Dodaj do ulubionych

Akustyka scian i stropow

18.01.04, 17:32
Czy u was tez, szczegolnie w nocy, slychac o czym rozmawiaja sasiedzi? Nie
mowie oczywiscie o sytuacji wsadzania ucha w dziurke od klucza.

Albo tupanie. Nie wiem z czego ono moze wynikac. Kiedy ktos chodzi boso po
mieszkaniu, to mam wrazenie, ze wali mlotkiem po scianach albo podlodze.

Bo spuszczanie wody to slyszalam w kazdym mieszkaniu.

I jak sie w razie czego wycisza sciany. Bo ja jedna koiecznie musze. Sciana,
przy ktorej mam glowe w sypialni kiedy spie, jest sciana od kuchni u
sasiadow. No i wiadomo. Kiedy cos poznym wieczorem robia, to woda sie leje,
garnki tlucza. Tak zupelnie normalnie. Ale ja nie jestem w stanie spac. Jak
to mozna zmienic (oprocz zmiany sypialni)?

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mooj Re: Akustyka scian i stropow 18.01.04, 20:30
      korkiem, styropianem a w oszczędniejszej wersji kartonowymi opakowaniami po
      jajkachsmile
      u nas aż tak nie słychac -tzn rozmowy nie ale czy ktos na górze dobry dowcip
      opowiedział to owszem
      • pawel112 Re: Akustyka scian i stropow 19.01.04, 08:31
        Witam,

        jak już ktoś wcześniej zauważył ta wspaniała akustyka jest wynikiem
        jednobryłowej konstrukcji budynku. Dodać należy także błędy w projektowaniu
        układu mieszkań, tzn. umieszczenie np naszych sypialni z kuchnią, salonem
        sąsiadów. Oczywiście wiąże się to nie z wygodą mieszkańców tylko z zyskiem
        Turreta, który wykorzystał maksymalnie powierzchnię budynku. Dzięki temu mamy
        śmierdzące i duszne korytarze (poziome!!!).
        Mam te same efekty u siebie:
        -rozmowy, krzyki a czasami wzdychania parki sąsiadów obok,
        - muzyka sąsiadów obok,
        - stukania, rozkładanie łóżka wieczorem, bieg dziecka na 100m przez przeszkody
        od sąsiadów z góry,
        - każde wejście/wyjście sąsiadów na korytarz, zamykanie drzwi, nawet słychać
        ludzi z piętra wyżej jak wychodzą z mieszkania (pomimo regulacji progu i drzwi
        wejściowych).
        - rytmiczne tłuczenie jak ktoś włączy muzykę trochę głośniej niż normalnie -
        bez względu oczywiście gdzie ją włączy

        Miłego słuchania sąsiadów...
    • k_burge Re: Akustyka scian i stropow 19.01.04, 09:12
      Niestety u mnie też słychać dokładnie o czym rozmawiają moi sąsiedzi, którzy
      mają pokój dzienny zaraz przy mojej sypialni! Czasami mam wrażenie jakby
      chodzili mi po głowie :-<. Może ktoś wie jak można temu najtaniej zaradzić nie
      przebudowując połowy mieszkania????
      • zz_beatka Re: Akustyka scian i stropow 20.01.04, 15:55
        k_burge napisała:

        > Niestety u mnie też słychać dokładnie o czym rozmawiają moi sąsiedzi, którzy
        > mają pokój dzienny zaraz przy mojej sypialni! Czasami mam wrażenie jakby
        > chodzili mi po głowie :-<. Może ktoś wie jak można temu najtaniej zaradzić n
        > ie
        > przebudowując połowy mieszkania????


        w poprzednim mieszkaniu wyłożyłam ściany korkiem i boazerią pod którą dałam
        najcieńszy styropian i zrobiło się ciszej. założyłam też 2 drzwi wejściowe aby
        nie słyszeć ani nie być słyszanym z klatki bo mieszkałam na parterze
    • grizzly99 Re: Akustyka scian i stropow 19.01.04, 21:48
      JAK TEŻ ZAUWAŻYŁ PAWEŁ112, JUŻ KIEDYS HET DAWNO TEMU, 1,5 - 2 LATA TEMU W
      POPRZENICH FORACH MOWA BYŁA O AKUSTYCE ,ALE CO NIEKTÓRZY JE TONOWALI, BO TO
      FANABERIE, SZUKANIE DZIURY W CAŁYM ETC. NIEJAKI OLO CO TO MIERZYŁ SCIANY BYŁ
      FLEKOWANY. CIEKAWE MOZE JEDNAK WARTO ZROBIĆ PRÓBY AKUSTYCZNE. ILE TO KOSZTUJE?

      DLA MNIE AKUSTYKA BUDYNKU JEST ZŁA - HAŁASY NIOSĄ SIĘ BARDZO, SZCZEGÓLNIE
      WIECZOREM I NOCĄ. MAM TE WSZYSTKIE UWAGI CO PAWEL112, ZZDORKA I KOLEJNY
      FORUMOWICZ.

      NIE ZA KOMFOROTOWO POD TYM WZGLĘDEM W BLOKU POSTAWIONYM W 2001 ROKU........
      ZNAM STARE BUDYNKI, GDZIE OPRÓCZ I TU OBECNEGO SPŁUKIWANIA ŚCIEKÓW NIE BYŁO
      TAK SŁYCHAĆ SĄSIADÓW.

      TO NIESTETY MINUS ZIELONEGO Z.

      GRIZZ
      • zzdorka Re: Akustyka scian i stropow 19.01.04, 23:20
        Podobo akustyke wzmaga uzywanie paneli podlogowych, bo powoduja spory halas. A
        dodatkowo wiele mieszkan jest pustych. Odkad sasiedzi wniesli meble, to slysze
        o wiele mniej.

        Ale fakt jest faktem. Slysze czasem wiecej niz bym ja i sasiedzi chcieli. Z
        tym, ze w jednym pokoju. Wiec albo mam sasiadow cichych z drugiej strony, albo
        z czegos innego sa sciany. A wydawac by sie moglo, ze cegly nie przenosza tak
        silnie dzwiekow.

        Skoro czyta forum caly MA, TP i zarzadca to moze by cos z tym faktycznie
        zrobic?

        No wlasnie. A dlaczego OLO sie juz nie odzywa? On posiadal zawsze zupelnie obca
        mi wiedze o naszym osiedlu. Przydalby sie nam tu.

        Pozdrawiam.
        • mooj Re: Akustyka scian i stropow 19.01.04, 23:28
          "A wydawac by sie moglo, ze cegly nie przenosza tak silnie dzwiekow."

          jakie cegły?smile

          tzn wydaje się dobrze -cegły nie przenosząsmile
          • zz_nowy Re: Akustyka scian i stropow 20.01.04, 09:28
            Czy wypowiadają się tutaj Amieszkańcy czy Bmieszkańcy?

            Pytam bo w A (za wyjątkiem sporadycznie wyjącej Nirvany u sąsiadów z dołu) mam
            wręcz luksus akustyczny. Ale faktem jest, że nie mam nikogo nad sobą.

            • mooj Re: Akustyka scian i stropow 20.01.04, 09:45
              ja -A
              ale co do istnienia bądź nie cegieł to chyba bez znaczeniasmile
              • mia_zz Re: Akustyka scian i stropow 20.01.04, 10:21
                My mamy niestety podobny problem (B). W jednym z pokoi wyraźnie słyszymy
                rozmowy sąsiadów z dołu. Wiem, że sąsiedzi obok maja podobny problem. Może
                skala zjawiska na ZZ jest całkiem poważna?
                • wmazurczyk Re: Akustyka scian i stropow 20.01.04, 11:14
                  U nas (Etap B - klatka V) jest identycznie. W ostatnią niedzielę jak sąsiedzi
                  z przeciwka zrobili imprezkę to zasnąć było ciężko mimo tego, że mam naprawdę
                  dobry sen. Sąsiadów z góry też słyszę. Pewnie innych nie bo się jeszcze nie
                  wprowadzili smile

                  WM
      • zz_beatka Re: Akustyka scian i stropow 20.01.04, 15:59
        grizzly99 napisała:

        > JAK TEŻ ZAUWAŻYŁ PAWEŁ112, JUŻ KIEDYS HET DAWNO TEMU, 1,5 - 2 LATA TEMU W
        > POPRZENICH FORACH MOWA BYŁA O AKUSTYCE ,ALE CO NIEKTÓRZY JE TONOWALI, BO TO
        > FANABERIE, SZUKANIE DZIURY W CAŁYM ETC. NIEJAKI OLO CO TO MIERZYŁ SCIANY BYŁ
        > FLEKOWANY. CIEKAWE MOZE JEDNAK WARTO ZROBIĆ PRÓBY AKUSTYCZNE. ILE TO KOSZTUJE?
        >
        > DLA MNIE AKUSTYKA BUDYNKU JEST ZŁA - HAŁASY NIOSĄ SIĘ BARDZO, SZCZEGÓLNIE
        > WIECZOREM I NOCĄ. MAM TE WSZYSTKIE UWAGI CO PAWEL112, ZZDORKA I KOLEJNY
        > FORUMOWICZ.
        >
        > NIE ZA KOMFOROTOWO POD TYM WZGLĘDEM W BLOKU POSTAWIONYM W 2001 ROKU........
        > ZNAM STARE BUDYNKI, GDZIE OPRÓCZ I TU OBECNEGO SPŁUKIWANIA ŚCIEKÓW NIE BYŁO
        > TAK SŁYCHAĆ SĄSIADÓW.
        >
        > TO NIESTETY MINUS ZIELONEGO Z.
        >
        > GRIZZ

        mieszkam na ZZ od sierpnia 2003 wcześniej mieszkałam w bloku budowanym w 1993 r
        tam dopiero była akustyka nie wiem jak u was ale podemną mieszkają już ludzie
        obok jeszcze kończą NA RAZIE WIDZĘ BARDZO DUŻĄ RÓŻNICĘ W PORÓWANIU DO
        POPRZEDNIEGO MIESZKANIA nie słyszę rozmów nawet robotników w mieszkaniu obok;
        a tych ludzi pod spodem słyszał tylko jednego wieczoru oby tak dalej
        PRZESZKADZA MI TYLKO GALOPUJĄCE BEZ WYTCHNIENIA DZIECKO (POTRAFI BIEGAĆ BEZ
        PRZERWY CZASEM GODZINĘ PRZED SNEM) W DZIEŃ NIEDZIELĘ POPROSTU NIE MOGĘ USNĄĆ
        GDY PADAM ZE ZMĘCZENIA
      • jott7 Re: Akustyka scian i stropow 26.01.04, 23:33
        Pamietam tamte posty i jakiegos dupka co wszystko odrzucał jako fanaberie.
        Dupek zamilkł a kwestia akustycznosci pomieszczeń pozostała. Mierzy sie to
        stosunkowo prosto: nalezy zbadac jak jest / i z czego / zbudowana ściana
        dzieląca mieszkania i na tej podstawie ocenic czy ma izolacyjnośc zgodna
        z normą czy nie. Wiem że nie trzyma normy.
    • zz_beatka Re: Akustyka scian i stropow - ja nie narzekam 20.01.04, 15:52
      nie rozmów nie słyszę, kroków też nie czasem pralkę wirującą ale głównie słyszę
      galopujące dziecko i gdyby nie galopady to byłoby czasem słychać przelatującą
      muchę oprócz kwakania kaczek za oknem
      raczej na akustykę nie mogę narzekać; w poprzednim mieszkaniu słyszałam z 1
      strony sąsiada rozmawiającego przez tel a z góry sąsiadkę i bez wsłuchiwania
      się można było zrozumieć każde słowo, nie wspomnę o krokach czy załatwianiu
      potrzeb fizjologicznych
      • sc77 Re: Akustyka scian i stropow - ja nie narzekam 20.01.04, 16:49
        Ja mieszkam w A i również nie narzekam.
        Sąsiadów mam nad sobą, od strony kuchni i łazienki.
        Jedynymi odgłosami jakie słyszę to biegające dziecko na górze i głos sąsiada
        jeśli oboje jesteśmy w naszych łazienkach.
        Wczesniej mieszkałem w przedwojennej kamienicy wybudowanej całkowicie z cegły i
        słychać było bardzo podobnie.
        Na ZZ jest zdecydowanie ciszej niż w mieszkaniu z lat 80, w którym również
        miałem okazję mieszkać.
        Jedyna rzecz, która mnie denerwuje w nocy to pikające czujniki niedomkniętych
        drzwi do garażu. Niestety czasami je słychać...
        • macius71 Re: Akustyka scian i stropow - ja nie narzekam 20.01.04, 17:29
          Ja nie slysze nic ETAP A ale to raczej warunki mieskznia V pietro i na
          wysunietej czesci budynku. Lubie natomiast glosno ogladac filmy dlatego boje
          sie o kontakty z sasiadem z dolu ktory jeszcze sie nie wprowadzil. Jednak
          przyznaje racje tym ktorzy twierdza ze mieszknaia sa slabo wyciszone. Tak jest
          ale wydaje mi sie ze jest roznica miedzy atapem A i B ale moze to subiektywne
          odczucie, aczkolwiek w mieszkaniu w ktorym miezkalem na Bemowie tez nowe
          slyszalem nawet tresc nagrania na sekretarke u sasiadow z gory. A jak dzieciaki
          zaczely biegac mozna bylo oszalec.
        • zztaurus Re: Akustyka scian i stropow - ja nie narzekam 20.01.04, 17:30
          Rowniez nie moge narzekac na akustyke (A), ale na pewno nie jest idealna. W
          apartamentach, by nie bylo slychac sasiadow, stosuje sie mury grube na pol
          metra (lacznie z izolacja)! Nie mozemy tego samego wymagac od takiego dosc low-
          endowego osiedla. Na razie obserwuje jednak tu na forum duzo wiecej skarg
          mieszkancow etapu B. No coz niby dwa identyczne bloki, ten sam architekt, ale
          moze wykonawca lub Turret zaoszczedzili na materialach? Ciekawe jak wypadnie
          etap C? smile

          ------------------
          Uwaga: nie korzystam z powyzszej skrzynki pocztowej.
          • zz_nowy Re: Akustyka scian i stropow - ja nie narzekam 20.01.04, 17:43
            Słyszałem opinię osoby, która jest mocno zaangażowana w szeroko
            pojętą "obsługę" osiedla, że w B jest z "bardzo wieloma rzeczami bardzo źle".
            Nic więcej osoba ta nie powiedziała. Z tego co mówił/a A jest pod kilkoma
            względami wykonane lepiej ale niestety nic więcej nie wiem sad((
            Co do akustyki to ja osobiście nie narzekam AT ALL. Za wyjątkiem sąsiada z
            dołu, o którym już pisałem ale to nie wina akustyki tylko czegoś innego... wink
            • grizzly99 Re: Akustyka - ja nie narzekam - może do czasu... 20.01.04, 20:26
              Dla porzadku - ja z etapu A. I nie twierdzę, że jest tragicznie, ale po
              takim mieszkaniu mozna by się było spodziewać czegoś więcej [ i nie przekonuje
              mnie ewentualna riposta, że widziały gały co brały - bo w zasadzie chodzi o
              uszy, a te staja się wrażliwe, gdy wprowadzą się Sąsiedzi, a oni nierówni
              sobie, co zreszta normalne, jeden lubi ciszej, drugi głośniej]. Po drugie -
              moi Państwo - równajmy w górę, a nie w dół - to że w starszych domach jest
              podobnie lub troche gorzej, świadczy na niekorzyść ZZ.

              Powrócę jeszcze do badań akustycznych - pewnie już takie coś istnieje, jak do
              tego dotrzeć lub upublicznić, lub tez wykonać?

              I niech będzie nam naprawde ZACISZNIE, nawet gdy obok jest trochę głośniej...

              grizz99
              • aktywista13 Re: Akustyka - ja nie narzekam - może do czasu... 27.01.04, 07:46
                Mieszkam na parterze w etapie A i czasem dostaję sząłu, jak po nocy wracają
                panie w szpilkach do domu. Zanim wsiądą do windy, to wbiją mi w głowę parę
                gwoździ. Tak działa m.in. wyłożenie kafelkami klatkli schodowej.
                • zz_nowy Re: Akustyka - ja nie narzekam - może do czasu... 27.01.04, 09:23
                  Wyobraź sobie, że to wcale niekoniecznie muszą być szpilki. Kiedyś siedzieliśmy
                  w domu i moja żona wyszła na chwilę do garażu. Usłyszałem na korytarzu dziwne
                  stuki kiedy wyszła. Zdziwiłem się bo nosi szpilki raz na rok (no a szpilki do
                  garażu... podejrzane smile)
                  Kiedy wróciła okazało się, że ma normalne buty z płaskimi podeszwami - na
                  naszych korytarzach po prostu każde buty brzmią jak szpilki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka