aicrod5
19.03.07, 11:03
Chciałabym poznać waszą opinię na temat uciążliwego sąsiedztwa pewnej
rodzinki w budynku C,której dziecko odkad nauczyło się chodzić (ok.7 m-cy
temu) ja w swoim własnym mieszkaniu nie spędziłam ani jednego spokojnego
wieczora, nie mówiąc o weekendach. Najczęstszą zabawą jest bieganie z gromkim
przytupem lub rzucanie czym się da w podłogę. Dodam, że dziecko tak pobudzone
ma problemy ze spaniem co często skutkuje dalszym ciągiem chałaśliwej zabawy
do godziny ok 12 w nocy. Na próbę interwencji ojciec dziecka nie reaguje. Czy
ktoś spotakał się z takim zachowaniem? Czy ktoś miał podobny problem?