lewa i z prawa jak stado malych piesków,tych no wiesz-tych > malych,co to szczekaja zeby je zauwazono. Najgorsze, że to ja zmuszam ją, aby była takim potworem. Wg innych ona zmusza mnie Odpowiedz Link
m.maska Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 19:46 Oddzialujemy na siebie wzajemnie.... dobrze Odpowiedz Link
leziox Re: O Bosz.... Bosz.... 22.02.13, 21:19 Taaa...Jeden potwór jest juz trudny do zniesienia,ale jak wiadomo,nieszczescia chodza parami i takie dwa to jak wybuch atomowej bomby...Zmiata niedobory inteligencji,a tego sie nie lubi,oj,nie lubi... Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 23.02.13, 14:00 WU opisal ze szczegolami d.... swoich "przyjaciol"... i zaden wasz wyslannik nie sprawi, ze ten watek zostanie usuniety... nie dosc, ze je opisal, to stwierdzil, ze te ich d.... maja szyje - czyli umiescil im d... zamiast glow.... Prozne nadzieje..... nie bedzie zaslug na kolejny medal i dziekczynne posty.... co najwyzej, naczelny troll GW, moze posty bonabijac. Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 23.02.13, 21:32 hihihi... a oni nawet nie protestuja... tzn. pelna zgoda na to, ze maja d.... zamiast glow... hahahaha Odpowiedz Link
al-szamanka Re: OBRABIARKI.... 24.02.13, 17:57 m.maska napisała: > hihihi... a oni nawet nie protestuja... tzn. pelna zgoda na to, ze maja d.... z > amiast glow... hahahaha chyba oniemieli po tym, co kiszka i wścieknięty z nich zrobili Odpowiedz Link
m.maska Re: OBRABIARKI.... 24.02.13, 18:29 Mysle, ze wcale na nich to nie zrobilo wrazenia... Inteligencja i lotnosc tych Panow - jest zadziwiajaca... kiedy przypomne sobie tego placzacego sepa, te zabe, tych Galo-Gotow... mysle, ze nawet nie zauwazyli, ze im Wsciekniety geby przyprawil... Odpowiedz Link
m.maska Kiszka... 17.03.13, 18:43 > > Ty wez przemaluj ten obrazek i postaw przy tej obrabiarce tego ktory rzeczywiscie to zrobil i to bardzo obrazowo - teraz juz wiesz jak maja one "dupy" wygladac... przede wszystkim maja miec szyje Odpowiedz Link