tusia6
10.07.05, 09:50
Kolejny raz w kl.V III piętro od podwórka na balkonie odbywały się
nocne "pogaduchy" co chwila przerywane totalnym rykiem panów/wg nich
śmiechem/oraz piskiem damskim.Ludzie w dzień macie się za kulturalnych a nocą
wychodzą z was bydlęta które nie liczą się z innymi.W wielu oknach pokazywali
się ludzie i lokalizowali wzrokiem skąd ten ryk dochodzi.Prawie wszyscy
słyszeli tylko nie ochrona? pewnie mają twardszy sen odemnie.Dlaczego???? na
ZZ trzeba żyć ze stoperami w uszach lub przy szczelnie zamkniętych oknach
mimo upału.Ja nie zmuszam ich do pójścia spać ale oni nie mają prawa mi tego
snu zabronić.Wśród wielu naprawdę kulturalnych ludzi na ZZ sprowadziła się
hołota z całej Polski która dobre obyczaje ma w d...Co robić? jak się przed
nimi bronić? Ochrona to całkowita fikcja to są wyrzucone nasze pieniądze na
kilku panów którzy dzięki nam mają wynagrodzenie ale pracy już nie świadczą
wcale.Pytam co inni sądzą na temat zakłócania ciszy nocnej.Acha dodam jeszcze
że na weekendy nie wyjeżdżam do mamusi i tatusia żeby się wyspać w cichej
mieścinie.