martamarta92
02.08.24, 00:22
Sprawa dotyczy koleżanki z pracy, jakbym na własne uszy nie słyszała, to bym nie uwierzyła.
Jakiś czas temu poznała faceta na aplikacji randkowej. Gość wg niej wręcz idealny. Schody zaczęły się jak typ poprosił żeby przenocowała go, bo w mieszkaniu nie ma wody, jakieś prace remontowe czy coś.
No więc typ przyjechał, miał to być jeden dzień, a on siedzi u niej dwa bite tygodnie, i żyje na jej koszt.
Jak się okazało, kłamał pod każdym względem.
Auto które rzekomo oddał do naprawy, więc nie jeździ okazało się być odebranym za alkohol prawem jazdy, fajna stabilna praca okazała się być pracą z której wyleciał dyscyplinarnie za przyjście pod wpływem, a z własnego mieszkania dostał nakaz eksmisji.
Od typa podobno nie było czuć alkoholu, zawsze był zadbany, więc jak widać można się dobrze maskować. Co mogę doradzić koleżance na pozbycie się tego pasożyta? Póki co typ siedzi u niej kolejne dni i żyje na jej koszt 🤦