Dodaj do ulubionych

Krotko o szkole

08.09.05, 22:35
W srode rozpoczelam wlasciwy rok szkolny. Jestem przerazona. Jak wracam do
domu to glowa mnie strasznie boli. Caly czas na najwyzszych obrotach.
Nie bardzo wiem czy mi sie podoba formula szkoly ale zobaczymy. Narazie padam
na nos.
Pozdrawiam Wsz wszystkie serdecznie.
Obserwuj wątek
    • kasiasmom Re: Krotko o szkole 08.09.05, 22:55
      Nie zalamuj sie Gosiu, jeszcze za wczesnie...Moze po paru tygodniach, jak "kurz
      juz osiadzie" ulozysz sobie lepiej czas, rozlozysz obowiazki... Zawsze
      przypominaj sobie, w o ile lepszej sytuacji bedziesz po ukonczeniu szkoly...
      Jesli mozesz i chcesz, napisz wiecej szczegolow, co ci w tej szkole nie pasuje
      (bom ciekawska). Zadaja kupe pracy do domu? Na razie trzymam dalej kciuki i
      zycze wytrwalosci.
      ania
      • mulinka Re: Krotko o szkole 08.09.05, 23:08
        czyli wszystko prawidlowo
        jako odpowiedzialna osoba, wierzaca w to, co mowia inni, dalas sie troche
        nastraszyc
        smile
        nie bedzie tak zle
        dasz rade
        i pamietaj, ze "B" czy "C" to tez stopnie
        powodzenia!
    • a.polonia Re: Krotko o szkole 08.09.05, 23:14
      Gosiu, nie dawaj sie, to tylko poczatki!!
      Jak zaczynalam moje studia, to podczas przerw ryczalam mojemu chlopu do
      sluchawki, ze nie dam rady, tak samo leb mi pekal, od razu rzucona na gleboka
      wode, mnostwo pracy domowej, a moj angielski pozostawial sobie wiele do
      zyczenia - nie rozumialam niektorych czytanych tekstow!
      NIe poddawaj sie, obiecuje, ze bedzie duuuzo lzej wink
    • tamsin Re: Krotko o szkole 08.09.05, 23:21
      Bedzie dobrze, wdrozysz sie zanim sie zorientujesz..ja po ponad 2 tygodniowym
      urlopie musialam wrocic do pracy..to bylo straszne..potrzebuje jakis miesiac
      zeby do siebie dojsc...
    • gosia_t Re: Krotko o szkole 08.09.05, 23:31
      Zadawac nie zadaja tak duzo jeszcze. Ale nie czuje sie tam dobrze poprostu. Ja
      moze jestem nie z tego swiata. I ciagle myslenie po norwesku jest stresujace
      niestety. Cale szczescie, ze jutro piatek.
    • gosia_t Re: Krotko o szkole 09.09.05, 11:37
      Pisze do Was ze szkolysmile. Mamy przerwe na lunch wiec sobie nie zaluje. To co
      jest najgorsze chyba tu to to, ze nie mam z kim pogadac. Mam nadzieje, ze z
      czasem sie to zmieni.
      Cale szczescie, ze juz piatek.
      • beetaa Re: Krotko o szkole 09.09.05, 12:12
        Gosiu, bedzie dobrze, znajdziesz znajomych, tylko pewnie polnocni ludzie
        potrzebuja wiecej czasu zeby stopic lod. Ale Ty to osiagniesz!A poza tym silna
        kobieta jestes i dasz sobie rade!!A jak bedzie zle to zawsze masz nas, a my
        mamy worki rad, chusteczek i jeszcze wiecej pozytywnej energii...
        A zmieni sie napewno, poczatki zawsze sa trudne!
        ------------------------------------------------------
        jak to dobrze chmurka byc....
    • yatzekalexander Re: Krotko o szkole 09.09.05, 16:04
      gosiu, a moze powinnas kogos zachaczyc pierwsza nie zwazajac na norweska
      mentalnosc, czasami takie ogolne spojrzenie na wszystkich nie jest wlasciwe,
      z dnia na dzien, nie daj sie poczatki zawsze trudne, potem z perspektywy czasu
      wszystko wydaje sie latwiejsze
    • asia.sthm Pisze do was ze szkoly. 15.09.05, 12:29
      • Pisze do was ze szkoly.
      gosia_t 15.09.05, 11:34 + odpowiedz


      Nudze sie tu troche jak widac. Cale szczescie, ze mozna netu uzywac do woli.
      Boje sie czy tu wytrwam. Nie za bardzo mam z kim tu pogadac. Jestem niestety
      traktowana jak obca. To troche boli, ale coz takie zycie.
      Za to bardzo sie ciesze, ze pracuje i nawet po szkole padnieta lece tam z
      usmiechem. Szkoda, ze nie moge miec tej pracy na stale.
        • tamsin Re: Pisze do was ze szkoly. 15.09.05, 16:33
          tez tak sadze - usmiechaj sie do ludzi i staraj sie sprawiac
          wrazenie "dostepnej" do rozmowy. Na pewno ludzie sa ciekawi kto jestes lub jak
          dlugo jestes, czekaja z pewnoscia na jakis znak z twojej strony, ze jest OK
          porozmawiac z toba.
          • gherarddottir Re: Pisze do was ze szkoly. 17.09.05, 01:38
            Gosia bedzie dobrze!smile To tylko poczatek, i tak Cie strasznie podziwiam, ze sie
            rozeznajesz na tej calej ekonomii i rachunkowosci. Te krowki, ktore dzis
            dostalas ode mnie niech Ci umilaja przerwy w szkole. Z czasem znajdziesz tam
            bratnia dusze - poczatki zawsze trudne i jak mowi stare powiedzenie "jakby
            wszystko bylo proste to by sie to bez wysilku w kiosku na rogu za zlotowke
            kupowalo"
            Trzymam za Ciebie kciuki i mocno wierze w Twoje umiejetnosci. Duzo cieplych
            mysli, buziaki
      • mon101 Re: Krotko o szkole 17.09.05, 19:16
        Gosiu, trzymaj sie tak mocno jak my tu za ciebie kciuki trzymamy! Poczatki sa
        zawsze trudne,traktuja cie jak obca bo ty czujesz sie pewnie obca. Moze to
        tylko zludzenie, bo czujesz sie niepewnie? To NAPEWNO przejdzie, daj temu tylko
        troche czasu. Licz na nasze kciuki i cieple fluidy ktore pprzesylamy ci
        MASOWO!!!! Ja pamietam jak zaczelam studia i mieszkalam w akademiku to
        wymykalam sie ze swojego pokoju w nocy zeby sobie zrobic w kuchni jedzenie,
        kazalam sobie przyslac z Polski grzalke zeby moc wode zagotowac.Po jakims
        czasie poczulam sie luzniej i dzis po dwudziestu latach utrzymuje bliski
        kontakt z sasziadami ze studenckiego korytarza. Wcale nie byli tcy straszni,
        okazalo sie to paru party we wspolnej kuchni. Nie unikaj nieformalnych spotkan
        po szkole, trzeba sie poznac blizej, moze inni tez czuja sie obco i niepewnie,
        z innych przyczyn. Glowa do gory!
    • gosia_t Re: Krotko o szkole 21.09.05, 23:48
      Hej Dziewczyny!
      Dzis staralam sie jak najbardziej nawiazac kontakt z kims z klasy i nicsad.
      Smutno mi troche z tego powodu.
      Wczoraj mialam za to fajna gadke z szefem. Jest bardzo zadowolony z efektow
      mojej pracy. To przynajmniej plus. Bardzo lubie ta moja prace i dzis nawet po
      szkole tam pobieglam popracowac co nie co.
      Mam nadzieje, ze sie ludzie jakos bardziej rozkreca wkrotce, bo tak szkola
      bedzie tylko przykrym obowiazkiem dla mnie. A tak sie na nia cieszylam.
      • tamsin Re: Krotko o szkole 22.09.05, 01:27
        nie zniechecaj sie Gosiu, bo czasami trzeba zlapac ten kontakt przy jakies
        okazji jak np. pierwsza "klasowka" czy cos w tym rodzaju. Bedzie dobrze, a
        tymczasem masz przynajmniej fajnie w pracy wiec mysl o tym jak ci przykro sie
        zrobi.
        • jan.kran Re: Krotko o szkole 22.09.05, 03:29
          Gosia ja zaczelam nowa prace. Pierwsze trzy dni czulam sie jak potepieniec.
          W dotychczasowej pracy czuje sie jak u siebie w domu . Znam wszystkich , nie
          mam problemu z jezykiem , jest milo.
          W tej drugiej pracy tez bylo milo ale bardzo sztywno. Czulam sie nieswojo choc
          sie wszyscy starali.
          Do tego nie zawsze rozzumieli co mowie , pewnie z tych nerwow gorzej mowilam a
          poza tym oni nie byli przyzwyczajeni do mojej wymowy ( mowie z silnym
          niemieckim akcentem:-ppp
          Trzeciego dnia bylo lepiej i mysle ze z czasem sie pouklada sympatycznie.
          Pewnie tak samo jest w szkole. Wszyscy nowi , spieci , niepewni.
          Ciesz sie ze masz odskoncznie w postaci pracy i trzymam kciuki za powodzenie w
          szkole i asymilacje.
          Kran.
        • blue_jay Re: Krotko o szkole 22.09.05, 04:12
          Gosiu> bedzie dobrze.. ja nie lubie swoich grup jeszcze.. w tamtym semestrze
          ludzie jakos tak bardziej polgneli do siebie i szybciej, teraz jestem w grupie
          chemicznej z dziecmi, ktorym w glowach zarty, wysmiewanie sie z ludzi, to
          pierwsza taka grupa.. nie lubie tm byc, ale byc tam trzeba, aby dojsc do
          upragnionego celu. Glowa do gory. Trzymam kciuki za zmiany i u Ciebie i u siebie
          • gherarddottir Re: Krotko o szkole 22.09.05, 15:46
            Gosia daj sobie i innym czas....na poczatku kazdy jest lekko spiety...i pewnie
            wiekszosc mysli to samo co Ty teraz.To sie zmieni. Z biegiem czasu poznacie sie
            lepiej wzajemnie, zacznie sie wspolne wracanie ze szkoly, rozmowy, pierwsze
            zaproszenie do kogos do domu, na kawe itd.
            Nie zniechecaj sie. Ja osobiscie lubie takie sytuacje - tzw poczatki.teraz tez
            tak bede miala po przeprowadzce zmienie tez semestr na norweskim i bede miala
            zuplenie nowych ludzo wokol siebie, ale mnie to jakos wesolo ekscytuje..Nie
            martwie sie, ze nikogo nie poznam bo wierze w siebie i w innych ludzi. Bedzie
            dobrze zobaczyszsmile)Moze sama zrob pierwszy krok i zacznij z kims rozmawiac?
            Pozdarwiam i trzymam kciuki
    • gosia_t Re: Krotko o szkole 28.10.05, 09:58
      Hej dziewczyny!
      Jestem dzis juz zupelnie podlamana szkola. wlasnie dostalismy zadanie grupowe i
      ja grupy nie mamsad. To jest duze zadanie i jego rozwiazanie ma zajac nam reszte
      semestru. Nie chce byc sama w grupie, bo jak ja sobie poradze skoro to samo
      zadanie podzielone jest na 4 osoby. Mam ochote rzucic t i juz tu nie wracac.
      • cuciolo Re: Krotko o szkole 28.10.05, 10:02
        Nie rzucaj. Zacisnij zeby. Czuje sie w tym momencie jak na sali porodowej w
        trakcie wywolywania skurczy. Nie znalam dobrze wloskiego, bylam sama na sali
        bez mojego meza i z wizja nieznanych boli. Dalam rade i Ty dasz. Przeciez musi
        byc jakas przyjazna dusza? Samotnosc da sie obejsc
        anka
          • samo Re: Krotko o szkole 28.10.05, 10:28
            Dzizas, co sie tam dzieje w tej szkole?Moim zdaniem nauczyciel powinien
            zareagowac. Gosiu, pamietaj, ze do szkoly chodzi sie po nauki, a nie po
            towarzystwo (teraz ja czuje sie jak jakas stara zgredka). Jesli dasz rade, to
            po prostu podejdz do kogos i zapytaj,czy mozesz dolaczyc do ich grupy. A jak
            nie, to sprobuj sama, albo idz do belfra i zapytaj co z tym fantem
            zrobic.Podniesie sprawe publicznie i ktoras grupa cie przygarnie. Nie wkrecaj
            sobie,ze nikt cie nie lubi.Podejrzewam,ze ludzie po prostu nie maja w sobie
            empatii i nie zdaja sobie sprawy,ze czujesz sie wyalienowana.Inna rzecz,to ze
            osoby niesmiale czesto sprawiaja wrazenie wynioslych lub zlych na caly swiat,
            bo probuja mina dodac sobie odwagi. Moja mama ma ten problem.Moze o to chodzi?
            • bergo1 Re: Krotko o szkole 28.10.05, 10:54
              Zgadzam sie z samo - idz w razie czego do nauczyciela, aby Ci przydzielil jakas grupe.

              Od zakonczenia szkoly sredniej tez uwazam, ze w szkole sie siedzi w celu pobierania nauk a nie w celach towarzyskich smile Chociaz zawsze jest milo sobie pogadac podczas przerw. Wiosna chodzilam do norweskiej szkoly - 3 razy w tygodniu na kurs rachunkowosci - i nie bylo tak zle. Pare slow sie zamienilo na przerwie, do ludzi sie zagadalo (standardowy temat w Norge to o pogodzie - ZAWSZE POPULARNY ) albo sie tylko przysluchiwalo innym - ale na szczescie nie mielismy zadnych prac grupowych.

              (co jo godom , co jo godom o priorytowaniu nauk a nie towarzystwa - ilez to razy na studiach w POlsce okienka spedzalam w pobliskim pubie przy Warce Strong i potem siedzialam na wykladach w swoim swiecie hihi - to byly czasy.....)

              POzdrawiam
    • gosia_t Re: Krotko o szkole 28.10.05, 11:08
      Narazie nikt mnie nie chce przygarnac. Rozmawialam z nauczycielka i ona bedzie
      cos negocjowac. Ale strasznie mi jest z tym zlesad. Naprawde nie chce tu wiecej
      przychodzic.
      • cuciolo Re: Krotko o szkole 28.10.05, 11:33
        Na tym forum jest ponad setka kobitek . I kazda z nas zmagala sie albo z
        marazmem albo z niechecia albo z milionem problemow. Kazda z nas tylko Ci
        tlumaczy: nie rezygnuj tak szybko nie warto. Kto Ci powiedzial ze wszystko
        bedzie jasne i proste jak u mamy? My tu trzymamy za Ciebie kciuki i wierzymy
        ze Ci sie uda. Jak Ci sie nie uda to przynajmniej bedziesz wiedziala ze
        probowalas
        • gosia_t Re: Krotko o szkole 28.10.05, 11:39
          Ja wiem, ze nie wszystko jest latwe i proste, ale mam dosc juz tych klod pod
          nogi rzucanych. Chcialabym zeby wszystko poszlo choc raz gladko. Ten projekt
          liczy sie do mojej oceny koncowei i mi zalezy zeby byl dobrze zrobiony. A jak
          rozumiem nie mam szans na zrobienie go samej.
          Staram sie nie poddawac i patrzec optymistycznie ale jakos dzis mi to nie idzie.
      • blaubeeree Re: Krotko o szkole 28.10.05, 11:59
        Poradzisz sobiesmiletrzymam mocno kciukiwink
        Tez przez to przechodzilam,jak kazdy chyba na tym forum...nie wolno
        rezygnowac,trzeba sie pozytywnie nastawic i isc do przodu.Mowie Ci,wszystko jest
        mozliwesmile
        Nie mozesz sie do jakiejs grupy po prostu dolaczyc?na pewno nie bedzie to
        problem,dla nich to przeciez oznacza jeszcze jedna glowawinki mniej pracywink
        Pozdr.
            • jan.kran Re: Krotko o szkole 28.10.05, 13:17
              Po prostu mnie szlag trafił.
              Ta nauczycielka jest niekompetentną cipą co w Norge jest na porządku dziennym.
              To JEJ sprawa tak podzielić grupę żeby każdy gdzieś należał.
              Zwłaszcza że są to studia wyższe i do tego płatne a nie grupa w przedszkolu.

              Dla mnie pierwszy krok to byłoby powiedzieć nauczycielce że to nie jest MÓJ
              problem i daje jej dwa dni na załatwienie sprawy.
              Po dwóch dniach zagroziłabym jej że napiszę zażalenie ( magiczne słowo KLAGE
              na którym w Norge daleko zajechałam ) do jej przełożonych.
              Nie ma się czego bać bo Ci mogą skoczyć tylko ryzykujesz że ta kobita Cię
              znienawidzi.
              Nie wiem czy będzie się chciała odegrać to już zależy od Jej charakteru.
              Zaznaczam że spotykam w Norwegii miłych i kompetentnych urzędników obok
              beznadziejnych. Ale tak jest wszędzie.
              Ostatnio mi kobita naprawdę pomogła.
              Tylko... ja miałam rację z norweski urząd i policja dały taką plamę że szkoda
              gadać.
              Jednak Ona się bardzo postarała a nie musiała aż tak.
              Ale myślę że ja rozgryzłąm ich mentalność.

              Ostatnio naprawiałam internet przez telefon.
              Miałam tego młodzieńca po drugiej stronie słuchawki ochotę udusić bo był wyj
              ątkowo mułowaty .
              Ale byłm miła , nawet sama podrzuciłam mu kilka propozycji. Mam pojęcie o kompie
              jak o egipskim piśmie hieratycznym czyli nul ale mam też instykt
              samozachowawczy i wiedziałam że jak się nie sprężę to z netu nici smile))))
              Trzymaj się Gosia !
              Kran.
              • gherarddottir Re: Krotko o szkole 28.10.05, 17:24
                Gosia ! Po pierwsze przestan sie wkrecac w klimat " mam straszny problem" bo to
                nie jest Twoj problem tylko tej pani nauczycielki, ktora nie potrafi
                zorganizowac zajec. W momencie gdy idzie o dzialania w grupie - grupy dzieli
                nauczyciel odgornie jesli zauwaza, ze sa z tym problemy. Dla mnie taka sytuacja
                nie swiadczy o tym, ze ktos Cie nie lubi tylko Pani nauczycielka nie dba o
                grupe, ktora prowadzi.Nie przypisuj sobie cudzych cech. Nie ma znaczenia to, ze
                jestescie dorosli - ona jako pedagog powinna widziec to co sie dzieje i temu
                zapobiegac lub to wyjasniac.
                Sprawa druga: szkola to nie jest kawiarnia czy impreza. Poszlas tam zdobyc
                wiedze o czyms i tego sie trzymaj i na to nastawiaj. Oczywiscie, ze to milo
                poznac jakis znajmomych spotkac sie po szkole pogadac, ale nie zawsze sie to
                udaje i nie jest to cel nadrzedny chodzenia do szkoly, na kurs czy jakies
                zorganizowane spotkania - chyba, ze te spotkania i kurs sa kursami np tanca
                towarzyskiego.
                Idz do nauczycielki i powiedz jej, ze prosisz, aby przydzielila Ci osobe lub
                kilka osob do wykonania zadania.

                Pamietam w zamierzchlych czasach zanim poszlam na studia, ktore skonczylam
                chodzilam rok na hungarystyke, bylo nas w grupie 9 osob i NIKT ze soba przez
                rok nie zamienil wiecej slow niz te o pogodzie. Po prostu tak sie zdarza
                czasami.Do glowy by mi nie przyszlo, ze cos ze mna nie tak. Tez byly problemy z
                pisaniem cwieczen w grupach bo profesora mielismy do bani, a ludzie sie
                jeszczedobrze nie znali jak to na I roku.

                Uwierz w siebie - tak wiele osob nie moze sie mylic smile)), a jak widzisz wiele z
                nas ma Cie za mila i bardzo sympatyczna osobe. Nie wszedzie i nie przez kazdego
                zostanie to zauwazone - ot takie zycie.
                Trzymam kciuki za Ciebie i za Twoj projekt. Nie obawiam sie, ze sobie nie
                poradzisz bo znam Cie osobiscie i wiem, ze jestes inteligenta, wartosciowa
                osoba. Powodzenia, a potem zdaj relacja jak sprawy sie ulozyly!
                Sciskam
                • gherarddottir Re: Krotko o szkole 28.10.05, 17:25
                  Troche sie spoznilam z odpowiedzia, ale widze, ze sprawa sie wyjasnila. (sorry
                  ale spalam do 17:oo)
                  Gosia i bardzo dobrze!!!smile))
                  TY sie nie przejmuj co oni sobie mysla, Ty masz projekt zrobic i na tym sie
                  skup. Pozdrawiam serdecznie!
              • gherarddottir Re: Krotko o szkole 28.10.05, 17:45
                Ech Kranie widze, ze podobnie myslimy smile Gdyby nie uzyte przeze mnie slowko
                KLAGE tez nie zlaatwilabym tutaj paru spraw, a sprawa z wykladowca, ktory
                nazwal Polakow idiotami i glupkami i na nieszczescie tego pana wyglosil to przy
                mojej obecnosci jest dosyc znana w pewnych kregach. Pan nie dosc,ze dostal
                nagane od rektora, stracil dodatek do pensji, dostal zagrozenie pozbawienia
                dyscyplinarnego pracy to jeszcze musial wszystkich indywidualnie przepraszac -
                Polakow z jego otoczenia, dzwoniac do domu, wysylajac kwiaty i generalnie te
                klimaty, oraz przeprosic wszystkich pracownikow z ktorymi sie stykal za swoje
                nacjonalistyczne i agresywne teksty. Jakos nie lubie i nie toleruje chamstwa i
                agresji, ktora jest zwykle odzwiercieldeniem kompleksow...

                Gosia sorry, ze Ci watek zasmiecilam. Trzymam kciuki za Twoj projekt ! Bedzie
                dobrze!!! Pozdrawiam Was dziewczyny
                • jan.kran Re: Krotko o szkole 28.10.05, 21:39
                  W Norwegii istnieje znakomicie ukryty pod płaszczykiem miłego uśmiechu rasizm.
                  Ja jestem cięta jak osa na to , bo mam polskie nazwisko po norwesku mówię
                  kiepsko ale jak pokażę swoj francuski paszport to załatwię wszystko. Nie raz ,
                  nie dwa tak było.
                  WRRRRRRR !
                  K.
              • a.polonia Re: Krotko o szkole 28.10.05, 21:48
                Nie ma się czego bać bo Ci mogą skoczyć tylko ryzykujesz że ta kobita Cię
                > znienawidzi.

                -------otoz to kranie, ja bym nie radzila zadzierac z baba, bo Gosia moze sobie
                pogorszyc sytuacje.
                Pamietasz moze moje przejscia z baba od wymowy? Sprawa ciagnie sie za mna do
                tej pory, wlasnie przez "klagen" (po hol. tez)a jak kobite widze na korytarzu,
                to obydwie odwracamy sie na piecie i idziemy w druga strone.
                To sa urzedasy, nic nie poradzisz.
                W kazdym razie ja bym sprobowala takie rzeczy rozwiazac pokojowo (czasem sie
                nie da, ale to juz inna bajka)
                Pola_Przesladowana tongue_out
                • jan.kran Re: Krotko o szkole 28.10.05, 21:53
                  Absolutnie się z Tobą zgadzam Pola. Nie warto zadzierać z tymi co mogą Cię
                  zagiąć a tak jak jest w większości przypadkow na linii nauczyciel - uczeń.

                  Ja raz w życiu poszłam na całość pod koniec trzeciej klasy liceum gdzie
                  groziło mi wywalenie na pysk ze szkoły.
                  Ale moją wychowawczynią była nauczycielka francuskiego a w tym czsie nie było
                  siły mnie zagiąć z francuskiej gramatyki i jakoś zdałam w tej szkole maturę smile))
                  Powodzenia w dalszych studiach smile))))
                  K
            • a.polonia Re: Krotko o szkole 28.10.05, 21:40
              Gosiu, nie przejmuj sie, naprawde bedzie lepiej, juz nie raz o tym pisalam!!!
              Mialam taki sam problem, pierwsza grupowa praca, NIKT nie chcial ze mna byc,
              wiem, jakie to jest zenujace! W koncu zapytalam jakichs dwoch chlopakow, ktorzy
              siedzieli obok mnie, niechetnie, ale sie zgodzili - po interwencji
              nauczycielki! Wiem doskonale, co czujesz, i po stokroc zapewniam Cie, bedzie
              tylko lepiej!
              Teraz mam stala grupe dziewczyn, z ktorymi robimy takie projekty, ale juz bylam
              gotowa robic wszystko sama.
              Sprobuj wyjsc z inicjatywna, dla nich jestes "obca" i "inna", pewnie wiekszosc
              ludzi jest od Ciebie tez mlodsza? Sprobuj zagadac i pokaz im, ze nie jestes
              kosmitka, tylko normalna dziewczyna. Tylko nie rezygnuj, nikt nie powiedzial,
              ze bedzie latwo!
              Pozdrawiam i trzymam kciuki!
              Pola
              • gosia_t Re: Krotko o szkole 29.10.05, 21:01
                Pola najgorzej, ze ludzie w klasie sa w wieku od 30 lat w gore. Wiec nie jest
                to banda tuz po szkole sredniej.
                Zaczelam dzis pracowac sama nad zadaniem, ale widze, ze sama nie dam rady.
                Grupa do ktorej zostalam dolaczona nie zaprosila mnie na spotkanie w sprawie
                rozpoczecia prac nad projektem, dostalam maila od nauczycielki kiedy oni sie
                spotykajasad.
                • gherarddottir Re: Krotko o szkole 30.10.05, 01:29
                  Gosia jak dostalas maila kiedy oni sie spotykaja to idz na to spotkanie!!!!
                  Koniecznie! Dlaczego masz sie sama meczyc skoro wiesz kiedy i gdzie oni nad
                  zadaniem pracuja!?
                  Po prostu idz i powiedz "hei" przyszlam w sprawie zadania. Trzymam kciuki i
                  pisz jak sprawa sie toczy. Pozdrawiam
    • mon101 Re: Krotko o szkole 28.10.05, 22:19
      Gosiu, nie dawaj sie! Obowiazkiem szkoly jest zorganizowanie ci mozliwowsci jej
      ukonczenia. Moze nie strasz pani nauczycielki od razu, tylko uprzejmie
      oznajmij, ze nie masz grupy z ktora moglabys pracowac i popros ja o pomoc w
      zalatwieniu takowej. To pierwszy krok,jesli sie nie uda to idz do rektora,
      kuratora i innych urzedasow, ktorych szkoly norweskie sa pewnie pelne.
      Powodzenia!
      • gherarddottir Re: Krotko o szkole 28.10.05, 23:53
        Gosia popatrz na nasze nowe haslo tu na forum smile)
        A poza tym dla wsparcia powiem Ci, ze takiej pozytywnej opinii o sobie i
        rekomendacji jaka dostalam z miejsca gdzie byla opisana przeze mnie sprawa
        (patrz watek z facetem wyzywajaycm Polakow) nie dostalam nigdy, mimo, ze
        wszystkie moje listy rekomendacyjne z roznych miejsc sa pozytywne. Nie nalezy
        sie bac, uwierz w siebie bo jestes KIMS - bac to sie trzeba wojny i chorych z
        nienawisci ludzi. Bedzie dobrze, bardzo w Ciebie wierze!!!!!Sciskam
    • mon101 Gosiu, i co tam? 31.10.05, 21:21
      Jak idzie, bylas na spotkaniu? Codziennie rano powtarzaj sobie nasze motto! Ja
      mysle o tobie codziennie, przypomina mi to moje zmagania,a wszystko sie dobrze
      rozwinelo. Zycze ci tego serdecznie i trzymam kciuki mocno, mocno!
        • gherarddottir Re: Gosiu, i co tam? 31.10.05, 21:34
          Gosia idz tam i badz usmiechnieta i zachwouj sie tak jakby oni wszyscy
          zapraszali Cie po piec razy zebys z nimi robila to zadanie. Nie daj po sobie
          poznac, ze czujesz sie zawiedziona, ze Cie nie zaprosili na spotkanie. Bedzie
          dobrze, najwazniejsze, ze nie robisz projektu sama. Trzymam kciuki!!!!
          smile))Bedzie dobrze - idziesz tam zrobic projekt - o tym pamietaj, to jest Twoj
          cel!Pozdrawiam i powodzenia!!!!
          • gosia_t Re: Gosiu, i co tam? 01.11.05, 12:02
            Spotkanie grupowe bylo bez sensu. Wszsycy przyszli nieprzygotowani procz mnie.
            Stwierdzili, ze czasu jest duzo i sie da zrobi c wszystko i na tym spotkanie
            sie zakonczylo. A inne grupy siedza w szkole i pracujasad.
            • mon101 Re: Gosiu, i co tam? 02.11.05, 17:48
              No i widzisz, ze jestes od nich lepsza!Rob sama ile mozesz, pojdz na jeszcze
              jedno spotkanie, jak bedzie tak samo to idz do pani i powiedz ze chcesz zmienic
              grupe. Zobacz jak sie sprawa bedzie rozwijala, pokaz im ze jestes solidnie
              przygotowana, beda sie jeszzcze bili zeby byc z toba w grupiesmile
              • gherarddottir Re: Gosiu, i co tam? 03.11.05, 17:09
                Gosia toz to dla Ciebie super, ze oni sa do bani!!! Przygotuj cos i pokaz im,
                pokieruj grupa (bedziesz i jestes jedyna, ktora cos zrobi zeby projekt pchnac
                na przod!!! Zyskasz sobie nie tylko uznanie w grupie ale takze w oczach tej
                nauczycielki! Super okazja! Trzymam kciuki! I zdawaj relacje!
                • tamsin Re: Gosiu, i co tam? 18.11.05, 20:01
                  a dlaczgo mialabys szkole rzucic? czyba nie z powodu braku przyjazni, przeciez
                  nie studiujesz dla ludzi tylko po to zeby zdobyc wiedze? nie rozumiem tego
                  zniechecenia.
                      • yatzekalexander Re: Gosiu, i co tam? 21.11.05, 20:06
                        Gosiu w kazdym kraju wyksztalcenie jest potrzebne, studjowanie w obcym jezyku i
                        w nieprzyjaznej atmosferze jest nieprzyjemne, chyba my wszyscy to rozumiemy,
                        mam troche problemu ze tak od razu chcesz zrezygnowac, chyba nawet semester sie
                        jeszcze nie skonczyl. Porazki sa na kazdym kroku, ale to tylko powinno bardziej
                        mobilizowac do zdobycia Twojego celu
                        Cieplutko Cie pozdrawiam, anka
                        • gosia_t Re: Gosiu, i co tam? 22.11.05, 08:16
                          Dziewczyny ja wiem ze to glupio rzucac, ale ostatnio mam tylko bole glowy i
                          mdlosci na sama mysl o szkole i ze musze tam isc. A nie tak mialo byc. W koncu
                          siedzialam w domu prawie 2 lata z przerwami. Ale teraz to bym najchetniej
                          siedziala w domu i cieszyla sie, ze nie musze z niego wychodzic. Osoby, ktore
                          ze mna sa w grupie zostaly tu wyslane przez urzad pracy i wcale jak sie okazuje
                          im to nie pasuje. Nie wiem jak do nich podejsc juz zupelnie.
                          • cuciolo Re: Gosiu, i co tam? 22.11.05, 08:34
                            Nie nie nie nie rezygnuj tylko z tego powodu ze innych ogarnia tumiwisizm,
                            przeciez poszlas sie szkolic dla podwyzszenia Twoich kwalifikacji. Co Cie inni
                            obchodza???? I tak to Ty sie przygotowujesz do zajec, ale dla siebie a nie dla
                            kozidupkow,jak im nie zalezy to pusc w trabe. Popatrz 2 lata siedzialas w domu
                            a teraz chodzisz na zajecia. Nie zwracaj uwagi na ignoranctwo i niech cie nie
                            przyprawia o bol glowy czyjes lenistwo widac ze im nie zalezy.
                            Jest takie piekne powiedzenie wloskie: swiat jest pelen kretynow
                            Ja Cie nie znam ale naprawde zycze Ci zebys sie zaparla na przekor wszystkim
                            trabom powietrznym, kretynom bo robisz to dla siebie
                            Pozdrawiam i ide pic kawe
                            anka
                            • samo Gosiu, 22.11.05, 08:46
                              czy ty sie nie za bardzo rozgladasz na boki w tej szkole? Jak chcesz rzucac, to
                              rzucaj. Jakbym byla twoja kolezanka, to bym juz stracila do ciebie cierpliwosc
                              i machnela reka. Sama poniesiesz ewentualne konsekwencje swojego braku
                              doswiadczenia. Nigdy mnie nie obchodzilo i nie obchodzi jakie podejscie ma
                              reszta ludzi z mojej grupy, jakie maja oceny i czy chce im sie uczyc.Dlaczego?
                              Bo to nie mialo zadnego zwiazku z moim zyciem! Albo sie ogarnij,albo rzucaj.
                              Znowu posiedzisz pare lat bez nauki, w koncu bedziesz miala 40-stke na karku i
                              stwierdzisz,ze jestes za stara na szkole i ze nic juz nie pamietasz. A wtedy
                              tylko frustru-frustru cie czeka.
                              • gosia_t Re: Gosiu, 22.11.05, 10:18
                                Ja sie nie ogladam ale praca jest grupowa, jesli inne osoby sie nie godza w
                                grupie na robienie czegos to nie robimy. I to jest frustrujace, bo one sie nie
                                zagadzaja bo nie czytaja co musza zrobic itd. I potem siedzimy pol dnai i oni
                                czytaja i do konkluzjii dochodzimy jak trzeba juz sie do domu zbierac.
                                Podpisalismy kontrakt ale jak widze oni maja go gdzies. Nawet nie mozna sie
                                doprosic o napisanie maila. A niestety bedziemy oceniani tu jako grupa a nie
                                jednostkasad.
                                • samo Re: Gosiu, 22.11.05, 10:25
                                  No ale bez przesady, to chyba dotyczy jednego przedmiotu,co? Uwierz mi, leni
                                  nie brakuje. Na moja kumpele tez grupa naskarzyla,ze sie wymadrza i mowi im co
                                  maja robic.A zbliza sie u niej koniec semestru i projekt trzeba zrobic. I co?Ma
                                  rzucic szkole?Wraca do domu, poklnie sobie na nich, zadzwoni do mnie po
                                  zajeciach i pomarudzi, ale do glowy jej nie przyjdzie,zeby z powodu paru durni
                                  zaprzepascic swoja edukacje! Goska do diaska, ile ty masz lat? Takie rzeczy ze
                                  ja do szkoly nie ide bo nie lubie swojej klasy to ja mowilam w 4 klasie, jak
                                  mnie zaczeto nazywac kujonem. Jakos zaliczysz ten przedmiot, jak im strach w
                                  oczy zajrzy, to sie wezma do roboty. Poza tym czy to naprawde takie trudne zeby
                                  zrobic samemu?Ja jestem z natury dosc aspoleczna w sensie pracy grupowej i
                                  pewnie i tak sama bym sobie wszystko wymyslila, a potem przekonywala reszte do
                                  mojej wersji. Co to za przedmiot i o czym ten projekt?
                                  • jan.kran Re: Gosiu, 22.11.05, 10:42
                                    Ja znam norweski , qurewski ( sorry admin ) , socjalistyczny system.
                                    Urawniłowka.

                                    Lepsi ciągną gorszych. Moja niemiecka koleżanka , stidiująca na Uniwersytecie w
                                    Oslo oceniła to krótko jako kradzież Jej intelektu.
                                    Ja przez ROK robiłam wszystkie prace grupowe razem z Młodą . Chińska porcelana,
                                    system energetyczny w Norge , historia , języki.
                                    Młoda musiała mięc super średnią żeby się dostać do dobrego liceum.
                                    Olała równo kolegów i robiła wszystko ze mną.
                                    Gotowe zanosiła grupie.
                                    Teraz Ona ma super przyszłość i karierę przed sobą w DE a Jej norwescy koledzy
                                    cienko przędą
                                    Trzymaj się Gosiu !!!
                                    Rób co się daj sama.
                                    Kran

                                    • samo Re: Gosiu, 22.11.05, 10:50
                                      Dokladnie Kranie!Robic samemu i miec gdzies reszte. A ze niesprawiedliwe? Kto
                                      sieje,ten zbiera, jak mawia moja babcia (wbrew pozorom nie jest moherowym
                                      beretem "siac,siac,siac..." ;o))) Co sie nauczysz, to tylko twoje. I zaliczysz
                                      przedmiot. To najwazniejsze. Wcale nie jest to cecha typowo norweska. Lepsi
                                      zawsze ciagna gorszych. Niestety nie wszyscy maja ambicje, nie wszyscy beda
                                      uwazac,ze to,co dla nas wydaje sie oczywiste, musi byc oczywiste dla
                                      reszty.Rzecz w tym,zeby nie siasc i nie kwiczec z nimi jak to jest ciezko, albo
                                      co gorsza rzucic. Ich to i tak nie obchodzi. Ty wkrotce bedziesz zalowac.
                                  • mon101 Re: Gosiu, 22.11.05, 10:48
                                    Gosiu, co to jest za szkola do ktorej chodzisz? Czy twoje problemy dotyczta
                                    tylko tej koniecznosci przcy grupowej, gdzie nie mozesz znalezc odpowiednich
                                    partnerow do wspolpracy? Ja tez nie jestem za rzucaniem, ale my tu troche za
                                    malo znamy szczegoly. Ja po przyjezdzie do Szwecji zostalam wyslana przez urzad
                                    pracy na kurs, ktory byl strata czasu, na dodatek wcale dobrze nie wygladal w
                                    CV, o czym nie wiedzialam, bo nie znalam sytuacji.Zacisnelam zeby i poszlam na
                                    Uniwersytet, zupelnie inny poziom, inne srodowisko. Nie wiem jak jest u Was,
                                    podejrzewam ze podobnie jak w SZwecji - mozliwosci nauki i wyboru kursow sa
                                    ogromne. Jesli masz rzucac, to nie zebys siedziala w domu, tylko musisz znalezc
                                    konkretna inna alternatywe. Na studiach, ktore ludzie wybieraja sobie sami a
                                    nie sa wysylani przez urzad, motywacja jest zupelnie inna. Glowa do gory! Nie
                                    ma sytuacji bez wyjcia (odsylam do kapitana Pyzika, autora mojej
                                    sygnaturki)smile)))
                              • asia.sthm Re: Gosiu, 22.11.05, 10:18
                                Gosiu, Samo ma racje.
                                Musisz sobie wyobrazic konsekwencje swoich decyzji.
                                Ja radze wypiac sie totalnie na towarzystwo i ich motywy chodzenia do szkoly.
                                Twoje sa inne i tego sie trzymaj.
                                Bole glowy i mdlosci ustapia jesli zmienisz swoje nastawienie.
                                Otoczenia nie zmienisz, mozesz zmienic tylko swoje do tego podejscie .
                                Wyznacz sobie jakas bliska granice do wytrzymania. Koniec polrocza ?
                                Ferie ? Poczatek nastepnego polrocza ? Nastepne polrocze ?
                                Kiedys bedzie z gorki.
                                I nie uzalezniaj swojego zycia od tysiaca innych czynnikow. Skoncentruj sie na
                                celu.
                                No i wiecej homoru sie przyda.
                                Jak juz robi sie strasznie , fatalnie i ogolnie do dupy to nalezy to uznac za
                                smieszne. To jedyny ratunek smile))
    • gosia_t Re: Krotko o szkole 22.11.05, 11:25
      Dziewczyny, moze z tym rzucaniem przesadzilam. Ale moja grupa w niczym nie jest
      zgodna. I co z tego, ze ja posiwecam swoj weekend na robienie za nich, jak oni
      to odrzucili. Bo maja inna koncepcje. Jaka jeszcze nie wiadomo. Wiem, ze trzeba
      zacisnac zeby i robic dalej. Bo tak wlasnie siedze i robie, ale czasem musze
      gdzies sie pozalic. Najgorsze jest ze nie wszyscy chcieli chodzic do tej szkoly
      i zostali wyslani tu przez urzad pracy, wiec im nie zalezy bo za nich placi
      panstwo, a ja bule z wlasnej kasy. Dzieki za kopniaki!!!smile
          • samo Re: Krotko o szkole 22.11.05, 14:19
            Hmmm, to mozna miec rozne koncepcje rachunkowosci?To nie moja dzialka, ale
            dziwi mnie,ze sie nie mozecie dogadac, skoro w gre wchodza sprawy matematyczne.
            • gosia_t Re: Krotko o szkole 22.11.05, 18:54
              No i ja tak uwazam, ale jak to dla nich cudownie brzmi, ze maja koncepcjcje.
              Bab w mojej grupie, twierdzi, ze pod takie zadanie nie ma gotowej odpowiedzi.
              No poprostu rozsmieszyla mnie swoja wypowiedzia. No ale coz to aj sie nie znamtongue_out
              • samo Re: Krotko o szkole 22.11.05, 19:00
                Hihi, no to trzymaj swoje rozwiazanie na podoredziu, niech oni sobie wymyslaja
                koncepty.Czas minie, wtedy ty wyskoczysz z gotowym,wlasciwym projektem,z duma
                stwierdzajac "A nie mowilam?". Smiej sie z tego Gosia, bo co innego ci
                pozostalo.Higiena psychiczna- pamietaj o szkolnym BHP!
              • mon101 Re: Krotko o szkole 23.11.05, 00:05
                Ha, ha! Z doswiadczenia bylej glownej ksiegowej (szczesliwie mam to za soba)
                zapewniam, ze rozwiazanie jest tylko jedno do kazdego zdarzenia. To jest
                wlasnie to co powala czlowieka w rachunkowosci, kazdy blad wychodzi w bilansie
                i nie mozna go cihcem gdzies ukryc! Jak to bylo w tej piosence."kero, kero,
                bilans musi wyjsc na zero". Gosiu, nie daj im sie zbajerowac i rob swoje. To
                jest zadanie, ktore mozna zrobic indywidualnie, w odroznieniu od innych ktore
                bazuja na dyskusjii w grupie i gdzie mozna dojsc do roznych wnioskow.Glowa do
                gory, powtarzaj sobie motto KUPy jak mantre kazdego ranka w drodze do szkoly!
              • gosia_t Re: Krotko o szkole 28.11.05, 20:25
                Dziewczyny powiedzcie mi czy sie zle zachowalam. Otoz facet w mojej grupie,
                ktory zreszta jest jej szefem przez ostatnie tygodnie przychodzi do szkoly jak
                chce, bo jest chory. Ja rozumiem chory jest, ale uwazam, ze jakos powinien
                przyczynic sie do pracy grupowej. Ja tez bylam chora i jestem w trakcie
                trudnego leczenia zeba, ktory mi spac nie daje po nocach, ale mimo to staram
                sie i jestem codziennie w szkole. Cala grupa ma faceta juz dosc i dzis mielismy
                spotkanie naszej grupy i naszej nauczycielki, no i powiedzielismy, ze grupa
                musi pracowac inaczej. Facet byl dzis caly dzien w szkole i nawet nas nie
                zapytal co robimy, siedzial sobie na necie caly dzien. Kiedy na spotkaniu
                podjelismy ten temat odrazu powiedzial, ze chory jest itd. No i ja rozumiem jak
                mowie chorobe, ale nie rozumiem braku zainteresowania zadaniem. On tylko chce
                byc podpisany pod zadaniem robic go ochoty nie ma. Przed rozpoczeciem pracy
                podpisalismy kontrakt grupowy. Gdzie jest zaznaczone, ze nie opuszczamy wiecej
                niz 25% szkoly. A facet juz przekroczyl 50%. i powiedzcie mi czy ja jestem bez
                serca, czy tyllko zalezy mi na mojej edukacjii, czy dobrze, ze podjelismy to z
                nauczycielka?
                • gherarddottir Re: Krotko o szkole 29.11.05, 00:19
                  Gosia napisalam Ci juz na gg, a teraz raz jeszcze - macie prawo wymagac od
                  niego tak samo jak jest wymagane od was...jak nie chce wspolpracowac, a jedynie
                  si dopisac do zadania to niech sie sam w swoj wlasny nos pocalujesmile
                  • triskell Re: Krotko o szkole 29.11.05, 06:47
                    Zgadzam się z Gherarddottir - nie pozwól, by w Twojej grupie była taka "święta
                    krowa", której wszystko uchodzi na sucho, Twoim miedzy innymi kosztem. Tym
                    bardziej, że piszesz że i reszta grupy ma tu podobne zdanie, więc tym razem nie
                    bedziesz sama.
                • jan.kran Re: Krotko o szkole 01.12.05, 08:22
                  gosia_t napisała:

                  > Dziewczyny powiedzcie mi czy sie zle zachowalam. Otoz facet w mojej grupie,
                  > ktory zreszta jest jej szefem przez ostatnie tygodnie przychodzi do szkoly jak
                  > chce, bo jest chory. Ja rozumiem chory jest, ale uwazam, ze jakos powinien
                  > przyczynic sie do pracy grupowej. Ja tez bylam chora i jestem w trakcie
                  > trudnego leczenia zeba, ktory mi spac nie daje po nocach, ale mimo to staram
                  > sie i jestem codziennie w szkole. Cala grupa ma faceta juz dosc i dzis mielismy
                  >
                  > spotkanie naszej grupy i naszej nauczycielki, no i powiedzielismy, ze grupa
                  > musi pracowac inaczej. Facet byl dzis caly dzien w szkole i nawet nas nie
                  > zapytal co robimy, siedzial sobie na necie caly dzien. Kiedy na spotkaniu
                  > podjelismy ten temat odrazu powiedzial, ze chory jest itd. No i ja rozumiem jak
                  >
                  > mowie chorobe, ale nie rozumiem braku zainteresowania zadaniem. On tylko chce
                  > byc podpisany pod zadaniem robic go ochoty nie ma. Przed rozpoczeciem pracy
                  > podpisalismy kontrakt grupowy. Gdzie jest zaznaczone, ze nie opuszczamy wiecej
                  > niz 25% szkoly. A facet juz przekroczyl 50%. i powiedzcie mi czy ja jestem bez
                  > serca, czy tyllko zalezy mi na mojej edukacjii, czy dobrze, ze podjelismy to z
                  > nauczycielka?

                  Bardzo dobrze że porozmawialiście z nauczycielką.
                  Ja bym wprost powiedziała że osoba która do tej pory opuściła połłowę zajęć na
                  pewno nie może być szefem grupy bo niesposób pracować z kimś kto jest nieobecny.
                  I zapomnij tego faceta bo wygląda na osobę nieodpowiedzialną. To jest Twoje
                  życie I Twoje pieniądze .
                  Pisz co dalej !
                  Pozdrawiam
                  Kran
    • gosia_t Re: Krotko o szkole 08.12.05, 21:42
      Jutro czeka mnie ciezki dzien. Trzymajcie za mnie kciuki dziewczyny. Mam
      nadzieje, ze bedzie dobrze. Napewno nie bedzie milo, ale takie zycie jest. Nie
      zawsze moze byc milo.
        • gherarddottir Re: Krotko o szkole 09.12.05, 12:01
          Gosia bedzie dobrze, w zyciu czasami trzeba byc stanowczym i przede wszystkim
          szanowac siebie samego,a wiaze sie to z
          nie_zezwoleniem_aby_inni_po_nas_skakali - cokolowiek to znaczy.

          Trzymam kciukismile) Pozdrawiam






          Nie wszystko złoto, co sie świeci, nie kazdy chłop z widłami to Posejdon.
                • gosia_t Re: Krotko o szkole 09.12.05, 17:19
                  Ja juz nic wymyslac nie bede. Widocznie nie dla mnie ta szkola. Moze nie
                  rozumiem Norwegow. Powiem tak mialam dosc zabawy w kotka i myszke. Dzis
                  mielismy powiedziec jak grupa wspolpracowala. No i on stwierdzil, ze musze go
                  przeprosic bo teraz wszyscy wiedza, ze on nic nie zrobil. Ja nie lubie takiego
                  oszukiwania siebie i innych. No ale teraz musze w poniedzialek go przeprosic,
                  bo on powiedzial do nauczycielki, ze on sobie inaczej tego nie wyobraza. Tylko
                  kto mnie przeprosi za stracony czas i nerwy to nie wiem. Teraz juz naprawde nie
                  mam sily ani ochoty tam isc. Chyba odstawie projekt grupie i pojde na
                  zwolnienie lekarskie.
                  • jan.kran Re: Krotko o szkole 09.12.05, 17:27
                    Szkoda że na mnie ta Twoja nauczycielka nie trafiła , cholera.
                    Ja bym na Twoim miejscu zrobiła taką zadymę że ta kobieta nie wiedziałaby gdzie
                    się schować.
                    Nie daj się i pisz klage ( skargę) ze szczególnym uwzględnieniem Twoich strat
                    moralnych i ekonomicznych. Ja Ci chętnie po polsku napiszę a mąz przetłumaczy.
                    Serio. Pozdrawiam.
                    Kran
                  • gherarddottir Re: Krotko o szkole 09.12.05, 17:29
                    Gosia , jak czytam o tej sytuacji u Ciebie w szkole to od razu przypomina mi
                    sie jak jeden Norweg mi przytoczyl tekst "janteloven"big_grinu skal ikke tro, du er
                    noget,Du skal ikke tro, at du er lige så meget som os.Du skal ikke tro, at du
                    er klogere end os.Du skal ikke bilde dig ind, at du er bedre end os.
                    Napewno je znasz... Poslugujac sie janteloven w sposb przebiegly mozna ukryc
                    swoj rasizm do cudzoziemcow...Mam nadzieje, ze nauczycielka jakos
                    zareagouje....Strasznie wkurzajaca sytuacja,ale....no wlasnie co powiedziala
                    sama nauczycielka?
                    Bo niby dlaczego masz przepraszac kogos za to, ze jest glupi i leniwy?? i ze
                    dziala na niekorzysc nie tylko swoja (w kontekscie zaliczenia projektu) ale
                    takze innych ludzi w tym Ciebie i zaangazowanych w projekt. Cos mi sie wydaje,
                    ze ta nauczycielka jest do doopy.
                      • jan.kran Re: Krotko o szkole 09.12.05, 18:25
                        gherarddottir napisała:

                        > sorry napisalam po dunsku zamiast po norwesku ale i tak pewnie rozumieszsmile

                        A ja myślałam że to jakiś norweski dialekt... Wprawdzie zrozumiałam wszystko ,
                        ale kolejny raz stwierdziłam że ja się nigdy nie nauczę porządnie żadnego
                        skandynawskiego języka.
                        Kransmile
                        • mon101 Re: Krotko o szkole 09.12.05, 18:56
                          O, i ja tez zrozumialam, zwlaszcza, ze my tu w Szwecji mamy takie Jantelagen,
                          ze ho, ho! Gosiu, dziewczyny maja racje, pisz skarge,nie daj im wejsc ci na
                          glowe. W Szwecji zawsze dziala jak sie ich oskarzy o zle traktowanie
                          cudzoziemcow. Nie lubie tego, ale wtym przypadku jak oni zachowuja sie jak
                          swinie, to budzi sie we mnie zwolennik "oko za oko".wink Nie mozesz sie tylko o
                          cich wycofac i dac wygrac tym patalachom. Nie bardzo rozumiem za co masz
                          przepraszac, czy nauczycielka tez tak uwaza, czy tylko ten becwal?
                          • gherarddottir Re: Krotko o szkole 09.12.05, 20:48
                            Kurcze Gosia jeszcze mi sie przypomnialo, ze te chore prawa zawieraja takie
                            zdanie: nie bedziesz nas niczego uczyl ( w sensie, ze nie bedziesz mial racji i
                            nie pouczaj nas)Du skal ikke tro, at du kan lære os noget!
                            Nie no jak dla mnie (zwazajac, ze wczesniej czulas sie troche "niewygodnie" w
                            grupie jako cudzoziemka) po prostu ja bym tego tak nie zostawila. Ten koles
                            robi teraz z siebie ofiare, a wine przerzuca na innych. Niedlugo sie okaze, ze
                            to Twoja wina, ze grupa projektu nie zaliczy (obyscie zaliczyli - zycze z
                            calego serca bo wiem jak ciezko nad tym pracowalas) Nie daj sie!!!
    • wiedzma30 Re: Krotko o szkole 08.03.06, 19:40
      Wczoraj i dzis nie bylo naszej "harpii". Zastepowal ja jakis facet. Brudny i
      poplamiony nieziemsko... A w dodatku do kazdego zwracal sie "moj najlepszy
      przyjacielu X". Wnetrznosci mi sie wywracaly. bleee... Wczoraj odsiedzialam
      swoje, ale dzis niestety moje odczucia estetyczne i nerwy nie wytrzymaly i
      sobie poszlam. O! I w ogole nie czuje z tego powodu jakiejs straty smile
      Gdy mowil "moj najlepszy przyjacieluX" czulam sie jak na jakims mitingu Amvay-a
      czy jakiejs sekty. Tez mi przyjaciel. cha...
      Moze jutro nasza zolza wroci?..
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka