Dodaj do ulubionych

bałagan przy albercie...

24.05.07, 16:08
Tak sie zastanawiam, kto jest odpowiedzialny za porządek przy punkcie dostaw
sklepu Albet? - dotyczy to przede wszystkim miejsc parkingowych tam
zlokalizowanych (opakowania pod ogrodzeniem). Jeszcze troche i bedziemy miec
wysypisko smieci pod oknami. Ponizej zamieszczam link do zdjecia - niestety
kiepskiej jakosci (robione telefonem):
img67.imageshack.us/my.php?image=dsc00136jy9.jpg
Kto powinien tam sprzatac? Albert czy ekipa sprzatajaca teren ZZ?

Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: bałagan przy albercie... 24.05.07, 19:25
      Koło wentylatorni rozrasta się niezwykle trująca roślina - barszcz Sosnowskiego.
      pl.wikipedia.org/wiki/Barszcz_Sosnowskiego
      foto:
      www.ecosystema.ru/08nature/flowers/010.htm
      • zz_zitom Re: bałagan przy albercie... 25.05.07, 09:29
        według wikipedi:
        "Roślina uprawna: Użytkowana jako pasza do karmienia bydła."

        Teraz juz wiem skąd sie bierze "bydło" na osiedlu big_grin

        zitom
        • tomm751 Bałagan przy budynku A..... 26.05.07, 13:05
          Wydaje mi się / podkreslam to / że własność Alberta jest ograniczona do
          pomieszczenia sklepowego i pomieszczenia wentylatorowni.Bałagan jest poza tymi
          pomieszczeniami na powierzchni której włascicielem jest wspólnota A.
          Przykład to stan zieleni wzdłuz budynku A w części przy Albercie. Zatem tytuł
          postu powinien brzmieć: bałagan przy budynku A.To gwoli scisłości. Faktem jest
          że szefowa Alberta nie bardzo przejmuje się schludnoscią najblizszego otoczenia
          sklepu / nie koszona dawno trawa, jakies dziko rosnące zielska, często
          przepełniony kosz przy wejściu, nigdy chyba nie zmywany chodnik, szyby co to
          dawno nie widziały płynu do okien itp /. Ten obraz pracuje bardziej na
          schodzącą z rynku markę Albert, mniej na markę ZZ - choć w jakimś stopniu takze.
          • mooj A? 26.05.07, 13:46
            "na powierzchni której włascicielem jest wspólnota A."
            na jakiej podstawie tak twierdzisz?
            uważam, że się mylisz, A moje przekoanie opieram na wyrysie działeksmile
            Mozemy skonfromtowac nasze przekonania z dokumentami i ten z nas, kóry nie ma
            racji przyzna, że się mylił.
            Przyjmujesz taki plan działania?
            link do skanu fragmentu działek
            www.wrzuta.pl/obraz/oIlbeLGboz/
            niebieska linia -granica między działakami
            mozesz także skorzystac z niezaleznego źródła - na stronie miasta jest
            umieszczona mapa
            mapa.warszawa.um.gov.pl/
            a na tej mapie sa podziały grutnów wraz z numerami ewidencyjnymi działek
            pozdrawiam gotów do przyznania się do błędusmile
            • tomm751 Re: A? 26.05.07, 14:16
              Jezeli wzdłuż budynku A w okolicy sklepu Albert niekoszona trawa rośnie na
              gruncie którego właścicielem nie jest wspólnota A, to znaczy że budynek został
              bez mojej wiedzy sprzedany. A poważniej chodzi o skarpę ciągnącą się wzdłuz
              budynku od strony Wincentego w jej części przy akumulatorowni i okolicy.
              • mooj Re: A? 26.05.07, 14:38
                teren działki wspólnoty ZZ 110 kończy się (i kończył) tak jak w wyzej
                przedstawionych linkach wraz z krańcem budynku
                zdjęcie przedstawia fragment na wysokości budynku 114 poza terenem ZZ I
                Istnieje możliwość że następowały jakies zmiany działki "C" -nic mi o nich nie
                wiadomo, ale nie musiałbym wiedzieć gdyby takowe nastąpiły, daltego nie mogę
                twierdzic na 100% że jest to teren "C". ALE NIE JEST działką ZZ Ismile
                Gdyby jakakowliek zmiana terneu poza działką ZZ I nastąpiła granica niebieska
                kreska którą opisałem jako granice pomięzy 110 a 114 stałaby się granica
                pomiędzy 110 a terenem innego własciciela
                ale w dalszym ciagu nie byłaby to działka wspólnoty ZZ I

                Nie rozszerzam dyskusji na całą "skarpę przy św. wincentego"
                pisąłem i pisze o konkretnym fragmencie
                pozdrawiam - propozycję wyjaśnienia i skorygowania którejś ze wzajemnie
                wukluczajcych się opinii potrzymuję
                • tomm751 Re: A? 26.05.07, 15:36
                  Jestesmy mooju na różnych seminariach. Ty na geodezji ja.... na innym. Dla
                  dobrego wizerunku osiedla wazne jest wszystko co ten wizerunek tworzy. Także
                  Albert jeśliby szpecił. Ten konkretny przykład skarpy widziałem dwa dni temu i
                  napewno była to skarpa przy budynku. Byc może na styku C oraz A. Napewno na
                  Zielonym Zaciszu. Nie wyjdę teraz sprawdzić bo burza się zbliza. Pozdrawiam
                  • mooj Re: A? 26.05.07, 15:49
                    wydawało mi się, że jestem w środku dyskusji "czyja działka" ew. która to
                    działka
                    nie "czyje smiecie" "czy ładnie" "komu podziękować" "jak zrobić zeby było
                    lepiej"
                    no dobra poczekamy na poburzowy spokójsmile i z ustaleniem tego co nas różni
                    (przypominam był to problem "czy to jest teren A") i z tym wczym jesteśmy zgodni
                    • tomm751 Re: A? 27.05.07, 01:14
                      Wyglada że jest to działka C, choc pewien nie jestem. Dlatego wypowiedż w tej
                      sprawie poprzedziłem słowami ,, wydaje mi się,,O tym czyja działka bedą
                      wiedzieć Ty i inni biegli w geodezji.Dla osób z zewnątrz bedzie to Zielone
                      Zacisze.Tak jak słynny klomb przy wjezdzie. To tez Zielone Zacisze. Reasumując
                      z faktograficzno-geodezyjnego punktu widzenia Ty masz rację.A przy okazji. Czy
                      szyld stomatologa wisiał także na ogrodzeniu przy wjezdzie? Ktoś mi mówił, że
                      tak ale nie zauwazyłem takowego.Pytam bo szukam sprzymierzeńców do usunięcia
                      tej watpliwej urody dekoracji ozdobnego murku przy Albercie. Murek chyba nasz?
                    • wiedzyen Re: A? 27.05.07, 02:15
                      Witaj Mooju, dawno nie polemizowałem z Tobą, ale o ile sobie przypomnisz to
                      ostatni mój post do Ciebie był w sprawie oddzielenia ZZ A i C. A więc do
                      konkretów: Jeśli uważaz że wspólnota A jest OK w sprawie Alberta, nie mam z tym
                      problemu, od dawna widać że A jest poza wszystkimi złymi rzeczami które dzieją
                      się na Osiedlu, ale uważam (to mojea subiektywna ocena)że wygląd Osiedla jest
                      naszą wspólną sprawą i jeśli Albert nie kosi trawy przed sklepem, jeśli Turret
                      przez wiele miesięcy nie dba o bajoro przed punktami usługowymi i jeżeli ani
                      wspólnoty A ani B nie boli to że Pani/Pan stomatolog tera nazywa się Zielone
                      Zacisze to ja się trochę dziwię. Odgrodziliście się od wspólnoty C płotkiem
                      (teraz elektronicznym) bo chcieliście być zamknięci nie patrząc na innych i
                      dalej forsujecie postępowanie że jesteście lepsi od nas (czyli C ) bo byliście
                      pierwsi na ym gruncie. Przestańmy wreszcie użeraać się ze sobą i stwórzmy
                      wspólnotę z prawdziwego zdarzenia A B i C i zacznijmy się przejmowąc wspólnie
                      wyglądem całego naszego osiedla, począwszy od wejść od strony Alberta i
                      głownego - teoretycznie - wejści, zlikwidujmy "durną bramkę pomiędzy A i C i
                      naciskajmy Alberta o porządek przed sklepem, a Turret o porządek w pseudo
                      fontannach i rozwiążmy wreszcie sprawę boiska, placu zabaw, i obiecanego kortu
                      (odkąd tu mieszkam nie widziałem ani razu siatki i grających w tenisa, a
                      wcześniej, o czym pewnie wiesz, była to atracja nie małej jakości). Jestem
                      skłonny podłaczyć się do działań w tym zakresie
                      Pozdrawiam
                      Wiedzyen
                      • mooj Re: A? 27.05.07, 10:39
                        "...jeżeli ani wspólnoty A ani B nie boli .."
                        boli
                        nie była to nasza decyzja
                        nie chce wchodzić w konflikt ze wspólnotą która decyzję podjęła ew. nie
                        egzewuje zdjecia reklam jelsi było to bez jej zgody
                        gdy reklamy zawisły na terenie A (umowa zarządca AMS) bez zgody
                        wspólnotywyegzekwowaliśmy ich demontaż
                        gdy wisiały reklamy TP na płocie SAM odciąłem sznurki zaniosłem płachty do
                        biura TP
                        wic boli i co jest w mojej mocy robiłem -zarzut o bezczynnośc conajmniej dziwny
                        gdy w ramach działań osiedlowych poza terenem wpsołnoty ZZ I powstał klomb pezy
                        wjeździe okazłao się ż echętnych do sfinansowania tego nie ma- zapłaciliśmy my
                        i tylko my

                        uzerać sie? prostowałem (zresztą jak rozumiem dysksuja akurat była pomiędzy
                        członkami tej samej wspólnotysmile nieprawdziwe informacje.
                        owsem obawaijac się że powstanie wrażenie że my (ZZI) nic nie robimy
                        a to naprawde nie nasze
                        odwółujesz się do bramki -znów nalezy się sprostowanie
                        po oddaniu "C" do użytkoania osiedle było otwarte. działania które określasz
                        jako "oddzielenie się" doprowadziło do zamknięcia osiedla
                        nawołujesz do "nieuzerania się" w poście który zawiera fałszywe informacje i
                        jest wyraźnie konfrontacyjny
                        w rozbudowanej części 'historycznej" po porstu manipulujeszsad

                        ale jest część konstruktywna- przynajmniej hasłowosmile
                        tak - zróbmy wreszcie porządek z placem zabaw! jestem za
                        bardzo jestem za
                        naciskajmy o porządek przed sklepem
                        Albert (a własciwie właściciel lokalu w kórm mieści się albert) jest członkiem
                        wspólnoty C
                        jedynie wspólnota C może podwyższyć udział kosztów w nierucomości wspólnej
                        lokalu użytkowego i z tego pokrywac sprzątanie
                        jakie "naciski" spoza wspólnoty są tu potrzebne/niezbędne?
                        jeśli jakies sa przydatne to napisz dokłądnie jakich dzialań WSPOMAGAJĄCYCH
                        oczekujesz
                        pozdrawiam


                        • wiedzyen Re: A? 27.05.07, 15:20
                          Ok, jesli uważasz że część mojej wypowiedzi jest konfrontacyjna i podaje
                          nieprawdę przyjmuje to (zostając przy swoim zdaniu). Schowajmy urazy w kieszeń
                          było minęło. Teraz chodzi mi tylko o to abysmy wspólnie się zmobilizowali do
                          tego, żeby osiedle z zewnątrz jakoś wyglądało. Rzuciłem pomysł abyśmy może
                          wreszcie skonstruowali coś takiego jak jedna wspólnota, ewentualnie trzy
                          wspólnoty ale z jednym zarządcą którego będzie kontrolował zespół złożony z
                          osób z A B i C. Domyślam się że nie będzie to łatwe w tak dużej społeczności,
                          ale może spróbujmy ??. Ja osobiście nie działam w żadnych organach wspólnoty C
                          i stąd moje pytania do Ciebie w sprawie sposobu uporządkowania pewnych rzeczy
                          na których skorzysta i A i B i C.
                          Proponuję abyśmy zaczęli od boiska które jest a na pewno winno być naszym
                          wspólnym dobrem. Jeśli tu uda się to myślę że inne sprawy pójdą dużo łatwiej.
                          Ze wzgledu na moją ewentualną nieznajomość temetu własności tej części osiedla
                          mam nadzieję ze lekko podpowisz lub zaproponujesz jak wykonać pierwszy krok.
                          Cały czas podtrzymuję swoją chęć i ochotę do działań, aby nasze osiedle było
                          naprawdę czymś fajnym, a nie tylko spalnią i miescem ciągłych utarczek i
                          narzekań
                          Pozdrawiam

                          Kuba
                          • mooj Re: A? 27.05.07, 18:23
                            scenariusz trzy zarządy, trzech administratorów na okres próbny , po
                            stestowaniu zostaje jeden okazał się nierealny
                            w tej chwili nie mam pomysłu JAK
                            co do boiska -takż eokazlao się trudnym złożenie odpowiedzialności w jednym ręku
                            i to nie z uwagi na rękę sad ale dlatego, ze odpowiedzialność ma mniej przyjemną
                            stronę -konieczność łożenia, pokrywania kosztów
                            nie zniechęcam, wręcz przeciwnie -zachęcam. byc może przewodnicwto powinna
                            objąć wspólnota C
                            największa, posiadająca zarząd własny, organizm który wydawałoby się
                            najsprawniej ze wszystkich wspólnot może podejmowac decyzje i egzekwować jej
                            wykonanie
                            moim zdaniem do tego należy przede wszystkim dac narzędzia podmiotowi (osobom?)
                            który będzie zajmował się placem zabaw:
                            a) uwzględnić koszty w planach gospodarczych tzrech wspólnot (wg ustalonego
                            klucza podziału kosztów)
                            b) dac pełnomocnictwa na wykonywanie obowiązków (odbiór technizny od TP,
                            wyegzekwowanie przeniesienia własności)
                            c) wspomóc (już nie jako zarządy ale jako mieszkańcy), zaproponować rozwiązania
                            etc
                            no i na końcu (listy niekoniecznie działań)-rozliczyć z efektów

                            w naszej wspólnocie plan gospodarczy zawierający pozycje "plac zabaw" nie
                            wyszedł poza projekt uchwały -nawet nie został jeszcze poddany głosowaniu
                            nie wiem jak jest w pozostałych, znam opinie niekórych członków KR B ale to nie
                            to samo co uchwała (a własciwie -są baaardzo odległe rzeczywink
                            pozdrawiam
                            • wiedzyen Re: A? 27.05.07, 21:37
                              Dzięki za radę, jutro najpóźniej pojutrze będę starał się skomunikować z
                              Zarządem C i Zaproponować jakieś działania, mam nadzieję że mogę liczyć na
                              wsparcie przynajmniej ZZ A.
                              Wiem jestem jeden, ale może upierdliwość jeednej osoby zmusi innych do jakiś
                              działań

                              Pozdrawiam
                              Kuba
                • zz_zitom Re: A? 27.05.07, 18:02
                  Wszystko git... Tylko moglby mi ktos powiedziec dlaczego wszedzie jest skoszona
                  trawa, sa w miare zadbane drzewa, brak porozrzucanych papierów wzdłóż ogrodzenia
                  - a na odcinku dzialki C (jak juz chyba ustalilismy) rosna dzikie chwasty i
                  pietrzy sie kupa smieci? Dlaczego tam nikt nie sprzata? Wszedzie indziej mozna
                  - a tu akurat nie? Moze ja o czymś nie wiem i po prostu mieszkam w jakiejs
                  gorszej czesci osiedla. Wychodzi na to, ze ja i inni mieszkancy tej czesci
                  oplacamy sprzatanie i utrzymanie zieleni wszędzie tylko nie u siebie !!! Z
                  mojego balkony to wyglada bardzo nieciekawie (zapraszam). Od bramki ktorą
                  postawila sobie wspolnota A jast pieknie i czysto - a po drugiej stronie syf od
                  ktorego reszta osiedla odgrodzila sie bramą. Bardzo ładnie - grunt to myslec
                  tylko o sobie.
                  • mooj Re: A? 27.05.07, 18:28
                    to ja ma dzwnonić do Twojego zarządu i egzekwować wykonanywanie obowiązków
                    osobom które Ty wybierałes i które pilnują wydawania Twoich pieniędzy?
                    do Zarządcy i administratora którym Ty płacisz?
                    Ja rozliczam ww "ciała" z wykonywania OBOWIĄZKÓW czy Ty?

                    wyśmieją mnie - i poniekąd słuszniesad
                    to Ty masz prawo i wręcz obowiązek - nie ja
                    jestescie największa wspólnotą z wybranym zarządem. z licencjonowanym
                    zarządcą,z największym budżetem etc
                    owszme z naszego doświadczenia możecie korzystać (najlepiej uczyć się na
                    błedach , najtaniej na cudzych), ale co więcej? królewicz na białym koniu ni
                    eprzyjedzie i nie zadziaławink
                    • zz_zitom Re: A? 27.05.07, 18:45
                      mooj napisał:

                      > to ja ma dzwnonić do Twojego zarządu i egzekwować wykonanywanie obowiązków
                      > osobom które Ty wybierałes i które pilnują wydawania Twoich pieniędzy?
                      > do Zarządcy i administratora którym Ty płacisz?
                      > Ja rozliczam ww "ciała" z wykonywania OBOWIĄZKÓW czy Ty?

                      Ja absolutnie nie oczekuje tego od ciebie. Niestety nie sa mi znane szczegóły
                      dot. zakresu funkcjonowania poszczególnych zarządów i podległych im podmiotów
                      (tak, wiem jako mieszkaniec powinienem pewne rzeczy wiedzieć). Nie miałem
                      pojecia do kogo nalezy sprzatanie tego terenu, kto jest tak naprawde jego
                      wlascielem, czy kazda wspolnota ma inna ekipe sprzatajaca i konserwujaca zielen?
                      Stad moj post na tym forum.

                      > wyśmieją mnie - i poniekąd słuszniesad
                      > to Ty masz prawo i wręcz obowiązek - nie ja
                      > jestescie największa wspólnotą z wybranym zarządem. z licencjonowanym
                      > zarządcą

                      zartujesz, prawda? mialem kontakt z tym panem... pozostawie to bez komentarza...

                      > owszme z naszego doświadczenia możecie korzystać (najlepiej uczyć się na
                      > błedach , najtaniej na cudzych), ale co więcej? królewicz na białym koniu ni
                      > eprzyjedzie i nie zadziaławink

                      ok. wszystko jasne. Swoje sprawy potrafie zalatwiac sam - tylko powiedz mi -
                      dlaczego znow postanowiliscie zamykac brame? Bo z tego co panietam - powodem jej
                      powstania był brak ogrodzenia od strony alberta (po naszej interwencji brama
                      powstała). Czy cos sie w miedzyczasie zmienilo?
                      • mooj Re: A? 27.05.07, 20:24
                        "dlaczego znow postanowiliscie zamykac brame?"
                        nie wiem
                        nic mi o tej decyzji nie wiadomo
                        nie wiem czy była, a jeśli była to na skutek czego
                        wydaje się to nieracjonalne, ale nie znam powodów z jakich została podjęta, a
                        mogły byćsad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka