Hihi... Ktoś(pisownia Ktoś - za Kichonorem) gdzieś napisał, że piszę przewodniki...


Nie mam takich ambicji i nie sądzę, żeby komuś mogły przydać się moje opisy w charakterze przewodników, z jednego prostego powodu: większość przewodników i to nie tylko po Włoszech ale także po innych krajach, w połowie zajmuje się tym: co gdzie zjeść, co gdzie kupić i gdzie przenocować. Mnie akurat te punkty interesują tylko na marginesie, bo oczywiście, że przenocować trzeba.