Witold Baran
To jest jajo. I właśnie proszę Szanownych Państwa w ostatnich dniach ktoś nas wszystkich próbuje zrobić w jajo. A jako, że zasadniczo ludzi lubię, to przykro mi, Iż się wiele osób w owo jajo dało zrobić. Myślę tak sobie dlatego, że przecież często niegłupi ludzie dali się wypuścić jak małe dzieci przy okazji wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł o niezgodności z Konstytucją przesłanki eugenicznej jako usprawiedliwiającej zabicie dziecka poczętego. Że znaczna część tego towarzystwa awanturującego się na ulicach to bandziorka i chuliganerka, wątpliwości nie mam najmniejszych. Po wczorajszym i dzisiejszym obejrzeniu zbiegowisk pod znakiem piorunka jestem co do tego przekonany.
Dziś, miałem wątpliwą przyjemność patrzeć na jedno ze zbiegowisk mojego miasta. Owo ambitne i czcigodne zgromadzenie nosiło wielce wysublimowaną nazwę „Chór wk……ych”. Sieroty po odwołanych zajęciach pozalekcyjnych, nastoletnie krypto-palaczki z zielonymi włosami, które na widok policji uciekały za róg z naprędce jaranymi szlugami, trochę KOD-u i… oczywiście… LGBT! Stali Państwo na Placu Wolności i odśpiewali dwa razy piosenkę o „.ebanym Rządzie” i poszli na Rynek. Poza Policją patrzyło na to oprócz mnie jakieś… pięć osób. Poziom przekazu tak pomiędzy słabszymi momentami KOD-u a piosenkami niedawno strajkujących nauczycieli. Można by się po prostu z tego uśmiać, gdyby nie fakt, że rozumni ludzie zaczynają się identyfikować ze zdziczeniem, agresją, chamstwem i barbarzyństwem. Ale może… zacznijmy od początku.
Co takiego się stało we czwartek? Trybunał Konstytucyjny (nie Kaczor – uwaga dla dziewczyn z zielonymi włosami), orzekł o niezgodności z Konstytucją przesłanki eugenicznej jako wystarczającej do aborcji. Ależ się wyoburzały rozwydrzone aktywistki! „Macie krew na rękach!” „A co jeśli kobieta umrze przez to, że będzie musiała nosić takie dziecko?!” „MOR-DER-CY!!!”. I tu jest pierwsze kłamstwo tej narracji. Uchwała Trybunału w żaden sposób nie zmusza kobiet do urodzenia dziecka z wadami genetycznymi, jeśli to miałoby stanowić zagrożenie dla życia kobiety. Oczywiście agresja ostatecznie obróciła się przeciw Kościołowi, bo przecież protestowanie pod małym pałacykiem Trybunału Konstytucyjnego jest mało efektowne. Ale wypapranie kościoła farbą? O! To jest już coś! Problem w tym, że Kościół również nie żąda od matek postaw heroicznych za cenę ich życia. Kościół podaje za przykład heroicznej miłości matki, które oddały swoje życie za dzieci, jak np. Gianna Beretta Molla, ale nie próbuje nikogo przymuszać do postaw heroicznych. Dlatego Szanowni Państwo, którzy szerzycie takie obrzydliwe bzdury, pytam Was – dlaczego kłamiecie? Dlaczego wykorzystujecie niewiedzę i naiwność ludzi?
c.d.n.