yasny
28.10.02, 20:54
niedawno mialem okazje podziwiania polskiej organizacji pracy
miejsce : PZU obok przystanku na gliwickiej
sytuacja wewnatrz : kantorek na parterze (tzw. kasa)
sytuacja w kantorku : dwie panie posilajace sie kielbasa uprzednio zawinieta
w papier
liczba petentow : ja, pani, pani i pan
informacja na okienku : przerwa sniadaniowa
po jaka cholere te DWIE kobiety tam siedza? nie moga sobie zrobic przerwy
tak, by jedna z nich mogla w tym czasie obslugiwac petentow ? milemu panu
wybilo jak to ujzal i zaraz wyszedl ;) na me niesmialem zapytanie czy moge
zaplacic, jedna z pan z zalem w spojzeniu wziela ode mnie blankiety
jednoczesnie sugerujac dwom paniom za mna, ze jednak jest przerwa sniadaniowa
taka duPRLowa obsluga ma jeszcze czeste przejawy w wszelkich intytucjach,
tamj dalej urzednicy sa dla klientow ...
czekam na wasze typy ;)