Koty zostały mi narzucone siłą - Dziecko przyniosło piwnicznego kociaka w pierwszych dniach pobytu w nowym domu.
Nie było usprawiedliwienia - mamy dom,więc i miejsce dla kota też musi się znaleźć.
Nic nie wiedziałam na temat kotów - od zawsze kochałam psy.
Od 12 lat w naszym domu mieszkają koty,obecnie - siedem : z szaraków - Besia lat 11,jej córka Berda lat 9, Piksel - z okolicznej piwnicy - lat 7, szylkretka Imi - lat 8,Lolita bez nogi - lat 5,Rychu - jest u nas od 2011 i biała Fikuska - lat 1.
I - oby tak zostało,bo każdy kot ma w tej chwili swoje miejsce w domu i zagrodzie

Koty nie lubią zmian i ja - z upływem czasu - mam podobnie