Dodaj do ulubionych

ZZ I - tarasy i ch użytkowanie

02.09.04, 08:49
jakie jest Wasze zdanie:
czy (jako wpsólnota) bylibyśmy skłonni przekazać prawo do uzytkowania tarasów
lokalom "przylegającym" w zamian za opiekę nad nimi?
czy (jako potencjalni użytkownicy) bylibyście chętni?
chodzi o powierchnie nad garażami, śmietnikami, niektórymi pomieszczeniami
wspólnymi i okreslony sposób uzytkowania (nie zabudowę): jakies kwiatki,
trawnik, rozłożenie leżaka i inne nietrwałe...
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • robert28 Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 09:40
      Mooju,mieszkasz w budynku A ale jeśli to nie tajemnica napisz mi czy Twój taras
      lub inne okno wychodzi na taki ogródek i na którym piętrze się ulokowałeś.Ta
      informacja odpowie nie tylko mnie,na pytanie czy każdy kto się wypowie na ten
      temat jest osobiście zainteresowany.Ja wypowiem się napewno,po zebraniu opinii
      innych.
      pozdrawiam
      • mooj Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 09:44
        IV pietro
        jestem zaintereowany nie jako potencjalny "wyłączny" uzytkownik
        ale jako członek wspólnoty, który z chęcią zmniejszyłby koszty i problemy
        zwiazane z tarasami, a jednoczesnie usankcjonowałby uchwałą coraz
        powszechniejszą praktykę (która chyba nikomu nie przeszkadza) wykorzystywania
        tarasów przez osoby "mające najbliżej"
        pozdrawiam
        • zz_beatka a co z regulamiem użytkowania tarasów 02.09.04, 14:48
          Czy będzie wolno opalać się topless? Mam nadzieję, że tak; przecież staramy się
          kierować zasadą "wolnoć tomku w swoim domku"
          smile
    • aktywista13 Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 09:41
      Czekam na załatwienie sprawy utrzymania trawy - czy TP przedstawił projekt, czy
      wykonanie jest z nim zgodne i czy w związku z tym można to utrzymać. Bo jeżeli
      jest feler, to ja bym w to nie wszedł. Mooj'u, mieszkasz na parterze?
      • sc77 Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 09:51
        Ja mieszkam przy najwiekszym tarasie w A.
        Jesli TP wykona prawidlowo podloze pod trawe, czyli nawiezie tyle ziemi ile
        potrzeba aby byla wilgoc bylbym chetny przejac ten taras w uzytkowanie
        zapewniajac tym samym jego utrzymanie i pielegnacje.
        Bylby wtedy sliczny i zieloniutki smile
      • robert28 Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 09:59
        Jestem z budynku B.Od dawna Pan M.Ł. obiecywał nam zrobienie porządku na
        tarasach i ogródkach,narazie rośnie tam dorodne zielsko,które szpeci okrutnie i
        przeszkadza nie tylko mieszkającym na parterze.Widok z tarasu z wyższych pięter
        też nieciekawy.Ponadto ludzie bardzo źle wychowani widząc to zielsko
        zapomnieli,że na niedopałki wynaleziono już bardzo dawno popielniczki.Wobec
        powyższego w ogródkach są poza niedopałkami również śmieci.Osoby sprzątające
        nie widzą ogródków wogóle,widać to gdy czasami leży zwiana przez wiatr stara
        reklamówka lub inne badziewie,nikt tego tygodniami nie sprząta.Inaczej rzecz
        się ma z tarasami.Dostęp do w/w mają tylko i wyłącznie mieszkańcy i nie
        problemem jest aby tylko dla siebie o nie dbali.Ale podobno"wieść gminna
        niesie"wkrótce obecne pseudoogródki mają się zamienić w prawdziwe cieszące oko
        ogródki.Jest to kolejna obietnica Pana M.Ł. - pożyjemy zobaczymy.
        pozdrawiam i czekam na opinie wszystkich
        • brenya Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 10:46
          Odbylam rozmowe z naszym zarzadca w sprawie tarasow w B. Mimo tego, ze mieszkam
          na parterze i widze wyraznie te chwaszczory rosnace na czyms co bylo trawa, Pan
          L. probowal ze wszystkich sil przekonac mnie, ze tam absolutnie zadnych
          chwastow nie ma (!) i on ogladal trawnik i trawnik wyglada super... Bez
          komentarza. Powiedzialam mu, ze ladniej bedzie wygladalo jak zaoramy ten teren
          i wysypiemy zwirem. Obiecal interwencje. Chwasty dzis byly - wyzsze o kolejne
          10 cm. Obejrzalam dokladnie trawnik. Tam juz prawie nie ma trawy. To co rosnie
          w ogole to same chwasty.

          Staram sie podlewac trawnik wokol balkonu, ale to nic nie daje. Zarzadca
          twierdzi, ze trawnik jest podlewany. Powiedzialam, ze w takim razie szkoda
          pracy osoby, ktora to robi, bo efektu nie daje to zadnego. Podobno warstwa
          ziemi na tarasach jest za cienka. Pytam wiec - czy TP o tym nie wiedzial???
          Jezeli moge zwrocic sie do przedstawicieli komisji zarzadzajacej (bo na
          zarzadce nie licze...) to moze moglibysmy wystosowac pismo do TP i zwyczajnie
          zareklamowac tarasy. Jezeli sa w takim marnym stanie to znaczy, ze wykonane
          zostaly nieprawdlowo i gwarancja je obejmuje.
          • robert28 Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 11:12
            Bardzo mnie martwi określenie że Pan M.Ł.będzie interweniował,przecież od kilku
            miesięcy lokatorzy domagają się wręcz zrobienia porządku z ogródkami.O ile się
            orientuję to Pan M.Ł.jeszcze nigdy i w żadnej sprawie nie powiedział nie
            powiedział "nie".Zawsze wygląda to tak: jutro,w trakcie załatwiania,będzie
            napewno,już się robi,do końca wakacji napewno,zaraz zaczynamy i tak wkółko
            Macieju/nie obrażając Macieja.Efektów jakiejkolwiek pracy Pana Zarządcy
            przynajmniej ja nie widzę.Może znajdzie się ktoś kto mnie oświeci i napisze co
            przez 8 m-cy zarządu zrobił Pan M.Ł./a ile kasy wziął/.I nie dotyczy to tylko
            ogródków ale wszystkiego za co odpowiada zarządca.
            • zzrobert oj chyba nie chcesz tego wiedzieć. 02.09.04, 11:15
              ani tym bardziej dokładnego rozbicia kto ile dostał bo trudno tu użyć słowa
              zarobił.
          • zzrobert zarządca 02.09.04, 11:14
            Doskonale wie jak wyglądają te tarasy.
            Ślepy nie jest widzi chwasty.
            Od "dawna" wie że warstwa ziemi jest niewystarczająca.
            Wie kto to spieprzył.
            Obiecuje interwencje, zmiany, podlewanie,...

            To ON ma pisać reklamacje, ponaglenia, pozywać TP do sądu w razie potrzeby. To
            ON dostaje za to kasę i zobowiązał się wszystko robić w tym temacie i za to
            bierze kasę.

            a kasa cyka...
            I jak zarządca bierze wynagrodzenie ZA NIC to może wspólnota obcięła by to
            wynagrodzenie i przyznała tym co faktycznie coś robią. A najlepiej znalazła
            zarządcę który będzie wykonywał RZETELNIE swoją pracę i komisja rewizyjna będzi
            emogła tylko "rewidować" i zająć się swoimi osobistymi sprawami a nie pracować
            ZA ZARZĄDCĘ.
            • sc77 Re: zarządca 02.09.04, 11:41
              A niby jak zarzadca w B ma wystepowac przeciwko TP ?
              Przeciez jest przez nich wybrany i zatrudniony i jest im za to wdzieczny bo ma
              wielka kase praktycznie za nic.
          • zz138b Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 11:23
            Zapytam/y o tarasy P. Zarządcę w kolejnym pismie
            • zzrobert Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 11:28
              A zwróciliście uwagę na taki dziwny fakt że zarządca stoi po przeciwnej stronie
              barykady niż wspólnota? Tylko pisma i ustalenia a wszystko wygląda jakby
              wspólnota ZMUSZAŁA zarządcę do działania wbrew jego interesom.
              Rozumiem że TP "tam" się znajduje ale zarządca z założenia powinien byc
              pracownikiem wspólnoty i w jej imieniu i interesie DZIAŁAĆ i mieć wiedzę
              większą od mieszkańców.
              • robert28 Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 11:48
                Szczerze podziwiam niektórych członków Komisji Rewizyjnej za to,że wykazują tak
                dużo cierpliwości w stosunku do Zarządcy. W każdy czwartek poświęcają około 2-
                ch a czasami i więcej godzin wkładając do głowy Pana Zarządcy czego oczekują
                mieszkańcy i co należy zrobić w jakiej kolejności. A tematów było wiele i
                wszystkie ważne.Jak znajdę więcej czasu to je wszystkie
                wymienię.Pocztą "pantoflową" docierają do mnie niektóre informacje.Gdyby choć
                kilkoma zajął się Pan M.Ł.byłoby na ZZ miło.To On nie Komisja powinien pracować
                na rzecz ZZII a faktycznie jak napisał Robert jest zmuszany do pracy a i tak
                efektów "0" Ostatnio jest bardzo zajęty pozyskaniem kolejnej podobno już 9
                wspólnoty do zarządzania.Jak się łapie 9 srok za ogon to efekty widać.
                A kasa cyka jak napisał ktoś....
            • zzrobert gwarancje 02.09.04, 11:29
              a czas do ich końca biegnie nieubłaganie a zarządca nie przedstawił remanentu
              usterek z harmonogramem ich usunięcia.
              Potem oczywiście wspólnota wszystko będzie miała zrobione - za własną kasę,
              każdy chętnie dopłaci do czynszu.
              • aktywista13 Re: gwarancje 02.09.04, 12:41
                Przecież do obsadzenia jest jeszcze etap C, a być może i D. Po co on ma pluć
                sobie w talerz? Metropolitan zajął się swoją pracą dopiero wtedy, gdy przestał
                pracować dla Turreta. A swoją drogą czy ktoś na tarasie miał randkę z Marysią?
                • zzrobert zarządca nie będzie się kopał z TP z własnej woli 02.09.04, 12:52
                  a mieszkańcy moga sami sobie naprawiać i zmieniać wszystko bo on ma ustalenia,
                  narady, pisma,... ale nie ma terminów prócz terminu wpływu wynagrodzenia.
    • zazita Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 13:28
      Witamsmile
      Jako mieszkana parteru w A jestem zywo zainteresowana tarasami "zielonymi".
      Zanim przedstawie swoje zdanie pozwole sobie wrocic pamiecia do niedalekiej
      przeszloscismile :
      Przypominam sobie zdarzenia ktore mialy miejsce gdy kupowalam mieszkanie na ZZ
      (w marcu 2001 rokusmile. Na poczatku mialo tak byc, ze tarasy beda nalezec do
      mieszkancow parteru, tzn zostanie sporzadzony podzial tarasu na mieszkania doń
      przylegajace i taki "przydzial" zielonej trawki bedzie sobie mozna kupic.
      Pomysl wzial w leb w momencie gdy okazalo sie ze na np. mieszkanie 40 metrowe
      przypada prawie tyle samo tarasu... a to w przeliczeniu na koszt m2 trawki
      wcale nie bylo zacheta do nabycia (nie pamietam juz niestety jaki to byl koszt)

      Potem byly ostre dyskusje jeszcze na ogolnym forum na gazecie - ktos opalal sie
      na trawie, sasiad z gory nie zyczyl sobie ogladac polnagich sasiadow na tarasie
      a jesli juz to tylko pod warunkiem ze i sam bedzie mogl uzytkowac trawke...smile
      Mieszkancy parteru ostro opowiadali sie za tym by fakt opalania sie czy innego
      uzytkowania trawki byl surowo wzbroniony, wejscie na tarsy zabronione w zamian
      za co sami tez uzytkowac go nie beda. I chyba na tym stanelo.

      osobiscie jestem zdania ze najwazniejsza sprawa jest utrzymanie i
      przestrzeganie zakazu wchodzenia na taras mieszkancow, dzieci, psow etc. Moim
      zdaniem najlepiej jest gdy koszty utrzymania tarasu pokrywa wspolnota po rowno,
      niezaleznie czy ktos mieszka na poziomie 0 czy 4. I tak nikt nie moze korzystac
      z tarasu, moze jedynie ogladac ladna trawke (co widoczne jest tak samo z gory
      (moze nawet bardziej) jak i z parteru.
      Pomysl z oddawaniem poletek mieszkancom parterow jest moim zdaniem nieco
      chybiony z co najmniej kilku powodow:
      1 - rozumiem ze nie dostaniemy poletka za darmo? trzeba bedzie zaplacic za
      wieczyste uzytkowanie? jesli tak, to nie sadze by mieszkancy parteru byli za
      dodatkowymi kosztami
      2 - nawet jesli bedzie to za "free" to jak podzielimy taras miedzy mieszkania?
      jednym przypadnie niewiele trawki innym wiecej... to niesprawiedliwesmile))
      3 - nie sadze by wlasciciele (zalozmy, ze darmowych)"poletek" uprawiali je z
      pasja i jednoczesnie dopasowujac sie nieco do innych, moim zdaniem efekt bedzie
      taki ze jeden nie zrobi z trawa nic, drugi obstawi sie tujami i zasadzi pnace
      roze, trzeci zrobi dzieciom piaskownice i ustawi hustawke...
      4 - mimo ze jestem mieszkanka parteru i moze powinno to lezec w moim interesie
      ale wolalabym nie dostarczac innym (w konsekwencji takze sobie) mozliwosci
      korzystania z tarasu poprzez opalanie, imprezki na swiezym powietrzu czy grille
      (nawet elektrycznesmile - jesli oddamy trawke lokatorom moga poczuc sie jak u
      siebie na dzialce

      Pozdrawiam sasiadow
      Aneta
      • mooj Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 13:51
        zazita napisała:

        "Przypominam sobie zdarzenia ktore mialy miejsce gdy kupowalam mieszkanie na ZZ
        (w marcu 2001 rokusmile. Na poczatku mialo tak byc, ze tarasy beda nalezec do
        mieszkancow parteru, tzn zostanie sporzadzony podzial tarasu na mieszkania doń
        przylegajace i taki "przydzial" zielonej trawki bedzie sobie mozna kupic. "

        Po sprzedaży pierwszego mieszkania powstała wspólnota- tarasy jako część
        niewydzielona (brak cech lokalu , brak wydzielenia terenu) stał sie częścia
        wspólną. TP nie ma od tego momentu prawnej mozliwości dysponowania nimi.

        "Potem byly ostre dyskusje jeszcze na ogolnym forum na gazecie - ktos opalal sie
        na trawie, sasiad z gory nie zyczyl sobie ogladac polnagich sasiadow na tarasie
        a jesli juz to tylko pod warunkiem ze i sam bedzie mogl uzytkowac trawke...smile"
        i powracam do tej dyskusjismile

        "Mieszkancy parteru ostro opowiadali sie za tym by fakt opalania sie czy innego
        uzytkowania trawki byl surowo wzbroniony, wejscie na tarsy zabronione w zamian
        za co sami tez uzytkowac go nie beda. I chyba na tym stanelo."
        TAK! chodzi mi o sformalizowanie między innymi tej niepisanej umowy! Powli
        jednak następuja zmiany (być moze przez osoby kóre nabyły mieskzani aPO
        dyskusji)

        "osobiscie jestem zdania ze najwazniejsza sprawa jest utrzymanie i
        przestrzeganie zakazu wchodzenia na taras mieszkancow, dzieci, psow etc. "

        oczywiste, ale subiektywne. taras to część wspólnoty - przeznaczona dla
        wspólnoty. Możemy włąsnie to zmienić, bo dotychczasowa praktyka nie ma ani
        podstaw prawnych ani nie sprawdza się w praktycesmile

        "Moim zdaniem najlepiej jest gdy koszty utrzymania tarasu pokrywa wspolnota po
        rowno, niezaleznie czy ktos mieszka na poziomie 0 czy 4. I tak nikt nie moze
        korzystac z tarasu, moze jedynie ogladac ladna trawke (co widoczne jest tak
        samo z gory (moze nawet bardziej) jak i z parteru."
        No niekonieczniesmile z góry tez widac przykłądy ..hmm..osobistego uzytkowania
        tarasówwink Poza tym skoro mogą one zostac wykorzystane np jako teren hobby
        ogrodniczego (niekórych?) mieszkanców parteru to dlaczego nie?

        "Pomysl z oddawaniem poletek mieszkancom parterow jest moim zdaniem nieco
        chybiony z co najmniej kilku powodow:
        1 - rozumiem ze nie dostaniemy poletka za darmo? trzeba bedzie zaplacic za
        wieczyste uzytkowanie? "
        nie pisałem o opłatach, ni episałem o WIECZYSTYM użytkowaniu. Nie wydaje mi
        się, zeby rozwiązania z horyzontem ponad 5letnim miały sens..konkretnie-wydaje
        mi się że w zamian za pielęgnacje terenu "pzrydzielonego" -czyli odciązenie
        wspólnoty użytkownik powinien nabyć prawo do wyłączności na okres..powiedzmy 3?
        5? lat

        "2 - nawet jesli bedzie to za "free" to jak podzielimy taras miedzy mieszkania?"
        zgodnie z zasadą, ze nikt ni emoże uzytkowac na wyłacznośc terenu pod nieswoimi
        oknamismile jednym mniej inm więcej- fakt- nawet więcej - niektórym
        (niezainteresowanym) NIC -rczyli sprawiedliwie ale nie RÓWNO

        "3 - nie sadze by wlasciciele" - powiedzmy wyłaczni użytkownicy
        sposób wykorzystani amoże okreslic umowa

        "4 - mimo ze jestem mieszkanka parteru i moze powinno to lezec w moim interesie
        ale wolalabym nie dostarczac innym (w konsekwencji takze sobie) mozliwosci
        korzystania z tarasu poprzez opalanie, imprezki na swiezym powietrzu czy grille
        (nawet elektrycznesmile - jesli oddamy trawke lokatorom moga poczuc sie jak u
        siebie na dzialce"

        niestety al eobecny stan prawny na to zezwalasad no moze nie w takiej ostrej
        formie ale jednak

        i ja serdecznie pozdrawiam -licząc na dalszą dyskusję
        • sc77 Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 14:36
          Oczywiscie nikt sie nie zgodzi na to aby ktos inny mial taras pod jego oknem,
          wiec mozna tarasy podzielic tylko w ten sposob.

          Mi on jak najbardziej odpowiada smile Ciekawe ile mialbym wtedy takiego tarasu?
          70m2 ? Hihi
          • mooj Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 14:43
            70 metrów do podlewania i pielenia..sadzenia i przycinania...
            nie zniechęcam -ukazuję rewerswink
            rouzmiem błysk w oku ale także niechęć
            70metrów i się nie opalać?
            ale 70 metrów ugoru pod nosem luc cowieczorna defilada podlewaczy wspólnotowych
            też średnia przyjemność...
            ech..nic pilnego -może do przyszłego roku coś razem wymyślimy
        • zazita Re: ZZ I - tarasy i ch użytkowanie 02.09.04, 15:35
          mooj napisał:

          > "Po sprzedaży pierwszego mieszkania powstała wspólnota- tarasy jako część
          > niewydzielona (brak cech lokalu , brak wydzielenia terenu) stał sie częścia
          > wspólną. TP nie ma od tego momentu prawnej mozliwości dysponowania nimi."

          To ciekawe, pamietam dokladnie rozmowy z przedstawicielami z biura na budowie
          ze trawke bedzie mozna sobie kupic...smile Oszukancy !!!smile


          > > "osobiscie jestem zdania ze najwazniejsza sprawa jest utrzymanie i
          > przestrzeganie zakazu wchodzenia na taras mieszkancow, dzieci, psow etc. "
          >
          > oczywiste, ale subiektywne. taras to część wspólnoty - przeznaczona dla
          > wspólnoty. Możemy włąsnie to zmienić, bo dotychczasowa praktyka nie ma ani
          > podstaw prawnych ani nie sprawdza się w praktycesmile

          Czyli sugerujesz, ze w zasadzie nikt nie ma prawa zabronic chodzenia po tarasie
          mieszkancow ZZ? Z pieskiem, kolezanka etc? I nie moge sie oburzyc na spacery po
          tarasie np dzieci? Czyli kazdy moze "zagladac" mi do mieszkania???
          O rany....

          >"Moim zdaniem najlepiej jest gdy koszty utrzymania tarasu pokrywa wspolnota po
          > rowno, niezaleznie czy ktos mieszka na poziomie 0 czy 4. I tak nikt nie moze
          > korzystac z tarasu, moze jedynie ogladac ladna trawke (co widoczne jest tak
          > samo z gory (moze nawet bardziej) jak i z parteru."
          > No niekonieczniesmile z góry tez widac przykłądy ..hmm..osobistego uzytkowania
          > tarasówwink Poza tym skoro mogą one zostac wykorzystane np jako teren hobby
          > ogrodniczego (niekórych?) mieszkanców parteru to dlaczego nie?

          Mooj, ja na szczescie nie widuje "osobistego uzytkowania tarasow" wiec nie
          bardzo wiem o czym mowimy. Obawiam sie jednak ze wlasciciele/uzytkownicy czy
          jak to zwal niekoniecznie beda zywo zainteresowani uprawa poletek (watpie czy
          kazdy mieszkaniec poziomu 0 posiada hobby ogrodniczewink) No i efekt bedzie jak
          napisalam: u jednych nic a u innych tuje, pergole, busz kwiatow moze i malwy
          pod oknemsmile) A nawet jesli oddasz taras tylko zapalczywym ogrodnikom to mysle
          ze ludzie z parteru ktorzy nie sa ogrodnikami hobbystami nie pozwola innym
          zaawansowanym w tematyce roslinnej pielic trawke pod ich oknami. Ja np nie
          chcialabym by ktos sadzil mi pod oknem kwiatki, nie ze wzgledu na kwiatki (bo
          lubie) ale ze wzgledu na krecenie sie florystow pod moimi oknami.

          A tak wogole o jakich kosztach mowimy? Ile srednio kasy na tarasy (!) przypada
          na jedno mieszkanie?

          Powiem tak... jesli o mnie chodzi najbardziej zalezy mi na tym by nikt mi nie
          lazil pod oknem. Jesli droga do tego jest "przekazanie" trawki pod oknem
          mieszkancom parteru to OK. Zgadzam sie. Tylko wlasnie troche sie boje jak
          bedzie wygladac ZZ np. od strony Wincentego - w jednej czesci tarasu busz
          widoczny z ulicy, w drugiej pusciutko. Po prostu watpie w to hobby ogrodnicze,
          obawiam sie zagracenia tarasu i tyle...smile

          Czekam na dalsze argumenty i jeszcze raz pozdrawiamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka