m.maska 20.01.18, 13:51 Opis naszej wycieczki po Lizbonie z poprzedniego dnia w poniższym linku: Lisboa - dzień trzeci 15.06.2017 (link) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 20.01.18, 14:21 Wstał nowy słoneczny dzień, a my... w kanałach metra - ale cóż robić, coś za coś... Metro w Lizbonie to odrębna historia - w niektórych miejscach można napotkać interesujące obrazy, ilustracje - wszystko tak jak się należy: na azulejos. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 21.01.18, 17:33 Jardim e Palácio dos Marqueses de Fronteira Z dala od centrum Lizbony, na obrzeżu parku Florestal de Monsanto w dzielnicy São Domingos de Benfica, można znaleźć prawdziwy klejnot, uroczą posiadłość z pięknymi ogrodami, prywatny pałac rodziny Mascarenhas. Członkowie rodziny Mascarenhas wciąż tam mieszkają. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 12:00 Kiedy byłam po raz pierwszy w Lizbonie, Palácio dos Marqueses de Fronteira znajdujący się na uboczu turystycznych szlaków był jeszcze typem dla wtajemniczonych. Nie docierało tam zbyt wielu turystów. Brama była zamknięta – o określonej godzinie trzeba było dzwonić. Wtedy byłyśmy tylko we dwie – indywidualne oprowadzanie. W międzyczasie się to zmieniło. Kopiłyśmy bilety i miałyśmy jeszcze trochę czasu do wejścia do pałacu – postanowiłyśmy już rzucić okiem na ogrody. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 12:51 Palácio dos Marqueses de Fronteira jest ważnym przykładem portugalskiej architektury renesansowej. Jako jeden z nielicznych pałaców, które przetrwał w nienaruszonym stanie trzęsienie ziemi w 1755 roku, pokazuje przepych portugalskiej szlachty z okresu kiedy Portugalia była światowym imperium. Pałac został zbudowany w latach 1650-1675 przez Dom João de Mascarenhas (drugi Conde de Torre i pierwszy Marquês de Fronteira). Cały kompleks zachował się do dziś w niezmienionej formie. Pałac otoczony jest dużym ogrodem w stylu klasycznego ogrodu włoskiego, w kształcie litery L – położony na wschód i na południe od paląco i jest bardzo bogato zdobiony tablicami azulejos. Częściowo monochromatyczne niebieskie, częściowo wielokolorowe azulejos pochodzą z Portugalii, Holandii i Hiszpanii i zdobią duże fragmenty muru wokół ogrodu i parteru pałacu. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 13:11 Dla Portugalii ta posiadłość miała szczególne znaczenie: nowo akredytowani ambasadorzy odwiedzali Marquês de Fronteira jeszcze przed królem. W pałacu odbywały się najważniejsze spotkania literackie Portugalii pod patronatem Marquessa de Alorna, lepiej znanej jako Alcipe. Legenda głosi, że św. Franciszek Ksawery, przed wyjazdem do Indii w pałacowej kaplicy, odprawił ostatnią swoją mszę na europejskiej ziemi. Pałac był także rezydencją późniejszego księcia Wellingtona, Sir Arthura Wellesleya, który tam odpoczywał podczas wojen iberyjskich z Napoleonem. Niemiecki szlachcic i pisarz Feliks Książę Lichnowsky przebywał w 1843 roku przez kilka tygodni w pałacu na zaproszenie Marquês de Fronteira. Francuski pisarz Pascal Quignard tam zaprezentował swoją powieść "La frontiere". Niemiecki pisarz Friedrich Sieburg nazwał nawet park "jednym z najbardziej sztucznych i najpiękniejszych ogrodów świata". Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 13:26 Pałac po dziś dzień zamieszkany jest przez potomków rodziny Mascarenhas. Ogrody można oglądać, chociaż też tylko w określonych godzinach, natomiast wnętrza są dostępne bardzo krótko w ciągu dnia. Właśnie dlatego trzeba się tam pojawić odpowiednio wcześnie. No i nie jest to obiekt dla autobusowych wycieczek – grupy wpuszczane jednorazowo są niewielkie.. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 14:07 Krotki spacer po ogrodach i wróciłyśmy przed wejście do pałacu. * W pałacu jest zakaz fotografowania - dlatego wszystkie foty z wnętrza, pochodzą z netu. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 15:05 D. João de Mascarenhas zbudował pałac w 1670 roku w stylu włoskiego renesansu. Pierwotnie był to pałacyk myśliwski. Dopiero w 1755 roku stał się siedzibą rodziny, po tym jak pałac znajdujący się w dolnym mieście Lizbony został doszczętnie zniszczony podczas trzęsienia Ziemi. W 1989, założono fundację, której celem jest zachowanie pałacu i ogrodów i która organizuje w pałacu imprezy kulturalne. Tytuł markiza de Fronteira otrzymał pierwszy Mascarenhas jako odznaczenie za walkę o niepodległość Portugalii. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 15:16 Podczas oprowadzania można oglądać pomieszczenia pałacu, te udostępnione dla publiczności. Sala Batalhas (Sala Bitewna) jest wyłożona azulejos, na których przedstawiono różne obrazy bitew, które w 1640 przyniosły Portugalii uniezależnienie od Hiszpanii. Ze względu na dobrą akustykę, salę wykorzystuje się jako salę koncertową. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 15:30 W niegdyś otwartej werandzie urządzono prywatną bibliotekę. Z okien jest widok na wspaniale urządzone barokowe ogrody. W innym pomieszczeniu, znajdują się płytki, które należą do pierwszych w Portugalii sprowadzonych w XVII wieku z Delft, przedstawiają sielskie widoki i sceny myśliwskie ale także instrumenty muzyczne, co świadczy o tym, że był to przypuszczalnie pokój muzyczny. W komnacie Junony, z plafonem który przedstawia boginię odbywają się oficjalne przyjęcia. W niektórych salonach i jadalniach widać cenne azulejos ale i piękne meble i porcelanę z Portugalii, Francji, Chin i Indii z XVII i XVIII wieku, a także liczne portrety rodzinne z początku XIX wieku. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 16:14 Oczywiście z okien pałacu fotografowanie ogrodów było dozwolone... Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 16:27 Z sali jadalnej pałacu wychodzi się wprost na taras Galería de las Artes (Galeria Sztuki), jest on bogato zdobiony azulejos, wolno stojące rzeźby i kolorowe, rzeźbione terakotowe dekoracje w stylu Della Robbia, stanowią łącznik między ogrodem a pałacem. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 16:44 Azulejos „Galeria de las Artes” przedstawiają obrazy z dziedziny sztuki i nauki: astronomia, poezja, geometria, rhetorica, dialectica, musica... W niszach stoją posągi greckich bogów: Uranos, Hermes, Apollo. Wrażenie niezwykłe, wszystko tam nawiązuje do mitologii i świadczy o tym jak wszechstronnie wykształconym musiał być pierwszy Marquês de Fronteira, który zlecił budowę pałacu ale i ogrodów, które stanowią jego przedłużenie. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 16:50 I jeszcze kilka obrazków z Galería de las Artes - no niestety, akurat tak słońce padało. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 18:22 A na podmurówce, scenki myśliwskie w azulejos... tu, polowanie na dziki. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 18:30 Na końcu tarasu znajduje się wejście do malej kaplicy, zbudowanej w 1584 roku, a więc niemal sto lat wcześniej, zanim został zbudowany pałac. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 22:35 Z tarasu prowadzą schody na dolny poziom – ze wszystkich stron w wąskiej klatce schodowej napierają biało-niebieskie azulejos. Schody prowadzą do Jardim de Vénus(ogród Venus) w którego narożniku znajduje się rokokowy basen z fontannami, przed wejściem do Casa de Fresco (chłodny dom). Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 22.01.18, 22:50 Casa de Fresco to klasyczny w tym okresie ogrodowy motyw groty, która bardzo bogato dekorowano, do dekoracji wykorzystano głównie kamieni i naturalnych materiałów takich jak muszli ale też potłuczonej porcelany. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 23.01.18, 00:14 Wg legendy 1. Marquês de Fronteira zaprosił na uroczyste otwarcie pałacu króla D.Pedro. W tym czasie istniał przesąd, że wszystko czego dotknie król, nie może być powtórnie używane. Po przyjęciu, które odbyło się w obecności króla, całą zastawę stołową potłuczono a następnie wbudowano jako dekorację ścian Casa de Fresco, całe wydarzenie zostało w ten sposób unieśmiertelnione. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 23.01.18, 12:34 Casa de Fresco jest częścią parku zwanego Jardim de Vênus (Ogrod Wenus), graniczącym z pałacem. Swą nazwę zawdzięcza fontannie w centrum: trzy delfiny niosą skorupę, z której wznosi się bogini. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 23.01.18, 12:38 Z Jardim de Vênus przechodzi się do wyżej położonej, Galeria dos Reís(Galeria królów), gdzie ustawiono marmurowe popiersia wszystkich portugalskich królów do João VI. Galeria dos Reís stanowi w pewnym sensie polityczny program ówczesnej arystokracji; arystokracja w 1640 roku miała wielki udział w obaleniu hiszpańskiego panowania. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 23.01.18, 12:44 Popiersia królów umieszczono na długiej ścianie, w niszach ozdobionych azulejos; tam po raz pierwszy pojawiły się, niesłychanie rzadko spotykane, azulejos pokrywane miedzią – te błyszczą w słońcu. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 23.01.18, 12:56 Poniżej na całej szerokości Galeria dos Reís ciągnie się basen, w którym ustawiono kolejne rzeźby. Na tylnej ścianie basenu na obrazach wykonanych na azulejos widać czternastu jeźdźców, kilku z nich to członkowie rodu Macarenhas. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 23.01.18, 14:00 Obecnie już czternasta generacja „granicznych” Markizów zamieszkuje pałac. Wspaniałe ogrody zostały założone na wzór ogrodów włoskich. Pierwsze ogrody tego typu założono w Villa Medici w Castello w pobliżu Florencji. Ich urok nie pozostał niezauważony i znalazły się w książce The Gardener’s Garden wśród 250 wybranych. Kto by się spodziewał, że Lizbona posiada jeden z najwartościowszych i najlepiej zachowanych pałaców XVII wieku? Palácio Fronteira jest jednym z najlepiej skrywanych klejnotów miasta. Dla miłośników pałaców, razem z Palácio Nacional da Ajuda jest to jedno z miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć. Dojazd nie jest prosty, bo skoro na uboczu, to na uboczu. Pierwszym razem szłyśmy tam nad jakimiś torami kolejowymi od przystanku metra Jardim Zoológico – tym razem zdecydowałyśmy się na dojazd autobusem. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 23.01.18, 14:22 Przed główną fasadą po wschodniej stronie pałacu znajduje się duży parter, symetryczny ogród z geometrycznie przyciętymi żywopłotami i krzewami; dwie główne osie dzielą go na cztery kwadraty, na skrzyżowaniu osi znajduje się fontanna. Z kolei te kwadraty podzielone są ponownie na kwadraty. Fontanny znajdują się na środku kompleksu i pośrodku poszczególnych sekcji, podczas gdy na zewnętrznych narożnikach czterech głównych sekcji umieszczono naturalnej wielkości rzeźby „tańczących” bogini. Do zasilania basenu i fontann wykorzystano kilka naturalnych źródeł. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 23.01.18, 14:59 To jeszcze kilka ładnie regularnie przyciętych bukszpanów. Aha... i nikt nas nie gonił... w ogrodach można buszować o wiele dłużej. W niedziele i święta, rodzina Markiza chce być we własnym gronie, zarówno pałac jak i ogrody nie są udostępniane do zwiedzania. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 23.01.18, 15:09 Częściowo biało-niebieskie, częściowo kolorowe azulejos z Portugalii, Niderlandów i Hiszpanii zdobią wszystkie znajdujące się na pograniczu ogrodu murki i ławeczki ale także dolne części ścian pałacu. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 23.01.18, 16:10 Obrazy azulejos mają bardzo różnorodną tematykę: motywy mitologiczne, portrety, sceny codziennego życia wsi, polowania, rybołówstwo, scenki rodzajowe, personifikacje żywiołów, planety i znaki zodiaku, symboliczne przedstawienia miesięcy, liczne rodzime i egzotyczne zwierzęta, alegoryczne przedstawienia ludzi przebranych za małpy i koty i wiele wiele innych. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 23.01.18, 16:17 Aniołowie i demony, koty i małpy z ludzkim spojrzeniem – ściany pałacu ukazują dziwne bestiarium z pogranicza sacrum i profanum, zuchwalstwa i prowokacji. Na elewacji pałacu zwróconej w kierunku ogrodu można zobaczyć różne obrazy scen z polowania i wypraw, alegorie starożytnych bogów i pór roku oraz sceny z życia. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 23.01.18, 17:15 Tak wypadło, że w drodze z Palácio dos Marqueses de Fronteira na Praça Marquês de Pombal trzeba było się przesiąść z jednego autobusu na inny a przesiadka wypadła nam wprost pod akweduktem. Aqueduto das Águas Livres Aqueduto das Águas Livres był to złożony system pobierania, dostawy i dystrybucji wody w Lizbonie. Wielkie kamienne łuki, ciągną się nad doliną Alcântara. Akwedukt ma długość 19 kilometrów i rozciąga się od Queluz przez Caneças do lizbońskiej dzielnicy Campolide. Budowla jest wpisana na listę Monumento Nacional, dzisiaj jest pomnikiem narodowym. Akwedukt jest jednym z największych osiągnięć inżynierii XVIII wieku i zalicza się do największych tego rodzaju na świecie. 14 gotyckich łuków rozpiętych jest nad doliną Alcântara. Najwyższy z nich ma wysokość 65 m, i szerokość 28 m. Inicjatorem budowy akweduktu był król João V (1705-1750) a sfinansowany został przez mieszkańców poprzez podatek „wodny”. Woda była transportowana 18,5 km pod i nad ziemią do zbiornika Mãe d'Agua ( „Matka Wody”) znajdującego się w pobliżu centrum handlowego Amoreiras. Budowa akweduktu znacząco przyczyniła się do rozwiązania chronicznych problemów zaopatrzenia w wodę Lizbony. Wielkie trzęsienie ziemi z 1755 roku akwedukt przetrzymał bez uszczerbku. Użytkowanie zakończono w 1967 roku. Dziś, zbudowaną z wapienia budowlę można zwiedzać i po niej spacerować. To kolejny punkt widokowy, tym razem na północne dzielnice Lizbony. Niepozorne wejście znajduje się przy ulicy Calçada da Quintinha w dzielnicy Campolide. W Campolide są małe kierunkowskazy do akweduktu, tak niepozorne jako samo wejście. To tam w 1830 roku słynny złoczyńca Diogo Alves atakował przechodniów, okradał i zrzucał w dół. Do 1837 roku miał 76 ludzi na sumieniu. Wkrótce potem został schwytany i ścięty. Przejście po akwedukcie dzisiaj znowu jest możliwe. Oj tam... dwie foty z autobusu i jedna z samolotu. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 23.01.18, 18:02 I wylądowałyśmy na Praça Marquês de Pombal, dopiero, czwartego dnia pobytu w Lizbonie. Markiz de Pombal to niesłychanie ważna postać w historii Lizbony. To dzięki niemu sprawnie odbudowane zostało miasto po trzęsieniu Ziemi w 1755 roku. Stoi tam w górze w towarzystwie lwa i spogląda na swoje dzieło, na Avenida da Liberdade i na Baixa. U stóp pomnika znajdują się alegorie politycznych reform, które jako pierwszy wprowadził. Obok stojące figury reprezentują uniwersytet w Coimbra, gdzie otworzył nowy fakultet, rozbite kamienie symbolizują trzęsienie Ziemi w 1755 roku. W górnej części postumentu widoczne są inne ważne osobistości z czasu Markiza de Pombal. Pod placem znajduje się stacja metra jego imienia i a jakże podróżnych pozdrawia sylwetka markiza. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 24.01.18, 18:25 Pozostałą część czwartego dnia pobytu w Lizbonie przeznaczyłyśmy na... muzea... Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 24.01.18, 22:59 Museu Calouste Gulbenkian Kolejnym z ważnych punktów na kulturalnej mapie Lizbony jest położona opodal Praça de Espanha, na północ od Baixy, Fundação Calouste Gulbenkian a jej najważniejszym elementem sławne na całym świecie Museu Calouste Gulbenkian. Muzeum znajduje się w wielkim, parku, pełnym rzeźb i sadzawek. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 25.01.18, 00:31 Najwspanialsze muzeum w Portugalii, gdzie zgromadzono dzieła obrazujące historię sztuki zarówno Zachodu, jak i Wschodu, to owoc pasji jednego kolekcjonera. Poszczególne sekcje muzeum nie są wyjatkowo bogate, ale każda zawiera dzieła tak piękne i ciekawe, że wszystkiego nie sposób obejrzeć za jednym razem. W Museu Calouste Gulbenkian zgromadzono dzieła reprezentujące dosłownie wszystkie etapy rozwoju sztuki Wschodu i Zachodu, od staroegipskich skarabeuszy po secesyjną biżuterię, islamskie tkaniny i obrazy francuskich impresjonistów. Aż trudno uwierzyć, że wszystkie eksponowane w muzeum dzieła zgromadził jeden człowiek – ormiański potentat naftowy Calouste Gulbenkian (1869-1955), którego zakupy - m.in. w leningradzkim Ermitażu po rewolucji październikowej - przeszły niemal do legendy. Nie mniejszym talentem wykazał się Gulbenkian podczas II wojny światowej, kiedy to dosłownie wystawił na licytację w Europie siebie i swoją kolekcję. Ostatecznie wygrała Portugalia, która zapewniła mu bezpieczeństwo i zwolnienie z podatków. Dzisiaj Fundacja Gulbenkiana w samej tylko Lizbonie ma własną orkiestrę, trzy sale koncertowe i dwie galerie, w których odbywają się wystawy czasowe. Oprócz tego wspiera finansowo i sponsoruje wiele przedsięwzięć kulturalnych, w tym liczne muzea i biblioteki w małych miejscowościach. W dziale ze sztuką starożytną i orientalną na uwagę zasługuje sala Egipska, w której wystawiono eksponaty prezentujące rozwój sztuki od okresu Starego Państwa (2700 r. p.n.e.) aż po czasy rzymskie, Wzrok przyciągają tu zwłaszcza wykonane z brązu figury kotów, datowane na 664-525 p.n.e., oraz głowa Sestrostrisa III z XII dynastii (2026-1785 p.n.e.). Poniżej egipska kotka z brązu(VIII w. p.n.e. - XXVI dynastia ) i złota maska pośmiertna. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 25.01.18, 00:45 Sztuka grecka, rzymska i mezopotamska: biżuteria z epoki hellenistycznej, fajans mezopotamski i kolekcja greckich złotych monet. Zebrano tam dzieła sztuki klasycznej z Grecji i Rzymu, tutaj także umieszczono płaskorzeźbę asyryjskiego wojownika z IX w. p.n.e. piękne rzymskie posągi oraz misternie wykonaną ze srebra, złota i szkła biżuterię z antycznej Grecji, dwie cylindryczne pieczęcie z Mezopotamii, gdzie narodziło się piśmiennictwo - jedna pochodzi sprzed 2500 r. p.n.e. - oraz fragmenty asyryjskich rzeźb. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 25.01.18, 01:02 Asyryjska płaskorzeźba misternie wykuta w alabastrze, pochodząca z pałacu w dawnym Kalechu(dziś Nimrud) - (IX w. p.n.e.) W następnych dwóch salach wystawiono bardzo bogatą i obszerną kolekcję sztuki islamskiej. Calouste Gulbenkian był z nią szczególnie związany, ponieważ dorastał w Stambule, na terenie Imperium osmańskiego. Tę część zbiorów wypełniają bezcenna ceramika połyskująca odcieniami turkusu i zieleni, dywany, manuskrypty, kafle oraz lampy z syryjskich meczetów. Prawdziwym unikatem jest perski ceramiczny mihrab (nisza modlitewna). datowany na XIII-XIV wiek. Oszałamiająco piękne wykonanie łączy wersety z Koranu. z motywami roślinnymi. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 25.01.18, 01:25 Gulbenkian jako Ormianin był szczególnie zainteresowany sztuką z Bliskiego Wschodu. Dział orientalno-islamski prezentuje perskie i tureckie dywany, tkaniny i ceramikę. Syryjskie lampy meczetowe i butelki ze szkła dla sułtanów i książąt ozdobione są kolorową emalią. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 25.01.18, 01:35 Sekcja armeńska prezentuje iluminowane manuskrypty z XVI-XVIII wieku, wykonane przez armeńskich uchodźców, w Stambule, Persji i na Krymie i ceramikę z Armenii. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 25.01.18, 15:51 Pokaźne, eklektyczne zbiory, zgromadzone przez Ormianina Calouste'a Sarkisa Gulbenkiana (1869-1955), obejmują około 6000 eksponatów: od rzeźb z Mezopotamii po francuskich impresjonistów. Calouste Gulbenkian urodził się i wychował w Turcji, a sztuką zainteresował już jako nastolatek. Na przełomie XIX i XX w. systematycznie kupował dzieła najwyższej próby. W miarę jak bogacił się na ropie naftowej, rosła jego kolekcja, nabywał, wymieniał i darowywał dzieła sztuki, niektóre wypożyczał do muzeów w Londynie, Paryżu i Waszyngtonie. Kiedy świat na dobre ogarnęła wojenna pożoga, w 1942 r., wyemigrował do Lizbony, gdzie pozostał aż do śmierci. Zgodnie z jego wolą założono fundację, której zadaniem było zgromadzenie całej kolekcji "pod jednym dachem". Muzeum otwarło podwoje w 1969 roku. Wspaniale zaprojektowany, niski pawilon obmyślono tak, by dzieła we wnętrzach eksponować na tle otaczającej budynek przyrody. Eksponaty wystawione są w ciągach sal i korytarzy, których wielkie okna od jednej strony wychodzą na dwa dziedzińce. Kolekcję urządzono z zachowaniem chronologii, regionalizacji geograficznej i z podziałem na kategorie sztuki. W Galerii Dalekiego Wschodu podziwiać można m.in, nadzwyczajne japońskie wyroby z laki, chińską porcelanę z czasów dynastii Ming, XVII- i XVIII-wieczna ceramikę biskwitową oraz przepiękne japońskie grafiki, chińskie wyroby z nefrytu, lakierowane szkatułki i parawany. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 25.01.18, 15:56 I jeszcze Galeria Sztuki Orientalnej... Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 25.01.18, 16:01 I wciąż jeszcze Sztuka Dalekiego Wschodu... Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 25.01.18, 18:04 W tym miejscu porzuca się Orient na rzecz Zachodu. Największa część muzeum poświecono sztuce europejskiej XIII-XX w. W salach poświęconych sztuce europejskiej zgromadzono dzieła przedstawicieli wszystkich najważniejszych szkól. Kolekcję otwierają średniowieczne francuskie dyptyki z kości słoniowej (m.in. seria sześciu scen z życia Maryi Panny), XIII-wieczny manuskrypt Apokalipsy św. Jana, iluminowane średniowieczne modlitewniki oraz francuski tryptyk z XIV w. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 25.01.18, 18:49 Tutaj zaczyna się chronologiczne zestawienie wyjątkowych obrazów, wśród których jest: 1. Dirk Bouts “Zwiastowanie” (ok.1465-70) 2. Peter Paul Rubens „Ucieczka do Egiptu” (ok.1630-32) 3. Peter Paul Rubens „Miłość centaurów” ok.1635 Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 26.01.18, 01:02 Z XV-wiecznej Flamandii pochodzą dwa panneau Van der Weydena, a z Włoch Portret dziewczyny Ghirlandaio. W kolekcji XVII-wiecznej można oglądać kolejne dzieła pędzla Rubensa ale też: 1. Rembrandt „Portret starca“ 2. Rembrandt „Pallas Athena“ 3. Jan Weenix „Paw i trofea“ 4. Rubens „Portret Heleny Fourment“ (druga żona Rubensa) Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 26.01.18, 01:32 Z Wikipedii: W drugiej części pokazywana jest sztuka europejska od XI do XX wieku, w tym bogate zbiory malarstwa, rzeźby, sztuki zdobniczej, meble, manuskrypty. Gulbenkian kierował się dewizą "tylko najlepsze", dzięki czemu w muzeum można zobaczyć wiele arcydzieł, których twórcami byli m.in.: Domenico Ghirlandaio, Peter Paul Rubens, Rembrandt, Auguste Rodin, Jean Baptiste Carpeaux, Jean-Antoine Houdon, Renoir, Dirk Bouts, Vittore Carpaccio, Giambattista Cima da Conegliano, Antoon van Dyck, Corot, Degas, Jean-Marc Nattier, George W. Romney, Stefan Lochner, Maurice Quentin de La Tour, Édouard Manet, Henri Fantin-Latour, Claude Monet, Jean-François Millet, Edward Burne-Jones, Thomas Gainsborough, William Turner, Jean-Honoré Fragonard, Giovanni Battista Moroni, Frans Hals, Ruisdael, Francois Boucher, Nicolas de Largillière, Andrea della Robbia, Pisanello, Jean-Baptiste Pigalle, Antonio Rossellino, André-Charles Boulle, Charles Cressent, Jean-Francois Oeben, Jean Henri Riesener, Charles Spire, Jean Deforges, François-Thomas Germain i wielu innych. Niektóre z obrazów zostały zakupione przez Gulbenkiana od władz sowieckich w trakcie wyprzedaży części zbiorów Ermitażu w latach 1929-1930, w tym: Zwiastowanie Dirka Boutsa, Portret starego człowieka Rembrandta i Portret Portret Heleny Fourment Rubensa. Ponadto Gulbenkian kupił 39 przedmiotów ze srebra, wykonanych we Francji w XVIII wieku na zamówienie carskiego dworu oraz rzeźbę Diana Jean-Antoine Houdon. 1. Święty Marcin dzielący mieczem swój płaszcz (wapień) - Dolina Loiry 1531 2. "Wiara" - Andrea Della Robbia - Florencja 1465-70 Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 00:20 Dalej wystawiono hiszpańską i włoską ceramikę, meble z czasów Ludwika XV i Ludwika XVI, XVIII-wieczną francuską biżuterie, XV-wieczne włoskie medale z brązu (głównie Pisanella oraz rozmaite włoskie gobeliny i tkaniny. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 00:26 Wszystkie eksponaty sprawiają wrażenie, że były wybierane z wielką dbałością o szczegóły. Nawet te najstarsze są w świetnym stanie. Poniżej niesłychanie interesujący zegar. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 00:42 Eksponaty, z których wiele zdobionych jest lakierem, hebanem i brązem, są zgrupowane chronologicznie, w tym na ścianach tapiserie z Beauvais i Aubusson. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 01:00 Francuska zastawa stołowa niegdyś ozdabiała stoły w rosyjskich pałacach. W jednym z pomieszczeń znajdują się obrazy Wenecji, autorstwa weneckiego malarza Francesco Guardi (1712-1793). 1. Widok na molo i Pałac Dożów – Wenecja ok. 1780-90 2. Święto Wniebowstąpienia na Placu Świętego Marka – Wenecja ok.1774 3. Canal Grande przy moście Rialto – Wenecja ok.1780-90 Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 01:31 W kolekcji znajdują się też płótna innych znanych malarzy, m.in. Gainsborough, Turnera, Renoira i Moneta i rzeźby dłuta Rodina. Na pierwszej fotografii, na ścianie widoczny jest obraz, którego autorem jest Pierre-Auguste Renoir „Kobieta czytająca Le Figaro”(1872) A dalej rzeźby: 1. Jean-D’Aire, mieszczanin z Calais – Auguste Rodin (1913) – brąz 2. Wiosna – Auguste Rodin (ok.1888) – brąz 3. Brat i siostra – Auguste Rodin (ok.1890) – brąz i obraz 4. Martwa natura z melonem - Claude Monet (ca.1872) Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 05:37 Oooo, nawet paru "czlowieków" uchwyciłaś Oczywiście żadni autobusowi Odpowiedz Link
a74-7 Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 11:18 Piekna relacja z muzeum. No i prawie wszystkie eksponaty 'mialyscie dla siebie ' Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 11:59 a74-7 napisał: > Piekna relacja z muzeum. > No i prawie wszystkie eksponaty 'mialyscie dla siebie ' Spokój, cisza, skupienie, tam gdzie przeszklone ściany, eksponaty stoją jak-gdyby w ogrodzie, ale najpiękniejsze zupełnie nieznane cacka - dopiero nastąpią Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 12:27 W ostatniej sali działu poświęconego sztuce europejskiej prezentowana jest kolekcja sztuki secesyjnej, ze 169 przykładami fantazyjnej biżuterii i wyrobów ze szkła, Galerie René Lalique'a. René Lalique(1860-1945), francuski artysta specjalizujący się w sztuce dekoracyjnej, autor wspaniałej secesyjnej biżuterii był przyjacielem Gulbenkiana, Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 12:34 Znajduje się tam niezwykły przycisk do papieru w formie głowy Meduzy z brązu i kości słoniowej (1902 r.) oraz fantastyczna brosza Peitoral-libélula, pól-kobieta-pól-ważka, ozdobiona emalią, złotem, brylantami i kamieniami księżycowymi. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 12:46 Wśród wymyślnych ozdób bodaj największy kunszt prezentuje "kocia obróżka" - jubilerski wyczyn nad wyraz dyskretny, choć z diamentów, kryształu górskiego i złota. Obok biżuterii, ekspozycja obejmuje także szkło projektowane przez René Lalique’a w stylu art nouveau. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 13:07 Ekstrawaganckie kreacje, które Gulbenkian kupował a niejednokrotnie Lalique wykonywał na zlecenie przyjaciela, obejmują biżuterię, szkło i wyroby z kości słoniowej. Brosze, łańcuchy, wazy i grzebienie, wszystko to zdobione kamieniami półszlachetnymi, niebieskim złotem, emalią – z motywami ważek, pawi, kwiatów, roślin, tak charakterystycznymi dla stylu art nouveau. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 13:24 I jeszcze kilka tych cacek, żeby nacieszyć oczy... Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 13:30 Wisiorki, bransolety, grzebienie, spinki - trudno byłoby wybrać jeden najpiękniejszy. Już tutaj pisałyśmy o secesji - wyjatkowo kobiecy, piękny styl to był. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 13:35 Zarówno Gulbenkian jak i Lalique to bardzo interesujące indywidualności, ale tu nie miejsce żeby pisać elaboraty -każdy kogo to zainteresuje znajdzie dosyć informacji w necie. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 13:49 I już na zakończenie, dwie piękne wazy Lalique'a i "Zwierciadło Wenus" - Sir Edward Burne-Jones (1877). Podczas wędrówki po salach muzeum Gulbenkiana rzeczywiście spogląda się jak w zwierciadło i widzi się za każdym razem inne odbicie - czyżby taki był cel umieszczenia tego obrazu na końcu całej ekspozycji? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 20:47 Pokazywałam w pracy koleżance te cudeńka Lalique'a. Najbardziej podobała jej się ważka. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 14:29 Wrocilysmy na Praça dos Restauradores, tam na rownoleglej ulicy znajduje sie Museu da Sociedade de Geografia - byłyśmy tam poprzedniego dnia, ale to były nie te godziny - Muzeum Towarzystwa Geograficznego jest czynne w godzinach 10-17 z wyjątkiem sobót i niedziel - był piątek, ostatnia szansa. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 14:48 Czy Portugalczycy mogliby się zdecydować: geographia czy geografia? na oficjalnej stronie muzeum "f" na płycie przed wejściem "ph"... pewnie mają podobny problem jaki ongi rozwiązywali Niemcy zmieniając ortografię i większość "ph" zamieniając na "f". Nic to, przyszłyśmy do muzeum, które okazało się niestety zamknięte, ale o tym dowiedziałyśmy się dopiero za drzwiami: do września brzmiała lakoniczna wypowiedz, jakby nie mogli tego wywiesić - tak więc pozostało nam wyłącznie "pobawić eis drzwiami" a już te witrażyki na ktorych widoczne były flagi Goa, Macau, Angola i Mosambique - zapowiadały, że w środku byłoby ciekawie - no cóż... cmok w klamkę tylko... Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 27.01.18, 15:03 Obrazki azulejos na ścianach akweduktu wskazywały nam drogę... szłyśmy do Muzeum Wody. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 28.01.18, 00:26 Museu Da Água z Wikipedii Muzeum Wody w Lizbonie (port. Museu da Água) – muzeum poświęcone wodzie, zlokalizowane w stolicy Portugalii. Muzeum mieści się w wybudowanej w 1880 roku dawnej stacji pomp Barbadinhos. Zachowały się cztery oryginalne duże silniki parowe, z których jeden został odnowiony i jest uruchamiany w celach pokazowych. Pompy były eksploatowane aż do roku 1928. W muzeum znajduje się również część lizbońskiego akweduktu z 1746. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 28.01.18, 00:28 W 1990 roku muzeum zostało wyróżnione nagrodą przyznawaną przez Radę Europy. Zajrzałyśmy tam, wyszłyśmy na taras ale chodzić kanałami czy po akwedukcie - nie... Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 28.01.18, 00:48 Opuściłyśmy dzielnicę Rato… i wciąż w kanałach metra. Fonte Luminosa – monumentalna fontanna Fontannę zbudowano w latach 1939-1943 w dzielnicy Alto do Pina i stanowi ona zakończenie szerokiej alei Alameda Dom Afonso Henriques. Jej budowa symbolizowała zakończenie budowy kanału Tejo. Cóż z tego – jeśli piękna fontanna okazała się "wyschnięta", a przez to widoczne były plamy, jakie przez lata woda na niej pozostawiła. Fontanna była wyłącznie przystankiem na naszej drodze do... Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 29.01.18, 12:57 Museu Fundação Oriente Znajdujące się w dawnym porcie Lizbony, na zachodnim krańcu miasta, Museu do Oriente spogląda na wschód: dwadzieścia lat trwały przygotowania, muzeum otwarto 9 maja 2008 roku. Tam gdzie kiedyś przechowywany bul sztokfisz dzisiaj prezentowanych jest tysiące eksponatów z różnych krajów Azji, od Turcji aż po Japonię. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 29.01.18, 16:31 W Museu do Oriente zaprezentowano szerokie spektrum związków między Azją i Portugalią, dialog między wschodem i zachodem. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 29.01.18, 16:37 Fascynacja i ciekawość z jednej strony, dyskomfort i nieufność z drugiej: były to zawsze dwa bieguny, między którymi oscylowały relacje między Portugalią a jej azjatyckimi partnerami handlowymi. Inaczej niż w Afryce i Ameryce Południowej portugalscy żeglarze nie pojawili się tam jako zdobywcy całych terytoriów, ale ograniczyli się do ustanowienia indywidualnych baz handlowych, na przykład w Goa, Malakka lub Makau. A jednak Azjaci nigdy tak naprawdę nie ufali temu pokojowi i nieustannie obawiali się transformacji swojej kultury przez nowych, zagranicznych sąsiadów. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 29.01.18, 17:05 Naszyjnik mandaryński Bursztyn, koral, jadeit i skóra Chaozhu, oparte na buddyjskich różańcach (mala) były używane tylko przez arystokrację i cesarskich urzędników piątej rangi. Przypuszczalnie używał go Cesarz dynastii Qing, Shunzhi (1638-1661?), który był głęboko wierzącym i pobożnym buddystą. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 29.01.18, 21:03 Jednym z pierwszych eksponatów, w "Museu do Oriente", jest jedna z pierwszych edycji dzieła Luisa de Camõesa "Os Lusíadas". Luzjady składają się z różnych pieśni, głównie o bohaterskich czynach sławnych portugalskich żeglarzy w Azji – o wielkości kultury i religii, które przywiodły ich do Azji, ale także o potrzebach żeglarzy. Camões był wielkim patriotą, który w swoim dziele gloryfikował portugalską kulturę. Z drugiej strony, podczas swoich niejednokrotnie przymusowo przedłużonych pobytów w Goa i Makau, zaprezentował się także jako świetny obserwator i dokumentalista obcych kultur. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 29.01.18, 21:09 Museu do Oriente ukazuje obie perspektywy, portugalską i azjatycką. Szczególnie w drugiej części wystawy stałej, zmienia perspektywę i prezentuje wyłącznie kulturę azjatycką w kolekcji "Kwok On". Kolekcja "Kwok On" zawiera około 13 000 sztuk z całego świata, od Turcji po Japonię: maski, dzieła sztuki z kości słoniowej i jadeitu, meble, kostiumy, przedmioty religijne - to ogromny skarbiec kultury azjatyckiej, które zebrał i przekazał Fundação Oriente jako zarządcy Muzeum, francuski sinolog Jacques Pimpaneau. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 29.01.18, 21:13 Kolejnym filarem kolekcji Muzeum Orientu są zbiory własne, około 1400 eksponatów dokumentujących wpływy Portugalii w Azji. Przez wiele lat Fundação Oriente uzupełniała zbiory w antykwariatach i na aukcjach na całym świecie. Dodano też przedmioty z innych muzeów i kolekcji. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 29.01.18, 21:21 Muzeum od samego początku prezentowało ogromną ilość, starannie wybranych, eksponatów, więc nic dziwnego, że od projektu do realizacji upłynęło dokładnie dwadzieścia lat. Kiedy byłam w Lizbonie po raz pierwszy w 2005 roku, tego muzeum jeszcze tam nie było. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 29.01.18, 21:28 Ups... cały dzień byłyśmy w drodze a w muzeum było przyjemnie, sale klimatyzowane i wygodnie wyglądające leżanki, "ukryte" za pięknymi chińskimi i japońskimi parawanami, że aż nie mogłam się oprzeć i postanowiłam chwilę poleżeć... Był piątek - tego dnia muzeum jest otwarte do godziny 22 a do tego wstęp "dla oszczędnych" po godzinie 18 jest darmowy. Uwaga - za to w soboty i niedziele, muzeum jest zamknięte. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 29.01.18, 22:29 Kiedy ogląda się Museu do Oriente widzi się szacunek wobec tamtych narodów i chęć pokazania ich kultury i zwyczajów, nie poprzez przywiezione stamtąd dzieła sztuki - wyrwane z tamtej kultury. To często jakieś domowe ołtarzyki, stroje, naczynia codziennego użytku. Zupełnie inaczej wyglądało to w paryskim Musée Guimet gdzie dzieła sztuki orientalnej stoją jedno obok drugiego: Musée Guimet (link) Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 02:17 Na górze widoczny jest model kościoła Igreja de Santana w Talaulim (Goa). Poniżej, podpórka pod mszał. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 02:21 I jeszcze kilka eksponatów, zanim przeniesiemy się w zupełnie inny dział Museu do Oriente. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 19:13 Na drugim piętrze Museu do Oriente, można oglądać kolekcję Kwok On Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 19:44 Ostentacja, ekstrawagancja, tradycja, rytuał, spektakl. Chińska opera budzi szeroko rozpowszechnioną fascynację, to kombinacja pieśni, tańca, pantomimy, akrobatyki i humoru wszystko w jednym. Jedną z jej cech charakterystycznych jest opozycja do realizmu. Stylizowane ruchy. Falset, przebogate kostiumy, wyszukany makijaż, ogłuszająca muzyka: elementy następują symbolicznie i estetycznie w ściśle określonej kolejności, a jest to efekt wielowiekowej tradycji. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 19:49 Ten niezwykły świat, jego historie, przedmioty i postaci, pokazano na wystawie Opera Chinesa w Museu do Oriente w kolekcji Kwok On - 280 sztuk, w tym bogato zdobione stroje, nakrycia głowy, makijaż, kukiełki, grafiki, instrumenty muzyczne, fotografie i wideo.. Tradycyjna chińska opera pojawiła się pod koniec XI stulecia i osiągnęła swój złoty wiek i obecną formę w okresie panowania dynastii Yuan w XIII wieku. Opera chińska obejmuje kilka regionalnych stylów i zespołów. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 20:04 Podczas rewolucji kulturalnej próbowano uczynić z niej narzędzie polityczne, opera chińska zaczęła się odradzać po 1976 roku i jest obecnie uważana za kulturalnego ambasadora swojego kraju. Scenografia, charaktery i repertuar, wystawa prezentuje skarby kultury chińskiej i jest skarbnicą ukazującą jak tworzyła się narracja. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 20:22 Repertuar operowy jest bardzo różnorodny i zawiera satyryczne komedie, historie miłosne, historie historyczne i chińskie mity i legendy. Wystawa przedstawia cztery z najbardziej znanych: Romans Trzech Królestw, Legenda Białego Węża, Podróż na Zachód oraz Pawilon Skrzydła Zachodniego. Te narracje ilustrują różne role operowe w chińskiej kulturze i społeczeństwie: krytycznie odzwierciedlają obyczaje społeczne, wychwalając wojowników i cnoty moralne, budzi lęk przed bogami i przekazuje wiedzę przodków. Występują także Nuoxi i Dixi, religijne teatry egzorcystów, wykonywane podczas wielkich uroczystości. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 20:39 Aby ułatwić oglądanie, sceny i rekwizyty są zredukowane do tła, stołu i krzeseł. Obok sceny jest miejsce dla orkiestry nie przekraczającej 9 muzyków. Widz przenoszony jest w legendarne, historyczne lub nadprzyrodzone opowieści, które rozgrywają się na scenie. Wystawa jest hołdem dla wybitnych wykonawców, odtworzono garderobę uznanej gwiazdy operowej Mei Lanfang (1894-1961). Pokazano także przedstawienia wykonywane przed spektaklami operowymi, mające przyciągnąć łaskę bogów zarówno dla aktorów, jak i publiczności. Ten typ spektaklu nawiązuje do początków opery i jej powiązań z praktykami religijnymi, która wciąż jest obecna w teatrze lalek. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 20:54 Charaktery W chińskiej operze ważność bohaterów nie zależy od ich indywidualności, ale od tego, jak dobrze charakteryzują grupy lub klasy społeczne, piękne lub bohaterskie ideały. Kostiumy, makijaż i dodatki, takie jak peruki, brody i ubiory głowy, są niezbędne do zidentyfikowania postaci w momencie, w którym wchodzą na scenę, określając tym samym z góry ich psychologiczne znaczenie i rolę. Sheng - męskie postaci podzielone są na starszych mężczyzn, młodych mężczyzn i wojowników; dan - postaci żeńskie dzielą się na starsze kobiety, cnotliwe kobiety, kurtyzany i sługi, wojownicy i młode córki ze znaczących rodzin; jing - są bohaterami o malowanych twarzach i chou to klauny. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 21:06 i już na koniec naszej wycieczki po chińskiej operze... Guan Yu - Beijing ca.1985 - reprezentuje boga wojny i postać w Romansie Trzech Królestw, figurka jest używana w ołtarzach świątynnych i domowych. www.wikiwand.com/pl/Guan_Yu Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 29.01.18, 23:40 m.maska napisała: > Ups... cały dzień byłyśmy w drodze a w muzeum było przyjemnie, sale klimatyzowa > ne i wygodnie wyglądające leżanki, "ukryte" za pięknymi chińskimi i japońskimi > parawanami, że aż nie mogłam się oprzeć i postanowiłam chwilę poleżeć... > Był piątek - tego dnia muzeum jest otwarte do godziny 22 a do tego wstęp "dla o > szczędnych" po godzinie 18 jest darmowy. Uwaga - za to w soboty i niedziele, mu > zeum jest zamknięte. > > Rozmylas sie ciut za mocno, ale mozna sobie wyobrazic ze wlasnie ulatywals do krainy snow. Ha, jak tak sobie wtedy lezalas, to mialam przez moment wrazenie, ze masz ochote w tym muzeum przenocowac Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 22:19 W drodze powrotnej wstąpiłyśmy jeszcze do Mercado da Ribeira - szkoda, trzeba było tam pójść w drodze do Museu do Oriente - o tej porze większość stoisk była już zamknięta. A transformers - przywitał nas na stacji metra, z sentymentu trochę zrobiłam fotkę - w końcu junior namiętnie oglądał te filmy, więc silą rzeczy lata temu byłam na bieżąco. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 22:46 Wracałyśmy znowu do Alfamy - tam już balanga trwała w najlepsze... ale najpierw kolacja. Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 22:58 A jeśli kolacja w Alfamie, to obowiązkowo przy akompaniamencie fado... a na zewnątrz, jak każdego dnia trwała impreza... Restaurante Maria da Fonte - Alfama - Lisboa Odpowiedz Link
m.maska Re: Lisboa - dzień czwarty 16.06.2017 30.01.18, 23:01 Po kolacji AL jeszcze obowiązkowo musiała pójść na churros i tak kończył się nasz czwarty dzień pobytu w Lizbonie. Odpowiedz Link
m.maska Lisboa - dzień piąty 17.06.2017 31.01.18, 00:34 Opis piątego dnia naszej wycieczki po Lizbonie w linku poniżej: Lisboa - dzień piąty 17.06.2017 (link) Odpowiedz Link