a jaki bajerancki...
Przyslali mi go w ramach przedluzenia umowy i lezal sobie, bo nie chcialam sie do tego zabierac, wietrzac w tym problemy.
Przelezal poltora miesiaca i wczoraj podjelam w koncu odwazna decyzje: biore sie za to.
Niby nic - nalezalo "tylko" powymieniac kabelki i sie zaczelo: na poczatek sie instalowal a potem zechcial ode mnie jakiegos MIC-a, ktory ponoc dostalam w oddzielnym liscie. I od razu panika.
Zdarza mi sie wywalic rozne pisma, bez ich otwierania

siegnelam jednak do danych sprzed szesciu lat, kiedy to po raz pierwszy podpisalam umowe z moim operatorem i prosze bardzo, okazalo sie, ze to bylo wlasnie to.
I niby sie udalo - w kazdym razie laptop sie pieknie polaczyl, wszystko zainstalowane.
Potem zaczal sie cyrk z polaczeniem komorki - i to nie tyle chodzilo o polaczenie ale o to, czego oni chca i ktore to konkretnie "haslo" mam tam podac.
Problem polega na tym, ze w roznych miejscach uzywaja roznych okreslen na to samo.