ramin
01.09.10, 12:46
Wg komunikatu gieldowy LC Corp po 6ciu miesiacach 2010 zanotowal 28 mln zl
zysku przy obrotach 97 mln zl. Z tego zysk na sprzedazy II etapu osiedla Przy
Promenadzie to 24.5 mln zl. Marza brutto osiagnieta na tych mieszkaniach to
32%. Spowodowalo to wzrost kursu spolki o ponad 14%.
Podobne dane ujawnia Budimex, twierdzac, ze takich marze w budownictwie
mieszkaniowym (glownie rynek warszawski) sa duzo lepsze niz w innych
dziedzinach dzialalnosci spoli, tj budownictwo drogowe, inzynieryjne,
infrastruktura.
Jest to pewien fenomen ze calu czas obserwuje sie wzmozony popyt na
mieszkaniowke. Sa tu obecnie marze niespotykane w innych galeziach gospodarki,
gdyz branza developerska korzysta ze spadajacych cen materialow i uslug
budowlanych (na przestrzeni ostatnich 2 lat) i stalego, silnego popytu ze
strony konsumentow, wspieranego jeszcze przez panstwo. W chwili obecnej nie ma
zatem przeslanek do twierdzenia o presji na developerow w kierunku obnizania
cen i marz.
Zmienic to moze:
1. szybkie wycofanie rzadu z wspierania RnS i regulacje dotyczace ograniczania
akcji kredytowej dla klientow o malej sile nabywczej - zaczyna sie o tym
mowic, ale mam wrazenie ze lobbysci bankow i developerow sa w stanie ukrecic
leb kazdej takiej inicjatywie.
2. nasycenie rynku nowymi inwestycjami - w ostatnich miesiacach rusza wiele
nowych projektow ktore beda oddawane w 2011,12, do polowy 2011 nie widze zeby
ilosc nowych mieszkan na sprzedaz miala sie znaczaco zwiekszyc. Ten czynnik w
krotkiej perspektywie czasowej dzialac nie bedzie
3. ogolny kryzys finansowy na skale europejska/swiatowa powodujacy dratyczne
obnizenie optymizmu konsumentow w Polsce. Jeszcze raz podkreslam - drastyczne
- bowiem obserwujac kryzys 2008/9 w polsce i w inych krajach europejskich
odnosze wrazenie ze Polacy nie przejeli sie tym co sie dzieje tak jak inni.
Mieszkania poza tym sa w Polsce dobrem podstawowym, zaspokojenie potrzeby
posiadania na wlasnosc mieszkania jest u Polakow tak silne ze sa w stanie
oddac wiele za wlasny pek kluczy i kilka metrow kwadratowych w stanie
developerskim. To powoduje ze sprzedaz mieszkan tak naprawde zmienia sie
nieznacznie mimo slabszych wynikow gospodarczych.
Reasumujac nie widze przeslanek do szybkiej zmiany cen nowych mieszkan i
kupuje akce developerow zakladajac ze zaden wielki kryzys nie przyjdzie
szybko. Sprzedam te akcje w polowie 2011 gdy rzad rzeczywiscie zacznie
wycofywac sie z wspierania developerki i bankow i gdy nowe projekty zaczna
wchodzic na rynek.