24.10.08, 00:29
Każdego dnia parkuje na zz na tzw krzywa twarz od kilku do
kilkunastu aut. Parkuja całą noc a często i kilka dni. Parkują, po
tym ich poznać, w miejscach do tego nie przeznaczonych. Dowiaduje
się, że nic nie można zrobic bo / podobno / ludzie ci wjechali na
otrzymane czy wypożyczone karty. A niektórzy to ponoć wjezdzają na
zderzaku innego auta. Skoro nic nie mozna zrobić to nic się nie
robi. Co najwyżej, dla bardziej dociekliwych, umieszcza się takiemu
delikwentowi karteczkę że postępuje nie ładnie. Nie mogę jednak pojąc
dlaczego ochrona, zarządy i jeszcze parę osób zajmują się wjazdem
a nie parkowaniem nielegalnym? Jeśli ktoś wjechał na zderzaku to
wymiana kart nawet na piloty nic nie pomoże. Wynajęliśmy kolejna już
firmę ocheoniarską. Za większe pieniądze i / jak można zaobserwować/
za mniejsze obowiązki.Ponoć na czele zarzadu budynku B / tam sporo
sępów parkuje / jest prawnik. Czy nic nie jesteśmy w stanie zrobić
jesli ktoś wjedzie na zdarzaku lub na lewą kartę? To sa typowe sprawy
Obserwuj wątek
    • zz138b A na czele zarzadu A stoi licencjonowany Zarządca! 24.10.08, 12:21
      nie "stoje na czele" zarządu B, jestem jedynie jednym z jego 3
      członków, w sprawami systemu dostępu i kart zajmuje się Kolega -
      właścicieli B zapraszam w tej sprawie po wyczerpujace info na e-
      kartoteke, tu krótkie info ogólne nt. wjazdu/ochrony/"sępów":
      1)obecna ochrona została "zatrudniona" w trybie awaryjnym 2 IX,
      zaproponowana przez administratora B, zarzady A i C nie przedstawiły
      innych propozycji i podpisały zlecenie dla obecnej firmy.
      2) od wielu tygodni prosze zarzady A i C o kokretne poprawki do
      projektu umowy z ochroną (nie listy zyczen czy marzeń)-
      bezskutecznie.
      3) potwierdzam ze trudno cokolwiek zrobic gdy pojazd wjezdza 'na
      zderzaku" poprzednika i "po nogach ochroniarza" - ale ewent.
      przebudowa wjazdu, kolczatka itp leży w gestii zarzadu A.
      4) wtedy w gre wchodzi tylko odholowanie (lub blokowanie kół)
      dlatego 15 X na spotkaniu ABC zaproponowalismy takie solidarne
      działanie, szkoda że nie wszyscy jego uczestnicy mieli wystarczajaco
      duzo czasu na powazne przedyskutowanie problemu wiec nic wspolnie
      nie ustalono, w szczegolnosci A i C nie wyszly w tej sprawie z zadna
      konkretna propozycją.
      5) widzac takze w tej sprawie musimy liczyc na siebie, zarzad B
      poszukuje firmy kt. bedzie ewent. odholowywac z nieruch B (jest tu
      ryzyko ze odholowany nie zaplaci wiec firmy chca garancji ze koszty
      pokryje wspolnota, rozwiazaniem byłoby podpisywanie oswiadczen na
      wjeździe - zgody na odholowanie i oplate, ale na to trzeba zawrzec w
      umowie z ochrona, bo projekt zasad wjazdu i wymogu podpisania takiej
      zody na odholowanie ABC ustaliły - z inicjatywy B - już chyba w
      lipcu) wiec moze to wymagac uprzedniej zmiany regulaminu.
      6) jesli do 27 X nie zostanie podpisana wspolna umowa z ochrona, ani
      A nie przedstawi konkretnych poprawek do tresci czy innej,
      uzasadnionej oferty) pozostanie nam takze tu "radzic sobie samemu".
      7) pojazdy parkujace wzdłuz placu zabaw od strony B PARKUJĄ NA
      DZIAŁCE TURRET POLAND, wiec sugerowanie ze "to wina B - u nich
      parkuje najwiecej" wpisuje sie w stały fragmet gry wink
      8) czy A i C zabiora w tej sprawie głos czy znowu tylko B naiwnie
      uzna ze "pytają" - trzeba odpowiedziec ?
      9) Warto tez zapytac kto wydawał nieprzypisane lub nadmiarowe karty -
      bo chyba nie wiezy Pani ze to tez "wina Chałupki".
      • a10188 Re: A na czele zarzadu A stoi licencjonowany Zarz 24.10.08, 12:52
        Panie Marcinie, przesadza Pan z tą bezradnością. Ciekawa jestem czy
        wobec prywatnych spraw jest Pan tak samo mało skuteczny... To co
        najmniej dziwne... wink
        • zz138b ost. wpis - zapraszm na e-kartoteke 24.10.08, 14:16
          moje sprawy prywatne moge załatwiac duzo łatwiej bo nie zależą one
          od woli zarzadców nieruchomosci sasiednich wobec tej na której
          mieszkam - to chyba jasnewink

          dlaczego pisze Pani "przesadza Pan" i ewent. w którym miejscu - ja
          tez mogłem napisac w odp. na pierwsszy post: "może nie zna Pani
          wszystkich okolicznosci? "- ale postanowiłem je przyblizyć.

          Czyniąc to ponownie:
          - zgadzam się w zupełnosci z Zzagnes3, ze wobec niemoznosci
          rozwiązania problemu na wejściu (wjazd A) nalezy probować "na
          wyjściu" (blokady lub odholowanie)
          - wobec potencjalnej (bo wciąż mam nadzieję) niemoznosci zrobienia
          tego wspólnie z A i C, B będzie zuszone zrobić to samodzielnie ale
          bylo w zakresie własnej nieruchom.
          - nic i nie wiadomo by zarzad B zlecał naklejanie karteczek, nie
          wiem tez na jakiej podstawie ochrona to czyni, umowa (zlecenie z
          2IXbr) tego nie przewiduje.
          - o ochronie pisałem dlatego ze zgoda wjezdzajacego podpisana na
          bramie ułatwiłaby odholowywanie, ale wobec wjezdzajacych "na
          zderzaku poprzednika" zostaje tylko reakcja "na wyjsciu"
          • zzagnes3 uzupełnie swoja wypowiedż 24.10.08, 18:17
            Zwróciłam uwagę że problem lewych parkowań ma wiele wersji i tyleż
            moze mieć przeciwdziałań. Jeśli dopracowac aktywność w tym zakresie
            ochrony / np wymiana kart / oraz dopracować / prawnie i
            organizacyjnie / parkujących wbrew lokalnym przepisom i wbrew prawu
            o ruchu drogowym , sprawę można opanować. Bez napinania, bez
            proszenia bez sporów kto ma to zrobić.
            • zz138b i ja uzupełnię 24.10.08, 21:02
              jestem wielkim zwolennikiem "beznapinaniowej wspolpracy" ale mowmy o
              konkretach:

              >Zwróciłam uwagę że problem lewych parkowań ma wiele wersji i tyleż
              > moze mieć przeciwdziałań.
              - wjezdzanie "na zderzak" jest ich kraańcową sublimacją i jako takie
              musi byc wziete pod uwage, o na przebudowe wjazdu nie mam wpływu
              > Jeśli dopracowac aktywność w tym akresie
              > ochrony
              - zapytaj wiec dlaczego nadal nie podpisan umowy z ochrona
              kt. "dopracowuje" jej aktywnosc w tym zakresie
              >/ np wymiana kart / oraz dopracować / prawnie i
              > organizacyjnie / parkujących wbrew lokalnym przepisom i wbrew rawu
              > o ruchu drogowym
              co konkretnie masz na mysli pisząc te piękne słowa, mandaty,
              odholowania, parkometry?
              >, sprawę można opanować. Bez napinania, bez
              > proszenia bez sporów kto ma to zrobić.
              sa jednak ograniczenia prawa własności, kt. B nie przeskoczy i byc
              moze nie wszycy maja czas na zajmowanie sie sprawami istotnymi dla
              wszystkich wspolnot
              • zzagnes3 Re: i ja uzupełnię 25.10.08, 00:17
                Umówmy się , że wjazdy na zderzk to incydent i jak sądzę raczej
                wymowka. Niedługo taka wymówką będzie, ze ktos przez ogrodzenie
                przeskoczył. Jak firma ochroniarska w takich sytuacjach staje się
                bezradna, niech spadają. Nie wiem dlaczego z ta firma nie
                podpisujemy umowy. Nie ma kto napisac czy nie ma kto podpisać? Tylko
                co jest podstawą płacenia? Pisząc o przypadkach parkowania na krzywą
                twarz chcę zwrócić uwagę na potrzebę zmiany optyki patrzenia na
                sprawę. Jest tu sprawa ochrony, jest sprawa jakości srodków
                ograniczających dostep na osiedle jest wreszcie sprawa tych co
                wjechali i parkuja gdziekolwiek. Wszystkich trzech spraw nie da się
                załatwić rękami ochrony ani wymuszaniem na niej czegos co im się nie
                chce ani tez uleganiem szantażom że za te pieniądze itp itp Drobny
                przykład czyli ograniczanie dostępu naosiedle osobom nie zapraszanym
                Po naszych klatkach swobodnie buszują akwizytorzy i roznosiciele
                ulotek. Nikt im w tym nie przeszkadza. Znaja kody wejsciowe. Kilka
                razy była tu prośba o skromne nalepki że tym osobom dziękujemy.
                Ruszyło to kogos z zarządu czy administracji? Gdzie więc do spraw
                grubszych? I kwestia własnosci. Nikt niczyjej własności nie chce
                nikogo pozbawiać ani ograniczać we władaniu. Nie szukajmy wymówek
                że coś się nie da. Szukajmy sposobów jak zrobić. Wjedz na jakiś
                parking strzeżony i postaw auto byle gdzie. Zobacz jak to inni robia
                • a10188 Re: i ja uzupełnię 25.10.08, 07:27
                  Tu również popieram Agness, w większości to wymówki. Gdyby ochrona i
                  Zarząd chcieli być skuteczni to nikt na zderzaku by nie wjechał. I
                  wcale nie trzeba do tego nie wiadomo jakich środków, wystarczy
                  jeden: DETERMINACJA!. Co z tego, że wjechał na zderzaku, przecież
                  można do niego podejśc, drugi ochroniarz będący na osiedlu może od
                  razu takiego delikwenta namierzyć i wyprosić. Jeśli mochrona nie da
                  rady, może to zrobić ktoś z Zarządu w imieniu wspólnoty.
                  Poza tym śmieszne są Wasze tłumaczenia, bo część parkujących to są
                  stali bywalcy lub mieszkający parkujący na lewo. Przejeżdżając widzę
                  bardzo często te same samochody, więc ochrona zna je na pamięc.
                  Skoro to są stali bywalcy to przecież jeszcze łatwiej ich namierzyć.
                  Pewnei trochę trudniej wyglądałaby ta rozmowa z mieszkańcem, ale
                  każdy inny odiwedzający może natychmiast zostać poproszony o
                  wyjechanie samochodem. Tylko do tego trzeba determinacji!!! To tak
                  jak z wychowaniem dzieci, nie wychowasz ich nie będąc konsekwentnym.
                  Po 3 czy 4 wyproszeniach z osiedla delikwent nie będzie wjeżdżał, bo
                  będzie wiedział, że i tak zostanie wyproszony!
                  Pozdrawiam,
                  A.
                  • zz138b nie mylmy wskazania przeszkod z wymówkami 25.10.08, 07:52
                    to nie ochrona zwleka z podpisaniem umowy, bez umowy ochrona moze
                    ale nie musi, lista aut naduzywajacych goscinnosci trafiła juz 3 x
                    do zarzadów - zapytaj co zamierzaja z nią zrobic
                    na 99 % B zdecyduje sie od listopada odholowywac/blokowac kola z
                    jego nieruchomosci, bez wzgledu na to co zrobią inni

                    to nie ochrona moze zdecydowac o odholowaniu auta,
                    to nie wina ochrony ze odmawiajac otwarcia szlabanu generuje korek w
                    kt. tkwią własciciele uprawnieni do parkowania a sep nie zamierza
                    spod szlabanu zawrócić,
                    jesli myslicie "że takich delikwentow" można "wyprosić spróbujcie wink
                    • zzagnes3 Re: nie mylmy wskazania przeszkod z wymówkami 25.10.08, 14:53
                      Celowo zwróciłam uwage na kwestie dopracowania sankcji i ograniczeń
                      parkowania na lewo w sensie prawnym / tablica ostrzegająca, uchwała
                      wspólnoty zobowiazująca, poktogram z blokadą na wejściu, pismo do
                      wszystkich itp/. Niech to będzie narazie tylko dla wspólnoty jednej.
                      Moze także ta jedna wspólnota zapewni niemozność buszowania
                      akwizytorów i ulotkarzy.To że ochrona sporządziła listę z numerami
                      aut nadużywającymi goscinnosci / eufemizm /to nie ma znaczenia. Taka
                      lista nie powinna powstać ani byc upubliczniona bo świadczy to o
                      całkowitym bałaganie zarządczo- administracyjnym w tym o
                      niekompetencji ochrony. Generowanie korków to bzdura wygodna dla
                      ochrony. A bezsilnosc wyrażająca się w stwierdzeniu ze takich
                      delikwentów nie sposób wyprosić jest wielce wymowna. Ponadto to nie
                      jest jedyny problem czy zaniedbanie w zarządzaniu B.
                      • zz138b Re: nie mylmy wskazania przeszkod z wymówkami 25.10.08, 19:09
                        >Celowo zwróciłam uwage na kwestie dopracowania sankcji i ograniczeń
                        > parkowania na lewo w sensie prawnym / tablica ostrzegająca,
                        >uchwała wspólnoty zobowiazująca, poktogram z blokadą na wejściu,
                        pismo do
                        > wszystkich itp/.
                        A NIC TO JESLI NAWET WYTNIEMY LEWE KARTY WIECEJ SEPÓW WJEDZIE NA
                        ZDERZAK - JEDYNE WYJSCIE GROZBA ODHLOWANIA

                        Niech to będzie narazie tylko dla wspólnoty jednej.
                        > Moze także ta jedna wspólnota zapewni niemozność buszowania
                        > akwizytorów i ulotkarzy.
                        ULOTKARZ ZAWSZE MOZE WEJSC ZA KIMS LUB ZOSTAC WPUSZCZONY DO KLATKI
                        NIE MOWIAC JUZ O WEJSCIU NA OSIEDLE
                        To że ochrona sporządziła listę z numerami
                        > aut nadużywającymi goscinnosci / eufemizm /to nie ma znaczenia.
                        PRAKTYCZNIE TAK BO NIE MA SANKCJI, NIE MA SANKCJI BO NIE MA
                        ODHOLOWYWANIA
                        Taka
                        > lista nie powinna powstać ani byc upubliczniona bo świadczy to o
                        > całkowitym bałaganie zarządczo- administracyjnym w tym o
                        > niekompetencji ochrony.
                        A TO DLACZEGO ?
                        Generowanie korków to bzdura wygodna dla
                        > ochrony.
                        POWIEDZ TO WLASCICIELOWI SIEDZACEMU W AUCIE NR 4 W KOLEJCE DO
                        SZLABANU KT. BLOKUJE OSOBA BEZ KARTY I BEZ MOZLIWOSCI NAWRÓCENIA
                        SRZED NIEGO
                        A bezsilnosc wyrażająca się w stwierdzeniu ze takich
                        > delikwentów nie sposób wyprosić jest wielce wymowna.
                        NIC NIE PISAŁEM O BEZSILNOSCI A JEDYNIE O BRAKU WIARY W
                        SŁOWNE "WYPRASZANIE"
                        Ponadto to nie
                        > jest jedyny problem czy zaniedbanie w zarządzaniu B.
                        ZAPEWNE, O ZGŁASZANIE DALSZYCH PROSZE NA E-KARTOTECE
                        • zzagnes3 A my tak kolejny rok to samo międlimy 25.10.08, 20:03
                          Tłumaczę:
                          - wjazd na zderzak to sprawa incydentalna. Mam watpliwości czy to
                          fakt.Ochrona musi mieć procedury na takie zachowania. Ma takowe
                          kazdy dziadek parkingowy. Jak sobie nie radzą, nalezy z nich
                          zrezygnować bo niczym się nie interesuja.

                          - odholowywanie czyblokowanie, wszystko jedno. Nalezy wybrać opcję
                          łatwiejszą i tańszą i wprowadzić. Tylko obawiam się że niedopraco-
                          wana / a o tym piszę / szybko zakończy swoja działalność. Nie
                          mozemy pobierać kar to jak karać zablokowanego? Trzeba to dopraco-
                          wać albo spytac innych. Kwestia holowań wydaje się trudniejsza

                          - ulotkarze, chłopcy z pizzą i jeszcze pare osób zna kody wejściowe
                          do budynków. Opowiadanie że ktos ich wpuscił jest tylko
                          opowiadaniem. Kody wejściwe obowiazuja od czasu ekip
                          wykończeniowych czyli 5 lat conajmniej. Ile ekip technicznych się
                          tu przewineło?

                          - wysyłanie do zarzadów listy aut wjezdżających na chama to porazka
                          ochrony i swoiste jej cwaniactwo.

                          - za dużo spraw nie udaje się rozwiązać. Plac zabaw / winni inni /,
                          nowy wjazd / czekamy na Godota /, lewe parkowanie / ochrona w
                          stresie pisze listy /. Nie za wiele tego? A jakby tak dorzeucić
                          drobiazgi to lista byłaby spora / choćby z działki czy budynku B/

                          Jest godz 20.00 byłam na spacerze po osiedlu. Parkuje na sępa
                          kilkanascie aut. Wjechały na zderzak. A może ochrona ma dobre serce?

                          • zz138b zamiat "międlić" pisz konkretnie 26.10.08, 07:49
                            - "na zderzak" wydaje sie incydentalna, poki działaja podwójne
                            karty, "procedura" (co rozumiesz przez to? spisanie, porozmawianie,
                            prosba o odjechanie?wink skuteczna to odholowanie, obecna ochrona nie
                            ma tego w obwiazkach, poprzednia tez nie miała
                            - odpowiadanie że NIE SĄ wpuszczni jest TYLKO OPOWIADANIEM
                            - rozumiem ze potulujesz powszechna zmiane kodów wejsciowych i
                            zmiane ochrony (mimo tego ze bez szczegółowe umowy robia to czego
                            poprzednia firma nie robiła choc umowa ja zobowiązywała)?
                            - to nie była lista osób "wjeżdzających na chama" i doprecyzuj na
                            czym polega "porażka" i "cwaniactwo" pammietajac ze ochrona nadal
                            czeka na podpisanie umowy
                            jesli chcesz mi dołozyc znajdziesz kij ale przy najmniej poszukaj
                            lepiej, bo:
                            - o placu zabaw juz wielokrotnie pisałem, czego nie rozumiesz, że
                            nie jest własnościa B?
                            - że nowy wjazd nie jest na nier. B a wg slów zarzadcy A, w odp. na
                            nasza prosbe o otw. chociaz furtki dla pieszych - bedie bliżej na
                            przystanek - jest przez A nieodebrany
                            - o parkowaniu Ci wyjasniłem wiec sie przerzuciłaś na "problem placu"
                            Wiec pisz pod właściwy adres, b ja juz nie mam czasu informowac w
                            sprawach ktore wykraczaja poza moje kompetencje i tłumaczenia juz
                            wytłumaczonego. A o drobiazgi dotyczace B prosze po raz drugi na e-
                            kartotekę. Moze teraz ktos z A lub C z Toba pogada. Chyba ze
                            zależało Ci tylko na "dowaleniu Chałupce" co z postu inicjujacego
                            może wynikać.
                            • zzagnes3 Re: zamiat "międlić" piszę konkretnie 26.10.08, 12:54
                              - ja o parkowaniu, Ty o wjazdach. I tak mozemy się jeszcze rok sie
                              przerzucac. Patrząc na problem w perspektywie wjazdów oczywiście
                              winnych jest wielu. Ale spoglądając na problem z perspektywy
                              parkowania przy budynku B, już mniej. Więc nie namawiam do ogladu
                              całościowego sprawy, bo wiem ze nic z tego nie wyjdzie. Namawiam do
                              skutecznego uniemozliwienia parkowani w miejscach do tego nie
                              przeznaczonych a konkretnie tych zarzadzanych przez wspólnotę B
                              Wtedy dyskusja będzie konkretniejsza

                              -Oodholowywanie czy blokowanie to sprawy techniczne. Chodzi o to
                              aby coś wreszcie drgneło, chociazby na części zz. A tu przymiarki,
                              przgladanie się, deliberowanie trwające kolejny rok.A ile przy tym
                              obaw, watpliwości , zastrzeżeń / własność / aby uniemozliwić komuś
                              blokowanie wjazdu do garażu czy parkowanie na trawniku. O jakiej
                              i czyjej własnosci będziemy rozprawiać/ Czy jest sens takich rozpraw?
                              Skoro w zakresie spraw które przyjałes są kwestie prawne, dopraccuj
                              je w obszarze skuteczności przeciwdziałania parkowaniu na krzywą
                              tearz. Nic więcej

                              -sprawa wejśc do budynku była zgłaszana na tym forum juz rok temu.
                              Problem w tym ze nic w tej sprawie nie zrobiono. Podawane były
                              propozycje a może nalepka że dziękujemy akwizytorom, a może zmiana
                              kodów, a może cos innego. Nic, null reakcji administracji, null
                              reakcji ze strony zarządu.Czy winna tu wspólnota A czy może Turret?

                              -plac zabaw. Ty o własnosci, ja o porzadku podstawowym. Ty idziesz
                              w wieloletnie debaty własnościowe, mnie zalezy aby ktos zabezpieczył
                              wiszący fragment siatki wokół boiska. Można dochodzić kwestii
                              własnosciowych i mieć czysty , zadbany plac zabaw.Zmień optyke i
                              spróbuj się dogadać ze wspólnotami o bieżącym funkcjonowaniu placu,
                              takze.Inaczej, zacznij / my / zastanawiać się co dziś, nie
                              odpuszczjąc sobie spraw przyszłości. Ustalmy kto nie chce płacić,
                              ile płacić a nie zawiłe teorie czy rozważania

                              - podobnie z nowym wjazdem. Wspólnota A może go jeszcze nieodbierac
                              kilka lat. I co? Może też nigdy nie odebrać. Od kiedy to wjazd jako
                              element komunikacji osiedlowej zalezy od części mieszkańców?


                              O sprawach B / tu jako przyczynek / wspomniałam jedynie dlatego, że
                              nie jest tak iz wszyscy sa ,,be,, a tylko zarząd B jest w porządku.
                              Jest ten zarząd także nie w porządku do własnej wspólnoty choćby z
                              zaniedbaniem wykonania obowiązkowego przegladu technicznego budynku.
                              O tym wyczytałam jakiś czas temu na tym forum, sprawdziłam i fakt.
                              Termin tego obowiązku został przekroczony. A ma to związek z innym
                              zaniedbaniem / równiez wczesniejszego zarzadu / dot wad. Zalanie
                              budynku to skutek wady. Nie jest moim celem nikomu personalnie
                              dowalać. Ale kolejny rok ględzenia o niemoznosci załatwienia
                              prostych spraw zaczyna być denerwujacy. Dlatego podparłam się
                              przykładami z podwórka B ilustrujacymi że ta niemoznośc ma wiele
                              uwarunkowan, nie tylko zeewnętrzneale i wewnętrzne.A przy zupełnej
                              okazji. Zauważyłam wczoraj wieczorem, myslałam że to gra światła,
                              ciekawą próbę przemalowania elewacji budynku B w części tzw
                              podmurówki. Przyznam , że oniemiałam. Elewacja budynku nie stanowi
                              własnosci indywidualnej. Jej zmiana przekracza czynnosć zwykłego
                              zarzadu, jest naruszeniem prawa autorskiego itp. Być moze się mylę
                              ale jak zaczniemy własną twórczość radosna przenośić na elewację
                              budynku będzie zle. Proszę zainteresuj się co za szalony pomysł się
                              tu materializuje bo mam wściekle niebieska farbę i zaproponuje
                              malowanie ram okiennych. Ponoć muchy nie lecą. Pozdrawiam
                              za
                              • zz138b Re: zamiat "międlić" piszę konkretnie 26.10.08, 13:16
                                > - ja o parkowaniu, Ty o wjazdach. I tak mozemy się jeszcze rok sie
                                > przerzucac. Patrząc na problem w perspektywie wjazdów oczywiście
                                > winnych jest wielu. Ale spoglądając na problem z perspektywy
                                > parkowania przy budynku B, już mniej. Więc nie namawiam do ogladu
                                > całościowego sprawy, bo wiem ze nic z tego nie wyjdzie. Namawiam do
                                > skutecznego uniemozliwienia parkowani w miejscach do tego nie
                                > przeznaczonych a konkretnie tych zarzadzanych przez wspólnotę B
                                > Wtedy dyskusja będzie konkretniejsza
                                - kluczem do nieparkowania przez Sępy jest wjazd, a ten jest na A
                                wiec nam pozostaje parkowanie na B=> wniosek odhol.
                                - powtarzam ost. raz "parkowanie przy B" to w 90 % parkowanie na
                                działce D - wniosek jak wyżej, ewent. odholowannie w kmpetencji TP

                                >
                                > -Oodholowywanie czy blokowanie to sprawy techniczne. Chodzi o to
                                > aby coś wreszcie drgneło, chociazby na części zz. A tu przymiarki,
                                > przgladanie się, deliberowanie trwające kolejny rok.A ile przy tym
                                > obaw, watpliwości , zastrzeżeń / własność / aby uniemozliwić komuś
                                > blokowanie wjazdu do garażu czy parkowanie na trawniku. O jakiej
                                > i czyjej własnosci będziemy rozprawiać/ Czy jest sens takich
                                rozpraw?
                                tak - bo kompet. zarzadu sa okrelone granicami własnosci i prawem

                                > Skoro w zakresie spraw które przyjałes są kwestie prawne,
                                dopraccuj
                                > je w obszarze skuteczności przeciwdziałania parkowaniu na krzywą
                                > tearz. Nic więcej
                                wiec ufam, ze B bedzie odholowywac
                                > -sprawa wejśc do budynku była zgłaszana na tym forum juz rok temu.
                                > Problem w tym ze nic w tej sprawie nie zrobiono. Podawane były
                                > propozycje a może nalepka że dziękujemy akwizytorom, a może zmiana
                                > kodów, a może cos innego. Nic, null reakcji administracji, null
                                > reakcji ze strony zarządu.Czy winna tu wspólnota A czy może Turret?
                                - aby ukrócic "wejscia" niepowołanych warto :
                                nie wpuszczać + zmienic kody - jestes za?
                                > -plac zabaw. Ty o własnosci, ja o porzadku podstawowym. Ty idziesz
                                > w wieloletnie debaty własnościowe, mnie zalezy aby ktos
                                zabezpieczył
                                > wiszący fragment siatki wokół boiska. Można dochodzić kwestii
                                > własnosciowych i mieć czysty , zadbany plac zabaw.
                                wiec zwolaj zainteresowanych i t zrób, nie oczekuj ze zarzad B
                                zajmie sie budwą metra na Targówku bo to takze przekracza nasze
                                prawe reg. kompetencje

                                Zmień optyke i
                                > spróbuj się dogadać ze wspólnotami o bieżącym funkcjonowaniu
                                placu,
                                co rozumiesz przez "dogadac"?

                                > takze.Inaczej, zacznij / my / zastanawiać się co dziś, nie
                                > odpuszczjąc sobie spraw przyszłości.
                                a jesli to się wyklucza
                                Ustalmy kto nie chce płacić,
                                w B uchwała nie przeszła

                                > ile płacić a nie zawiłe teorie czy rozważania
                                >
                                > - podobnie z nowym wjazdem. Wspólnota A może go jeszcze nieodbierac
                                > kilka lat. I co? Może też nigdy nie odebrać. Od kiedy to wjazd jako
                                > element komunikacji osiedlowej zalezy od części mieszkańców?
                                praktycznie od zawsze
                                >
                                >
                                > O sprawach B / tu jako przyczynek / wspomniałam jedynie dlatego, że
                                > nie jest tak iz wszyscy sa ,,be,, a tylko zarząd B jest w porządku.
                                nigdy ttak nie twierdziłem, ale mam wrazenie ze Ty lansujesz pogląd
                                odwrotny

                                > Jest ten zarząd także nie w porządku do własnej wspólnoty choćby z
                                > zaniedbaniem wykonania obowiązkowego przegladu technicznego
                                budynku.
                                kto Ci to powiedzial? jakies dowody na ten zarzut?

                                > O tym wyczytałam jakiś czas temu na tym forum, sprawdziłam i fakt.
                                > Termin tego obowiązku został przekroczony. A ma to związek z innym
                                > zaniedbaniem / równiez wczesniejszego zarzadu / dot wad. Zalanie
                                > budynku to skutek wady. Nie jest moim celem nikomu personalnie
                                > dowalać. Ale kolejny rok ględzenia o niemoznosci załatwienia
                                > prostych
                                to Tw. zzd. sprawy sa "proste"
                                spraw zaczyna być denerwujacy. Dlatego podparłam się
                                > przykładami z podwórka B ilustrujacymi że ta niemoznośc ma wiele
                                > uwarunkowan, nie tylko zeewnętrzneale i wewnętrzne.A przy zupełnej
                                > okazji. Zauważyłam wczoraj wieczorem, myslałam że to gra światła,
                                > ciekawą próbę przemalowania elewacji budynku B w części tzw
                                > podmurówki. Przyznam , że oniemiałam. Elewacja budynku nie stanowi
                                > własnosci indywidualnej. Jej zmiana przekracza czynnosć zwykłego
                                > zarzadu, jest naruszeniem prawa autorskiego itp. Być moze się mylę
                                > ale jak zaczniemy własną twórczość radosna przenośić na elewację
                                > budynku będzie zle. Proszę zainteresuj się co za szalony pomysł
                                się
                                > tu materializuje bo mam wściekle niebieska farbę i zaproponuje
                                > malowanie ram okiennych. Ponoć muchy nie lecą. Pozdrawiam
                                > za
                                wskaz prosze na e-kartotece konkretne mmiejsce

                                i przesłucha teraz moze A i C na powyższe okolicznosci.
                              • zz138b # moj ostatni głos tutaj w tej sprawie 26.10.08, 14:05
                                - ja o parkowaniu, Ty o wjazdach. I tak mozemy się jeszcze rok sie
                                > przerzucac. Patrząc na problem w perspektywie wjazdów oczywiście
                                > winnych jest wielu. Ale spoglądając na problem z perspektywy
                                > parkowania przy budynku B, już mniej.
                                # ale mimo to wybrałaś za motyw przewodni to, choć wększość parkuje
                                na działce TP
                                >Więc nie namawiam do ogladu
                                > całościowego sprawy, bo wiem ze nic z tego nie wyjdzie. Namawiam do
                                > skutecznego uniemozliwienia parkowani w miejscach do tego nie
                                > przeznaczonych a konkretnie tych zarzadzanych przez wspólnotę B
                                > Wtedy dyskusja będzie konkretniejsza
                                # kluczem do nieparkowania przez Sępy jest wjazd, a ten jest na A
                                wiec nam pozostaje parkowanie na B=> wniosek odhol. powtarzam ost.
                                raz "parkowanie przy B" to w 90 % parkowanie na
                                działce D - wniosek jak wyżej, ewent. odholowannie w kmpetencji TP

                                >
                                > -Oodholowywanie czy blokowanie to sprawy techniczne. Chodzi o to
                                > aby coś wreszcie drgneło, chociazby na części zz. A tu przymiarki,
                                > przgladanie się, deliberowanie trwające kolejny rok.A ile przy tym
                                > obaw, watpliwości , zastrzeżeń / własność / aby uniemozliwić komuś
                                > blokowanie wjazdu do garażu czy parkowanie na trawniku. O jakiej
                                > i czyjej własnosci będziemy rozprawiać/ Czy jest sens takich
                                rozpraw?
                                # tak - bo kompet. zarzadu sa okrelone granicami własnosci i prawem

                                > Skoro w zakresie spraw które przyjałes są kwestie prawne,
                                dopraccuj
                                > je w obszarze skuteczności przeciwdziałania parkowaniu na krzywą
                                > tearz. Nic więcej
                                # wiec ufam, ze B bedzie odholowywać, wszystko inne wymaga działan
                                na wejściu a tu brak skutecznego wsparcia dysponentów wjazdu
                                > -sprawa wejśc do budynku była zgłaszana na tym forum juz rok temu.
                                > Problem w tym ze nic w tej sprawie nie zrobiono. Podawane były
                                > propozycje a może nalepka że dziękujemy akwizytorom, a może zmiana
                                > kodów, a może cos innego. Nic, null reakcji administracji, null
                                > reakcji ze strony zarządu.Czy winna tu wspólnota A czy może Turret?
                                # aby ukrócic "wejscia" niepowołanych warto :
                                nie wpuszczać + zmienic kody - jestes za taką zmianą?
                                > -plac zabaw. Ty o własnosci, ja o porzadku podstawowym. Ty idziesz
                                > w wieloletnie debaty własnościowe, mnie zalezy aby ktos
                                zabezpieczył
                                > wiszący fragment siatki wokół boiska. Można dochodzić kwestii
                                > własnosciowych i mieć czysty , zadbany plac zabaw.
                                # wiec zwolaj zainteresowanych i to zrób, nie oczekuj ze zarzad B
                                zajmie sie budową metra na Targówku bo to takze przekracza nasze
                                prawnie okreslone kompetencje, szczeółowe info na e-kartotece

                                Zmień optyke i
                                > spróbuj się dogadać ze wspólnotami o bieżącym funkcjonowaniu
                                placu,
                                # co rozumiesz przez "dogadac" i czy wiesz co przewiduje umowa A z
                                TP, jesli nie zajrzyj na e-kartoteke

                                > takze.Inaczej, zacznij / my / zastanawiać się co dziś, nie
                                > odpuszczjąc sobie spraw przyszłości.
                                # to B zaproponowało TP powołanie fundacji, dla admin placem ,
                                zapytaj co TP w tej sprawie zrobiło

                                Ustalmy kto nie chce płacić,
                                # w B uchwała nie przeszła, m.in to co uniemozliwa zarzadowi B
                                dotowania placu, zapytałaś A i C czemu tego nie robią?

                                > ile płacić a nie zawiłe teorie czy rozważania
                                >
                                > - podobnie z nowym wjazdem. Wspólnota A może go jeszcze nieodbierac
                                > kilka lat. I co? Może też nigdy nie odebrać.

                                # to co radzisz sterroryzowac zarzad A, moze zadaj to pytanie A

                                sprawach B / tu jako przyczynek / wspomniałam jedynie dlatego, że
                                > nie jest tak iz wszyscy sa ,,be,, a tylko zarząd B jest w porządku.
                                # nigdy ttak nie twierdziłem, ale mam wrazenie ze Ty lansujesz
                                pogląd
                                odwrotny

                                > Jest ten zarząd także nie w porządku do własnej wspólnoty choćby z
                                > zaniedbaniem wykonania obowiązkowego przegladu technicznego
                                budynku.
                                # kto Ci to powiedzial? jakies dowody na ten zarzut?

                                > O tym wyczytałam jakiś czas temu na tym forum, sprawdziłam i fakt.
                                > Termin tego obowiązku został przekroczony. A ma to związek z innym
                                > zaniedbaniem / równiez wczesniejszego zarzadu / dot wad. Zalanie
                                > budynku to skutek wady. Nie jest moim celem nikomu personalnie
                                > dowalać. Ale kolejny rok ględzenia o niemoznosci załatwienia
                                > prostych
                                # to Tw. zdaniem sprawy sa "proste"
                                spraw zaczyna być denerwujacy. Dlatego podparłam się
                                > przykładami z podwórka B ilustrujacymi że ta niemoznośc ma wiele
                                > uwarunkowan, nie tylko zeewnętrzneale i wewnętrzne.A przy zupełnej
                                > okazji. Zauważyłam wczoraj wieczorem, myslałam że to gra światła,
                                > ciekawą próbę przemalowania elewacji budynku B w części tzw
                                > podmurówki. Przyznam , że oniemiałam. Elewacja budynku nie stanowi
                                > własnosci indywidualnej. Jej zmiana przekracza czynnosć zwykłego
                                > zarzadu, jest naruszeniem prawa autorskiego itp. Być moze się mylę
                                > ale jak zaczniemy własną twórczość radosna przenośić na elewację
                                > budynku będzie zle. Proszę zainteresuj się co za szalony pomysł
                                się
                                > tu materializuje bo mam wściekle niebieska farbę i zaproponuje
                                > malowanie ram okiennych. Ponoć muchy nie lecą. Pozdrawiam
                                > za
                                # wskaz prosze na e-kartotece konkretne mmiejsce
                                i moze teraz przesłuchaj A i C na powyższe okolicznosci.
                                • zzagnes3 Re: # moj ostatni głos tutaj w tej sprawie 26.10.08, 17:10
                                  - namawiałam wczoraj o 20.00 abyś naocznie przekonał sie ile aut
                                  parkuje na krzywa twarz na działce B,

                                  - zgadzzam się że kluczem problemów z wjazdem na zz jest portiernia
                                  i jej okolice. Tylko , ten ,,klucz,, leży poza naszym / Twoim /
                                  zasięgiem. Stąd inne, dodatkowe propozycje. Bo jesli nie, to co
                                  pozostaje

                                  - rozprawiać można w nieskończoność / o niewdzięcznej A, o apatycznym
                                  C, o milczącym TP, o ochronie bez umowy..../ tylko to niczego nie
                                  załatwia.Można się spierać z TP o sposobach przejęcia placu,
                                  tylko na miłość boską, czy musi tam panować syf? Czy musisz nas
                                  mieszkańców zajmować sprawami niedogadania się zarządów? Nie
                                  znasz żadnych skutecznych sposobów ruszenia sprawy? Trzeba ci
                                  podpowiadać? Uchwała w B nie przeszła bo była wadliwa

                                  - sprawa z Twojego podwórka czyli obowiązkowy przegląd budynku.
                                  Powinien się odbyć w ciągu 5 lat od oddania budynku. Nie odbył
                                  się. Jakiego dowodu na nieodbycie się tego przegladu oczekujesz?

                                  - za każdym razem, gdy mowa o konkretach zapowiadasz koniec
                                  dyskusji. Nie zapraszałam do tej dyskusji więc albo nie zabieraj
                                  głosu albo jej nie kończ, bo to mało eleganckie. Odnoszę wrażenie
                                  ze zbyt skłóciłeś się z partnerami i trudno będzie z nimi
                                  cokolwiek załatwic. Prawda to czy złe ludzkie języki tylko. Tu
                                  nie proś mnie o dowody, bo to tylko moje wrażenie.
                                  • zz138b Re: # moj ostatni głos tutaj w tej sprawie 26.10.08, 18:26
                                    > - namawiałam wczoraj o 20.00 abyś naocznie przekonał sie ile aut
                                    > parkuje na krzywa twarz na działce B,
                                    NAMAWIAŁEM BYS ZAPROPONOWAŁA KONKRET - NIE POSŁUCHAŁAŚ, JEDZIESZ
                                    PUBLICYSTYKĄ

                                    JESLI ZARZAD B POPRZE MOJ WNOSEK BEDZIEMY STOSOWAC ODHOLOWNIE...
                                    DLACZEGO NIE STOSUJEMY OD DAWNA: BO A) LICZLISMY NA ROZWIQAZANIA
                                    WSPOLNE Z A I C B) MOZE NIKT WCZESNIEJ TEGO NIE PROPONOWAŁ >
                                    > - zgadzzam się że kluczem problemów z wjazdem na zz jest portiernia
                                    > i jej okolice. Tylko , ten ,,klucz,, leży poza naszym / Twoim /
                                    > zasięgiem. Stąd inne, dodatkowe propozycje. Bo jesli nie, to co
                                    > pozostaje
                                    A TY CO PROPONUJESZ?
                                    > - rozprawiać można w nieskończoność / o niewdzięcznej A, o
                                    apatycznym
                                    TO NIE KWESTIA ROZPRAWIANIA ALE KONKLUDOWANIE ALE WSKAZANIE - W
                                    ORONIE WLASNEJ - ZWYKŁEGO BRAKU INICJATYWY/WSPOLPRACY W KTORA DŁUGI
                                    ROK WIERZYŁEM, WSKAZ CHOC JEDNA INICJATYWA A, C W SPRAWACH
                                    OSIEDLOWYCH JESLI MYSLISZ ZE SAM ROZWIAZE WSZYSTKIE PROBLEMY ZZ CZY
                                    B - I TYLKO MNIE BEDZIESZ OSKARZAC O ICH NIEROZWIAZANIE- UWAAM ZE
                                    STRZELASZ WE MNIE A NIE W PROBLEMY - PROSTE!
                                    > C, o milczącym TP, o ochronie bez umowy..../ tylko to niczego nie
                                    > załatwia.Można się spierać z TP o sposobach przejęcia placu,
                                    > tylko na miłość boską, czy musi tam panować syf?
                                    ZAPYTAJ WLASCICIELA, ZROBILAŚ TO ?
                                    Czy musisz nas
                                    > mieszkańców zajmować sprawami niedogadania się zarządów?
                                    JESLI KTOS SUGERUJE MOJA WINE MAM PRAWO WSKAZAC POWODY
                                    Nie
                                    > znasz żadnych skutecznych sposobów ruszenia sprawy? Trzeba ci
                                    > podpowiadać? Uchwała w B nie przeszła bo była wadliwa
                                    POKI PLAC NIE JEST WLASNOSIA B -ZARZAD B NIC DO NIEGO MIEC NIE MOZE
                                    SKUTECZNYM SPOSOBEM MGŁOBY BYC WYSTAPIENIE PRZEZ WŁASCICIELI JAKO
                                    STRONY AKTÓW NOT. DOT. PLACU DO JEGO WLASCICIELA, A NIE WYWIERANIE
                                    PRESJI NA ZARZAD WSPONOTY BY POZAPRAWNIE FINANSOWAL CUDZA
                                    NIERUCHOMOSC
                                    >
                                    > - sprawa z Twojego podwórka czyli obowiązkowy przegląd budynku.
                                    > Powinien się odbyć w ciągu 5 lat od oddania budynku. Nie odbył
                                    > się. Jakiego dowodu na nieodbycie się tego przegladu oczekujesz?
                                    NIE OCZEKUJE DOWODU, PRZECIE WIEM KIEDY PODPISALEM UMOWE I WIEM CO W
                                    NIEJ JEST - PRZEGLAD DO 30 XI
                                    > - za każdym razem, gdy mowa o konkretach
                                    UPRAWIASZ PUBLICYSTYKE ZAANGAZOWANĄ, ABY ROZMAWIAC O KONKRETACH
                                    WARTO ZNAC REALIA
                                    zapowiadasz koniec

                                    do tej dyskusji więc albo nie zabieraj
                                    > głosu albo jej nie kończ, bo to mało eleganckie.
                                    > dyskusji. Nie zapraszałam
                                    W PIERWSZYM POSCIE POJECHAŁAŚ MI PRAWIE PO NAZWISKU, SUGERUJAC MOJA
                                    JEDNOOSOBOWA ODPOWIEDZIALNOSC, W TYM ZA SPRAWY NA KT. NIE MAM
                                    WPŁYWUOdnoszę wrażenie
                                    > ze zbyt skłóciłeś się z partnerami i trudno będzie z nimi
                                    > cokolwiek załatwic. Prawda to czy złe ludzkie języki tylko. Tu
                                    > nie proś mnie o dowody, bo to tylko moje wrażenie.
                                    WIEC NIE SUGERUJ MOJEGO ZANIEDBANIA TAM GDZIE GO NIE MA, ODNOSZE
                                    WRAZENIE ZE ROZNYM INTERESOM PRZESZKADZAM, I JESLI BYCIE W OPOZYCJI
                                    DO TYCH INTERESÓW NAZYWYASZ "SŁÓCENIEM SIE Z PARTNERAMI" TO
                                    POCZYTUJE TO SOBIE ZA KOPLEMENT

                                    NIENIEJSZYM KONCZE SWOJA OBECNOSC NA TYM FORUM, SZKODA CZASU
                                  • zz138b Re: # moj ostatni głos tutaj w tej sprawie 26.10.08, 20:25
                                    > - namawiałam wczoraj o 20.00 abyś naocznie przekonał sie ile aut
                                    > parkuje na krzywa twarz na działce B,

                                    Widze ile parkuje dlatego proponuje ich odholowywanie, daj spokój z
                                    zaangażowaną publicystyką i sugerowaniem mojej niewiedz-brku-
                                    naocznego-przekonania

                                    > - zgadzzam się że kluczem problemów z wjazdem na zz jest portiernia
                                    > i jej okolice. Tylko , ten ,,klucz,, leży poza naszym / Twoim /
                                    > zasięgiem. Stąd inne, dodatkowe propozycje. Bo jesli nie, to co
                                    > pozostaje

                                    Zaproponowałem odholowanie, Ty: pośby, listy, bezpodstawne dzialania
                                    ochrony, pilnowanie, wieczorne obchody itd ...

                                    > - rozprawiać można w nieskończoność / o niewdzięcznej A, o
                                    apatycznym

                                    To nie rozporawianie ale konkludowanie ze nie syszałe o jakiejs
                                    inicjatywie A/C w sprawach w ktorych od kilku dni mnie tu
                                    rozstrzeliwujesz, strzelasz we mnie - nie w problemy!

                                    > C, o milczącym TP, o ochronie bez umowy..../ tylko to niczego nie
                                    > załatwia.Można się spierać z TP o sposobach przejęcia placu,
                                    > tylko na miłość boską, czy musi tam panować syf?
                                    zapytaj Właściciela dzialki, zrobiłaś to ?

                                    > Czy musisz nas
                                    > mieszkańców zajmować sprawami niedogadania się zarządów?

                                    przekazuje info o realiach, choc mozesz załozyc obiegowa
                                    wersje "braku dodgadania", jesli sugerujesz moją winę ja mam prawo
                                    przestawic wyjasnienie, a moze nie chodzi o "niedogadanie" ale moze
                                    roznice interesów, lub czyjes interesy kt. ja naruszyłem?


                                    > znasz żadnych skutecznych sposobów ruszenia sprawy? Trzeba ci
                                    > podpowiadać? Uchwała w B nie przeszła bo była wadliwa

                                    A ty co proponujesz w sprawie działki D
                                    o wadliwosci uchwał rozstrzyga sad, stannowisko zarzau B jest na
                                    ekartot., nie wywieraj presji bym akceptowal pozaprawne finansowanie
                                    nieruchomosci TP
                                    >
                                    > - sprawa z Twojego podwórka czyli obowiązkowy przegląd budynku.
                                    > Powinien się odbyć w ciągu 5 lat od oddania budynku. Nie odbył
                                    > się. Jakiego dowodu na nieodbycie się tego przegladu oczekujesz?

                                    umowe na przeglad naszprawieExadministrator mogł przygotowc
                                    wczesniej, nie mam ochoty pytac dlaczego to tak długo trwało, choc
                                    mam woje zdanie, umowa przewiduje przeglad d 30 XI

                                    - za każdym razem, gdy mowa o konkretach

                                    raczej uprawiasz "ppubicystyke zaangazowana" wycelowane konkretnie
                                    we mnie, aby rozmawiac o konkretach trzeba znac realia, np. widziec
                                    wiecej niz "media pokazują"


                                    do tej dyskusji więc albo nie zabieraj
                                    > głosu albo jej nie kończ, bo to mało eleganckie.
                                    > dyskusji. Nie zapraszałam
                                    to Ty juz W PIERWSZYM POSCIE POJECHAŁAŚ MI PRAWIE PO NAZWISKU,
                                    SUGERUJAC MOJA JEDNOOSOBOWA ODPOWIEDZIALNOSC, W TYM ZA SPRAWY NA KT.
                                    NIE MAM
                                    wpływu
                                    > ze zbyt skłóciłeś się z partnerami i trudno będzie z nimi
                                    > cokolwiek załatwic. Prawda to czy złe ludzkie języki tylko. Tu
                                    > nie proś mnie o dowody, bo to tylko moje wrażenie.

                                    moze staraj sie analizowac rzeczywisosc, zwłaszcza tam gdzie chodzi
                                    o Twoje pieniadze, a wrazenia zostaw do galerii sztukiwink
                                    NIENIEJSZYM KONCZE SWOJA OBECNOSC NA TYM FORUM, SZKODA CZASU
                                    • zzagnes3 Re: # moj ostatni głos tutaj w tej sprawie 26.10.08, 20:42
                                      • zzagnes3 Re: # moj ostatni głos tutaj w tej sprawie 26.10.08, 20:53
                                        Krótko. Było wystąpienie do TP o doprowadzenie placu zabaw do
                                        porządku? Było ewentualne wystąpienie w tej sprawie do sanepidu czy
                                        nadzoru budowlanego? Nie ogladając się na wspólnoty A i C należało
                                        w interesie wspólnoty B takie wystapienie zrobić. To jest problem
                                        TP ten plac zabaw, jego gapiostwo. Dopóki TP jest włascicielem placu
                                        od niego nalezy oczekiwać i żadać właściwego funkcjonowania tego
                                        placu. Kwestia warunków na jakich miałoby się to odbywać to sprawa
                                        druga. Tak samo jak sprawa przyszłości tego placu. Mniej gadulstwa
                                        więcej konkretnych działań. Jeśli TP nie zechce rozmawiac, jest
                                        kilka sposobów aby go zachęcić. Choćby niezgodne z przepisami
                                        miejsca parkingowe.Czy podobnie będziemy się / pisze w liczbie
                                        mnogiej z uwagi na wyjatkową wrażliwość rozmówcy / bawić w sprawie
                                        wjazdu, podpisania umowy z ochrona? Oczekujesz podpowiedzi?
                                        • zz138b Własnie - mniej gadlustwa... 27.10.08, 07:45
                                          -czytalas koresp. ABC powst z woli B do TP na ekartotece?
                                          -jesli oczekujesz ze B doprowadzi do zamkniecia placu czy likwid
                                          tamtejszych miejsc parking. (bo jak piszesz nalezało t w interesie B
                                          zrobic) a potem bedziesz obserwowac jak "Matki z dziecmi" nas
                                          linczuja to zły adres, bo my zarzadzamy B a nie placem zabaw. Do
                                          zgłoszenia do sanepidu i wszelkich dzialan w sprawie placu bardziej
                                          uprawieni sa Własciciele, nie zarzad B.
                                          - po naszym stanowisku TP był uprzejmy wysmarowac pismo sugerujace -
                                          jak Ty w swych postach - ze "przez brak dogadania sie" plac jest
                                          jaki jest
                                          - podobnie z wjazdem i ochrona, przez prawie rok B oczekiwało na
                                          porozumienie, wielokrotnie aktywnie proponujac rozwiazania
                                          (zarzucasz gadulstwo) - teraz działa samodzielnie (zarzucisz rak
                                          porozumienia), postapi jak uwaza (zarzucisz kłótliwosc
                                          MOZE WIEC zastanów sie na jakim kanale nadajesz?
                                          No i błagam podaj sposób na "zachęcenie" TP do rozmów - tylko
                                          dllatego wrociłem do tgo wątku aby to usłyzeć....
                                          -
                                          • zzagnes3 Re: Własnie - mniej gadlustwa... 27.10.08, 13:03
                                            - zarząd B moze występować do TP o zapewnienie ładu, porządku i
                                            bezpiecznego korzystania z placu zabaw. To nie przekracza czynnosci
                                            zwykłego zarządu. Jesli w wyznaczonym terminie TP nie zareaguje
                                            zarząd B moze wystapic do nadzoru budowlanego czy sanepidu. Te
                                            wystąpienie nie wymagają tytułu własnosci. Fakt naruszenia przepisów
                                            porzadkowych czy sanitarnych nie ma związku z osoba zgłaszająca !

                                            -z TP proponowałam rozmawiać konkretnie i w trybie ultymatywnym
                                            jesli chodzi o bezpieczeństwo korzystania z placu zabaw. Sprawą TP
                                            jest dogadanie się co do przyszłości tego placu. To TP zabagnił. Nie
                                            zdajesz sobie z tego sprawy?

                                            -TP nie moze ani zlikwidować placu ani go zamknąć. Robiąc takie ruchy
                                            narusza prawo. Nie chcę się o tym właśnie tu rozpisywać

                                            Reasumując. Skoro zajmujesz się w podziale pracy zarządu kwestiami
                                            prawnymi, zajmuj się nimi rzeczywiście, skutecznie i jako
                                            reprezentant włascicieli. Prosisz abym podała sposób rozmowy z TP.
                                            Były takie propozycje podawane. Dot ustalenia i egzekwowania wad,
                                            dot nielegalnych miejsc parkingowych, dot placu zabaw także. Nikt
                                            z nich nie zechciał korzystać. Część stała się z powodu upływu
                                            terminu nieaktualna.Przecież obowiązek przeglądu to takżepodpowiedż
                                            z tego forum , do czego nie zechciałeś się przyznać / ale to nie
                                            grzech/. Prośba jedynie by ten spóżniony przegląd dobrze przygotowac
                                            a nie zlecić go mechanicznie. Ponawiam prośbę o ustalenie
                                            pomysłodawcy pomalowania podmurówki na podjazdach. Co to za szalony
                                            pomysł, bo chyba nie złośliwość jakiejś żle ocenianej ekipy?
                                            • zz138b Olu, january, smoki wielogłowe;-) 27.10.08, 14:19
                                              # odpisje tylko dlatego ze nie chce pozostawicc dezinformacji bez
                                              komentarza

                                              - zarząd B moze występować do TP o zapewnienie ładu, porządku i
                                              > bezpiecznego korzystania z placu zabaw. To nie przekracza
                                              czynnosci
                                              > zwykłego zarządu.
                                              # nie czytałaś e-kartoteki, moze jak january nie masz do niej
                                              dostepu bo wynajmujesz?

                                              Jesli w wyznaczonym terminie TP nie zareaguje
                                              > zarząd B moze wystapic do nadzoru budowlanego czy sanepidu. Te
                                              > wystąpienie nie wymagają tytułu własnosci.
                                              #jak ktos chce zamknac plac - moze tak zrobic

                                              Fakt naruszenia przepisów
                                              > porzadkowych czy sanitarnych nie ma związku z osoba zgłaszająca !
                                              >
                                              > -z TP proponowałam rozmawiać konkretnie i w trybie ultymatywnym
                                              > jesli chodzi o bezpieczeństwo korzystania z placu zabaw.
                                              #hahahah

                                              Sprawą TP
                                              > jest dogadanie się co do przyszłości tego placu. To TP zabagnił.
                                              Nie
                                              > zdajesz sobie z tego sprawy?
                                              # nie masz powazniejszych pytań?
                                              >
                                              > -TP nie moze ani zlikwidować placu ani go zamknąć. Robiąc takie
                                              ruchy
                                              > narusza prawo. Nie chcę się o tym właśnie tu rozpisywać
                                              >
                                              > Reasumując. Skoro zajmujesz się w podziale pracy zarządu kwestiami
                                              > prawnymi, zajmuj się nimi rzeczywiście, skutecznie i jako
                                              > reprezentant włascicieli.
                                              # moj mandat reprezentant aWłaścicieli nie obejmuje innych
                                              nieruchomosci w tym placu zabaw

                                              Prosisz abym podała sposób rozmowy z TP.
                                              > Były takie propozycje podawane. Dot ustalenia i egzekwowania wad,
                                              > dot nielegalnych miejsc parkingowych, dot placu zabaw także. Nikt
                                              > z nich nie zechciał korzystać. Część stała się z powodu upływu
                                              > terminu nieaktualna.Przecież obowiązek przeglądu to
                                              takżepodpowiedż
                                              > z tego forum , do czego nie zechciałeś się przyznać
                                              # Twoje podpowiedzi zmierzaja to tobie tylko znanych celow

                                              / ale to nie
                                              > grzech/. Prośba jedynie by ten spóżniony przegląd dobrze
                                              przygotowac
                                              > a nie zlecić go mechanicznie. Ponawiam prośbę o ustalenie
                                              > pomysłodawcy pomalowania podmurówki na podjazdach. Co to za
                                              # ostatni raz prosze o wskzanie- na e-kartotece - konkretnego miejsca

                                              # żegnam po raz drugi

                                              szalony
                                              > pomysł, bo chyba nie złośliwość jakiejś żle ocenianej ekipy?
                                              • zzagnes3 Re: Olu, january, smoki wielogłowe;-) 28.10.08, 02:02
                                                Konkludujac stwierdzam że:

                                                - nie reprezentujesz własciwie wspólnoty której to reprezentowania
                                                podjałes się na ochotnika,

                                                - podjąłeś się dbania o kwestie tzw prawne tylko nie podałeś kogo
                                                reprezentujesz: wspólnotę, siebie, nikogo?

                                                - twierdzisz ze Twój mandat nie obejmuje innych nieruchomości na
                                                placy zabaw. Tym stwierdzeniem wystawiasz sobie wizytówkę

                                                - prosisz o podpowiedzi a jesli sa tobie niewygodne wietrzysz
                                                spisek i knucie. Skąd az taka podejrzliwosć przy Twoim zerowym
                                                stazu i takowym doswiadczeniu?

                                                - nie pisałam wczesniej ale za swoja funkcje bierzesz wynagrodzenie
                                                na warunki wspólnoty wcale niezłe. Bąż więc łaskaw nie być
                                                takim arogantem jesli ktoś pyta co zrobiłeś? Jak sobie radzisz
                                                z problemami wspólnoty?. To rada. Narazie poza autoreklamą nie
                                                mogę nic konkretnego odczytac z Twoich sprawozdań / winni oni
                                                nie ja, piszę a oni nie odpowiadaja itp /.

                                                - podobno obecny zarzadca odmawia z Toba współpracy? Prawda to?
                                                Powodęm są wymagania czy inne kwestie?
                                                • zz138b Re: Olu, january, smoki wielogłowe;-) 28.10.08, 19:47
                                                  1. Wspólnotę reprezentuje 3-os. zarzad a nie ja, czy uwazasz ze dwie
                                                  pozostałe osoby sa "sterroryzowane" przeze mnie? Twoje "zarzuty" sa
                                                  główne mieszanina niewiedzy i populizmu - dlaczego nie postawisz ich
                                                  na e-kartotece?/ A do B zarzadu byl tłum chęnych ?wink
                                                  2. odp. znajdzisz w ustawie, zadam pytanie w Twoim stylu: "pozornie
                                                  krytykujesz B ale realnie dowalasz tylko Chałupce - czy słuzysz tym
                                                  których interesy naruszył"?
                                                  3. raz namawiasz do finansowania placu (kt. bezpodstawnosc
                                                  tłumczyłem setki razy) a potem namawiasz do wniosku o zamykanie
                                                  placu - Ty sam/a(?) sobie wystawias swiadectwo
                                                  4. Nic nie "wietrzę", jesli odpoiedz mija sedno problemu to pytam
                                                  ponownie, sprawy wspolnoty sledze od 5 lat i wiele razy widziałem
                                                  jak ktos zarabniał na nazej/Waszej naiwnosci. Jesli by pozostali
                                                  członkowie zarzadu B mieli stale i rażąco odmienne poglądy po prostu
                                                  mogliby mnie zawsze przegłosowac!, realizujac Twoje nieralistyczne
                                                  postulaty.
                                                  5. Twoje "podpowiedzi" (w stylu patrz pkt 3) oceniam jako
                                                  prowokacje, bo od wielu
                                                  miesiecy/moze juz lat nie masz odwagi by je dac z podaniem nazwiska,
                                                  wysyłane z kilku nicków,
                                                  Tw. wiarygodnosc ocenili inni, podaje jeden przykład
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=78158804&a=78203203
                                                  sa sprzeczne wwewnętrznie (przyklad placu). Pozostali czl. zarzadu
                                                  takze otrzymuja zwrot kosztow, maja identyczne kompetencje i
                                                  odpowiedzialność, jednak zawsze przesłuchujesz tyllko mnie, czy
                                                  dlatego ze nie godze sie na zamat spraw pod dywan, czy jestem
                                                  jedynym "zywiacym trolla"? Moze jako niewłasciciel nie mozesz wejsc
                                                  na e-kartoteke wiec i "odczytac"?
                                                  6. O przyczynach rezygnacji Admina i ocenie Jego wkrótce
                                                  przeczytasz. Admin wypowiedział umowe zarzadowi, nie mnie.
                                                  • zz138b nie gadam z nieznajomymi 28.10.08, 19:48
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=78158804&a=78213899
                                                  • zzagnes3 Re: Olu, january, smoki wielogłowe;-) 28.10.08, 22:36
                                                    - personalnie nikogo staram się nie atakować. To nie mój styl ani
                                                    moja pasja. Tak się złozyło, ze jako jedyny często zabierasz tu
                                                    głos. Polemizuję więc z tymi opiniami.

                                                    - nie ma planu pracy zarządu i tam wyspecyfikowanych konkretnych
                                                    zamierzeń czy przymiarek. To wygodne bo trudno ocenic kto ma
                                                    efekty a komu zwyczajnie nie wychodzi.Ktoś odpowiada za techniczna
                                                    strone budynku. Więc przypominałam tu kilka razy ze zaniedbał
                                                    obowiązkowy przegląd. Jak funkcjonują urządzenia budynku po
                                                    części wiadomo. Sypia się zle konserwowane i spodziewaj się że
                                                    na ten temat napiszę w odpowiednim czasie. Ktoś odpowiada za
                                                    wpłaty a zaległość TP nie zmienia się od dłuższego czasu. Narazie
                                                    o grubszych sprawach typu plac i boisko, ochrona, parkowanie było.

                                                    - oz tym finansowaniem placu to przesadzasz. Zdaje się były zbierane
                                                    podpisy pod uchwała dot fonansowania placu z funduszu remontowego
                                                    Nie pamiętam która z nas ja czy matka precyzyjnie wyjaśniały brak
                                                    podstaw prawnych takowej uchwały.Zatem wmawiasz mi coś czego nie
                                                    bylo.Także z zamykaniem placu albo mnie nie zrozumiałes albo coś
                                                    ci się pomieszało. Namawiam do zmuszenia TP utrzymywania placu.
                                                    Do czasu przejęcia przez fundację / to błąd / czy stowarzyszenie
                                                    / to lepiej /

                                                    - frnomen wspólnot a dokładniej pracy dla nich polega na tym ze
                                                    trzeba się starać aby być z tej pracy usuniętym / myslę tu o
                                                    etatowcach z zewnątrz czy wewnątrz. Chyba że pojawi się konkurencja
                                                    Ten fenomen bierze się stąd, że najwyżej 10% interesuje się wspól-
                                                    nota i problemami zarzadzania. Więc z tym przegłosowaniem to
                                                    spokojnie. Trochę socjotechniki i wszystko przegłosujesz

                                                    - sprawy wspólnoty sledzisz, jak piszesz, już 5 lat. Doprecyzujmy:
                                                    tkwisz w strukturach czy to kontrolnych czy zarządczych a więc
                                                    tkwisz z pozycji władczej.

                                                    - piszesz , że moje wypowiedzi to prowokacja. O ile sobie przypominam
                                                    z kilku moich rad skorzystałes. Zresztą do czego miałabym
                                                    prowokowac osoby dorosłe, w pełni władz umysłowych, na ogół
                                                    wykształcone?

                                                    - gdyby członkowie mieli rażąco różne poglady toby ciebie przegłoso
                                                    wali, piszesz. No to bardziej skomplikowana sprawa i nie zawsze z
                                                    pogladami ma coś wspólnego.

                                                    - czyli potwierdzasz, że administrator chce albo już zrezygnował.
                                                    Nie będę go oceniała zrobi to zarząd. Mam jedna serdeczna w związku
                                                    z tym prosbę. Niech to będzie ocena merytoryczna a nie jak z firma
                                                    sprzatajaca czyj to syn szef tej firmy. To taka prosba moja
                                                    Obiecuję komentarz do opinii zarządu nt rezygnacji administratora
                                                    Tu pytanie czy księgowosc na miesiąc przed rocznym bilansem
                                                    przejmie biegły czy jakos to inaczej?
                                                  • zz138b Re: Olu, january, smoki wielogłowe;-) 29.10.08, 15:00
                                                    personalnie nikogo staram się nie atakować. To nie mój styl ani
                                                    > moja pasja. Tak się złozyło, ze jako jedyny często zabierasz tu
                                                    > głos. Polemizuję więc z tymi opiniami.

                                                    1. "starasz się" ale Ci nie wychodzi - wiec przestane zabierac głos
                                                    bo moje poczucie obowiazku informowania zmienia sie
                                                    w "pozywkę" dla anonima o kilku tozsamosciach, którego jako jedyny
                                                    nie ignorowałem.

                                                    - nie ma planu pracy zarządu i tam wyspecyfikowanych konkretnych
                                                    > zamierzeń czy przymiarek.

                                                    Są, zajrzyj na e-kartot.

                                                    >To wygodne bo trudno ocenic kto ma
                                                    > efekty a komu zwyczajnie nie wychodzi.Ktoś odpowiada za
                                                    >techniczna strone budynku. Więc przypominałam tu kilka razy ze
                                                    >zaniedbał obowiązkowy przegląd. Jak funkcjonują urządzenia budynku
                                                    po części wiadomo. Sypia się zle konserwowane i spodziewaj się że
                                                    > na ten temat napiszę w odpowiednim czasie.

                                                    2. jesli zalezy ci na jakosci a nie na PR zwalczaniu zarzadu B, to
                                                    napisz juz teraz, na e-kartotece!

                                                    > Ktoś odpowiada za
                                                    > wpłaty a zaległość TP nie zmienia się od dłuższego czasu.
                                                    A gdyby kogos zwolnic za zaniedbania przy egzekw. tego długu także
                                                    napisałabys ze znowu zwalniamy zasłuzonych ale powiazanych z
                                                    exzarzadcą?

                                                    >Narazie
                                                    > o grubszych sprawach typu plac i boisko, ochrona, parkowanie
                                                    było.

                                                    Konkluzja taka: A i C milcza, starania B nic nie zmienią. Do dzis
                                                    nie wiemy czy A przejmie plac czy się z tego wycofa.
                                                    >
                                                    > - oz tym finansowaniem placu to przesadzasz. Zdaje się były
                                                    zbierane
                                                    > podpisy pod uchwała dot fonansowania placu z funduszu remontowego
                                                    > Nie pamiętam która z nas ja czy matka precyzyjnie wyjaśniały brak
                                                    > podstaw prawnych takowej uchwały.Zatem wmawiasz mi coś czego nie
                                                    > bylo.Także z zamykaniem placu albo mnie nie zrozumiałes albo coś
                                                    > ci się pomieszało. Namawiam do zmuszenia TP utrzymywania placu.
                                                    > Do czasu przejęcia przez fundację / to błąd / czy stowarzyszenie
                                                    > / to lepiej /

                                                    3. uchwala [ okazała sie ] przyatnym sondażem
                                                    NAPISZ JAK ZMUSIC TP DO "utrzymywania placu", za pewne któryś z 1200
                                                    właścieli skorzysta z Twej rady - albo zrób to sam/a! Skoro wiesz ze
                                                    to poza kompet. zarzadu to na coo czekasz 5 lat?

                                                    > - frnomen wspólnot a dokładniej pracy dla nich polega na tym ze
                                                    > trzeba się starać aby być z tej pracy usuniętym / myslę tu o
                                                    > etatowcach z zewnątrz czy wewnątrz. Chyba że pojawi się
                                                    konkurencja
                                                    > Ten fenomen bierze się stąd, że najwyżej 10% interesuje się
                                                    wspól-
                                                    > nota i problemami zarzadzania. Więc z tym przegłosowaniem to
                                                    > spokojnie. Trochę socjotechniki i wszystko przegłosujesz

                                                    4.KR (4 LATA) nie miała ZADNYCH WŁADCZYCH, kazdy Własciciel mógł
                                                    przyjsc i robic to samo TAKZE TY, ZWLASZCZA TY SKORO MASZ TAKA
                                                    WIEDZE I TYLE DOBYCH RAD
                                                    Gdybył był biegły w socjotech to bym sie na tym forum w ogóle nie
                                                    pojawiał, z "wybitnymi teoretykami" nie mozna wygrać na słowa.

                                                    > - sprawy wspólnoty sledzisz, jak piszesz, już 5 lat. Doprecyzujmy:
                                                    > tkwisz w strukturach czy to kontrolnych czy zarządczych a więc
                                                    > tkwisz z pozycji władczej.
                                                    >
                                                    > - piszesz , że moje wypowiedzi to prowokacja. O ile sobie
                                                    przypominam > z kilku moich rad skorzystałes. Zresztą do czego
                                                    miałabym
                                                    > prowokowac osoby dorosłe, w pełni władz umysłowych, na ogół
                                                    > wykształcone?

                                                    5. january33 olu czy - i jak Ci zaufac/Tw "radom" jesli nawet
                                                    tozsamosci zmieniasz?
                                                    >
                                                    > - gdyby członkowie mieli rażąco różne poglady toby ciebie przegłoso
                                                    > wali, piszesz. No to bardziej skomplikowana sprawa i nie zawsze
                                                    z
                                                    > pogladami ma coś wspólnego.

                                                    Chyba komuś ubliżasz.

                                                    > - czyli potwierdzasz, że administrator chce albo już zrezygnował.
                                                    > Nie będę go oceniała zrobi to zarząd. Mam jedna serdeczna w
                                                    związku
                                                    > z tym prosbę. Niech to będzie ocena merytoryczna a nie jak z
                                                    firma
                                                    > sprzatajaca czyj to syn szef tej firmy. To taka prosba moja
                                                    > Obiecuję komentarz do opinii zarządu nt rezygnacji administratora
                                                    > Tu pytanie czy księgowosc na miesiąc przed rocznym bilansem
                                                    > przejmie biegły czy jakos to inaczej?

                                                    6. gdyby jakosc pracy poprz. firmy była zadowalajaca, zarzad - a nie
                                                    ja!- by ja zatrzymał, szanse dawał przez pół roku. Więc po co Toja
                                                    bezczelna manipulacjo-suestia?! Czy zwalniajac [przedpoprzedniego
                                                    zarzadce Wspólnota powinna zachowac jego brata ] - aministratora i
                                                    nie oceniac jego pracy - bo podniesiesz zarzut ze "zwalnia sie
                                                    rodzine zarzadcy". Jesli zas nie rozumiesz wpływu czynnikow
                                                    pozaumownych lezacch po stronie usługodawców na jakosc ich pracy to
                                                    może nie rozuMiesz tez wielu innych.
      • zzagnes3 Nie tak widzę problem 24.10.08, 12:56
        Nie o systemie dostępu pisałam, lecz o parkowaniu w miejscach do
        tego nie przeznaczonych.Chodziło mi o problemy powodowane przez auta
        np. utrudniajace lub blokujace wjazd do garażu,auta blokujące drogę
        ppoz, auta ograniczające widoczność innym uzytkownikom drogi itp itp
        Być moze ma tu miejsce posługiwania się sfałszowanym dokumentem
        wjazdu lub posługiwaniem się takim dokumentem przez osobe do tego
        nie uprawnioną. Słowem ,,X,, klasycznych sytuacji naruszenia
        przepisów porzadkowych. Auta parkują na krzywą twarz w liczbie nieco
        większej w piatkowo-sobotnie wieczory. Nie chce mi się wierzyć aby
        akurat w te dni wjezdżano na karty / wydane poza kontrola /. Moja
        propozycja dotyczyła więc zajęcia się tymi autami , co jest
        łatwiejsze i prostsze, zamiast wielkich debat o szczelnosci ochrony.
        Zwróciłam także uwagę na fikcję z naklejaniem karteczek o nieprawnym
        parkowaniu. Co ta karteczka ma sprawić np w stosunku do własciciela
        auta od pół roku parkującego gdzie się da? Ta karteczka to fałszywka
        majaca pozornie zaświadczać że ochrona jest i działa. Ale to nie o to
        przecież chodzi. Firma tzw ochroniarska która nie ma sposobu innego
        jak naklejanie karteczek niech się zajmie słupami ogłoszeniowymi.
    • zz138b Re: Wystarczy 29.10.08, 13:10
      moja obecnosc na tym forum traktowałem jako obowiazek informacyjny
      wobec Włascicieli niezadowolonych ze standardu e-kartoteki, nawet
      wbrew radom bardziej doswiadczonych forumowiczów

      za wszystkie cenne uwagi dziekuje, starałem sie zawsze reagowac, ale
      mam wrazenie ze zostało to wykorzystane jako sposób na uczynienie
      mnie wizerunkowo jedynym "winnum" wszystkim problemom ZZ, to sprzyja
      pewnie tym kt. interesy naruszam a odrywanie mnie od spraw dla
      wspolnoty waznych.

      dlatego po konsultacji z cżł. zarzadu B i przedt. KR B rezygnuje z
      dalszej tu aktywnosci, nigdy nie byłem i nie jestem jego
      przewodniczacym a tym b. rzecznikiem

      nawet jesli ktos napisze tu jutro ze z konta B znikneło 100 000
      dolarow i to tez pewnie wina Chałupki - nie bede reagowałwink

      jesli Właściciel B oczekuje informacji - zapraszam na priv lub e
      kartoteke, dyzur itp. udziele kazdej informacji
      • mar-zz co za kobieca natura...... 29.10.08, 23:06
        Nikt Ciebie tu nie wzywał ani prosił. Sam właczyłeś się do dyskusji.
        Sam w tej dyskusji ustawiłes się w roli strony. A teraz obwieszczasz
        wszem i wobec ze zabierasz zabawki i idziesz do domu. Czegos tu nie
        rozumiem
    • zzagnes3 Re: w ost. słowie 29.10.08, 13:55
      wrodzona grzeczność i szanowanie rozmówcy zmuszaja mnie do kilku
      wyjasnień: Oto one

      - To że Ty masz wrażenie bycia atakowanym, to tylko wrażenie.
      Obiektywna rzeczywistosc jest inna. Wrażenia czasami dodają
      skrzydeł / jak Rebbull / czasami mocno dołuja

      -Do anonimowości na tym forum mam prawo i z tego prawa korzystam.
      Sprawy które poruszam sa odpersonalizowane. Czy podpis pod postem o
      zniszczonej klamce / przykład /przyspieszy jej wymianę? Obowiązek
      legitymowania się nawet przy zakupie biletu kolejowego to lata 30
      u wschodniego sąsiada. Tam anonimowość była równa z
      antypaństwowoscia. Ale może masz racje. Był porządek

      - To co jest na e-kartotece żadnym planem nazwać nie można. Jak taki
      plan winien wygladać zapewne wiesz. Nalezy rozróżnić plan przedsię-
      wzięc od opisu obszarów własnej aktywnosci. Plan to konkretne
      zobowiązanie do konkretnych czynnosci w konkretnym czasie wraz ze
      wskazaniem oczekiwanych efektów / tez konkretnych /. Brak
      konkretów uniemozliwia obiektywna ocenę. Ale brak konkretów moze
      byc w tym przypadku metoda unikania takich ocen i zastepowania ich
      ocena własna czyli autoreferatem o staraniach, trosce, walce,
      / a ze bez efektów to sprawa inna - gdzie przyrzekalismy efekty?/

      - nie korzystam z e-kartoteki. Powody wyjasniałam choć takiej
      potrzeby nie było. Wszak to nie jest obowiązek. Prawo do wypowia-
      dania opinii o funkcjonowaniu i zorganizowaniu osiedla mają
      własciciele i nie własciciele, starsi i zupełnie młodzi.....

      - jeżeli uchwała , jak piszesz, była prywatnym sondażem to obowiązkie
      zbierającego pod nią podpisy było o tym poinformować. Jeśli nie
      to dopuszczono się kłamstwa i wprowadzania w błąd ludzi którzy
      w sondażach udziału nie biorą. Tu apel na przyszłość. Nie
      podpisujcie Państwo niczego zbieranego obiegiem bo wcale nie musi
      to być zbieranie podpisów pod uchwała lecz np pod czyms innym

      - skoro KR nie miała zasobów władczych to po co ja wybierano? A może
      tylko po to aby mieć dobre pole do startu? Jak nie wydzie to nic
      nie moglismy, jak wyjdzie to my w trosce o nasze wspólne dobro....
      Tak to było?

      - wątek o rodzinie osób tu zatrudnianych jest dowodem niskiej kultury
      Tego się nie wyciaga w żadnych okolicznosciach. Tego nie nalezy
      utrwalać na pismie i nadawać formę zarzutu czy winy. Raz jeszcze
      nawiąże do kultury kraju sąsiedniego. Tam rodzina wroga ludu za
      to ze była rodzina była represjonowana na równi ze skazanym. Tak
      mocno te praktyki utkwiły w genach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka