Dodaj do ulubionych

Ksiazki...

06.09.13, 11:41
Wsrod moich bliskich i przyjaciol w kraju mam tez kilku wycieczkowych narwancow. Czesto rozmawiamy o naszych wycieczkach. Zdarza sie, ze po obejrzeniu zdjec czy filmow nagle ktos stwierdza, ze tez chce tam pojechac, zobaczyc to w realu.
Zupelnie inaczej czyta sie ksiazki, ktore rozgrywaja sie w znanych miejscach albo sa wlasnie napisane w oparciu o te miejsca.
"Cien wiatru" czytalam przed wyjazdem do Barcelony, "Nocny pociag do Lizbony" po pobycie w Lizbonie... wczoraj dostalam ksiazke pt. "Tajemnica Gaudiego" z zastrzezeniem: no wiesz, to cos jak "Kod Leonarda da Vinci", ktory rozgrywal sie w znanych nam realiach - fabula taka sobie ale ciekawe opisy dziel Gaudiego.
Przeczytam, przekonam sie.
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Ksiazki... 06.09.13, 11:42
      ...a poniewaz dzisiaj bede w poblizu ksiegarni podrozniczej, sprobuje, moze uda mi sie znalezc jakis przewodnik po Florencji - taki na moje wymagania...
      • al-szamanka Re: Ksiazki... 07.09.13, 18:50
        m.maska napisała:

        > ...a poniewaz dzisiaj bede w poblizu ksiegarni podrozniczej, sprobuje, moze uda
        > mi sie znalezc jakis przewodnik po Florencji - taki na moje wymagania...

        Kiedyś zdarzało mi się chadzać na Flohmarkty książki - szczególnie duży wybór był zawsze właśnie w tych podróżniczych. Za 5 euro można było dostać całą reklamowe ciekawych pozycji.
        • m.maska Re: Ksiazki... 07.09.13, 19:59
          Jestem ciekawa co tam napisali w oparciu o... ale to musi poczekac.
          Faktem jest, ze inaczej ogladam w tv czy w necie miejsca, w ktorych juz bylam i inaczej czyta mi sie ksiazki, ktore rozgrywaja sie w znanych mi miejscach. Kiedy czytalam "Nocny pociag do Lizbony", mialam przed oczami ulice i place na ktorych rozgrywala sie akcja. Tym bardziej, ze Lizbone darze szczegolnym sentymentem.
          • al-szamanka Re: Ksiazki... 08.09.13, 07:41
            m.maska napisała:

            > Faktem jest, ze inaczej ogladam w tv czy w necie miejsca, w ktorych juz bylam

            Mam to samo, po prostu przyjemnie jest spojrzeć, rozpoznać i powiedzieć sobie w myślach "oooo, tam byłam"
    • al-szamanka Re: Ksiazki... 10.09.13, 08:17
      A jeśli chodzi o książki w ogóle, to są takie, że już po przeczytaniu pierwszej strony nie można się od nich oderwać... i wraca się do nich całe życie.
      Są takie, na które nie chce się nawet zerknąć, a jeżeli zmusi się do przeczytania paru zdań, nieporadnych jak w podstawówce, to to takie coś ląduje w makulaturze.
      • al-szamanka gratulacje dla wściekłego 15.09.13, 13:43
        bardzo szczere - sukces to wielki smile
        I bardzo sympatycznie wyszedł na zdjęciach. Młodo, super figura.
        • m.maska Re: gratulacje dla wściekłego 15.09.13, 14:52
          al-szamanka napisała:

          > bardzo szczere - sukces to wielki smile
          > I bardzo sympatycznie wyszedł na zdjęciach. Młodo, super figura.

          ...moze tez na silownie chodzi big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

          A TY co, podlizujesz sie, zeby wycofal to oskarzenie, ktorym Ci grozil?....
          • al-szamanka Re: gratulacje dla wściekłego 15.09.13, 15:01
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > > bardzo szczere - sukces to wielki smile
            > > I bardzo sympatycznie wyszedł na zdjęciach. Młodo, super figura.
            >
            > ...moze tez na silownie chodzi big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            >
            > A TY co, podlizujesz sie, zeby wycofal to oskarzenie, ktorym Ci grozil?....


            Wiesz, że nie potrafię wazelinować.
            Myślę, że jeżeli ktoś bierze udział w konkursach, to ma nadzieję na wygraną. Pierwsze miejsce to nie byle co i musi sprawiać autorowi satysfakcję.
            A oskarżenie, to swoją drogą, miał powody, to podałsmile
            • m.maska Re: gratulacje dla wściekłego 15.09.13, 15:41
              al-szamanka napisała:

              >
              > Wiesz, że nie potrafię wazelinować.
              > Myślę, że jeżeli ktoś bierze udział w konkursach, to ma nadzieję na wygraną. Pi
              > erwsze miejsce to nie byle co i musi sprawiać autorowi satysfakcję.
              > A oskarżenie, to swoją drogą, miał powody, to podałsmile

              big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin osobiste chyba..... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • m.maska Re: Ksiazki... 05.10.13, 10:37
      A poniewaz warunki chorobowe zmusily mnie do lezenia wiec zabralam sie za "Tajemnice Gaudiego" - czyta mi sie w kazdym razie lepiej niz "Kod da Vinci" - moze dlatego, ze tamta teorie znalam dokladnie z ksiazki "Swiety Graal, Swieta Krew", tutaj nie wiem co autorzy sobie wymyslili.
      Chociaz jak to bywa w przypadku nawiazania do religii, korzenie tej "bajki" tez siegaja czasow sprzed dwoch tysiecy lat...
      • al-szamanka Re: Ksiazki... 05.10.13, 11:02
        Po wyprawie z Felixem, a potem po naszej wspólnej, jestem tak w tyle ze wszystkim, że najpierw muszę nadrobić braki, aby w ogóle móc jakąkolwiek książkę wziąć do ręki.
        • m.maska Re: Ksiazki... 05.10.13, 11:15
          A ja po prostu z przymusu, bo musze lezec... smile
    • m.maska Tajemnica Gaudiego... 11.10.13, 23:56
      ... chyba jednak sporo zalezy od okolicznosci w jakich czyta sie tego rodzaju ksiazki... pojawiaja sie nowe aspekty widzenia tego, co stworzyl Gaudi - nowe interpretacje, fantastyczne teorie... jesli zna sie i widzialo wiele jego budowli, mozna w nie winterpretowac nawet najdziksze teorie - tym bardziej, ze to co stworzyl bylo tak fantastyczne, ze ulatwia takie interpretacje...
      Powiesc taka sobie, wpleciony watek sensacyjny, a jakze...Rycerze Moria - grupa istniejaca od zarania ludzkosci i walka dobra ze zlem - ale poniewaz umocowane w miejscach, ktore znam - na pewno doczytam do konca smile
      • m.maska Re: Tajemnica Gaudiego... 15.10.13, 22:00
        Uffffff..... skonczylam - lepszej glupoty juz dawno nie czytalam....
    • m.maska Millennium 21.10.13, 16:11
      Nie, nie rzucam sie na ksiazki, ktore szybuja na pierwsze miejsca na listach bestesellerow... no ale, tyle sie pisalo na temat "Millennium", ze rzutem na tasme po tym niewypale, jakim byla ksiazka "Tajemnice Gaudiego" postanowilam przeczytac "Millenium" - bylo w zasiegu reki, w zaprzyjaznionej prywatnej bibliotece... tez jeszcze nieczytane.
      Spojrzalam na trzy wielkie cegly - wzielam jedna z zastrzezeniem, ze calkiem byc moze, po kolejne sie wcale nie zglosze...

      OK - poczatek byl juz malo zachecajacy, jakies afery w kregach biznesowych - mamy to wszystko na co dzien w prasie... O! na etapie chyba strony setnej, pojawil sie watek kryminalny - jest... morderstwo - moze bedzie ciekawiej - poczatkowo nawet tak sie zapowiadalo, ale juz okolo strony dwusetnej, zaczelo mnie to nudzic, rozwleczone, pisane na ilosc stron, czcionek, uderzen. Do zludzenia przypomina mi serial pt. Twin Peaks, ktory tez zapowiadal sie interesujaco, po to, zeby w pewnym momencie zaczal nudzic.

      W kazdym razie, na chwile obecna nic nie wskazuje na to, ze rzeczywiscie doczytam to do konca, bo teraz moze byc juz tylko nudniej - nie moja bajka.
      • al-szamanka Re: Millennium 21.10.13, 19:26
        To zapewne dwie pozostałe cegły pozostawisz tam gdzie są.
        • m.maska Re: Millennium 21.10.13, 19:50
          ... nie sadze zebym siegnela po kolejne cegly z tej serii, ale moze zmobilizuje sie i doczytam te do konca...
          Uwazam, ze zrobili wielka reklame, ale wystarczy przypomniec sobie wielki huk wokol "Kodu Leonarda da Vinci" - poszybowal na listach bestsellerow, a potem czytelnicy zgodnie to zjechali...
          • al-szamanka Re: Millennium 21.10.13, 20:55
            m.maska napisała:

            > ... nie sadze zebym siegnela po kolejne cegly z tej serii, ale moze zmobilizuje
            > sie i doczytam te do konca...
            > Uwazam, ze zrobili wielka reklame, ale wystarczy przypomniec sobie wielki huk w
            > okol "Kodu Leonarda da Vinci" - poszybowal na listach bestsellerow, a potem czy
            > telnicy zgodnie to zjechali...



            To wiesz co? Może zabiorę się za moje "Spoza siebie" - przy moim braku czasu uda się być może skończyć ten kryminał gdzieś za dwa lata.
            • m.maska Re: Millennium 21.10.13, 20:56
              Najwyzszy czas i pora zebys o tym pomyslala...
              • m.maska Re: Millennium 21.10.13, 20:59
                Wprowadzili w tym "Millenium" tyle postaci, jakies mapki - malo czytelne, no i wyjatkowo obszerna rodzina, ciotki i pociotki i sasiedzi - dobrze by zrobili, gdyby uzupelniajaco umiescili tez drzewo genealogiczne, tym bardziej, ze te szwedzkie imiona i nazwy nie sa takie znowu potoczne dla polskiego czytelnika.
                • al-szamanka Re: Millennium 21.10.13, 21:08
                  m.maska napisała:

                  > Wprowadzili w tym "Millenium" tyle postaci, jakies mapki - malo czytelne, no i
                  > wyjatkowo obszerna rodzina, ciotki i pociotki i sasiedzi - dobrze by zrobili, g
                  > dyby uzupelniajaco umiescili tez drzewo genealogiczne, tym bardziej, ze te szwe
                  > dzkie imiona i nazwy nie sa takie znowu potoczne dla polskiego czytelnika.


                  No to na pewno nie przeczytam, tym bardziej że nie znoszę kryminałów
                  -
                  https://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


                  AL
                • m.maska Re: Millennium 22.10.13, 01:11
                  m.maska napisała:

                  > Wprowadzili w tym "Millenium" tyle postaci, jakies mapki - malo czytelne, no i
                  > wyjatkowo obszerna rodzina, ciotki i pociotki i sasiedzi - dobrze by zrobili, g
                  > dyby uzupelniajaco umiescili tez drzewo genealogiczne, tym bardziej, ze te szwe
                  > dzkie imiona i nazwy nie sa takie znowu potoczne dla polskiego czytelnika.

                  ...no niby znalazlo sie cos na podobienstwo drzewa genealogicznego, chociaz nie powiem, zeby to bylo zbyt przejrzyste... na razie zapowiada sie, ze bedzie to ja polaczenie "Dynastii" i "Twin Peaks"
                  • m.maska Re: Millennium 22.10.13, 01:13
                    Swego czasu, tak reklamowany tutaj serial "Twin Peaks" obejrzalam chyba do trzeciego, moze czwartego odcinka, liczac na to, ze zrobi sie ciekawie - po pierwszym odcinku, ktory zapowiadal sie calkiem niezle, potem bylo juz tylko coraz nudniej i metniej...
              • al-szamanka Re: Millennium 21.10.13, 21:05
                m.maska napisała:

                > Najwyzszy czas i pora zebys o tym pomyslala...

                Najpierw muszę sobie przypomnieć co tam w ogóle naskrobałamwink
                • m.maska Re: Millennium 21.10.13, 21:44
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > > Najwyzszy czas i pora zebys o tym pomyslala...
                  >
                  > Najpierw muszę sobie przypomnieć co tam w ogóle naskrobałamwink

                  Masz pod szpilka, to sobie poczytaj wink
      • loczek62 Re: Millennium 22.10.13, 13:19
        Napisałem długi post w "obronie" Millennium ale poleciało w kosmos. Jak znów będę miał wenę to napiszę od początku swoje wrażenia z lektury tej trylogii jak również z wrażeń po obejrzeniu ekranizacji łącznie z tą wersją amerykańską.
        • izydor88 Re: Millennium 22.10.13, 13:31
          Przeczytałam trzy tomy Millenium i obejrzałam ekranizację szwedzką i amerykańską.Obie,moim zdaniem - dobre.
          Co było dla mnie najciekawsze?Postawa "neutralnych" Szwedów w czasie wojny i fascynacja nazizmem wielu spośród nich.
          I system działania szwedzkiej opieki społecznej - wydawałoby się taki idealny...
          Na więcej nie mam w tej chwili czasu,poczekam na relację Loczka smile
          • m.maska Re: Millennium 22.10.13, 13:40
            No dobrze juz, dobrze - jestem na razie jakby nie bylo na poczatku... wink

            Postawa Szwedow wobec nazizmu? - nie dziwi mnie nawet... byli dosyc daleko od wydarzen a popaprancow zawsze mozna znalezc w roznych krajach pelno vide

            forum.gazeta.pl/forum/w,101385,132239641,132239641,Amerykanska_siec_terroru.html
            Wspomniana juz na tym etapie sprawa kastracji i sterylizacji osob niepelnosprawnych w Szwecji, glosna byla swego czasu, a dotyczyla juz czasow powojennych.
          • loczek62 Re: Millennium 22.10.13, 13:50
            izydor88 napisała:

            > Przeczytałam trzy tomy Millenium i obejrzałam ekranizację szwedzką i
            > amerykańską.Obie,moim zdaniem - dobre.

            Moje zdanie jest takie samo z tym że berdzo mile byłem zaskoczony wersją amerykańską.

            > Co było dla mnie najciekawsze?Postawa "neutralnych" Szwedów w czasie wojny i
            > fascynacja nazizmem wielu spośród nich.

            Jak też totalne zboczenie głównego mordercy w części pierwszej.

            > I system działania szwedzkiej opieki społecznej - wydawałoby się taki idealny..

            I działania "służb" w wątku szpiegowskim.

            > Na więcej nie mam w tej chwili czasu,poczekam na relację Loczka smile

            Muszę też nawiązać do "obrazu" głównych bohaterów który sobie wykreowałem podczas czytania i konfrontacja tego wyobrażenia z aktorami wcielonymi w postacie. Jak na moje wyobrażenia aktorzy sprawili się doskonale.
            • loczek62 Re: Millennium 22.10.13, 13:51
              Ps. Wszystkie 3 części przeczytałem w czytniku e-boków i dzięki temu nie nadwyrężyłem nadgarstkówwink
              • m.maska Re: Millennium 22.10.13, 14:08
                No wiec ok... patrzac na to, ze pierwszy tom ma stron 634 a kolejne wygladaja na podobne cegly - licze, ze w podsumowaniu wyjdzie 1800-1900 stron - tak wiec przeczytanie 200 nie daje jeszcze pelnego obrazu wink

                Wprowadzenie od samego poczatku zawrotnej ilosci bohaterow... powoduje lekka dezorientacje - no dobra, Blomkvist tez zostal wrzucony na "gleboka wode" i musial sie w tych powiazaniach rozeznac wink

                ...na razie czytam, tzn. ze nie jest az tak zle... wink
              • izydor88 Re: Millennium 22.10.13, 19:58
                loczek62 napisał:

                > Ps. Wszystkie 3 części przeczytałem w czytniku e-boków i dzięki temu nie nadwyr
                > ężyłem nadgarstkówwink

                Ja czytałam w wersji książkowej,ale za to - w miękkiej okładcewink
                To było kilka lat temu,ale odświeżyłam wspomnienia przy okazji wersji amerykańskiej filmu.
                Dziecko zaczęło od filmów i dopiero teraz zabrało się za lekturę - stąd rodzinne dyskusje.
                Współczesne wątki polityczne - faktycznie interesujące.Stieg Larsson był dziennikarzem,więc wiedział,o czym pisze.
                A każdy kraj,nawet - wydawałoby się tak idylliczny,jak Szwecja,ma swoje "trupy w szafie".
                Ale oczywiście - najbardziej fascynująca jest Lisbeth Salander - biseksualna i genialna hakerka z lekkim autyzmem,albo zespołem Aspergera...
                Obie aktorki odgrywające tę rolę były doskonałe.Nie wiem,która lepsza smile
          • m.maska Re: Millennium 22.10.13, 16:42
            izydor88 napisała:

            > Przeczytałam trzy tomy Millenium i obejrzałam ekranizację szwedzką i amerykańsk
            > ą.Obie,moim zdaniem - dobre.
            > Co było dla mnie najciekawsze?Postawa "neutralnych" Szwedów w czasie wojny i fa
            > scynacja nazizmem wielu spośród nich.
            > I system działania szwedzkiej opieki społecznej - wydawałoby się taki idealny..

            > .
            > Na więcej nie mam w tej chwili czasu,poczekam na relację Loczka smile


            Nie wiem jak dziala system opieki spolecznej w Szwecji, ale daleka bylabym od wysnuwania wnioskow na podstawie fikcji literackiej - bo w koncu jest to powiesc tylko a nie dokument.

            Podobnie jesli chodzi o postawy Szwedow - na pewno znalezli sie wsrod nich rozni - ale uogolnianie to juz lekka przesada...

            Autor potrzebowal takich wlasnie postaci, wiec je tez odpowiednio wykreowal.
            • al-szamanka Re: Millennium 22.10.13, 20:06
              A ja mam zawsze jedną i tę samą odzywkę: nie znoszę kryminałów!
              • m.maska Re: Millennium 22.10.13, 20:12
                Tego nie mozna jednoznacznie oceniac jako kryminal...
                Byl czas, ze namietnie czytalam kryminaly... ale to juz dawno bylo.
                • m.maska Re: Millennium 24.10.13, 18:29
                  Jeszcze kilkanascie stron dzieli mnie od konca pierwszego tomu... nie moge nawet powiedziec, ze rozwiazanie "zagadki" kryminalnej mnie zaskoczylo. Wlasciwie od samego poczatku, kiedy zagadka zostala nakreslona, bylam przekonana, ze poszukiwana-zaginiona, zyje i ulotnila sie z wlasnej woli... ale dalam sie wciagnac na tyle, ze zamierzam siegnac, po kolejna "cegle" smile
                  • al-szamanka Re: Millennium 24.10.13, 18:51
                    m.maska napisała:

                    > Jeszcze kilkanascie stron dzieli mnie od konca pierwszego tomu... nie moge nawe
                    > t powiedziec, ze rozwiazanie "zagadki" kryminalnej mnie zaskoczylo. Wlasciwie o
                    > d samego poczatku, kiedy zagadka zostala nakreslona, bylam przekonana, ze poszu
                    > kiwana-zaginiona, zyje i ulotnila sie z wlasnej woli... ale dalam sie wciagnac
                    > na tyle, ze zamierzam siegnac, po kolejna "cegle"
                    smile

                    Wręcz nie wierzę...
                    • m.maska Re: Millennium 24.10.13, 19:03
                      W sobote mam termin na wymiane opon - bede miala co poczytac przy kawie smile
                      • loczek62 Re: Millennium 24.10.13, 19:36
                        Ja wymieniłem dzisiaj, ale nawet kawy nie zdążyłem wypić.
                        • m.maska Re: Millennium 24.10.13, 19:38
                          loczek62 napisał:

                          > Ja wymieniłem dzisiaj, ale nawet kawy nie zdążyłem wypić.

                          To co sam wymieniales?
                        • al-szamanka Re: Millennium 24.10.13, 19:39
                          loczek62 napisał:

                          > Ja wymieniłem dzisiaj, ale nawet kawy nie zdążyłem wypić.

                          A ja dopiero za tydzień mam termin do przeglądu zimowego - kawy na pewno nie dostane
                          • m.maska Re: Millennium 24.10.13, 19:52
                            al-szamanka napisała:

                            > loczek62 napisał:
                            >
                            > > Ja wymieniłem dzisiaj, ale nawet kawy nie zdążyłem wypić.
                            >
                            > A ja dopiero za tydzień mam termin do przeglądu zimowego - kawy na pewno nie do
                            > stane

                            .......a co? u Was na kawie oszczedzaja? u nas zawsze stoja dwa wielkie termosy, przy nich jednorazowe kubki, cukier, mleczko, mieszadelka - i jak kto chce, moze sie oblsluzyc...
                            Wymiana trwa okolo pol godziny i to sa dwie soboty, kiedy nie zajmuja sie niczym innym, jak tylko wymiana opon - ale kawa w termosie dla klientow, to tam jest zawsze.
                            • al-szamanka Re: Millennium 24.10.13, 20:09
                              m.maska napisała:

                              > .......a co? u Was na kawie oszczedzaja? u nas zawsze stoja dwa wielkie termosy
                              > , przy nich jednorazowe kubki, cukier, mleczko, mieszadelka - i jak kto chce, m
                              > oze sie oblsluzyc...
                              > Wymiana trwa okolo pol godziny i to sa dwie soboty, kiedy nie zajmuja sie niczy
                              > m innym, jak tylko wymiana opon - ale kawa w termosie dla klientow, to tam jest
                              > zawsze.


                              W moim warsztacie kawy nie serwują. Poza tym pracownicy latają tam tacy umorusani, że nawet gdyby mi proponowali, to bym odmówiła, gdyż miałabym wrażenie, że podali mi małą czarną z domieszką... smaru (nie historiibig_grin)
                              • m.maska Re: Millennium 24.10.13, 20:13
                                ... no przeciez nie serwuja tej kawy w warsztacie, tylko w salonie samochodowym - a tak przy okazji, to ja sobie poogladam blizej w sobote te samochody vw o gabarytach "kaszkaja".
                                • al-szamanka Re: Millennium 24.10.13, 20:16
                                  m.maska napisała:

                                  > ... no przeciez nie serwuja tej kawy w warsztacie, tylko w salonie samochodowym
                                  > - a tak przy okazji, to ja sobie poogladam blizej w sobote te samochody vw o g
                                  > abarytach "kaszkaja".

                                  Oooo, czyżbyś też powoli stawała się zaciekłą fanką takich samochodów?
                                  • m.maska Re: Millennium 24.10.13, 20:22
                                    al-szamanka napisała:

                                    > m.maska napisała:
                                    >
                                    > > ... no przeciez nie serwuja tej kawy w warsztacie, tylko w salonie samoch
                                    > odowym
                                    > > - a tak przy okazji, to ja sobie poogladam blizej w sobote te samochody
                                    > vw o g
                                    > > abarytach "kaszkaja".
                                    >
                                    > Oooo, czyżbyś też powoli stawała się zaciekłą fanką takich samochodów?

                                    Moje "male" jest dobre i wygodne, ale na takie trasy i do tego wsrod takich kierowcow jak we Wloszech, to jednak lepiej miec widok nieco z gory - sama widzialas co sie tam dzialo...
                                    • al-szamanka Re: Millennium 24.10.13, 20:55
                                      m.maska napisała:

                                      > Moje "male" jest dobre i wygodne, ale na takie trasy i do tego wsrod takich kie
                                      > rowcow jak we Wloszech, to jednak lepiej miec widok nieco z gory - sama widzial
                                      > as co sie tam dzialo...

                                      Poza tym, gdyby system nawigacyjny zechciał nas wywieść w pole jak to miało miejsce we Francji, to duży, a przede wszystkim wysoki kaszkaj dałby sobie z tym doskonale radę
                                      • m.maska Re: Millennium 24.10.13, 21:12
                                        al-szamanka napisała:

                                        > m.maska napisała:
                                        >
                                        > > Moje "male" jest dobre i wygodne, ale na takie trasy i do tego wsrod taki
                                        > ch kie
                                        > > rowcow jak we Wloszech, to jednak lepiej miec widok nieco z gory - sama w
                                        > idzial
                                        > > as co sie tam dzialo...
                                        >
                                        > Poza tym, gdyby system nawigacyjny zechciał nas wywieść w pole jak to miało mie
                                        > jsce we Francji, to duży, a przede wszystkim wysoki kaszkaj dałby sobie z tym d
                                        > oskonale radę

                                        Nigdy tego nie zapomne, jak na trasie w Montresor do Valencay, system nawigacyjny kierowal mnie w prawo na jakas niemal polna droge a ja nie mialam odwagi w to wjechac i to bylo dwa razy - no i chyba niezle kolo zesmy wtedy zrobily... ale jednak w ostatnim momencie zdarzylysmy jeszcze do palacu w Valencay.
                                        • al-szamanka Re: Millennium 24.10.13, 21:37
                                          m.maska napisała:

                                          > Nigdy tego nie zapomne, jak na trasie w Montresor do Valencay, system nawigacyj
                                          > ny kierowal mnie w prawo na jakas niemal polna droge a ja nie mialam odwagi w t
                                          > o wjechac i to bylo dwa razy - no i chyba niezle kolo zesmy wtedy zrobily... al
                                          > e jednak w ostatnim momencie zdarzylysmy jeszcze do palacu w Valencay.

                                          Przypominam sobie, że ten ostatni moment, to były zaledwie dwie minutybig_grin
                  • m.maska Re: Millennium 25.10.13, 16:54
                    Ha... tak na oko mierzylam, pierwsza cegla, druga cegla, trzecia cegla - teraz kiedy mam dwie pozostale, okazuje sie, ze ta pierwsza, to byla "najciensza" - miala 634 strony - teraz sie dopiero zacznie... Loczek nie przesadzil piszac o nadwerezaniu nadgarstkow wink drugi tom ma juz tych stron 700 a trzeci 784 - naprawde super...
                    • m.maska Re: Millennium 28.10.13, 15:37
                      Tom drugi... jestem znowu na stronie mniej wiecej dwusetnej czyli na etapie jednej trzeciej i znowu sie zastanawiam, czy nie ciepnac tego czytania... typy tak skonstruowane, zeby byly rzeczywiscie ekstremalne, erotyka - widac obecnie obowiazujace trendy, mniejsze lub wieksze zboczenia musza byc, odchylenia od normy, trojkaty, homo/hetero... a akcji podobnie jak w pierwszym tomie, jeszcze nie widac...
                      Przeczytalam pierwszy tom - bo chcialam sie przekonac czy rzeczywiscie rozwiazanie "zagadki" bylo tak proste - watek kryminalny, taki sobie, ale wyczuwa sie pisanie na ilosc stron.
                      Po co czytelnikowi gdzies tam np. w USA wiedziec jaki model stolika w IKEI ktos sobie kupil? czy jaki model sofy, czy wiaderka na smieci? - te elementy nie odgrywaja zadnej roli w tresci, ale ile dodatkowych klepniec w klawisze daja... plus spacje pomiedzy tymi wyliczankami...
                      • al-szamanka Re: Millennium 28.10.13, 19:04
                        m.maska napisała:

                        > Tom drugi... jestem znowu na stronie mniej wiecej dwusetnej czyli na etapie jed
                        > nej trzeciej i znowu sie zastanawiam, czy nie ciepnac tego czytania... typy tak
                        > skonstruowane, zeby byly rzeczywiscie ekstremalne, erotyka - widac obecnie obo
                        > wiazujace trendy, mniejsze lub wieksze zboczenia musza byc, odchylenia od normy
                        > , trojkaty, homo/hetero... a akcji podobnie jak w pierwszym tomie, jeszcze nie
                        > widac...
                        > Przeczytalam pierwszy tom - bo chcialam sie przekonac czy rzeczywiscie rozwiaza
                        > nie "zagadki" bylo tak proste - watek kryminalny, taki sobie, ale wyczuwa sie p
                        > isanie na ilosc stron.
                        > Po co czytelnikowi gdzies tam np. w USA wiedziec jaki model stolika w IKEI ktos
                        > sobie kupil? czy jaki model sofy, czy wiaderka na smieci? - te elementy nie od
                        > grywaja zadnej roli w tresci, ale ile dodatkowych klepniec w klawisze daja... p
                        > lus spacje pomiedzy tymi wyliczankami...


                        Jak dotrzesz do strony trzechsetnej to i doczytasz do końcabig_grin
                        • m.maska Re: Millennium 05.11.13, 19:03
                          No wiec zblizam sie do konca drugiego tomu i... nie widze w tej ksiazce nic szczegolnego poza dobra fabula kryminalna, ktora moznaby oczywiscie napisac na jednej trzeciej tych stron... podkreslanie, ze usiadla na sofie z Ikei i do tego wielokrotnie, cokolwiek mnie bawi - bo juz wiem z wczesniejszych stron, ze dokonala zakupu mebli w Ikei... czy autor mial w zwiazku z tym jakies granty, poniewaz tak czesto wspomina te Ikee?
                          Jesli chodzi o nakreslenie w taki a nie inny sposob opieki spolecznej i psychiatrycznej w Szwecji, i spekulacji na szczeblu wywiadu - nie no sorry - nie znam systemu szwedzkiego ale przyjmuje takze, ze jest to raczej "licentia poetica" i na podstawie "Millenium" nie wyrabialabym sobie opinii nt. opieki spolecznej w Szwecji czy nt. postawy "neutralnych" Szwedow w czasie wojny... to tylko ksiazka jest i oczywiscie w wielu punktach nastawiona na zbulwersowanie czytelnika. Wlasciwie zaden z glownych bohaterow nie jest przedstawiony jako taki zupelnie przecietny czlowiek: dom, rodzina, praca, urlop... postaci sa przejaskrawione i dlatego przypuszczam, ze to samo dotyczy "opieki spolecznej" - to co Klara przyjela na podstawie tej ksiazki, za pewnik.
                          • al-szamanka Re: Millennium 05.11.13, 19:23
                            Być może podpisał z Ikeą kontrakt promocyjny...
                            • m.maska Re: Millennium 05.11.13, 21:21
                              ... w obecnych czasach wszystko jest mozliwe - bo z jednej strony glowna bohaterka posiada miliardy na koncie a jednak dokonuje zakupow mebli w Ikei...
                              • al-szamanka Re: Millennium 05.11.13, 22:01
                                m.maska napisała:

                                > ... w obecnych czasach wszystko jest mozliwe - bo z jednej strony glowna bohate
                                > rka posiada miliardy na koncie a jednak dokonuje zakupow mebli w Ikei...


                                Zapewne lokalna patriotkabig_grin
                                No i przyznać muszę, że niektóre rzeczy, te odbiegające od głównej linii, nawet mi się podobają.
                    • m.maska Millennium / tom trzeci 07.11.13, 15:08
                      Swoja droga ciekawa jestem, czy przez caly tom trzeci beda scigac teraz blond olbrzyma, ktory cierpi na analgezje....

                      ...Zalozyl na siebie czarny t-shirt, spodnie koloru takiego czy innego, uczesal sie, umyl zeby... policjantka wstala, zalozyla t-shirt, jeansy, bluzke koszulowa w kolorze takim i na to czerwona kurtke, adwokat zalozyl na siebie to, policjant zalozyl na siebie tamto.... to ja sie pytam czy to nie jest pisanie na uderzenia w klawisze? bo to czy to jest t-shirt czy pullover i czy ma taki kolor czy inny to nie ma najmniejszego znaczenia dla fabuly...
                      • m.maska Re: Millennium / tom trzeci 16.11.13, 12:41
                        Skonczylam, juz kilka dni temu nawet, spodziewalam sie tego co znajdzie sie w Epilogu... - na film bym nie poszla - wszystko jasne. Odwrotnie, gdybym obejrzala film, nie czytalabym ksiazki.

                        Ksiazka napisana bardzo logicznie, wg dokladnego planu. Kazdy watek bogato rozbudowany, wg mnie czasami zbyt bogato, ale moze rzeczywiscie taka jest potrzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka