Dodaj do ulubionych

w kwestii śmietnika

08.11.06, 08:43

Uprzejmie proszę Administratorów budynku B, alby zwrócili się do mieszkańców
budynku C, szczytowej klatki od strony budynku B, aby swoje śmiecie wyrzucali
do swojego śmietnika, a nie przynosili nam do B. Mają swoje śmietniki, niech
wyrzucają śmiecie do swoich. Dlaczego my z budynku B mamy mieć wiecznie syf w
śmietniku, przepełnione kontenery i wywalające się z nich śmieci? Gdyby
Państwo z budynku C raczyło przespacerować się kilka kroków więcej w naszych
śmietnikach byłoby luźniej. Do tego dochodzi sprawa porządku w śmietniku,
rzucania śmieci w porwanych torbach byle gdzie i byle jak, a ostatnio sprawa
zapruszenia ognia i małego pożaru. O wiele łatwiej będzie nam zapanować nad
naszym śmietnikiem, jeśli pozbędziemy się towarzystwa z budynku C.
Dodam przy okazji, że moje zwracanie uwagi mieszkańcom budynku C niewiele
pomaga.
Obserwuj wątek
    • mooj Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 08:54
      przy okazji "smiecie a C" zahaczę o analogiczny problem pojemników na
      segregowane odpady
      • gbabska3 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 12:17
        Nie wiem czy posiada, sądzę, że powinna. Podkreślam również, że zgadzam się, że
        powinniśmy worki zostawiać w swoich budynkach, ale praktycznie rzecz biorąc
        nikt nie zabroni nam wyrzucania ich gdzie indziej. Przy okazji dobrze byłoby,
        gdyby lokatorzy z etapu B przestali przyprowadzać swoje czworonogi po okna
        etapu C i zostawiać rozgrzebaną korę, którą została wyłożona nawierzchnia jak
        również odchody. Prosiłabym o realizowanie tych spacerków pod swoimi oknami.
        Będę zobowiązana, niewielka część lokatorów używa bowiem niezbędnych woreczków
        i wczoraj zderzyłam się z KUPĄ nawet na chodniku. Więc moe przywiążcie się
        Drodzy Sąsiedzi bardziej do swoich chodniczków dookoła budynków i za nimi.
        Chodnik wzdłuż kanałku to nie spacerownia dla piesków.
        • mooj Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 12:32
          uzyłbym twardszego sformułowania niż powinnawink
          rozrózniłbym
          działania indywidualnego bezumnowego korzystania z czyjegoś mienia -członka
          wpsólnoty/lokatora wyrzucającego smiecie do pojemnika za opróznianie kórego nie
          płaci
          od działań czy zaniechań wspólnoty (zarządu/zarządcy)
          nie poczuwam się do odpowiedzialności za działania sąsiada (i takiego poczucia
          nie wymagam)
          współodpowiedzialność za zaniechania zarządccy/zarządu pomimo świadomości ich
          istnienia wydaje mi się czymś bardziej naturalnym

          pzrykładowo: współczłem mieszkańcom C zamkniętych smietników przez parę miesięcy
          Pretensję miałem za niewymuszenie na zarządcy podpisania umów na wywóz smieci
          nie za wrzucanie smieci "bytowych" do otwartych kontenerów
          Śmieci wyrzucac wszakże trzeba ale tak samo trzeba (jako własciciel)
          zainteresować się sprawami

          Szczególnie jeśli pewne zaniechania mają hmm.. pozytywne skutki finasnowe dla
          właścicieli

          co do pzryprowadzania psów i ogólnie kozrystania z terenu (nie zas urządzeń) to
          zdaje się że porozumienie pomiędzy wspólnotami zostało podpisane dawno temusmile
          • gbabska3 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 12:47
            może i została dawno podpisana, ale ja tu o kulturze a nie o świstkach, skoro
            można pod czyimś oknem dać się pieskowi załatwić i wyszczekać, to można też pod
            swoim, ale cóż polska mentalność warszawska...eh
            • mooj Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 13:13
              otóż własnie ja nie o kulturze bo nie wierzę w apele dot. kultury (az chciałoby
              się napisac "polska mentalność narzekacza" ale nie wierzę w wady i zalet
              narodowesmile
              tylko odnoszac się do fragmentu "nie można zabronić" "nie ma prawa" etc
              bo wierzę, że to jest sens skorygować ew. wspólnie poszperac , ustalić, podać
              do wiadomości

              pozdrawiam

      • waha1 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 17:42
        Nie widze zadnej analogii. Z tego co wiem to pojemniki do recyclingu do wspolne
        dla calego osiedla.
        • mooj Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 17:52
          a na jakiej podstawie opierasz swoją wiedzę?
          widziałeś umowę pomiędzy nieruchomością św. wincentego 114 a przedsiębiorstwem
          opróżniajacym te pojemniki?
          a może widziałeś umowę pomiędzy św. wincentego 114 a ZZ I lub ZZ II (podmiotami
          które z przesiębiorstwem wywożącym śmiecie umowy zawarły i płacą) umożliwiającą
          korzystanie z usług zamówionych i opłacanych przez nie? zawierająca np zasady
          współfinansowania?
          czy może swoje przekonanie opierasz na wiedzy "przeciez nikt sie nie czepiał do
          tej pory" ?
          trochę złosliwie ale poważnie pytam
          • waha1 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 18:26
            mooj napisał:

            > a na jakiej podstawie opierasz swoją wiedzę?
            > widziałeś umowę pomiędzy nieruchomością św. wincentego 114 a przedsiębiorstwem
            > opróżniajacym te pojemniki?
            > a może widziałeś umowę pomiędzy św. wincentego 114 a ZZ I lub ZZ II (podmiotami
            >
            > które z przesiębiorstwem wywożącym śmiecie umowy zawarły i płacą) umożliwiającą
            >
            > korzystanie z usług zamówionych i opłacanych przez nie? zawierająca np zasady
            > współfinansowania?
            > czy może swoje przekonanie opierasz na wiedzy "przeciez nikt sie nie czepiał do
            >
            > tej pory" ?
            > trochę złosliwie ale poważnie pytam


            nie nie widzialem ale Ty pewnie tak dlatego powiedz mi prosze do ktorej
            wspolnoty nalezy kontener na puszki przy korcie. Dodam ze to jedyny taki
            kontener na osiedlu. A pytam bo jestem bardzo ciekaw ktorej to wsplnocie
            mieszkancy pozostalych dwu wyrzadzaja krzywde wrzucajac tam swoje puszki.
            • mooj Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 19:05
              a jaki ma związek moja wiedza na inny temat ze źródłem wiedzy na którą Ty się
              powołujesz?
              zacząłeś waptpić ż epojemniki są wspólne? i bardzo dobrzesmile z wątpliwości rodzi
              się wiedzasmile
              pzoostałes przy swoim stanowisku? ni eukrywaj argumentów które je wspierają -
              podziel się nimi
              nie apsiruje do nieomylności - z forum też z chęcia dowiem się nowych dla mnie
              rzeczy
              ale nie.. lepeij wykręcić kota ogonem "a u Was Murzynów biją!"smile

              pozdrawiam
              • waha1 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 19:46
                mooj napisał:

                > a jaki ma związek moja wiedza na inny temat ze źródłem wiedzy na którą Ty się
                > powołujesz?
                > zacząłeś waptpić ż epojemniki są wspólne? i bardzo dobrzesmile z wątpliwości rodzi
                >
                > się wiedzasmile
                > pzoostałes przy swoim stanowisku? ni eukrywaj argumentów które je wspierają -
                > podziel się nimi
                > nie apsiruje do nieomylności - z forum też z chęcia dowiem się nowych dla mnie
                > rzeczy
                > ale nie.. lepeij wykręcić kota ogonem "a u Was Murzynów biją!"smile
                >
                > pozdrawiam


                Gratuluje, bardzo zgrabne wywmiganie sie od odpowiedzi na trudne pytanie smile
                ktore jest jak najbardziej na temat. Ale po takim miganiu zarzucanie mi
                wykrecania kota to juz naduzycie. Coz ja migac sie nie lubie wiec Ci opodwiem.
                Zadnych umow nie widzialem do dzisiejszego dnia nawet przez glowe mi nie
                przeszlo ze istnienie kontenerow do recyclingu wiaze sie z ponoszeniem przez
                wspolnoty dodatkowych kosztow. Swoje przekonanie opieram na dotychczasowym
                doswiadczeniu i starej dobrej logice. Otoz kiedy mieszkalem w Gdyni jeden zestaw
                kontenerow przypadal na mniej wiecej jeden blok (kwadrat ulic) i nigy
                wlascicielowi posesji przy korej te kontenery staly nie przyszlo do glowy zeby
                rsocic sobie wylaczne do nich prawa. Okoliczni mieszkancy takze nie muslieli
                podpisywac ani dodatkowych umow ani ponosic dodatkowych kosztow poza noramlymi
                oplatami za wywoz smieci. Wiem ze Gdynia to nie Warszawa ale Polska to tez nie
                USA gdzie moga obowiazywac diametralnie rozne prawa pomiedzy stanami. Specerujac
                po Zaciusz nie zauwazylem zeby przed kazdym domkeim stal wlasny zestaw konterow
                i nie wierze ze miszkancy np 80 domkow z 4 ulic zawieraja wzajemne umowy na aby
                moc wspoldzielic kontenery a tego w gruncie rzeczy oczekujesz.

                Teraz Twoja kolej, jesli widzisz jakies luki w moim rozmuwmoaniu to je prosze
                wykaz a jesli masz wiedze ktora przeczy mojemu rozmumowaniu to sie nia podziel.

                Pzdr
                • mooj Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 20:16
                  uznałbym w 100% Twoją wypowiedź opartą na doświadczeniu i obserwacji gdyby..
                  gdyby nie mój wcześniejszy post z powołaniem się na uchwałę Rady Miasta
                  Stołecznego Warszawy (bo to samorządy mają delegację do uszczegóławiania prawa
                  rządzacego gospodarką odpadkami)
                  i tak jak jest uchwała dotycząca obowiązku sprzatania po psach tak jest uchwała
                  regulująca (zgodnie dyrektywami UE jakżeby niewink sposób (a nawet o zgrozo ceny
                  maksymalne) "zagospodarownia" śmieci
                  masz numer uchwały, masz datę ... nietrudno znaleźć tekstsmile
                  w jej świtele to nie my (osiedle), nie wspólnoty ZZ I czy ZZ II sa zagrozeone
                  jakąś formą egzekucji a Wy
                  w Waszym interesie przede wszystkim należy zagrożenie (małe ale istniejące)
                  wynikające z niepodpisania umowy (a moze nieegzekwowania jej - jelsi jest
                  podpisana) wyeliminować
                  nieznajomośc prawa nie zwlania z obowiązku jego przestrzegania
                  a znajomośc ułatwia -mam nadzieję że choć trochę ułatwiłem

                  co do kwesti poruszonej przez Ciebie (niezwiązanej z poprzednim tematem)
                  o istnieniu pojemnika na puszki (recykling aluminium?) na działce D nie
                  wiedziałem -wiem o zwykłym śmientiku
                  o kosztach związanych z użytkowniem działki D pisąłem wielokrotnie -mój
                  stosunek bystry oberwator rzeczywistości, jakim jesteś, miał szansę poznać

                  Ale wywołany przypomnę krótko:
                  Włascicielem działki D jest TP -każde z działań odciążających TP, powodujacych
                  przecniesienie części kosztów poza TP (zobowiązanego do ponoszenia tychże jako
                  ze jest właścicielem) demotywowało dewelopera do podpisania umów o użytkowanie
                  działki D. Nie mowiąc o przeniesieniu własności - ten sam mechanizm.
                  To, że jedna ze wspólnot (jak mniemam rękami poprzedniego zarządcy wybranego
                  przez TP) zobowiązała się do ponoszenia kosztów nie tylko niepomagała ale wręcz
                  przeszkadzało (moim zdaniem).
                  My (ZZ I) tez ten błąd popełnilismy (naprawa altanki).
                  Na skutek tych (a także innych np nieegzekwowania opłat od parkujących na
                  miejscach na działce D) działań i zaniechań Tp nie odczuwa negatywnych skutków
                  bycia włascicielem działki D -nie zalezy mu na przeniesieniu własności na
                  wspólnoty czy tez wspólnotę.
                  Po niedawnym wpisie służebności (i zupełnie świezym fakcie powiadomienia o tym
                  nas przez Zarządcę w jednym z wątków) sytuacja troszke się zmieniła.
                  Ale jest to niecały miesiąc istnienia nowych okolicznosci. Trudno porównywac to
                  z opisywanymi wczesniej sytuacjami (kilka miesięcy wyrzucanie smieci do
                  kontenerów i naszych smietników bo wasze były zamknięte)

                  pozdrawiam

                  P.S. Ponoć największym problemem w oczach mieskząńców Sopotu (niedalekiego
                  Gdynismile jest gospodarka odpadami (i psie odchody). Tak wynikalo z badan
                  zamówionych przez sopocka gazetę (tytułu nie pomnę). Więc nie szarżowałbym z
                  Trójmiastem jako pozytywnym przykładem funkcjonowania dobrych rozwiązań.
                  PPS W przeciwieńtwie do ścieżek rowerowych których zazdroszczę!
                  • waha1 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 20:54
                    Zeby jednoznacznie udowodnic ze sie mylisz lub masz racje musialbym sie zapoznac
                    z opisywana przez Ciebie uchwala musialbym sie ja poczytac, na co nie mam
                    najmniejszej ochoty smile Ale na pewno przy najblizszej okazji spytam admina o
                    problem konterow.


                    Jesli chodzi o kontener na puszki to pytanie o niego bylo jak najbardziej
                    zwiazane z tematem otoz na poczatku zazuciles mieszkancom C ktorzy segraguja
                    odpady ze wykorzystuja nie swoje kontenery tylko te pozostalych wspolnot.
                    Tymczasem taka sytuacja miala miejsce juz wczesniej przeciez kontener na puszki
                    jest tylko jeden a korzystaly z niego dwie wspolnoty. I ta sytuacja jakos Ci nie
                    przeszkadzala stad moje pytanie.


                    Nie stawiam Gdyni jako jakiegos szczegolnego przykladu rownie dobrze moglem
                    napisac o Pcimiu Dolnym. Chociaz kiedy w kwietniu zalatwilem nowy dowod i pani z
                    okienka spytal mnie czy wypelnilem formularz a ja powiedzialem ze nie to zmiast
                    spodziewango "To spadaj na drzewo" pani urzedniczka sie usmiechnela i powiedzial
                    "nie ma problemu to teraz go wypelnimy". Bylem bardzo pozytywnie zaskoczony i
                    zeby bylo wszytko jasne pani urzedniczka byla w wieku mojej mamy smile
                    • mooj Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 21:09
                      wręcz odwrotnie
                      wyraxnie pochwaliłem segregację smiecismile
                      zarzyt dotyczył czego innego
                      starasz się to ominąć
                      a jednoczesnie deklarujesz ze z uchwałą się nie masz chęci zapoznać
                      i to Ci zarzucam

                      pamiętaj że sprawa pojawiła się jako odpwoedź na twierdzenie z początku
                      watku "nie ma prawa regulującego"
                      pzreszło do "nie wiedziałem"
                      potem "nie wiedziałem - mialem prawo nie wiedzieć"
                      zakóczyło się "nie wiedziałem, nie wiem i nie mam ochoty wiedzieć"
                      OK ale miałeś szansę się dowiedzieć

                      swój stosunek do problematyki kosztów związanych z działką D wyraziłem chyba
                      dość precyzyjnie
                      byc moze nie zrozumiałem zagadnienia opisywanego przez Ciebie kontenera na
                      puszki i niepotrzebnie w ogóle włączyłem działkę D do tego
                      jakoś tak terytorialnie skojarzyłemsmile

                      ciagnąc dalej kwestie obowiązku segregacji smieci (wynikającego m.in z uchwąły
                      z która nie chcesz się zapoznaćsmile to byc może jest on własnie realizowany przez
                      C poprzez ten kontener (gdzie on jest u licha?)
                      Czy ten n apuskzi tez nie jest z C?
                      wtedy już nie rozumiem zupęlnie skąd się wziął w tym wątku...
                      dla towarzystwa urzędniczki z Pcimia? Czy ona z Gdyni - pogubiłem sięsmile
                      Ale jak juz taki poemat dygresyjny to pozdrowienia dla mamysmile
                      • waha1 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 22:55
                        Nie zgadzam sie z tym co napisales. Uwazam ze stosujesz podwojne standardy inne
                        wobec AiB inne wobec C ale albo nie potrafie Ci tego odpowiednio jasno wykazac
                        albo nie chcesz mnie rozumiec tak czy siak dlasze drazenie tematu uwazam za
                        bezcelowe, dlatego z mojeje strony EOT.

                        Pzdr.
                        • mooj Re: w kwestii śmietnika 09.11.06, 09:24
                          nie kończ dyskusji zarzutem
                          stawiasz mnie w niezręcznej sytuacji
                          albo człowieka który nie odpowie na nowosformułowany zarzut (podwójne standarty)
                          albo człowiek który napisze wiedząc, ze nie dostanie odpowiedzi

                          • waha1 Re: w kwestii śmietnika 09.11.06, 13:19
                            No dobra sprobuje jeszcze raz. Prosty przyklad:

                            Pan C z etapu C wyrzuca gazete do kontenera na makulature pod etapem A. Wg
                            Ciebie jest to naganne bo to nie jego kontener. Ale Pan A z etapu A ktory
                            wyrzuca puszke do kontenera na puszki pod etapem B jakos Ci nie przeszkadza.

                            Dla mnie to klasyczny przyklad moralnosci Kalego.

                            Ja uwazam ze zarowno liczba poszczeglonych kontenerow, ich usytuowanie oraz to
                            wszystko o czym wczoraj pisalem wskazuja ze kontenery na surowce wtorne sa
                            przeznaczone dla wszystkich mieszkancow.

                            I wlasnie to staralem Ci sie wczoraj uzmyslowic.
                            • mooj Re: w kwestii śmietnika 09.11.06, 13:35
                              etap B zadbał o chcących segregować śmiecie członków wspólnoty B (i swoje
                              finanse także -obniżenie kosztów) podpisując umowę z przedsiębiorstwem, które
                              dostarcza 3 pojemniki na segregowane smieci
                              etap A zadbał o chcących segregować śmiecie członków wpsólnoty A (i swoje
                              finanse także -obniżenie kosztów) podpisując umowę z przedsiębiorstwem, które
                              dostarcza 3 pojemniki na segregowane smieci
                              etap C...
                              różnice:

                              etap B a etap A:
                              - na jednym z kontenerów o zaistnienie kórego zadbał etap B jest obok jednej
                              kategorii (palstik?) inna kategoria (puszki) wypisana
                              - liczba kontenerów identyczna (powierzchni mieszkalnej różna, mieszkań różna,
                              mieszkańców rózna)
                              - pojemniki etapu A stoją na działce etapu A -przy umowie ze STOEN mieliśmy
                              zapewnić sobie że prawo do trzymania tam pojemników będzie utzrymane (o
                              realizacji tej umowy oficjalnego komunikaty nie ma)
                              -pojeminki etapu B stoją na działce D (miejmy nadzieję że nikt nie kaze ich
                              usunąćsmile - zreszta od kilku tygdni takie żadanie będzie miało słabsza podstawę -
                              dzięki.. zreztą nieważne za głeboko byłoby

                              rónice pomiędzy:
                              etap B a etap C
                              etap A a etap C
                              pozostawiam czytelnikowi jako prace nieskomplikowaną

                              uważaj jak chcesz -nie masz podstaw aby sadzićże ja będę płacił za wywóz twoich
                              śmieci
                              najmniej bola mnie finanse (choć już coraz bardziej doskwiera mi ta świadomość )
                              jabradziej Twoje poczucie że ktoś za Was musi załatwić Wasze sprawy
                              • waha1 Re: w kwestii śmietnika 09.11.06, 15:01
                                Bardzo ladne podsumowanie powiedz tylko na jakies podstawie wtierdzisz ze
                                wspolnoty A i B maja a C nie ma umowy o korzystanie z kontenerow. Czy uzyskales
                                moze informacje od poszczegolnych zarzadcow czy nie daj Panie Boze uwazasz tak
                                na podstiwe zaobserowanej liczby i miejsca ustawienia kontenerow.


                                Boli Cie ze Twoja wspolnota podnosi koszty wywozu naszych smieci i masz
                                calkowita racje. Tez nie chcialbym ponosic cudzych kosztow a czy mozesz mi podac
                                ile konkretnie placicie za utrzymanie tych wlasnie kontnerow ? Nie chodzi mi tu
                                o utrzymanie zwyklych smietnikow a tylko tych na surowce wtorne.

                                "Chcesz cos zalatwic zrob to sam" zawzze tak uwazalem i dalej uwazam dlatego nie
                                pisz mi ze "Twoje poczucie że ktoś za Was musi załatwić Wasze sprawy" jak juz
                                wczoraj pisalem do wczoraj nie wiedzialem o tym ze twoja wspolnota ponosi
                                jakieklowiek koszty utrzymania tych konterow i bede pytal o to zarzadcy.
                                Mysle ze tow jednoznaczenie rozstrzygnie czy Twoje obawy co do ponoszenia
                                dodatkowych kosztow sa zasadne.

                                • mooj Re: w kwestii śmietnika 09.11.06, 15:19
                                  "Bardzo ladne podsumowanie "
                                  dziękuję
                                  "powiedz tylko na jakies podstawie wtierdzisz ze wspolnoty A"
                                  źródeł pierowtnych
                                  i B maja "
                                  i wtórnych
                                  "a C nie ma umowy o korzystanie z kontenerow. "
                                  nie twierdzę -wczoraj pytałem Ciebie czy taką umowę znasz. posługiwałem się
                                  założeniem (cała dyskusja pzry założeniu JEŚLI nie ma umów )

                                  "Czy uzyskales moze informacje od poszczegolnych zarzadcow "
                                  pośrednio
                                  "czy nie daj Panie Boze uwazasz tak na podstiwe zaobserowanej liczby i miejsca
                                  ustawienia kontenerow"
                                  nie
                                  "Boli Cie ze Twoja wspolnota podnosi koszty wywozu naszych smieci i masz
                                  calkowita racje. "
                                  jak pisałem JEŚLI to finansujemy to mnie najmniej boli choć owszem boli
                                  boli mnie to że mnie prosisz o to żebym udowandiał ile , żeby szukał, żebym to
                                  ja sprawdzał czy Wy macie umowę, czy wpsółuczestniczycie
                                  ba! Ty tego wręcz wymagasz

                                  Doceniam Twoje działania podjęte w celu wyjaśnienia -tak naprawde o to mi
                                  chodziłosmile
                                  poczucie odpowiedzialności - nie "niech (Kaziński/KR ZZ I/ KR B)
                                  (załatwi/podpisze umowę/zaproponuje rozwiazanie/naprawi furtkę w C) a potem się
                                  rozliczymy/rozważymy/będziemy miec pretensję o decyzję poza naszymi plecami"
                                  a SPRAWDZĘ , DOWIEM SIĘ,
                                  dodam -porównamy informację
                                  może razem coś wymyslimysmile

                                  pozdrawiam
                                  • waha1 Re: w kwestii śmietnika 09.11.06, 15:40
                                    JESUS! NIE WIERZE WLASNYM OCZOM cala ta dyskusja, to wyganianie C na swoje to
                                    oskarzanie o pasozytowani na cudzym a TY nie masz nawet pojecia czy w groncie
                                    reczy tracicie chocby zlamanego grosza czy nie !!! No nie WYMIEKAM !
                                    • mooj Re: w kwestii śmietnika 09.11.06, 15:49
                                      powiedzmy nie mam pewności jak jest dziś (a ogólniej w listopadzie i w
                                      październiku)
                                      i dość dużą pewność jak było do września włącznie
                                      staram się być precyzyjny

                                      poza tym jakbysmy nawet mieli wywóz pojemników "ZA DARMO" to nie znaczy, że
                                      jest oczywiste że mamy obowiązek taką "darmochę" uwspólnić
                                      ktoś umowy musiał podpisać
                                      zadecydowac jakie (np czy forma podwyższona płatnośc za pjemniki plastikowe
                                      +bonus "za darmo" recyklingowe, czy oddzielnie liczone)
                                      ocenić współpracę
                                      zmienić firmę (jełśi ocenił że dotychczasowa nie wywiązywała się z obowiązków)
                                      śledzić te pzrepisy które masz w głębokim poważaniu
                                      poświęcić czas
                                      OPŁACIĆ czas zarządcy poświecony na ww
                                      znaleźć i zapewnić miejsce na te pojemniki
                                      etc etc

                                      bardzo zawężasz swoje spojrzenie na współistnienie
                                      ja protestuje nie tylko przeciwko pasożytnictwu ale przeciwko praktykom
                                      komensalizmu jako zasadzie wpsółdziałania wspólnot - wydawąło mi się że
                                      wyraźnie wynika to z wątku
          • scubares Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 18:32
            Mooj pewnie ma rację, ale...
            Czy to źle, że segreguje śmieci i składuję je w wyznaczonym pojemniku?

            A tak na dłuższą metę...
            Chyba powinniśmy (wspólnota C) zamówić odpowiednie pojemniki.


            • mooj Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 19:01
              bardzo dobrze!
              ja bronię analogii negowanej przez wahę w poście z którym polemizuję

              indywidualnie bardzo dobrze
              ale źle że nie nalegasz na zarząd C aby rozwiązać sprawę segregacji śmieci na
              poziomie wspólnoty św. wincentego 114 - wymusic podpisanie odpowiednich umów
              czy będzie to poprzez ustawienie dodatkowych pojemników czy przez podpisanie
              umowy i współfinansowanie (jeśli wywóz kosztujewink istniejących pojemników -
              kwestia do rozważenia
              co lepsze: więcej pojemników (zajmują miejsce)i bliżej (wygodniej - bardziej
              skłania do segregacji) czy mniej (ograniczyć się do istniejących?) i częściej
              opróżniane
              pozdrawiam
            • mooj Re: w kwestii śmietnika 06.12.06, 13:41
              gratuluję
              • suzanxxx Re: w kwestii śmietnika 07.12.06, 21:35
                Z przeczytanych Twoich wypowiedzi, mogę tylko stwierdzić, że myślisz tylko o
                sobie. Pojemnik na surowce wtórne są po to, żeby chronić środowisko, a nie
                wyrzucać tam śmieci w celu zaoszczędzenia kaski. Twoja postawa potwierdza
                jednak, że obywatele RP chcą byc zasypani przez śmietniska. Wywóz surowców
                wtórnych jest z założenia bezpłatny, bo firmy ustawiające pojemniki na te
                surowce, powinny na nich zarabiać, oczywiście w sytuacji kiedy do odpowiednich
                pojemników jest wrzucany właściwy surowiec. Jeśli będziesz do pojemników na
                papier wrzucał szkło, to firma taka może upominać się o zwrot kosztów za wywóz
                nieprawidłowo segregowanych surowców wtórnych. Tak na marginesie to pisałeś dużo
                ale tak właściwie sam nie wiedziałeś o co Ci chodzi.

                Pozdrawiam
                • mooj Re: w kwestii śmietnika 07.12.06, 21:42
                  niesłusznie wyciagnęłas takie nie inne wnioski
                  zresztą nie tylko nie widzę sprzeczności pomiędzy "zaoszczędzeniem kaski"
                  a "chronieniem środowiska" a wręcz twierdzę że drugi cel idzie w parze z
                  pierwszymsmile ba ! relaizacja drugiego bez bodźca ekonomicznego skierowanego do
                  wyrzuca smieci jest wręcz mało prawdopodobnasmile

                  chodziło mi to co zostao zrealizowane
                  przed C stoją pojemniki na surowce wtórne
                  ku iciesze "oszczędzaczy kaski" oraz "ochraniaczy środowiska" (moim zdaniem nie
                  sato grupy rozłączne)

                  pozdrawiam

                  P.S. to że Ty nie wiesz o co mi chodzi świadczy o tym że niezrozumiale pisze,
                  nie o tym ze ja nie wiem o co mi chodzismile
                  • suzanxxx Re: w kwestii śmietnika 07.12.06, 22:08
                    mooj napisał:

                    > niesłusznie wyciagnęłas takie nie inne wnioski
                    > zresztą nie tylko nie widzę sprzeczności pomiędzy "zaoszczędzeniem kaski"
                    > a "chronieniem środowiska" a wręcz twierdzę że drugi cel idzie w parze z
                    > pierwszymsmile ba ! relaizacja drugiego bez bodźca ekonomicznego skierowanego do
                    > wyrzuca smieci jest wręcz mało prawdopodobnasmile

                    I tu niestety się mylisz. To co piszesz pokazuje, jaka jest mała Twoja
                    świadomość w dbaniu o środowisko nas wszystkich. Niektórzy zbierają takie
                    surowce, i wręcz poszukują pojemników na "pozbycie" się ich, z pożytkiem dla nas
                    wszystkich. Znam to z własnego doświadczenia. Jeżeli kierują Tobą tylko względy
                    ekonomiczne, to jest Ci obojętne gdzie wyrzucasz i jednocześnie zabraniasz tym
                    którzy-być może- kierują się jednak pobudkami ekologicznymi
                    >
                    > chodziło mi to co zostao zrealizowane
                    > przed C stoją pojemniki na surowce wtórne
                    > ku iciesze "oszczędzaczy kaski" oraz "ochraniaczy środowiska" (moim zdaniem nie
                    >
                    > sato grupy rozłączne)

                    Masz rację(choć inaczej piszesz na początku). Są rozłączne. Patrz wyżej. Z
                    Twojej wypowiedzi powyżej domniemam, że jesteś oszczędzacz kaski, a nie
                    uświadomiony użytkownik dobra wspólnego.
                    >
                    > pozdrawiam
                    >
                    > P.S. to że Ty nie wiesz o co mi chodzi świadczy o tym że niezrozumiale pisze,
                    > nie o tym ze ja nie wiem o co mi chodzismile

                    Tak. Masz rację. Piszesz dużo i bardzo niezrozumiale. Nie obrażaj się. Często
                    tak jest, gdy ktoś chce dużo powiedzieć , ale....
                    • mooj Re: w kwestii śmietnika 07.12.06, 22:26
                      nie kierują mną względy TYLKO ekonomiczne
                      zreszta co ja będę się wywewtnętyrzniał
                      nadajemu na innych falch (a może co innego odbieramy)

                      więc krótko:
                      pojemniki stoją -moim zdaniem przysłuzy się środowisku to, ze więcej pojemników
                      jest na osiedlu

                      nie obrażam się (choć miałbym podstawy gdybym chciał)
                      ale nie uważam dalszej dyskusji z Tobą za celową - nie obrażaj się,
                      • suzanxxx Re: w kwestii śmietnika 07.12.06, 22:38
                        mooj napisał:

                        > nie kierują mną względy TYLKO ekonomiczne

                        Ty niestety musisz dobrze poczytać swoje wypowiedzi.

                        > zreszta co ja będę się wywewtnętyrzniał

                        Jak na razie doskonale Ci to idzie.

                        > nadajemu na innych falch (a może co innego odbieramy)

                        Nie. Przedstawiamy swoje argumenty. Nudno by było gdyby każdy nadawał/odbierał
                        te same fale.
                        >
                        > więc krótko:
                        > pojemniki stoją -moim zdaniem przysłuzy się środowisku to, ze więcej pojemników
                        >
                        > jest na osiedlu

                        Tego nie rozumiem, bo to Ty rozpocząłeś wątek o pojemnikach na segregowane
                        odpady. Przytoczę: "przy okazji "smiecie a C" zahaczę o analogiczny problem
                        pojemników na
                        segregowane odpady" Post z dnia "Autor: mooj
                        Data: 08.11.06, 08:54"
                        Teraz tak wygląda jakbyś troszkę raczkiem do tyłu.
                        >
                        > nie obrażam się (choć miałbym podstawy gdybym chciał)

                        No jasne. Podstaw zawsze się znajdzie.


                        > ale nie uważam dalszej dyskusji z Tobą za celową - nie obrażaj się,

                        Ja tam się nie obrażam. Nie masz argumentów, to i dyskusję uważasz za bezcelową.

                        • mooj Re: w kwestii śmietnika 07.12.06, 22:58
                          OK spokojnie
                          pojemników nie było jak się watek zaczynał
                          teraz są
                          innych argumentów za sprzyjaniem środowisku uwazam, że nie potrzeba- ten jest
                          wystarczający - sa pojemniki których nie było
                          -stad zresztą podbicie wątku postem "gratuluję"
                          być może przypadek zrządził, koincydencja, brak związku pzryczynowo-skutkowego
                          być może współdziałanie sąsiadów
                          być może bodźce ekonomiczne
                          efekt jest natomiast bezdyskyjnysmile

                          nie wiem -ale te pojemniki stanęły , przez kilka ładnych miesięcy ich nie było
                          (oboje uażmay to za negatywne) a teraz są (oboje uważamy, że to pozytywne)

                          moze Twoje wywody spowodowane były brakiem wiedzy nt. tej zmiany i stąd
                          nieporuzmienie
                          pozdrawiam i tym razem naprawdę kończę
                          • suzanxxx Re: w kwestii śmietnika 07.12.06, 23:05
                            Dziękuję za przyznanie racji.
                  • waha1 Re: w kwestii śmietnika 08.12.06, 10:31
                    > chodziło mi to co zostao zrealizowane
                    > przed C stoją pojemniki na surowce wtórne

                    Juz stoja ? Nie zauwazylem ostatnio jak rozmawialem z zarzadca to mialy byc na
                    koniec roku ale w sumie to nawet lepiej bo od naszej dyskusji uzbieralo mi sie
                    sporo makulatury.

                    Pzdr.
    • gbabska3 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 12:01
      Wszystkie smietniki są przpełnione i brudne i totalną bzdurą jest oskarżanie o
      to klatki szczytowj z etapu C, tak naprawdę wszyscy możemy wyrzucać śmieci do
      dowolnie wybranego kontenera w dowolnie wybranym pomieszczeniu do tego
      przeznaczonym - brak uregulowań prawnych smileale oczywiście zgadzam się, że
      powinnismy to robić w swoich budynkach. Problemem jest raczej nieudolna ekipa
      sprzątajaca i zwyczaj wrzucania przez wszystkich, w tym równiez przez
      Towarzystwo z etapu B śmieci do pierwszego kontenera z brzegu, kiedy pozostałe
      pozostają niezapełnione. Brud na naszym osiedle nie kończy się na smietnikach,
      dotyczy również ciągów komunikacyjnych w klatkach (brudne ściany i schody)
      wind, nie wspominając o radosnych spotkaniach w zdewastowanej altance i syfie
      pozostawionym na trawce dookoła. Naprawdę żenada, mieszkając na zamknietym
      osiedlu nasza mentalność nadal nadaje się jedynie do wielkiej płyty lub
      obdartych kamienic na Pradze...smutne.
      • mooj Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 12:07
        brak uregulowań prawnych???
        za wywóz smieci płacą członkowie konkretnej wspólnoty
        jakie tu uregulowania są potrzebne?

        opróznianie pojemników rycyklingowych ma dodatkowe uregulowania
        każdy własciciel musi miec podpisaną umowę uwzględniającą segregacje śmieci
        (Uchwała Nr LXXVII/2427/2006Rady miasta stołecznego Warszawy
        z dnia 22 czerwca 2006 roku w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i
        porządku na terenie miasta stołecznego Warszawy)

        czy wspólnota C taką umowę posiada?
      • a10188 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 12:22
        Jak już wspomniał "mooj" ma Pani blade pojęcie o prawie i uregulowaniach. Może
        zatem Pani zacznie od swojej edukacji i wychowania i przestanie podrzucać
        śmieci innej wspólnocie a potem krytykować brud na osiedlu. Niech Pani zacznie
        porządki od siebie. My chcemy mieć porządek w swoim śmietniku, dlatego nie
        życzymy sobie porzucania śmieci, a wtedy damy sobie też radę i z ekipą
        sprzątającą bez Pani wskazówek.
        • gbabska3 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 12:41
          Dziękuję za lekcję, ale ten problem mnie nie dotyczy i repertuar argumentów
          trochę nietrafiony polecam edukację w sferze kultury osobistej jak również
          receptę: najpierw pomyśl później napisz.
          pozdrawiam serdecznie
          • january33 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 13:05
            Jestem jaknajdalszy od wszczynania sporów z typu fredrowskiego. Ale pojemnosc
            smietników jest / mniej więcej / obliczona pod ilośc korzystajacych. Do
            smietnika w budynku B obliczonego pod ta ilosc doszła dosć znaczna grupa
            dodatkowych uzytkowników.Taki stan powoduje utrudnienie utrzymania czystości
            tych pomieszczeń. I to jest pewien problem.Jeżeli do tego dołozymy dosc
            powszechny nawyk wynoszenia śmieci w kuble zamiast w szczelnym worku, to
            smród tym powodowany jest podwójny.Sprawa psów nie jest tak wielkim problemem
            / bo lokatorów i właścicieli piesków jest tam więcej / mieszkańcy C i musze
            stwierdzić że sprzatają po swoich pieskach.Wyjatki warto przyuważyc i
            zaprezentowac tu jako naganne.
          • a10188 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 13:14
            Pani gbabska3 i tak nie rozumie co my do niej piszemy.... zatem to juz problem
            nie tylko kultury naszych sąsiadów z C.
            • a10188 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 13:19
              Prze3praszam za zbytnie ogolnienie, którym mogłam dotknąć niezasłużenie
              niektorych sąsiadów z C. Chodzilo mi o konkretna osobe, która nie może
              zrozumieć, że każda wspólnota ma swoje śmietniki, sama pilnuje swojego
              porządku, sama płaci za wywóz śmieci, itd. Z jednej strony krytykuje brud na
              osiedlu a z drugiej jak rozumiem wspiera komunę, bo "jak innych śmietnik to i
              mój"
            • gbabska3 Re: w kwestii śmietnika 08.11.06, 13:27
              doskonale rozumiem droga Pani a10188 z etapu B, tylko, że nie czytuję chamskich
              postów ot co. I proszę mi wierzyć nie korzystam z Państwa śmietnikasmile) Naprawdę
              nie mam takiej potrzebysmile
              pozdrawiam serdecznie
              • mika.bajkowe1 Re: w kwestii śmietnika 09.11.06, 18:56
                HE HE HE He , rozbawila mnie ta dyskusja do łez, naprawdę, począwszy od
                założyciela postu i chamskiej arogancji typu "pozbyć się towarzystwa z C" pełna
                żenada towarzyszko z B, chyba można grzeczniej, uprzejmiej itp...
                Rozumiem, że za brud , pożar w śmietniku, nie wywożenie i przepełnione kontenery
                itp.. etapu B odpowiada etap C? Firma sprzątająca? To zapewne oni wywożą
                nieczystości. he he he
                A może proszę sobie przypomnieć jak to przed etapem C stały kontenery na odpady
                budowlane a wnich co ? śmieci bytowe i proszę dac mi wiarę, że nie tylko
                mieszkańców z etapu C.
                A może poprosić właścicieli etapu B żeby sami utrzymywali w nim porządek i dbali
                o czystość w swojej własności. Jestem ciekawa czy w domu ktoś też wyrzuca śieci
                na podłogę obok kosza? Kultura osobista to cała odpowiedź na całego tego posta.
                Pzdrawiam Gdynię, gzdzie bez rozporządzeń, nakazów i zakazów żyje się miło i
                SYMPATYCZNIE .
                • a10188 Re: w kwestii śmietnika 09.11.06, 22:00
                  W jednym się z Panią zgadzam, otóż w tym, że cała ta dyskusja jest ŻENUJĄCĄ.
                  Ale dla mnie żenującym jest to, że dorosłym ludziom trzeba tłumaczyć tak
                  oczywiste sprawy, że tak trudno zrozumieć, że Wspólnoty mają części wspólne,
                  ale nie są nimi śmietniki, że trudno niektórym zrozumieć, że łatwiej jest
                  utrzymać porządek, gdy śmieci w śmietniku jest mniej, że chcemy właśnie sami
                  dbać o nasz porządek bez pomocy mieszkańców innego budynku.
                  Nie wiem dlaczego Panią dotknęło słowo "towarzystwo", odsyłam do słownika
                  języka polskiego, za Pani skojarzenia z tym słowem odpowiada Pani sama, nie
                  ja.
                  To co pani napisała świadczy o tym, że niewiele Pani zrozumiała z powyższych
                  postów, polecam powtórkowy kurs czytania ze zrozumieniem, bo normalnie uczą
                  tego w podstawówce, a potem możemy wrócić do rozmowy, o ile stać Panią na
                  rzeczową dyskusję.
                  Jeszcze jedna dygresja a propos Pani tekstu o wyrzucaniu śmieci w domu,
                  odpowiem Pani pytaniem na pytanie: a czy Pani swoje śmieci wrzuca do własnego
                  kosza czy zanosi do sąsiadki przez ścianę?
                  I trudno oprzeć się przytoczeniu starego polskiego porzekadła: "Uderz w stół..."
                  Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie sąsiadów z C, którzy wrzucają śmieci do
                  własnych pojemników!
                  PS Nie wiem co Pani robi w Warszawie, skoro to w Gdyni żyje się symaptycznie.
                • zzbe Re: w kwestii śmietnika 09.11.06, 22:09
                  Może jest to śmieszne dla Ciebie, ale nie jest dla nas. Chcemy mieć porządek w
                  swoim śmietniku, a pierwszym krokiem do jego zrobienia jest pozbycie się stert
                  śmieci mieszkańców innego budynku. Tylko tyle i aż tyle, ale niektórym trudno
                  to zrozumieć. I to w tym wszystkim jest smutne.
                  • mika.bajkowe1 Re: w kwestii śmietnika 10.11.06, 10:49
                    myślę że na frustrację to będzie bardzo przydatne dla niektórych:
                    wszystkim pozostałym życzę miłego i spokojnego dnia


                    www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=981

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka