Dodaj do ulubionych

hit sezonu !

11.12.03, 17:37
w Belgii powstal nowy urzad do walki z biurokacja ;o)

Nazywa sie odpowiednio do atmosfery tutaj :P
www.kafka.be/

PS to nie ja to rzeczywistosc...

Obserwuj wątek
      • paw_dady zobaczcie podobienstwa !!! 11.12.03, 23:49
        vico1 napisał:

        > Zycie to tragifarsa :( Najlepiej nie wychylac nosa z domu. Niech zona
        wszystko zalatwia :)
        >
        dobry pomysl, juz powiem mojej, tylko kiedy? ja jeszcze cos robia a ona juz
        spi. moze jutro ;o)


        podanego linku z ponizszym i tu i tu kafka world ;P

        www.kafka.org/
    • piemeltje Re: hit sezonu ! 12.12.03, 12:22
      No widzisz, paw_dady, znowu nie rozumiesz, a piszesz. To nie zaden urzad, tylko
      prywatna inicjatywa. Senator Vincent Van Quickenborne ma w programie wyborczym
      walke z biurokracja i najwyrazniej doszedl do wniosku, ze trzeba cos w koncu
      zrobic, zeby uzasadnic branie senatorskiej kaski.
      • paw_dady Re: hit sezonu ! 13.12.03, 17:27
        piemeltje napisała:

        > No widzisz, paw_dady, znowu nie rozumiesz, a piszesz. To nie zaden urzad,
        tylko
        > prywatna inicjatywa.

        a od kiedy prywatna inicjatywa jest oplacana z kaski publicznej? znow nic nie
        rozumiem ;P

        • piemeltje Re: hit sezonu ! 13.12.03, 20:12
          paw_dady napisała:


          > a od kiedy prywatna inicjatywa jest oplacana z kaski publicznej? znow nic nie
          > rozumiem ;P
          >

          O rany julek, alez ciezki przypadek. SUBSYDIA sie to nazywa. No i senator nie ma
          problemow z przekonaniem o koniecznosci subsydiowania, nie? Jesli np EU zamawia
          bzdurny raport w prywatnej firmie konsultingowej to jak to Twoim zdaniem sie nazywa?
          • bachatka Re: hit sezonu ! 14.12.03, 12:51
            > Jesli np EU zamawia
            > bzdurny raport w prywatnej firmie konsultingowej to jak to Twoim zdaniem sie
            > nazywa?

            Vriendtjes politiek.
            Oznacza to ze szef albo manager firmy consultingowej zna kogos, kto ten raport
            moze zamowic.
            To zasadnicza roznica miedzy Polska a Belgia (bo nie cala Unia). Polska jest
            skorumpowana. Jak wszystkie raport europejskie wskazuja, lapownictwo kroluje.
            Tutaj nie. Tutaj wystarczy miec 'plecy'. I to sie chwalebnie nazywa lobbying.
            • piemeltje Re: hit sezonu ! 14.12.03, 15:00
              bachatka napisała:


              > Vriendtjes politiek.
              > Oznacza to ze szef albo manager firmy consultingowej zna kogos, kto ten raport
              > moze zamowic.
              > To zasadnicza roznica miedzy Polska a Belgia (bo nie cala Unia). Polska jest
              > skorumpowana. Jak wszystkie raport europejskie wskazuja, lapownictwo kroluje.
              > Tutaj nie. Tutaj wystarczy miec 'plecy'. I to sie chwalebnie nazywa lobbying.


              Lo matko! Jakie mocne slowa. No to sa dwa wyjscia:
              1. byc moze "skorumpowanie" nie jest niczym zlym, tylko norma
              2. byc moze chory jest uklad, w ktorym komukolwiek potrzebne sa raporty z
              zaprzyjaznionej firmy konsultingowej. Np: zamiast zamawiac sazniste raporty o
              prostytucji w okolicy dworca polnocnego w Brukseli, panowie urzednicy mogliby
              wykonac wizje lokalna (=isc na dziwki). A powaznie: raportomania jest chora.
              Vriendjespolitiek jest adaptacja do chorego systemu. Adaptacja ma zawsze na celu
              wykorzystanie systemu dla swojej korzysci. W takich mniej wiecej okolicznosciach
              powstal w Polsce za Gierka czasownik "zalatwic"- opisujacy czynnosc posrednia
              miedzy "kupic", "ukrasc", i "zdobyc za platna protekcja".
              • paw_dady a propos lapowek ;) 14.12.03, 23:27
                piemeltje napisała:
                > A powaznie: raportomania jest chora.
                > Vriendjespolitiek jest adaptacja do chorego systemu. Adaptacja ma zawsze na
                celu wykorzystanie systemu dla swojej korzysci. W takich mniej wiecej
                okolicznosciach powstal w Polsce za Gierka czasownik "zalatwic"- opisujacy
                czynnosc posrednia miedzy "kupic", "ukrasc", i "zdobyc za platna protekcja".
                >

                co sie czepiasz Polski czy Belgii? a gdzie nie ma zalatwiania? he he a Enron i
                G.W.Bush? a Dick (nome omen ;P) Chenney i Haliburton ;o), a H.Clinton i
                jej 'hiciarskie' momoirs ? toz to wszystko lewa kaska.

                Jak ukryc lapowke dla polityka? zamawiajac konsultacje lub wspomienia ;P

                A co do chorego systemu -> leczenie emerytow na koszt panstwa jest dopiero
                chore, a nie lapowki.

          • paw_dady Re: hit sezonu ! 14.12.03, 23:22
            piemeltje napisała:

            >Jesli np EU zamawia
            > bzdurny raport w prywatnej firmie konsultingowej to jak to Twoim zdaniem sie
            nazywa?

            EU a Belgia to nie to samo, a moze sie myle? SLaby z gegry bylem -> wiesze
            dziewczyny, papierosy i takie tam
    • sterre Re: hit sezonu ! 12.12.03, 12:42
      maja wiec poczucie humoru
      i dystans do siebie, samokrytyczni sa

      :)


      P.S.
      otworzylam FAQ na tej stronie i sie zawiodlam : nie znalazlam odpowiedzi na
      pytanie, czy to zart
      • paw_dady Re: hit sezonu ! 14.12.03, 23:29
        sterre napisała:

        > maja wiec poczucie humoru
        > i dystans do siebie, samokrytyczni sa
        > :)
        >
        >
        > P.S.
        > otworzylam FAQ na tej stronie i sie zawiodlam : nie znalazlam odpowiedzi na
        > pytanie, czy to zart

        eee jaki zart, toz to rzeczywistosc. pomysl nie trzeba sie upijac zeby widziec
        rzeczy krzywo ;)
    • piemeltje apdejt 27.03.04, 17:03
      In het totaal ontving staatssecretaris voor Administratieve Vereenvoudiging
      Vincent van Quickenborne al 3663 meldingen op de website kafka.be, een
      meldingspunt voor administratieve overlast.
      • paw_dady jednak w Polsce smieszniej 27.03.04, 22:53
        Belgia i tak wydaje sie byc normalniejsza w swietle tego co widze w Pl.

        Coz szkoda ze juz ten link nie jest wazny ale ze 2-3 tygodnie temu widzialem na
        Onecie 'ekspertyze' ekonomiczna naszych 'specjalistow':

        komentowali wzrost produkcji przemyslowej i eksportu o jakas 1/3 w zeszlym
        roki. Byli zaniepokojeni tym ze eksport wzrasta.

        Faajni ekonomisci. skad tacy kurwa eksperci sie biora? czy ich jednyna
        kwalifikacja jest jezyk obcy ? czy moze dostaja w lape od francuskich
        supermarketow?
        • piemeltje przyslowia madroscia narodow 28.03.04, 05:51
          Jest takie przyslowie: wiens brood men eet, diens woord men spreekt.

          Jesli taki "ekspert" jest oplacany przez ugrupowanie polityczne, ktore na hossie
          tylko moze stracic, to powinien byc dobra koniunktura zaniepokojony, i jego szef
          tez. Pokaz mi w polskim kraju jakiegos szpeca od ekonomii, ktory nie bylby
          zaangazowany politycznie. Nie mowie juz o tym, ze gdyby taki sie zdarzyl,
          zostalby wciagniety na polityczne pole bitwy, chocby nawet wierzgal i wzywal
          policje.
          • paw_dady znaczy experci niezalezni 28.03.04, 08:18
            b od nich nic nie zalezy ;o)

            Tak sam fajni sa experci ktorzy sie marwia jak krotkoterminowy kapital
            spekulacyjny sie wycofuje: wolaja TRAGEDIA.

            Jak wzrasta oplacalnosc exportu woalja: zle sie dzieje.

            Chyba powinienem studiowac ekonomie ;P

            A najsmieszniejsze jest to ze mimo wysilkow rzadu gospodarka sie rozwija ;)
            • piemeltje Re: znaczy experci niezalezni 28.03.04, 08:55
              > A najsmieszniejsze jest to ze mimo wysilkow rzadu gospodarka sie rozwija ;)

              Czego rzad nie potrafil zepsuc, z tym poradzi sobie spoleczenstwo, i to
              demokratycznie:

              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,1986259.html
              serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1990851.html
              • paw_dady ooo Andi 'brown sugar' Leppiej? 28.03.04, 12:25
                ee tam tu Ellio tam Andi (czasem Edi ;),

                jednak zeby nie ustawac w poszukiwaniach: Belgia zarobila znow jeden punkt.
                Kiedys myslalem ze 'ryba 2giej swierzosci' to jedynie satyra komuny w
                Bulhakowie. A samochod moze byc nowy albo uzywany.

                A tu prosze wczoraj pod drzwiami: nearly new car. I co i super mamy 3kategorei
                autek. Bulhakow inspired ;P


                PS wczoraj bylim na Zawentem. Tam jest ciszej niz w Woluve St.Pierre. I znow
                stara prawda: najciemniej pod latarnia ;o)
            • koekast Re: znaczy experci niezalezni 28.03.04, 10:45
              paw_dady napisała:

              > Chyba powinienem studiowac ekonomie ;P

              Tobys sie tam nasluchal, od "wywazonych" profesorow,
              ze wszystko to jest wciaz dyskutowane pomiedzy zwolennikami
              szkoly keynsowskiej a monetarystami i oni wciaz dyskutuja i
              nie wiadomo kto ma racje.
              Argumenty, ze keynsizm ma zle zalozenia (wiec mozna logicznie
              z nich kazda bzdure wyprowadzic) jakos do nich nie trafiaja.
              Ale nie wszyscy ekonomisci klamia dla pieniedzy.
              Sa wsrod nich tez tzw. "pozyteczni idioci".

              >
              > A najsmieszniejsze jest to ze mimo wysilkow rzadu gospodarka sie rozwija ;)

              W wiekszosci krajow ostatnio tak jest (jesli sie cos rozwija ;). Taka Be chyba
              jest niezlym przykladem, co?
              • paw_dady Re: znaczy experci niezalezni 28.03.04, 12:21
                > keynesizm

                przecie to jest to co sie dzieje w Belgii, 55% dochodo jest zabrana i
                redysrybuowane dla potrzebujacych. niekoniecznie biecnych ale potrzebujacych.
                Oni i szara strefa podubdzaja gospodarke i jakos sie kreci.

                Kiedys przy dyskusji o ogrzewaniu drewnem jeden gosc powiedzial 'a jednak sie
                kreci'. Ale chyba to nie bylo o gospodarce ;P



                > W wiekszosci krajow ostatnio tak jest (jesli sie cos rozwija ;). Taka Be
                chyba jest niezlym przykladem, co?
                >

                czyli Keynes mial racje? he he swintuszek...co do rozwoju, kryzys jak dzieci
                wiedza jest stanem psyche spoleczenistwa. Jak spoleczenistwo uwierzy kryzysu
                niet to znika... no i stawki ida w gore ;o)
                • koekast Re: znaczy experci niezalezni 28.03.04, 17:31
                  paw_dady napisała:

                  > > keynesizm
                  >
                  > przecie to jest to co sie dzieje w Belgii, 55% dochodo jest zabrana i
                  > redysrybuowane dla potrzebujacych. niekoniecznie biecnych ale potrzebujacych.
                  > Oni i szara strefa podubdzaja gospodarke i jakos sie kreci.
                  >
                  Redystrybucja napedza gospodarke? Paw, napiles sie czego dobrego czy jak?
                  Ile dostaja ci potrzebujacy, a ile niepotrzebujacy?
                  A ilu ludzi z usmiechem na ustach pojdzie pracowac wiedzac, ze to co
                  wypracuje
                  50% idzie na dzieci meneli i obibokow, 40% na urzednikow, a 10% na jego
                  wlasne dzieci?
                  >
                  >
                  > > W wiekszosci krajow ostatnio tak jest (jesli sie cos rozwija ;). Taka Be
                  > chyba jest niezlym przykladem, co?
                  > >
                  >
                  > czyli Keynes mial racje? he he swintuszek...co do rozwoju, kryzys jak dzieci
                  > wiedza jest stanem psyche spoleczenistwa. Jak spoleczenistwo uwierzy kryzysu
                  > niet to znika... no i stawki ida w gore ;o)

                  Gdzies niedawno czytalem, ze Belgowie lubia oszczedzac i ze maja w roznych
                  skarpetach duzo. Wiec moze w wyjatkowym przypadku Belgow, ulubione
                  zalozenie Keynsa byloby prawdziwe. Chyba, ze z tym oszczedzaniem
                  to znow bajki, w ktore, jak piszesz, ludzie czasem wierza...

                  Kk
                  • kasiabru Re: oszczedzanie 29.03.04, 09:12
                    akurat, juz widze jak oszczedzaja... jak widze te bryki na ulicach to sie tylko
                    zastanawiam skad ludzie maja na to kase! W takiej Holandii jezdzi dwa razy
                    wiecej dziankow i to dwa razy starszych a tu... same golfy i beemy.
                    Moze to z tego socjalu?
                    • koekast Re: oszczedzanie 29.03.04, 09:48
                      kasiabru napisała:

                      > akurat, juz widze jak oszczedzaja... jak widze te bryki na ulicach to sie tylko
                      >
                      > zastanawiam skad ludzie maja na to kase! W takiej Holandii jezdzi dwa razy
                      > wiecej dziankow i to dwa razy starszych a tu... same golfy i beemy.
                      > Moze to z tego socjalu?

                      Dziankow :) jaka urocza gwara chicagowska :)
                      Dlatego podchodze ostroznie do tych rewelacji o oszczedzaniu w Be.
                      Ktos juz tu niedawno pisal, ze zageszczenie porsche jest w Be najwieksze.
                      W Holandii za to lepsze rowery maja ;)
                      Kk
                      • paw_dady Re: oszczedzanie 29.03.04, 21:31
                        koekast napisał:

                        > Dlatego podchodze ostroznie do tych rewelacji o oszczedzaniu w Be.
                        > Ktos juz tu niedawno pisal, ze zageszczenie porsche jest w Be najwieksze.
                        samochod to koszt a nie inwestycja ;P


                        > W Holandii za to lepsze rowery maja ;)
                        jak se ukradna ;P
                    • paw_dady o kim mowimy? 29.03.04, 21:28
                      kasiabru napisała:

                      > akurat, juz widze jak oszczedzaja... jak widze te bryki na ulicach to sie
                      tylko
                      >
                      > zastanawiam skad ludzie maja na to kase!

                      ci co jezdza BMW zwykle z Luxemburga, chyba nie wierzysz, ze ktos kto ma firme
                      ktora ma pare milionow obrotu zarabia 1550Eur brutto (tak akurat zarawia 90%
                      niezaleznych) ? oczywyiscie za wozki placi firma

                      > W takiej Holandii jezdzi dwa razy
                      > wiecej dziankow i to dwa razy starszych a tu... same golfy i beemy.
                      golf od kiedy jest limuzyna?! toz to truchlo dla roboli. he he no moze jeszcze
                      poznaniakow ;P

                      umowmy sie: pracobiorcy nie jezdza BMW o ile to nie auto sluzbowe. dla nich sa
                      glofy i renaulty. pracobiorcy oszczedzaja bo probuja kupic jakise mieszkanie,
                      chocby najmniejsze. i jesc kanapki do konca zycia na lunch ale wyjechac na
                      dluugie wakacje. nie wartosciuje tego dla mnie to inna mentalnosc, ot co.


                      ci co jezdza BMW dlatego jedza ze juz maja odlozone. ja nie w Belgii to w Lux ;P


                      > Moze to z tego socjalu?
                      ci co maja socjal nie jedza przwaznie niczym (no moze stibem)
    • grzegorz_gajowniczek Kafka - Geneeskunde! (bron: Standaard) 30.03.04, 09:11
      Oto artykulik ze standardu w temacie:


      Geneeskunde is Kafka

      BRUSSEL - Geneeskunde is de grootste bron van ergernis over nutteloze
      administratieve rompslomp. Dat blijkt uit de ruim 3.700 klachten op de Kafka-
      website van staatssecretaris voor administratieve vereenvoudiging, Vincent Van
      Quickenborne (VLD).



      ANDERE WEBSITES
      www.kafka.be



      NOG tot morgen kan iedereen op www.kafka.be administratieve rompslomp melden.
      De Standaard kon een eerste analyse van de klachten inkijken.

      Ruim 200 meldingen - meestal van huisartsen maar ook van patiënten - gaan over
      nutteloos papierwerk in de geneeskunde. Het hele systeem van geneesmiddelen
      waar toelating voor moet worden gevraagd vooraleer ze mogen worden
      voorgeschreven, is de huisartsen een doorn in het oog. Het gaat onder meer om
      cholesterolverlagers en astma-geneesmiddelen.

      Enige mobilisering vanuit artsenorganisaties is wellicht niet van de lucht,
      maar de klachten blijven opmerkelijk. Ondertussen heeft Rudy Demotte (PS), de
      minister van Sociale Zaken, wel al stappen gedaan om dat systeem (het
      zogenaamde Bf-statuut) later op het jaar te vervangen door een controle
      achteraf. Maar ook de rest van de ,,verschrikkelijke papiermolen'' noemen
      verschillende huisartsen ,,compleet krankzinnig''. ,,De attesten die ik moet
      invullen om de Riziv-terugbetaling van een 100-tal geneesmiddelen voor mijn
      patiënten in orde te krijgen, zijn bijna onmogelijk in te vullen. Hier wordt de
      Kafkastaat medeplichtig aan het onnodig vroegtijdig sterven van zijn burgers'',
      meldt een arts.

      Een tweede opvallende tendens: absurditeiten uit het burgerlijk wetboek. Zo
      meldt een rechter in een rechtbank van eerste aanleg: ,,Ieder jaar moeten mijn
      collega's en ik tegen het jaareinde stapels blanco geboorte-, huwelijks- of
      overlijdensakten ondertekenen. Het gaat om meerdere uren per rechter. In het
      huidige computertijdperk is dat werk achterhaald.''

      Van Quickenborne stelt vandaag op de speciale ministerraad Justitie en
      Veiligheid voor om die ,,nutteloze regel'' af te schaffen. In de 462 meldingen
      van ambtenaren - de burgerlijke stand die alle overlijdens nog met de hand moet
      overschrijven van één register naar een ander, bijvoorbeeld - zaten veel
      bruikbare suggesties. ,,In de tweede helft van het jaar is een heus masterplan
      voor een grootscheepse Kafka-hervorming van het burgerlijk wetboek nodig. Een
      opsmukoperatie volstaat niet'', meent Van Quickenborne. Hij heeft dat al
      aangekaart bij minister van Binnenlandse Zaken, Patrick Dewael, en die
      reageerde positief.

      ,,Het burgerlijk wetboek is 200 jaar oud. Er gelden wetten uit de periode dat
      er nog geen moderne communicatiemiddelen waren. Ondertussen is het
      rijksregister in België ingevoerd. Van die databank wordt nog veel te weinig
      gebruik gemaakt'', aldus Van Quickenborne.

      Voorts valt op hoe mensen door de bomen het bos niet zien als ze naar
      overheidsinformatie op zoek moeten. Zo hebben mensen gehoord van een
      starterspremie, maar weten ze niet waar ze moeten aankloppen. De
      staatssecretaris wil onderzoeken hoe subsidie-aanvragen vereenvoudigd kunnen
      worden. Als voorbeeld van hoe het wel moet, verwijst hij naar
      www.energiesparen.be, een site waar je alleen door je postnummer in te tikken
      een overzicht krijgt van alle energiepremies die je van verschillende
      instanties kan krijgen.


      30/03/2004 Isabel Albers

      • piemeltje bekgraund 30.03.04, 21:05
        Wyjasniam: te 200 skarg dotyczy JEDNEGO leku, za ktory kasa chorych zwraca w tzw
        kategorii Bf, tzn trzeba wyslac pokorna prosbe do adviserende geneesheer van de
        mutualiteit, ktory oczywiscie podpisze (bo nie ma powodu nie podpisac) i tyle.
        Chodzi o simwastatyne (Zocor), lek, ktory bierze w Belgii grubo ponad milion
        ludzi. Rzeczywiscie kafka bez mleczka.
      • paw_dady Re: hit sezonu ! 19.05.04, 17:40
        he he nie sadze, zeby to sie donosilo do moich postow. duch Kafki sie po prostu
        unosi.

        a proces przypomina trybunal 'praw' czlowieka w den haag ;P

        klojo napisał:

        > pawiu w GW tez czytaja twoje stare posty:
        > serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2080521.html
        > pozdr!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka