Dodaj do ulubionych

kŁ..oda am

23.06.04, 01:55
the BieBia biE biA door kał.asznik "zabije zastrzele "
ub 'sun'..pol.N.sat ostro.black.bramski
z.astrzE.Eleni astra niemiecka de.presja sat.elita z tv "phoenix"
strzelin.....strzeli..n....niebo..szczy..k...n..iebieski...
w..hit..e....DDR sam..jec..(ub text 'dowcip')..UryNIA mleko drogiE...z
A..lp..numerek twój 'szczęśliwy' ? jad t.rwAnie..
trójkątny u.bek 345 / 222 ...'adolf szklany'..do 'kurew' ... "kłody mu pod
nogi rzucają" ..prenty przed...twoi koledzy nr 4 z teczką od przedszkola...
jak 4yś pod płotem bis.kupa...podkowiński jak gwałciciel ewki PiWniczNej..
tereska na trzepaku.."włóż palca do buzi i powiedz kolejarz stój"
ubek w różowym budynku na ul.t.kości..uszki...worek 1 groszówek..'szczęście'
szukajcie w kieszeni szczęścia ludu stanisławów stasziców toporowskich
różowy pilot pkp cieśli heble bal.konie wożnicy 'forysia'....
na olimp jaD.De olimp.jada błyskawice p.I.eron pkp 'ko..lej.arskie
tra.dyc.je"
zEusa pzusa .....
u.Bek "sie smiejom ze ja robie wam dzJurka" wisior mUUrzyna..san dom bek jeż
dorotka w chorzowie "a wy stare kurwy?".....kiosk na 'tylnej'słupskiej'..ub
stare kurwy "xuj"..? rondel czerwony czy ub...PAP?
PAP jer.ek PAP..Jerz..y....ze sz.kół.ki krenca i ul gał.ązeczki ..
gałki patrzałki 21... ZiMak wi..elki..porCCela.nowy...pot.Ł.ucz.ony...
video k.fiatki..z rwt i myśli..wieckiej szklanego adolfa...
Obserwuj wątek
    • mo.ul.der3 Re: kŁ..oda am 23.06.04, 02:32
      ub t.rup na.PRawie stara.chowic
      na k.rede tab.lica z odciskami oczodołów rasztaBBigoida białe gówno
      ub s.tar..nów z k.fiatem tar5122 i zEpsutym mini radiem ..udzerz w stół
      a usłyszysz z GA .'salwowali sie u..cieczkom'..
      radmor tuner am 5122 z gdańska....
      ub z biE biA opętani tel..'morem'...
      morska plaża ..ch..mielno
      do psyhiatry słuch z 5 metrów może żle słyszałem szept 1984...
      jak sie zabawiają 'pedofile' w ub mo...
      może 1997 po kopniakach ub..? sprawdzić słuch...
      2002 może "juz można" wypedzić "wroga ludu" jest okazja...'betoniarka'
      kongresowa z pzpr gnoi 24 godziny na dobe...

      ...band.E prywatyzująca ABWere zkumaną z niemcem ... kto wrzuci do betoniarki
      • mo.ul.der3 rze.kŁ..oda z prEntA 24.06.04, 07:02
        sprzedawca kuchenek gazowych biało niebieskich przy drzwiach w 'szuMMenie'
        siedział kiedy wszedłem 'przypadkiem' beknął "ubek - ja cie zabiję "..?..
        szuM.Menen ? czy kaszanką ? ...ubek ? taki U..bek ? k.k ubek ? jak wyzwanie
        dy.Ca przeciw wrogom z kk ... z GA ? wrogów może penta.cont nr E7 ?piraamidek
        trójkątnego szklanego adolFFa sztORc prentów "uważaj' synek na dróg.i raz.." !1!
        w zielonym unifofmie !? posłuszne 'patronom' 'społeczeństwo' mówi nie tak
        często jak robotnik wysunięty przez stalina na inteligenta włazi w drogę
        "doktor pedał" ..kto ? D.DR sam.jec ? ..zjec sam czym cie ub pedał karmi
        osiedlowy szpiclu ...kto napisał na liście lokatorów 'ubek' czerwonym kolorem
        by społecZenstwo nie żyło w nieświadomości ..bo nawet Pan Pipka z PR boi się im
        to powiedzieć... a nawet 'marty.rologiczny' ZiMak w dresie biało czerwonym
        piłkarskiej kadry narodowej jako kopacz ale z PR tylko w tajemnicy rozpowiadał
        młodym nieświadomym żeby wiedzieli z kim mają t.rzym.ać ..z pzpr 2002 !(etc
        trzy.manie ..trzy.mańki..."puść go puść go" srało po ścianach "amerykan
        amerykan" jak w ZiMakcy Wlk kupiłem w kiosku "Ameryka"..a jak zrobiłem w pks
        zdjęcia hałaśliwym klerykałom 'ktoś' wykradł film z 12XP a do pks ub wstawił
        małpe 'kurew' z czarną deską klozetowa na plecach....'ktoś' wykradł film
        ze zdjeciem z pkp klerykał z dziecmi przed szlabanem...'ktoś' w A 9 z struga rwt
        jak jarząBBek wystawiał małpe 'kurew' 80% ..aż do koń.co.wego A ..ul
        wyścigowa ..!.. pedał z 'toru'....małpa 'zniknęła' tylko w 'skodzie' pudło na
        całe tylne siedzenie nakryte kocem i bochenkiem chleba...i obok menelik...ub
        ub...
        a takim śmierdzielom co pijakom robia robotę krzywda..
        specjalista od gnojenia tego co za podstawionym 'gwiazdą' jak murzynkowi na
        wycinance pod planetarium z nieproporcjonalnie nożyczkami 'wyciętą' głową w
        czarnym kartonie na białym tle (kiurew podstawia z biletem ElkA...WtC mówi
        "koń ma duży łep to niech myśli"...1/2czarny koń gdzie ZiMak do teatrzyku
        w.alfonsie i kurew 9miesiądz ..szare drzwi nr 9...jak też ub malarz adm
        ..
        nie był czołgiem 87 w jastrzębi zdroju
        w drugiej kopalni wujek ...
        ..specjalista nie umie narysować mostka greca.. to jak na wielickiej taki
        soli.darny...tam takich pełno...kowali swojego losu...niby 'zadania' ...
        to tylko matactwa mkultra ambitne plany 'ub' g.iegania do kasy po konsekwencje)
        człowiek cały dzień i po godzinach pracuje a taki 'projektor'ub pomyślości
        i tak 'robote' pijakom robi...
        • pwn2 szklany adolFF 'potężna' UryNI b.E.lk.A 24.06.04, 23:49
          a ubek gdzie dr trzasKKał 'ruch's'pod sTTrzechom' .."stoje"...mkultra....t5rup..
          ..kariera mkultra 'okrutny' 'gruba' .. ZiMak pije krak.usa czarnego konia...
          pasja piłata... 'woda piła'... szUm zdz ...'zad z woń brzeziny'..."szumi do
          koła las czy to jawa czy sen co ci przypomina widok znajomy 'ten'"...co ci ubek
          przypomina ..ognisko 1989 ?... leśna
          "ma pan zapałki"....kasa adm "ma pan zapałki"... pedał zielony z 'porc'ela'ny...
          specjalista....'kgp'..wizualizator szczekaczki mkultra...
          destruktora prywatnego życia... dom... mieszkanie.. rodzina...
          "kontroler filar pz'pr"
          manipulacja dla fałszywek mkultra ... czołg i 'komandosi' już byli? teraz ja ?
          dr.u.ciki co kopalni nie widział idzie górnika udawać ?
          i to wszysto ? i już ?..nie..?.zostawić blache ? ...bo ci stołek może w zad
          wejść ?....'kurew' adolFFa z raiHu niecie.szy by.ć na szpica ?

          a jak nie ..'niemca' mkultra nie znalazła 'winy' ..fałszywka manipulacje
          gwiazdami...narzędzie mkultra 'bydle' ub przez 15 szkalował az do wykopków
          2002..a szczekaczka 2004 06 24 nadal 'szczeka' 'kodami' mkultra....

          Pluton specjalnej troski Tygodnik "Wprost", Nr 1098 (14 grudnia 2003)

          Zabójcy górników z kopalni Wujek są chronieni i nagradzani przez wywodzący się
          z PRL układ

          W czternastym roku istnienia III RP ponad prawem i zwyczajnym poczuciem
          sprawiedliwości trwa układ odpowiedzialny za zabicie dziewięciu górników w
          kopalni Wujek. Ci, którzy strzelali do górników, wręcz urośli w pysze. O ile
          bezpośrednio po tragedii sprawę próbowano tuszować, o tyle obecnie, po 22
          latach, nie ma szans na ukaranie winnych i oni o tym dobrze wiedzą. Od 22 lat
          sprawcy zbrodni są chronieni, a nawet nagradzani. Ci, którzy pozostali w
          policji, awansowali na wyższe stanowiska i dotrwali na nich do emerytury.
          Pozostali pozakładali firmy, otworzyli kantory, restauracje, agencje
          towarzyskie i wymagające specjalnych licencji MSWiA agencje ochrony. Mając
          zlecenia od publicznych instytucji, radzą sobie lepiej niż konkurenci. Czyżby
          doceniono ich za to, że nie zadenuncjowali nikogo z przełożonych, że byli wobec
          nich lojalni i pokorni, że nie ujawnili tajemnic działania grup specjalnych?

          Idź i zabij!
          Gdy Maciej Szulc, dziś 50-letni policyjny emeryt, brał udział w pacyfikacji
          kopalni Wujek, był jednym z bardziej doświadczonych funkcjonariuszy plutonu
          specjalnego. Miał wtedy 28 lat, był komandosem, który zaliczył kilkanaście
          akcji. To o nim zeznający w procesie Wujka tzw. taternicy (szkolący pluton
          specjalny) mówili, że do górników strzelał jak do kaczek. O osobowości Szulca
          wiele mówi jego zachowanie w sądzie: odnosił się bezczelnie do rodzin ofiar,
          zadawał pytania dyskredytujące zabitych.
          Przełożeni docenili lojalność i po stanie wojennym załatwili Szulcowi
          zezwolenie na prowadzenie agencji ochroniarskiej Argus w Mysłowicach. Do końca
          lat 90. była ona jedną z większych agencji ochrony na Śląsku, zatrudniając
          wielu byłych funkcjonariuszy ZOMO. Szulc dostał koncesję, chociaż był oskarżany
          o spowodowanie śmierci górników w Wujku, zaś jego adwokat zapewniał przed
          sądem, że "klient jest poddawany leczeniu psychiatrycznemu". Koncesję przyznał
          generał Czesław Kiszczak, szef MSW w latach 1981-1990. Zezwolenie na broń ostrą
          wydał Szulcowi komendant wojewódzki policji w Katowicach (w pierwszej połowie
          lat 90.) Ryszard Mastalerz. Dariusz Ślusarek, jeden z oskarżonych członków
          specplutonu, mówił w sądzie, że Mastalerz brał udział w pacyfikacji kopalni w
          ramach tajnej grupy Pyrka. Udowodniono, że ta quasi-terrorystyczna grupa
          istniała, ale nie znaleziono dowodów, że należał do niej Ryszard Mastalerz.
          Agencję ochroniarską Maciej Szulc prowadził do 2000 r., kiedy decyzją ministra
          Marka Biernackiego stracił koncesję. W rzeczywistości taką działalność
          kontynuuje do dziś. Wiosną 2001 r. w Katowicach powstała firma ochroniarska
          Vadatus. W ubiegłym roku uzyskała listy rekomendacyjne Komendy Miejskiej
          Policji w Katowicach. Choć oficjalnie Szulc z agencją tą nie ma nic wspólnego,
          faktycznie w niej pracuje. Dowody na to zbierała m.in. Maria Szcześniak,
          katowicka dziennikarka, autorka książki o milicjantach z Wujka "Idź i zabij".
          Najbliższym kolegą Szulca w plutonie specjalnym był Leszek Grygorowicz. W 1981
          r. był strzelcem wyborowym, szefem Drużyny Szkoleniowej Plutonu Specjalnego
          ZOMO. W grudniu 1981 r. pacyfikował nie tylko kopalnię Wujek, ale i Manifest
          Lipcowy. Jeden z górników rozpoznał go jako osobę strzelającą podczas akcji. Po
          pacyfikacji kopalni Wujek przez kilka lat pracował jako młodszy asystent w
          oddziałach prewencji. Później prowadził na Dworcu Głównym w Katowicach kantor i
          restaurację Marina. Po jej sprzedaży były komandos otworzył agencję towarzyską
          Voyage w Jastrzębiu (przemianowaną następnie na agencję Leśna, a potem Stork
          Bar). Formalnie Grygorowicz nie jest właścicielem Stork Baru, lecz gdy tam
          zadzwoniliśmy i poprosiliśmy go do telefonu, usłyszeliśmy: "Szefa nie ma".

          Zbrodnia bez kary
          Mieszkańcy Śląska od lat pytają, jak to możliwe, że są sprawcy, jest wina, a
          nie ma kary? Broń, z której strzelano w Wujku, nie została zabezpieczona, lecz
          skierowano ją na strzelnicę - by była w ciągłym użyciu i zmieniły się ślady
          zostawiane na nabojach. Nie pozbierano łusek, nie zabezpieczono śladów, nie
          przeprowadzono ekspertyz. Bezpośrednio po tragedii nie zrobiono nic, by
          wyjaśnić, kto strzelał do górników, zrobiono natomiast wiele, by ta sprawa
          nigdy nie została rozwiązana. Otwarcie mówi o tym "Wprost" Krzysztof Jasiński,
          członek plutonu specjalnego pacyfikującego kopalnię Wujek. Tylko on zgodził się
          na rozmowę z dziennikarzem "Wprost". Jasiński nie pacyfikował kopalni Wujek, bo
          16 grudnia 1981 r. został skierowany do tzw. grupy śmigłowcowej stacjonującej
          na lotnisku w Pyrzowicach. Grupa miała zaatakować górników z powietrza, ale te
          plany popsuła pogoda - śmigłowce nie wystartowały.
          - Prawda jest taka, że koledzy z plutonu strzelali do górników, ale nie tylko
          oni to robili. Strzelali także żołnierze i milicjanci z innych jednostek, to
          jednak nikogo z przełożonych nie interesowało. Ważne było tylko zatarcie
          śladów - opowiada Krzysztof Jasiński. Jego zdaniem, odpowiedzialni za zbrodnię
          w Wujku są głównie przełożeni milicjantów z plutonu specjalnego, odpowiedzialny
          jest też generał Czesław Kiszczak. - Podobnie jak zabici byliśmy w jakimś
          sensie ofiarami tej wojny. Przygotowywano nas do walki z terrorystami,
          szkoliliśmy się m.in. z Delta Force w Stanach Zjednoczonych i Specnazem w
          Rosji. A wysłano nas do walki z cywilami. Przełożeni, którzy o tym zdecydowali,
          musieli wiedzieć, czym to się skończy - mówi Jasiński. Ma rację: jednostki
          specjalne są szkolone do błyskawicznego wyeliminowania przeciwnika i znają
          tylko jeden sposób: zabić go.

          Kariera za lojalność
          Uczestnicy masakry, którzy pozostali w milicji, niedługo po tragedii
          awansowali - do szczebla wicekomendanta wojewódzkiego policji w Katowicach
          włącznie. Pluton specjalny, który 15 grudnia strzelał do górników w kopalni
          Manifest Lipcowy, a dzień później dokonał masakry w Wujku, liczył dwudziestu
          pięciu funkcjonariuszy. Na ławie oskarżonych zasiadło dwudziestu dwóch. Czesław
          Bagdzion zmarł pod koniec lat 80., Jan Prosowski i Roman Ratajczyk vel Schmidt
          wyjechali na stałe do Niemiec. Prokuratura Wojewódzka w Katowicach wyodrębniła
          ich sprawę do oddzielnego postępowania. Spośród 22 komandosów, którzy
          pacyfikowali Manifest Lipcowy i Wujka, do początku lat 90. ponad połowa
          pracowała w Komendzie Wojewódzkiej Milicji w Katowicach.
          Dowódca plutonu Romuald Cieślak służył w milicji do 1989 r., a potem znalazł
          pracę w oddziale Narodowego Banku Polskiego w Katowicach. Marian Okrutny z
          plutonu został zastępcą komendanta wojewódzkiego milicji w Katowicach. Lech
          Nowak awansował na szefa katowickiej kompanii antyterrorystycznej. Tadeusz
          Tinel na początku lat 90. został przeniesiony do komendy rejonowej w
          • pwn2 ......szklany adolFF 'potężna' UryNI b.E.lk.A 24.06.04, 23:56
            Kariera za lojalność
            Uczestnicy masakry, którzy pozostali w milicji, niedługo po tragedii
            awansowali - do szczebla wicekomendanta wojewódzkiego policji w Katowicach
            włącznie. Pluton specjalny, który 15 grudnia strzelał do górników w kopalni
            Manifest Lipcowy, a dzień później dokonał masakry w Wujku, liczył dwudziestu
            pięciu funkcjonariuszy. Na ławie oskarżonych zasiadło dwudziestu dwóch. Czesław
            Bagdzion zmarł pod koniec lat 80., Jan Prosowski i Roman Ratajczyk vel Schmidt
            wyjechali na stałe do Niemiec. Prokuratura Wojewódzka w Katowicach wyodrębniła
            ich sprawę do oddzielnego postępowania. Spośród 22 komandosów, którzy
            pacyfikowali Manifest Lipcowy i Wujka, do początku lat 90. ponad połowa
            pracowała w Komendzie Wojewódzkiej Milicji w Katowicach.
            Dowódca plutonu Romuald Cieślak służył w milicji do 1989 r., a potem znalazł
            pracę w oddziale Narodowego Banku Polskiego w Katowicach. Marian Okrutny z
            plutonu został zastępcą komendanta wojewódzkiego milicji w Katowicach. Lech
            Nowak awansował na szefa katowickiej kompanii antyterrorystycznej. Tadeusz
            Tinel na początku lat 90. został przeniesiony do komendy rejonowej w
            Świętochłowicach na stanowisko technika kryminalistyki. Leopold Wojtysiak
            trafił do komisariatu w Murowanej Goślinie. Grzegorz Włodarczyk aż do
            policyjnej emerytury pracował w wydziale techniki operacyjnej Komendy
            Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Józef Rak do początku lat 90. był
            nagradzanym funkcjonariuszem komendy rejonowej w Katowicach. W 1983 r. część
            milicjantów pacyfikujących kopalnię Wujek stanowiła najbliższą (po ochronie
            osobistej) osłonę Jana Pawła II podczas jego wizyty w Polsce. Wyposażeni w broń
            maszynową funkcjonariusze stali tuż przy papieżu.
            W latach 90. sześciu milicjantów z plutonu specjalnego przeszło na emeryturę.
            Do 2000 r. w policji służyło trzech - Andrzej Bilewicz, Bonifacy Warecki i
            Zbigniew Wróbel. Andrzej Bilewicz, do niedawna magazynier w policji, brał
            udział w pacyfikacji zarówno kopalni Wujek, jak i kopalni Manifest Lipcowy.
            Bonifacy Warecki był dowódcą drużyny oddziałów prewencji - pacyfikował tylko
            Manifest Lipcowy. Zbigniew Wróbel był pirotechnikiem. Przełożeni często go
            nagradzali, kierowali do najważniejszych zadań. Jako pirotechnik zajmował się
            zabezpieczaniem papieskich wizyt w Polsce. Od strony pirotechnicznej sprawdzał
            także w 1995 r. salę w Hucie Katowice, w której na przedwyborczym wiecu miał
            się spotkać z górnikami Lech Wałęsa, starający się o powtórną elekcję
            prezydencką. W sądzie Wróbel ostentacyjnie czytał gazety, zwłaszcza
            pornograficzny "Twój Weekend".

            Solidarność zabójców
            Przez całe lata 80. i 90. funkcjonariusze ze specplutonu byli wyjątkowo
            solidarni. Nawet zwolnienia lekarskie brali jak na komendę - aby podczas
            rozpraw brakowało jednego, najwyżej dwóch. To wystarczyło, by odraczać
            posiedzenia sądu. Razem chodzili na piwo po kolejnych rozprawach, razem opijali
            korzystny dla siebie wyrok (z restauracji Pod Strzechą nie wychodzili przez dwa
            dni). Były toasty "za solidaruchów". Rej wodził w tym towarzystwie Dariusz
            Ślusarek. Po masakrze w Wujku Ślusarek przeszedł do wydziału kryminalnego
            Komendy Wojewódzkiej Milicji w Katowicach. Podczas procesu dwa razy nie dotarł
            do sali rozpraw, bo został zatrzymany w izbie wytrzeźwień. W końcu zapił się na
            śmierć.
            Zakończenia procesu nie doczekał także Andrzej Rau - podczas rozprawy
            rozpoznany przez Jacka Jaworskiego, jednego z taterników, jako ten, który
            opowiadał o strzelaniu do górników ("waliliśmy w komorę i łeb, Cieślak strzelał
            jak na strzelnicy, a górnik fik i znikał") - zmarł wiosną 2003 r. Do początku
            lat 90. był dowódcą plutonu prewencji Komendy Wojewódzkiej Milicji w
            Katowicach. Z kolei Czesław Bagdziun w połowie lat 90. popełnił samobójstwo.
            Ci, którzy żyją i mieszkają w Polsce, nie mają wyrzutów sumienia, nadal się też
            wspierają. Dorabiają, ochraniając konwoje ciężarówek, pracując jako szefowie
            ochrony banków i biznesmenów z pierwszych stron gazet.
            Od 22 lat milicjantów odpowiedzialnych za zbrodnię w kopalni Wujek chroni
            niewidzialna, lecz potężna siła. Nie tylko załatwia im pracę i pomaga w
            biznesie, ale także wyszukuje dobrych adwokatów. Ci milicjanci są żywym dowodem
            na to, że wywodzący się z PRL układ ceni i nagradza lojalność. Dzięki tej
            lojalności prawdziwi sprawcy zbrodni w kopalniach Wujek i Manifest Lipcowy mogą
            się stroić w szaty twórców "okrągłego stołu" i obrońców demokracji w Polsce.

            Wojciech Sumliński
            • mo.ul.der3 szklany adolFF 'potężne' belko gwiazdki 25.06.04, 01:55
              teatrzyk ub w pocie'szki alfons z 'kurew' ...'okrutny' z 'grubą' chcieli z
              drucika zrobić ubecki czołg ..a ub.rani w gwiazdki ? ich szkoda ?....
              parodie pz'pr w sld ....nie udało sie wmanipulować w czołg87 ..udało sie
              żelazogdrodnemu jenerałowi.wmanipulować w 'fikcje i fakty' reDeDukcji 2002
              wyp.jer.'daleka' sie człowieka ..a pijaków i ub nie..ładne chłopaki już
              zapomnieli skąd przyszli ...ważne żeby się wybielić przed unią ..jakby ZiMaki..
              • mo.ul.der3 Re: szklany adolFF 'potężne' belko gwiazdki 25.06.04, 02:58
                ub 'odszczekał'w miejscu tekst ..coś zostawiło różowa pręge na nadgarstku
                kiedy mijałem czerwony...12.6 p..g.ier.ek pedofil..każdemu jak LW 100mill.jon.er
                ub sposób na przeniesienie psycho produkty destrukcji nie wiem kiedy ZiMak w
                tajemnicy mnie szkaluje kłamstwem "karnie przeniesiony"
                'praca' emocji czerwonej do sfery emocjonalnej mieszkania
                ..nie wiem kiedy śpię szczególnie w nocy przez 90 lata
                bezczelnie jak Szdz "podnosimy mu ciśnienie"
                ub hałupniczego nad sufitowego technika blokowania
                fizjologicznych funkcji mózgu ...wyprzątania modelowego
                postrzeganych zachowań własną hierarhią emocji....
                kodowanie czaszko elektryka czerwonego p.i.erona od drzwi 7a do porcelanki
                kostki sufit..lompki na ub cho.ince KaWuiE...
                ub ZiMak papieski obstawia tab.lice ...ub 'papiescy' wystawieni przed wirtualną
                'kłodą pod nogi'... pad dłonią nadgarskiem na metal w kant nosem do
                wycieraczki ...buty pedałkom wąchać..k.fiatkowi i kręc koł.k.owi ....
                ub 'pany'..swołocz mkultra po konsekwencje do kasy...
                pzu nie wypłaca odszkodowań bo pan prezes 'wieczerza'.k nie kazał dr "prosze
                zgiąć" ..po kilku latach i bark boli...funkconalność w dyc.funkcji..
                wykop ? sam sie wyniesie ..kasety zachciało się mu nagrywać a ubekom tak
                dobrze 'żarło' na ukf..."w indiach umierają inaczej"...ub pieniądze
                jak 'ludziki' kwaśnie.wski...t5rupNie...kar.cia.ne cyganki też.....'maKKler'..
                • pwnpolski szklany adolFF 'potężne' belko gwiazdki 25.06.04, 04:05
                  Wprost Online > Polska > Wiadomości

                  Centralne Biuro Śnięte
                  Niedziela, 15 lutego 2004 - 13:00 CET (12:00 GMT)


                  Kto chce zniszczyć najlepszą formację polskiej policji?

                  Centralne Biuro Śledcze, powołane w kwietniu 2000 r. jako polski odpowiednik
                  amerykańskiego FBI, rozbiło mafię pruszkowską, ujawniając jej powiązania z
                  politykami różnych opcji, rozbiło lokalne sitwy, przerwało zmowę milczenia
                  wokół nietykalnych lokalnych baronów, i to nie tylko z SLD. I za to jest teraz
                  karane. Krótko po ujawnieniu afery starachowickiej, kiedy ze stanowiskiem
                  komendanta głównego musiał się pożegnać zamieszany w nią Antoni Kowalczyk,
                  odwołano gen. Adama Rapackiego, twórcę CBŚ. Wkrótce też, w listopadzie,
                  odwołano Kazimierza Szwajcowskiego, szefa Centralnego Biura Śledczego. Na jego
                  miejsce nie powołano następcy. Politycy SLD chcą podporządkować wydziały CBŚ
                  komendantom wojewódzkim policji. Tymczasem CBŚ powołano właśnie po to, by jej
                  centralnie podporządkowane agendy były wolne od nacisków lokalnych polityków i
                  sitw.
                  Defraudacja bez defraudacji

                  W ubiegłym tygodniu media poinformowały o defraudacji w CBŚ "od miliona do
                  czterech milionów złotych" przeznaczonych na program ochrony świadka koronnego.
                  Połączono to z postępowaniem dyscyplinarnym, jakie toczy się wobec Wojciecha
                  Walendziaka, który nadzorował instytucję świadka koronnego. Postępowanie było
                  jednak związane z nieprawidłowościami w wewnętrznym obiegu dokumentów, a nie z
                  jakąkolwiek defraudacją. - Nie znam żadnych dokumentów, które by potwierdzały
                  informacje o zdefraudowaniu funduszy. A przecież gdyby takie istniały, powinny
                  być w prokuraturze, bo taka jest procedura. Rozpowszechnianie tego rodzaju
                  nieprawdziwych informacji zmierza do podważenia wiarygodności Centralnego Biura
                  Śledczego. To nieuczciwe i krzywdzące - mówi Kazimierz Olejnik, zastępca
                  prokuratora generalnego, nadzorujący śledztwa dotyczące przestępczości
                  zorganizowanej.

                  Gdyby rzeczywiście z budżetu na ochronę świadków koronnych zdefraudowano 4 mln
                  zł (czyli ponad połowę rocznych środków na ten cel), odczuliby to sami
                  świadkowie. - Jedyne oszczędności na nas to zlikwidowanie dopłat do mieszkań,
                  ale wprowadzono je już półtora roku temu - mówi Remigiusz P., świadek koronny w
                  procesie gangu Marka Czarneckiego, pseudonim Rympałek.

                  Policyjna zamrażarka

                  Dowiedzieliśmy się, że atakowani przez polityków policjanci z CBŚ pochowali
                  akta spraw mafijnych dotyczących polityków i zajmują się wyłącznie
                  bezpiecznymi, typowymi sprawami kryminalnymi. Prowadzi to czasem do absurdów,
                  jak w wypadku propozycji nadania statusu świadka koronnego osobie, która miała
                  pomóc w rozwikłaniu sprawy kradzieży rowerów. Absurdem jest też sztuczne
                  mnożenie zorganizowanych grup przestępczych, co wynika z tego, że tymi
                  prawdziwymi, powiązanymi z politykami, nie jest bezpiecznie się zajmować. W tak
                  pojmowanych zorganizowanych grupach działają na przykład sprawcy odwiertów w
                  rurociągach, złodzieje kieszonkowi czy organizatorzy walk psów.

                  Policjanci z CBŚ boją się też zajmować wielkimi sprawami gospodarczymi, w
                  których również pojawiają się nazwiska polityków. - Tymczasem ciągle na finał
                  czekają sprawy dotyczące nieprawidłowości w branży paliwowej, przez które skarb
                  państwa traci rocznie 2 mld zł. Podobnie jest ze sprawami dotyczącymi nadużyć
                  przy prywatyzacji spółek skarbu państwa, wyłudzeń VAT czy przemytu elektroniki
                  i papierosów na gigantyczną skalę. Te śledztwa mogą dotykać polityki i
                  polityków - mówi gen. Adam Rapacki, odwołany trzy miesiące temu twórca CBŚ.
                  (...)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka