zzrobert
24.06.04, 09:39
Wczoraj zaobserwowałem i po pytaniu innych uzyskałem potwierdzenie że np.
użytkownik jasnej Hondy Civic (nie nie podam teraz rejestracji i tak je
znacie) z ZZA nagminnie parkuje na miejscach do tego nie przeznaczonych a
ochrona nie reaguje.
Jak to jest że jeden cwaniak może tyle czasu "okazywać szacunek" i wodzić za
nos pozostałych mieszkańców?
Jak to jest że nie ma na niego siły? ani komisja rewizyjna, ani ochrona ani
administrator, ani policja?
Może łatwiej zeskrobać kopertę i opisać mu miejsce?