28.06.03, 16:14
____________________________________________________Skad sie biora?????????

Mam wrazeenie ze ktos kto mowi ze mnie kocha mnie unika i to z mojej winy, a
jak przypadkiem zrobie cos po jego mysli wtedy mnie nie unika. (Bardzo sie od
siebie roznimy) - on nie docenia ze ja i tak robie wszystko dla niego, wydaje
mi sie, ze mysli ze jestem z nim bo chce mi sie. Chce go kochac, ale wszystko
co dla niego robie to raczej nie jest spontaniczne ani wg tego co mi sie
podoba - caly czas probuje przystosowac sie do niego - a on i tak mnie olewa

sory, byc moze tak nie jest, ale nie wierze w jego milosc do mnie.
Wkurza mnie ze odchodzi - podczas gdy ja czekam, a potem widze ze jednak umie
dobrze sie bawic, mi mowiac wczesniej co innego.

moze on sie do mnie dostosowuje a ja do niego i sie rozmijamy?

Moze tak byc????
Obserwuj wątek
    • magdaj11 Re: ciche dni 03.07.03, 15:23
      ciche dni biorą się stąd, że dwoje ludzi nie potrafi ze sobą rozmawiać i
      zamiast rozwiązywać swoje problemy - wolą przeczekać...
      Nie bardzo rozumiem co miałaś na myśli zakładając ten wątek, ale gdybyś chciała
      to uściślić - jestem zainteresowana podjęciem dyskusji...
      Rozumiem tylko tyle, że czujesz, że wszystko co robisz robisz dla partnera i
      jesteś mu zupełnie uległa... I pewnie źle się z tym czujesz... Czy o to Ci
      chodziło?
      Pozdrawiam - M.
      • lavinka Re: ciche dni 02.10.03, 19:18
        Myślę,że poprostu nie jesteś wobec niego szczera. To co napisałaś powinnaś
        powiedzieć jemu. A on by pewnie nie wiedział o co chodzi.
        Ech, czasem lepiej się pokłócić i nawrzucać sobie od idiotów... a potem sie
        pogodzić.
        Inaczej mumifikujesz miłość zamiast wzmacniać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka