Dodaj do ulubionych

Nocne pogaduchy !

10.07.05, 09:50
Kolejny raz w kl.V III piętro od podwórka na balkonie odbywały się
nocne "pogaduchy" co chwila przerywane totalnym rykiem panów/wg nich
śmiechem/oraz piskiem damskim.Ludzie w dzień macie się za kulturalnych a nocą
wychodzą z was bydlęta które nie liczą się z innymi.W wielu oknach pokazywali
się ludzie i lokalizowali wzrokiem skąd ten ryk dochodzi.Prawie wszyscy
słyszeli tylko nie ochrona? pewnie mają twardszy sen odemnie.Dlaczego???? na
ZZ trzeba żyć ze stoperami w uszach lub przy szczelnie zamkniętych oknach
mimo upału.Ja nie zmuszam ich do pójścia spać ale oni nie mają prawa mi tego
snu zabronić.Wśród wielu naprawdę kulturalnych ludzi na ZZ sprowadziła się
hołota z całej Polski która dobre obyczaje ma w d...Co robić? jak się przed
nimi bronić? Ochrona to całkowita fikcja to są wyrzucone nasze pieniądze na
kilku panów którzy dzięki nam mają wynagrodzenie ale pracy już nie świadczą
wcale.Pytam co inni sądzą na temat zakłócania ciszy nocnej.Acha dodam jeszcze
że na weekendy nie wyjeżdżam do mamusi i tatusia żeby się wyspać w cichej
mieścinie.
Obserwuj wątek
    • jott7 Re: Nocne pogaduchy ! 10.07.05, 12:32
      Jeżeli, jak twierdzisz, ochrona nie reagowała rozumiem że zgłaszałaś jej fakt
      zakłócania ciszy nocnej. Wobec tego masz na tablicy na klatce wejściowej numer
      telefonu szefów ochrony i tam poproś o wyjasnienie a także pouczenie ich co w
      podobnej sytuacji powinni robić. Warto tez o fakcie poinformowac zarządcę.
      Jezeli nie zgłaszałaś lub to miej pretensję do siebie.W wielu oknach pokazywali
      się ludzie i lakalizowali skąd ten ryk dochodzi, piszesz,. Ale chyba strach
      lub lenistwo nie uruchamiały ich działań . Mogą więc mieć pretensję do siebie
      samych. Pytasz co robic? Ano zadzwoń do ochrony, odczekaj 10 minut, zadzwoń do
      koordynatora ochrony. Możesz zadzwonic do straży miejskiej. Rano domagaj sie od
      zarzadcy wyjaśnienia zarówno pasywnej postawy ochrony jak i przeprowadzenia
      rozmów ,, wychowawczych,, z buractwem. O ewentualnych dalszych krokach póżniej.

      • tusia6 Re: Nocne pogaduchy ! 10.07.05, 12:47
        o godz.22.45 ryk na balkonie w/w lokalu był niesamowity,wytrzymałam wyglądając
        ze swojego balkonu na reakcję innych?? godz.1.10 bez zmian/w tzw.międzyczasie
        czytałam/uważałam że ochrona mając obowiązek obchodu osiedla
        zareaguje/godz.1.15 dzwonię do ochrony,grzeczne tak zaraz zareagujemy.Co się
        działo między 22.45 - 1.10 nie wiem/może ochrona spała?
        Posłuchaj mnie ja mam prawo w nocy spać a nie obowiązek szukać zarządcy
        który/M.Ł/ma mnie już od dawna w dupie/przepraszam/
        • zz_marcin Re: Nocne pogaduchy ! 10.07.05, 12:55
          Jeśli między 22.45 a 1.15 czekałaś na reakcję ochorny bez interwencji to sama
          sobie podziękuj. Na co czekałaś, że ktoś inny zadzwoni?
          • tusia6 Re: Nocne pogaduchy ! 10.07.05, 13:14
            Odpowiadasz na :
            zz_marcin napisał:

            > Jeśli między 22.45 a 1.15 czekałaś na reakcję ochorny bez interwencji to sama
            > sobie podziękuj. Na co czekałaś, że ktoś inny zadzwoni?


            chyba żartujesz?to moje życie na ZZ ma się koncentrować na tym kto gdzie? komu?
            o której porze? donosach do ochrony/brak reakcji/donosach do zarządcy/brak
            reakcji/ to kiedy do cholery mam spać? Stopery do uszu/kupuje się w aptece/
            załatwią wszystko tylko dlaczego na Z Zaciszu/każdy zna sens tego wyrazu/
            człowiek niema prawa do ciszy nocnej???
        • jott7 Re: Nocne pogaduchy ! 10.07.05, 16:05
          No tak. Przypadek raczej trudny.Oderwany od realiów. Ale czy nie interesuje
          Ciebie jak sa wydawane Twoje pieniadze? To znaczy jezeli płacisz na tzw ochrone
          to dlaczego nie wypełnia swoich obowiązków? Domagaj sie wyjasnień, tak samo jak
          domagasz się objasnień przy zakupie jakiejś usługi / np wczasów /: co kupuję?
          Tu : za co płacę?Z tym obowiązkiem szukania zarządcy to sobie wymyslilaś. Nie
          ma żadnego obowiązku, jest tylko Twoje prawo. Natomiast jeżeli pozwalasz sobie
          na takie umiejscowienie własnej osoby przez MŁ / jak to subtelnie zechciałas
          wyrazic /, to masz w tym spory własny udział. Polega on na sponsorowaniu tego
          Pana, bo przeciez nie na zakupie jego usługi.Sponsoruj nadal. W końcu masz do
          tego prawo. Pozdrawiam i nie odbieraj tego postu zle.
      • malandy Re: Nocne pogaduchy ! 11.07.05, 17:05
        czegos nie rozumiem uncertain
        tzn ze ochrona dziala tylko na telefon? i wtedy laskawie rusza dupe lub nie?
        a czemu nikt z patrolujacych ochroniarzy nie zareaguje sam,
        bez koniecznosci donoszenia im o kazdym incydencie??
        • robert28 Re: Nocne pogaduchy ! 11.07.05, 17:21
          Odpowiadasz na :
          malandy napisał:

          > czegos nie rozumiem uncertain
          > tzn ze ochrona dziala tylko na telefon? i wtedy laskawie rusza dupe lub nie?
          > a czemu nikt z patrolujacych ochroniarzy nie zareaguje sam,
          > bez koniecznosci donoszenia im o kazdym incydencie??

          niestety tak a niejednokrotnie nawet na telefon nie.Moim zdaniem w zakresie
          obowiązków ochrony powinien być zapis aby to oni natychmiast reagowali na takie
          burdy.W przypadku nie skutecznej interwencji natychmiast wzywali policję.To
          takie logiczne a u nas jak wiemy bez telefonów od lokatorów ochronie nic nie
          przeszkadza.Jeśli ja mam sam wzywać policję to poco ochrona.Ciekawi mnie czy
          jak będzie włamanie/nie daj Boże/to będą czekać na telefon?
    • przemek.c Re: Nocne pogaduchy ! 10.07.05, 16:48
      Podstawowa kwestia: czy chwyciłaś za telefon i zadzwoniłaś na policję...?

      Nie? Ojej... Cóż zatem poradzić...?
      • tusia6 Re: Nocne pogaduchy ! 10.07.05, 18:20
        Jeśli z powodu głośnego gadania będziemy wzywać policję to poco nam ochrona .
        • feliciter Re: Nocne pogaduchy ! 10.07.05, 18:47
          za moment stwierdzicie, że tak właściwie to winna sytuacji jest tusia6; moim
          zdaniem głównym problemem są zidiociali mieszkańcy, którzy nie liczą się z
          innymi i uważają że mogą wszystko, układ osiedla niestety sprawia, że nawet
          zwykłe rozmowy potrafią być, szczególnie w nocy, dokuczliwe, o czym raczej
          wszyscy już zdołali się przekonać; niestety część mieszkańców ma to dość
          głęboko i bezmyślnie, czasami świadomie, zakłócają ciszę nocną, apogeum miało
          miejsce w zeszłym tygodniu kiedy jakiś .... o 1 w nocy zarzynał swój motor
          przed V klatką, żeby przypadkiem ktoś się nie wyspał,
          a ochrona już dawno udowodniła, że jest niewiele warta, a jej zadaniem stało
          się co najwyżej otwieranie szlabanu, więc dzwonienie do niej to wyjątkowa
          strata czasu;
          rozwiązaniem mogloby byc przykładne publiczne obicie twarzy któremuś z
          zakłócających spokój
          Pozdrawiam
        • jott7 Re: Nocne pogaduchy ! 10.07.05, 20:48
          A to dlatego, że policja może delikwentów ukarac a tzw ochrona nie ma takiego
          prawa. Ponadto warto sprawdzić co to za ochrona. Czego chroni ? Napewno nie
          jest to ochrona interwenjująca w sasiedzkie spory i awantury. Taka ochrona
          kosztowałaby o wiele więcej. To po prostu dozór mienia czyli ciecie.
          • robert28 Re: Nocne pogaduchy ! 10.07.05, 21:19
            Z przykrością stwierdzam że mnie również nie dali spać.Ochrona która ma
            obowiązek patrolować osiedle musiała to słyszeć,dlaczego ochrona skoro nie
            radzi sobie z łobuzerią balkonową nie wzywa policji.Lokator sam musi
            interweniować najpierw u ochrony/bzdura/potem wzywać policję/kolejna
            bzdura/.Ochrona powinna natychmiast reagować a nie czekać aż obudzi się pół
            osiedla i ktoś ich zawiadomi.Przecież do nich lok.230 już była /podobno/wzywana
            policja i co.Wspomniany ryk motoru słyszany był w innej dzielnicy nie słyszała
            tylko ochrona?
            • przemek.c Re: Nocne pogaduchy ! 11.07.05, 10:19
              Obawiam się, że "tą razą" to nie był lokal 230 - ostatnimi czasy jest tam
              wyjątkowo cicho.

              Co do interwencji, nie rozumiem, na jakiej podstawie lokator ma NAJPIERW
              interweniować u ochrony, a POTEM wzywać policję. To bzdura. Po pierwsze, nadal
              nie wiemy, czy z ochroną ustalony został na piśmie zakres obowiązków. Ale nawet
              jeśli, to szczerze wątpię, by do nich należało szukanie na własną rękę lokali
              zakłócających spokój. Rola ochrony została już właściwie podsumowana - to po
              prostu ciecie, niczym nie różniący się od emerytowanych dozorców osiedli
              tzw. "strzeżonych".

              Policja ma obowiązek interweniować, sporządzić protokół, a przede wszystkim ma
              prawo ukarać "wyskokowców".

              Tyle tylko, że Tusia6 sama przyznała, że przecież policji nie wezwała...
              • zzrobert ale to już było... kolejny rok zmarnowany? 11.07.05, 10:33
                hmmm po to zatrudniliście ochornę by to oni w razie KONIECZNOŚCI dzwonili po
                patrol policji.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=15548622&a=15556307
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=15640091&a=15644354
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=16107606&a=16158289
                i powiedzmy finałowe:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=16056994&a=16089649
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=15640091&a=15643212
                strona firmy Juventus która jasno o tym mówi:
                www.juwentus.com.pl/v2/www/dyn/index.php?ID=ochrona
                "...Jeżeli Państwo zaakceptują naszą ofertę, sporządzamy Umowę o świadczenie
                usług ochrony oraz opracowujemy szczegółową Instrukcję Ochrony Obiektu.

                Dwuosobowy zespołu Koordynatorów ds. Ochrony nadzoruje całokształt ochrony w
                Państwa obiekcie. Do ich obowiązków należy skompletowanie zespołu agentów, ich
                przeszkolenie "obiektowe", przydzielenie do poszczególnych posterunków ochrony,
                wdrożenie i nadzór nad przestrzeganiem Instrukcji Ochrony oraz wszelkie
                kontakty z Państwem. Koordynatorzy ds. Ochrony są również zobowiązani do
                prowadzenia wyrywkowych kontroli stanu zabezpieczenia obiektu kilkakrotnie w
                ciągu doby...."

                Czyli ...

                zarządcy kasa cyka co najmniej od grudnia 2003
                ochronie od ...
                A Wy spieracie się dalej... idealni klienci nic nie wymagają ale płacą w
                terminie. Tylko po co tak narzekają?
    • przeemozz Re: Nocne pogaduchy ! 10.07.05, 20:45
      Nie tylko tobie tusia przeszkadza towarzystwo spod 230, był już wątek jakiś
      czas temu problem miał być poruszony na zebraniu wspólnoty nie wiem jak to się
      skończyło.
      Ochronę wzywałem wczoraj 2 razy i za każdym byłem zapewniony, że jak
      interwencja ochrony nie pomoże to sami wezwą policję. Nic takiego nie miało
      miejsca.
      Byłem dzisiaj w tej sprawie na komendzie, poradzono aby za każdym razem dzwonić
      po policję. Im większa liczba interwencji tym lepiej dla dalszego rozwoju
      sprawy.
      Procedura do dalszych działań wygląda tak, że mam namiar na dzielnicowego,
      który spisze zeznania i jeżeli problem nie zniknie to skieruje sprawę do sądu.
      Zainteresowanym mogę podesłać namiary na dzielnicowego. Im więcej skarg tym
      lepiej

      Pozdrawiam
      • tusia6 Re: Nocne pogaduchy ! 11.07.05, 09:35
        Oni budzą się nocą przez całą niedzielę na balkonie nie było żywej
        duszy.Dzisiejszej nocy było to samo/głośne gadanie na balkonie/takie głośne
        gadanie i śmiechy/ryki/nawet w ciągu dnia są nie na miejscu.Spaliśmy przy
        zamkniętych oknach.Poproszę o namiary na dzielnicowego ktoś wreszcie musi
        zacząć wojnę z tą hołotą.
        • mooj Re: Nocne pogaduchy ! 11.07.05, 09:40
          targowek.waw.pl/policja/index.htm
          a z opisu na forum już jedna sprawa w sądzie grodzkim jest - będzie łatwiej niż
          pierwszej osobie
          pozdrawiam
          • tusia6 Re: Nocne pogaduchy ! 11.07.05, 10:18
            Mooju dziękuję,czy myślisz że w punkcie konsultacyjnym pod 110 mają dyżury wg
            grafiku który opisuje Komisariat?
            • mooj Re: Nocne pogaduchy ! 11.07.05, 10:23
              jestem przekonany ze nie mają
              ale telefony chyba aktualne
    • przeemozz Re: Nocne pogaduchy ! 11.07.05, 10:52
      Nasz dzielnicowy to Pan Adamek
      tel 0600 997 093

      Pozdrawiam
      • tusia6 Re: przeemozz - serdecznie dziękuję T. 11.07.05, 11:34
    • brawurek Re: Mi też.. 11.07.05, 15:38
      ..to buractwo nie dawało spać w nocy. Dosłownie brak słów.
    • zzdorka Re: Nocne pogaduchy ! 16.07.05, 14:15
      Czy dobrze czytam? Tusia pisze o mieszkańcach z III piętra, a lokal z bałwanami
      zamieszkującymi pod 230 znajduje się na piętrze II. Czy to są dwie odrębne
      sprawy, czy jedna?
      • tusia6 Re: Nocne pogaduchy ! 16.07.05, 22:17
        Dorotko widocznie wykluły się następne bałwanki.To napewno III p.kl.V balkon od
        podwórka,dwa razy liczyłam bo rachunki nie są moją mocną stroną.Jest godz.22.15
        o oknach ciemno mimo iż sobota może pośpimy,choć uwaga na II p.się świeci.
        dobranocka
        • przeemozz Re: Nocne pogaduchy ! 17.07.05, 10:20
          Pytałem ochrony czy to 230, powiedzieli że chyba tak jednak oni nie patrzą na
          numerację tylko chodzą tam gdzie jest głośno smile
          Proponuje aby ktoś kto mieszka w V klattce sprawdził numer tego mieszkania.
          Na pewno chodziło o 3p. kl. V balkon zewnętrzny
          Dzwoniąc po policję wypadałoby znać numer mieszkania, ja byłem pewny że to 230

          Pozdrawiam
    • ania.pe Re: Nocne pogaduchy ! 18.07.05, 16:20
      Zgadzam się z wszystkim co napisałaś na temat zakłócania spokoju. Trzeba to
      ukrócić. Ale bardzo niesprawiedliwie oceniasz ludzi za względu na pochodzenie.
      Nie sądzę aby ono było wyznacznikiem kultury osobistej. Masz moze jakieś
      niemile doswiadczenia, moze kompleksy czy cos jeszcze... przykro mi...
      Ja nie urodzilam sie w Warszawie... a rok walczylam w wynajmowanym nieszkaniu z
      sasiedkami studentkami z W-wy, ktore robily imprezy bardzo czesto (mieszkanko
      zostawili im rodzice). Pomysl... potem sie wyzywaj
      • tusia6 Re:Cisza nocna - kogo obowiązuje? 01.08.05, 09:28
        Drodzy sąsiedzi jak uważacie czy nasz kochany współmieszkaniec który wraca do
        domu w środku nocy na swoim ryczącym motorze zakłóca ciszę nocną czy jest to
        normalność.Wg mnie jest to okropne już kilkrotnie wyrwał mnie ze snu ryk
        motoru,przecież jest noc,cisza pootwierane okna.To samo dotyczy samochodziarzy
        którzy nie wiedzą że im większa prędkość tym głośniejsza praca silnika.Apel do
        zmotoryzowanych przecież Wy też w nocy śpicie więc uszanujcie spokój
        innych,przejeżdżacie sąsiadom kilka metrów od łóżek.Pozdrawia Was wiecznie
        budzona przez sąsiadów Tusia
        • waha1 Re:Cisza nocna - kogo obowiązuje? 01.08.05, 22:31
          Głośnego motocykliste powinno się dać dość łatwo uciszyć.
          W tej chwili obowiązują bardzo ostre normy dotyczące spalania oraz hałasu -
          wszystkie nowe motory mają fabrycznie motowane bardzo ciche tłumiki więc jeśli
          facet ma głośny motor zanczy że ma tuningowe tłumiki (albo sam je tunigował) -
          przekraczają one dopuszczalne normy hałasu i nie mają dopuszczenia do ruchu
          ulicznego. Wystarczy zgłośić taki motor Policji i facet straci dowód
          rejestracyjny . Problem może być jeden - trzeba by zgrać interwencje Policji z
          jego przyjazdem bo samo za samo "mienie" tłumików raczej nic mu nie zrobią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka