nobullshit
24.06.04, 21:53
Zdziwiałam się na wczorajszym zebraniu, usłyszawszy, że ludzie
zalegają z czynszem. Te mieszkania nie były tanie. Jak na Bródno były
wręcz drogie. I trudno mi uwierzyć, że ktoś nie ma na opłaty.
Pomijając przypadki losowe (śmierć głownego żywiciela or sth like that - jak
często się to zdarza?), myślę, że ludzie nie płacą, bo czują się bezkarni.
A ja nie mam ochoty ich kredytować. Więc jak najmniej polubownych
upomnień, tylko sąd i do widzenia! Co wy na to?
A skoro mowa o pieniądzach - wy "biedacy", którzy nie macie gdzie
zaparkować drugiego samochodu - wykupcie sobie drugie miejsce w garażu
albo pod chmurką i przestańcie jęczęć, bo to niesmaczne.