Dodaj do ulubionych

Służbowe sępy

05.03.10, 12:38
Mam pytanie dlaczego różni interesanci wspólnoty A notorycznie parkują na
zakręcie przy budynku B? Na samym rogu ograniczając widoczność?
Taka sytuacja trwa od jakiegoś czasu, widziałem to niejednokrotnie. Samochód
staje pod B na zakręcie, pan wyciąga skrzyneczkę i drabinę i drepcze do A.
Samochód staje na zakręcie przy B, pani z naręczem papierów drepcze do A.
Panowie z a taszczą jakieś worki do samochodu na zakręcie przy B! Czy A nie ma
gdzie postawić samochodów firm, które ją obsługują? Dzwoniłem do
administratora, wyjaśnił, że nikt nie dawał na to zgody, zaznaczył też, że są
przypadki, w których nasze wspólnoty obsługuje jedna firma i może przyjeżdżać
do obu wspólnot równocześnie - ale powinna wtedy w miarę możliwości parkować
na miejscach "technicznych" A bądź B - na pewno nie na środku zakrętu!!!
Obserwuj wątek
    • pawel112 Re: Służbowe sępy 05.03.10, 13:51
      Witam,

      wydaje mi się że w tym miejscu staje każdy kto ma na to ochotę i nie ma
      znaczenia skąd on jest.
      Ponadto mam wrażenie, że niedługo ktoś wydzieli działkę,wykupi, pomaluje pasy
      postawi słupek i będzie to jego miejsce parkingowe...

      a tak a propos wyobrażam sobie co by się działo z parkowaniem aut jakby nie było
      ogrodzenia osiedla i ochrony (obojętnie jakiej to nie ma znaczenia)...

      to by był prawdziwy najazd sępów..

      pzdr
      • skydiver_zz Re: Służbowe sępy 05.03.10, 14:22
        Po pierwsze to własność wspólnoty B i nie sądzę, żeby wspólnota zgodziła się ją
        komukolwiek sprzedać. Nie sądzę, żeby ktoś chciał zmieniać wszystkie akty
        notarialne w związku ze zmianą stosunku współwłasności.
        Po drugie skoro zarządy walczą z sępami, a wspólnota A tak starannie zastawia
        doniczkami i zagradza sznurkiem swoje miejsca zajmowane przez sępów to
        podsyłanie wspólnocie B (albo tolerowanie takiego stanu) swoich kontrahentów
        żeby sępili u nas na działce w miejscu, którego nie da się zagrodzić to świństwo.
        Czy nasz administrator też ma postawić donice? Na zakręcie i skrzyżowaniu? Na
        wjazdach do garaży? Wtedy dalej dwa samochody nie będą się mogły minąć
        bezpiecznie, dlaczego wszyscy musimy cierpieć przez sępów? A tym bardziej przez
        firmy obsługujące etap A? A ma spokój przynajmniej z wjazdami do garaży bo są za
        wąskie, żeby sęp tam stanął i nie zatamował całego ruchu, my narzekamy na
        samochody utrudniające wjazd, czy naprawdę trzeba postawić betonowe donice?
        Tylko wtedy wjazd będą nam utrudniały donice a nie samochody sępów.
        Czy naprawdę wszystko musi być u nas zagrodzone albo przyspawane żeby było
        bezpieczne i żeby nikt nie zajął, nie ukradł? Ludzie przecież my sami to sobie
        robimy!!!
    • majorka7979 Re: Służbowe sępy 06.03.10, 00:37
      sęp sępowi nie równy
      P.S a złota rączka dalej wynajmuje swoje miejsce pod blokiem 112 a
      swóją super wypasioną furę stawia gdzie popodnie a co robi
      administrator B daje mu zarobić za naszą kase przy odgarnianiu śniegu -
      • yigael Re: Służbowe sępy 06.03.10, 02:07
        majorka7979 napisała:

        > sęp sępowi nie równy
        > P.S a złota rączka dalej wynajmuje swoje miejsce pod blokiem 112 a
        > swóją super wypasioną furę stawia gdzie popodnie a co robi
        > administrator B daje mu zarobić za naszą kase przy odgarnianiu śniegu -

        Administrator nie zatrudnia tego osobnika i nie ma zamiaru tego czynić.
        Zatrudniła go z braku rąk do pracy firma sprzątająca do usuwania śniegu z
        tarasów - zatrudniła go na swoje ryzyko i odpowiedzialność. Oczywiście
        administrator mógł nie zlecać zrzucania śniegu z trasów, mógł nie zatrudniać
        firmy do zrzucania śniegu z dachów na tarasy, wtedy firma sprzątająca nie
        zatrudniałaby tego pana a Majorka byłaby zadowolona. Do czasu aż z NASZEJ KASY
        musiałby ze wszystkimi pokryć szkody wynikłe z owego zaniechania.
        • majorka7979 Re: Służbowe sępy 06.03.10, 18:24
          rozumiem że na rynku warszawskim jest/była tylko ta firma sprzatająca
          do odgarniania śniegu.

          Yigael - jest to żałosne co piszesz
          • yigael Re: Służbowe sępy 06.03.10, 20:53
            Nie Majorko, tyle, że za wydawanie naszej kasy jestem odpowiedzialny ja i
            zarząd. Po przeanalizowaniu stawek firm odśnieżających i ich terminów wybraliśmy
            firmę do odśnieżania dachów - skąd śnieg trzeba zrzucać na tarasy. Kształt
            budynku powoduje, że po odśnieżeniu podwórkowych części dwóch klatek trzeba
            natychmiast zrzucić śnieg z tarasów przed odśnieżeniem dachów dwóch następnych -
            i tu wyobraź sobie nasza firma sprzątająca była nie do pobicia tak w kwestii
            dyspozycyjności jak i stawki za odśnieżanie tarasów.

            Wybacz, ale dziecinne jest to co Ty piszesz. Uważasz, że poszukując firmy do
            zamiatania/odśnieżania/malowania żądamy od oferentów list pracowników i
            analizujemy je?
          • skydiver_zz Re: Służbowe sępy 06.03.10, 21:02
            Żałosna to jesteś ty moniu.

            Jak zwykle kłamiesz nie mając pojęcia o czym piszesz bo coś zobaczyłaś a resztę
            dokonfabulowałaś sobie, a na wyprowadzenie z błędu reagujesz zmianą punktu
            przypieprzenia się. Zarząd z administratorem mają nie zlecać nic firmie która u
            nas sprząta bo do brudnej roboty najmuje pijaczka z naszego bloku? Bo ciebie
            drażni, że źle parkuje? On nie parkuje na naszej działce i zarząd nie może nawet
            wezwać do niego policji.

            A do wszystkich włączając administrację: nie karmić trolla.
            • majorka7979 Re: Służbowe sępy 07.03.10, 00:50
              po pierwsze nie mam na imie Monia ale może być jak tobie to ułatwi
              życie, a po drugie czy wzjad do garażu przy 112 nie jest naszą działką?
              dziwne bo ja zawsze miałam swiadomośc że jest, bo właśnie teraz na
              obecna chwilę jest tam zaparkowana niebieska super bryka.

              a malowaniem poręczy też zajmuje się ekipa sprzątająca? - bo to też
              należy do zakresu obowiązków złotej rączki?

              dobrze tu ktoś kiedyś napisał że Wam nie zależy i nie jest na rękę
              likwidacja sępów bo sami nimi jesteście i tyle w tym temacie, ale jak
              wejdzie w zycie nowelizacja ustawy to wtedy wam się już policja/ staraż
              miejska do d**y dobierze.
              • yigael Re: Służbowe sępy 07.03.10, 19:38
                Przyjmij do wiadomości, że wspólnota nie zatrudnia tego Sąsiada do niczego od 2
                lat. I mam na to papiery. Zainteresowana? Zadzwoń, przyjdź w środę - jako
                właścicielka masz ustawowy wgląd w dokumenty dostaniesz wszystkie umowy i
                sprawdzisz sobie.

                I uważaj co piszesz nigdy nie zaparkowałem samochodu na cudzym miejscu ani poza
                miejscami. I nie życzę sobie takich tekstów. proponuję zająć się dobieraniem do
                własnej d..y sąsiadko.

                Z pozdrowieniami.
                • majorka7979 Re: Służbowe sępy 07.03.10, 21:22
                  yigael napisał:


                  > I uważaj co piszesz nigdy nie zaparkowałem samochodu na cudzym
                  miejscu ani poza
                  > miejscami. I nie życzę sobie takich tekstów. proponuję zająć się
                  dobieraniem do
                  > własnej d..y sąsiadko



                  Jeżeli jest to ton groźby to bardzo mi się nie podoba że to ty
                  reprezentujesz moje interesy ( domniemywam z tekstu twojej
                  wiadomości że pracujesz dla wspólnoty).-
                  • yigael Re: Służbowe sępy 07.03.10, 23:53
                    Mnie się nie podoba to co napisałaś. Przeczytaj to raz jeszcze /w tym o dupie/.
                    Ponowne publiczne pomówienie spotka się ze stosowną reakcją prawną.

                    A to,że reprezentuję interesy nas wszystkich - członków wspólnoty nie daje ci
                    prawa do pisania:

                    "dobrze tu ktoś kiedyś napisał że Wam nie zależy i nie jest na rękę
                    likwidacja sępów bo sami nimi jesteście i tyle w tym temacie, ale jak
                    wejdzie w zycie nowelizacja ustawy to wtedy wam się już policja/ staraż
                    miejska do d**y dobierze."
                  • padawanzz Re: Służbowe sępy 08.03.10, 00:04
                    majorka7979 napisała:

                    > yigael napisał:
                    >
                    >
                    > > I uważaj co piszesz nigdy nie zaparkowałem samochodu na cudzym
                    > miejscu ani poza
                    > > miejscami. I nie życzę sobie takich tekstów. proponuję zająć się
                    > dobieraniem do
                    > > własnej d..y sąsiadko
                    >
                    >
                    >
                    > Jeżeli jest to ton groźby to bardzo mi się nie podoba że to ty
                    > reprezentujesz moje interesy ( domniemywam z tekstu twojej
                    > wiadomości że pracujesz dla wspólnoty).-
                    >

                    Ty myślisz głupia kobieto, że wolno ci pod przykryciem złudnej anonimowości
                    obrażać wszystkich na tym osiedlu?

                    Oczywiście że ci się reakcja na twoje paszkwile nie podoba, pomawiasz kogoś,
                    kto na tym forum przedstawił się z imienia i nazwiska i jest identyfikowalny
                    przez sąsiadów. Napisz jeszcze parę takich tekstów a gwarantuję ci że
                    konsekwencje ci się nie spodobają jeszcze bardziej. Tyle, że sąd będzie to miał
                    tam gdzie wiesz.
                    • skydiver_zz Re: Służbowe sępy 08.03.10, 08:15
                      Nie karmmy już dłużej trolla. Wszyscy wiedzą z kim mają do czynienia.
                      Ktoś zadał konkretne pytanie, a nasza ulubienica dotarła do jądra prawdy -
                      samochody nielegalnie parkujące na osiedlu to zarząd, administracja i złota
                      rączka. Porządek z nimi zrobi dopiero straż miejska. Od dupy strony. Genialne! A
                      psie kupy maro/moniu podrzuca nam właśnie straż miejska, porządek z nimi zrobi ONZ.
                    • go4 art. 212 k.k. pasuje jak ulał 08.03.10, 10:19
                      Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę
                      prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o
                      takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w
                      opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla
                      danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,podlega grzywnie,
                      karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
                      § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za
                      pomocą środków masowego komunikowania,podlega grzywnie, karze
                      ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
                      § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może
                      orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża
                      albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
                      § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z
                      oskarżenia prywatnego.
    • majorka7979 Rozumiem że znasz wykładnie prawną w/w artykułów 08.03.10, 10:50
      Zgodnie z definicją słownikową „pomawiać” to bezpodstawnie zarzucić,
      niesłusznie przypisać coś komuś, posądzić, oskarżyć kogoś o coś
      (Uniwersalny słownik języka polskiego, red. S. Dubisz, t. 3, s.
      338). Pomawianie, w kontekście przepisu art. 212 K.k., aby uznać je
      za czyn karalny, musi przy tym przybrać postać przekazania
      odpowiednich wiadomości komuś innemu oraz przypisywać pomawianemu
      takie postępowanie (np. sprzedajność, utrzymywanie kontaktów ze
      światem przestępczym) lub właściwości (np. alkoholizm, zboczenie
      seksualne), które mogą poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na
      utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub
      rodzaju działalności.

      Z istoty pomówienia wynika, że można je popełnić tylko w formie
      działania. Nie jest więc pomówieniem niezaprzeczenie nieprawdziwym
      zarzutom, chociażby to niereagowanie zasługiwało na ujemną ocenę.
      Pomawianym może być osoba fizyczna, grupa osób (np. katolicy),
      instytucja, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niemająca
      osobowości prawnej

      Zniewaga to ubliżenie komuś słowem lub czynem, ciężka obraza.
      Najczęściej zewnętrzną jej postacią będzie słowo (użycie słów
      wulgarnych, epitetów), gest, pismo (np. list o obraźliwej treści),
      rysunek (np. karykatura), a nawet, jak się wydaje, zachowanie (np.
      odwrócenie się plecami). To, czy dane słowo, gest bądź zachowanie
      uznane zostanie za zniewagę, zależy od zdeterminowanych kulturowo w
      danym środowisku i powszechnie przyjętych ocen, niezależnie od
      odczuć samego pokrzywdzonego.


      Zniewagi można dopuścić się wyłącznie w obecności pokrzywdzonego, a
      w wypadku znieważających wypowiedzi uczynionych pod nieobecność
      pokrzywdzonego – warunkiem karalności jest działanie publiczne (co
      do znaczenia tego pojęcia patrz wyżej) albo w zamiarze, aby treść
      zniewagi dotarła do pokrzywdzonego (np. korespondencyjnie).

      Zarówno pomówienie jak i zniewaga podlegają trybowi ścigania z
      oskarżenia prywatnego, co oznacza, że jedynie od woli pokrzywdzonego
      i od jego inicjatywy będzie zależało wszczęcie postępowania karnego,
      gdyż jedynie on może wnieść akt oskarżenia (zasadniczo nie zajmie
      się tym ani prokuratura ani policja). W sprawach o przestępstwa
      ścigane z oskarżenia prywatnego (np. pomówienia lub zniewagi)
      prokurator wszczyna bowiem postępowanie albo wstępuje do
      postępowania już wszczętego tylko wtedy, jeżeli wymaga tego interes
      społeczny (art. 60 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks
      postępowania karnego, Dz. U. Nr 89, poz. 555 z późn. zm.).
      • przemek.c Re: Rozumiem że znasz wykładnie prawną w/w artyku 08.03.10, 11:27
        majorka7979 napisała:

        [ciach]

        Czemu w innym poście zaprzeczasz, jakobyś była Monią vel Mar-ZZ, vel innymi wcieleniami ZZ-Oli? Swoją drogą, ileż można klonów płodzić, Ty chyba naprawdę nudzisz się niemożebnie...
        • monia.148 masz rację majorka 08.03.10, 12:06
          majorka masz generalnie rację. Problem w tym, ze zbliża się zebranie
          i wszelkie uwagi do zarządu nie są mile widziane. A dokonania
          zarządu B, w mojej subiektywnej ocenie, nie sa niestety zadowalajace
          Nie uporano się z żadnym z wielokrotnie tu omawaianym problemem. Czy
          to sprawa placu zabaw / problem wspólny / czy to wady budynku /
          problem sie będzie ujawniał min zalewanie mieszkań na 5 piętrze to
          pierwsze skutki / po nie zmniejszonym stadzie sępów udomowionych na
          podjazdach do garaży w strefie B. Trudno coś powiedzieć o nowym
          administratorze bo zbyt krótko funkcjonuje ale to zdaje się członek
          zarządu / były? /. Licz się majorka z tym że nie będziesz przez
          niektórych tolerowana. Będą cię straszyć prawnicy amatorzy, będą
          obrażać bylebyś nie zakłócała im comiesięcznych wypłat przy braku
          oczekiwanych / to podkreślam / efektów.
          • przemek.c Re: masz rację majorka 08.03.10, 12:29
            monia.148 napisała:

            [ciach]

            Prowadzenie rozmowy z samą sobą może być objawem schizofrenii... smile
    • majorka7979 Re: Służbowe sępy 08.03.10, 11:56
      powiewia już nudą ................
      a szkoda zaczeło sie rozkręcać a Ty znowu o Klonach, Trollach
      • go4 Re: Służbowe sępy 08.03.10, 13:40
        A ty znowu cudze wrzody hodujesz i kotem kręcisz we wszystkie
        strony smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka