nie_tykalna
28.06.03, 16:14
____________________________________________________Skad sie biora?????????
Mam wrazeenie ze ktos kto mowi ze mnie kocha mnie unika i to z mojej winy, a
jak przypadkiem zrobie cos po jego mysli wtedy mnie nie unika. (Bardzo sie od
siebie roznimy) - on nie docenia ze ja i tak robie wszystko dla niego, wydaje
mi sie, ze mysli ze jestem z nim bo chce mi sie. Chce go kochac, ale wszystko
co dla niego robie to raczej nie jest spontaniczne ani wg tego co mi sie
podoba - caly czas probuje przystosowac sie do niego - a on i tak mnie olewa
sory, byc moze tak nie jest, ale nie wierze w jego milosc do mnie.
Wkurza mnie ze odchodzi - podczas gdy ja czekam, a potem widze ze jednak umie
dobrze sie bawic, mi mowiac wczesniej co innego.
moze on sie do mnie dostosowuje a ja do niego i sie rozmijamy?
Moze tak byc????