IP: *.idg.com.pl 24.03.01, 17:42
Pomieszanie z poplątaniem - czasami bardzo fajne, ironiczne i z jajem, czasami
niedorobiona fuszerka. Gdyby zrobili to zupełni amatorzy a nie goście z
najbogatszej gazety w Polsce, to biłbym pokłony - a tak daję tylko OK.
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert Re: wadiz... albo i nie wadiz :-) IP: *.vogel.pl 26.03.01, 14:06
      Gość portalu: kfo napisał(a):

      > Pomieszanie z poplątaniem - czasami bardzo fajne, ironiczne i z jajem, czasami
      > niedorobiona fuszerka. Gdyby zrobili to zupełni amatorzy a nie goście z
      > najbogatszej gazety w Polsce, to biłbym pokłony - a tak daję tylko OK.

      Ależ zrobili to amatorzy, przynajmniej tak można sądzić po lekturze relacji
      z planu zdjęciowego w "gazecie na plażę"... I jako amatorska produkcja
      jest to doskonała zabawa dla widzów na imprezie... np. u Nerona.

      Jednak w momencie upublicznienia w Sieci w postaci cyfrowej na poważnym
      portalu, jakim jest chyba gazeta.pl, staje się to już produkcją sygnowaną
      przez Agorę S.A. - poważny koncern medialny. Poprzeczka natychmiast
      ląduje parę pięter wyżej, ponieważ w Sieci można znaleźć całą masę
      przeróżnych filmów... i wcale nie mam na myśli dzieł zza oceanu, tylko
      nasze, polskie, zgrzebne, nadwiślańskie lub nadodrzańskie próby...

      Wystarczy popatrzeć na pokryty patyną starości filmik sprzed dwóch lat:
      http://www.virtualmagic.com.pl/starwars/gw99.mpg
      i posłuchać jego dźwięku w "dolby surround", żeby mieć punkt odniesienia.

      Więc zgodzę się z szanownym przedmówcą, że w sumie "OK"
      z pewnym niewielkim zastrzeżeniem:
      - co jest dobre na imprezie u Nerona nie uchodzi na... Forum Romanum

      Robert

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka