viva_muzyka
28.05.09, 08:39
Postanowiłam założyc wątek poświecony Krzysztofowi Komedzie-Trzcińskiemu na
tym forum. :)
Choć uchodzi on za kompozytora jazzowego, to jego kompozycje idą znacznie
dalej i powinny być traktowane także jako część polskiej współczesnej muzyki
"poważnej". Czy wiecie skąd się wziął pseudonim artystyczny "Komeda"? Otóż
kiedyś mały jeszcze Krzyś bawił się na podwórku z rówieśnikami w wojnę.
Ichciał być dowódcą ;) - żeby uzyskać przewagę nad innymi kandydatami na
dowódcęnapisał kredą na murze "komęda". Wiele lat potem gdy chciał ukryć przed
przełożonymi,
że gra jazz (bo on był z zawodu lekarzem) przypomniał sobie
to zdarzenie i grał pod pseudonimem "Komeda" :)
On był cudownym dzieckiem. W wieku 8 lat przyjęto go do
Poznańskiego Konserwatorium w klasie fortepianu. Ale potem
ta straszna wojna przywleczona do nas przez Niemczurów wszystko popsuła.
Moim zdaniem fortepian był "jego" instrumentem. Właściwie szkoda, że nie
poświecił sie mu w całości, jak Chopin. Choć gdy słucha się jego dużych form,
to jest jasne, że fortepian by tu nie wystarczył.
Onufry napisał, że on był genialny. Tak, jego pomysły
melodyczne są genialne. Gdyby było mu grać z M. Davisem czy
Coltranem to jego muzyka byłaby ho ho ho ... :) Wstępne
częsci kilku jego kompozycji to muzyka na miarę uwertury
do "Don Giovanniego" Mozarta. Nie przesadzam :)
Na youtube jest niewiele jego nagrań. Oto jedno z nich:
www.youtube.com/watch?v=7U9h56tuhdE